Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Nasze elity uwierzyły we własną propagandę


 Mamy problem, nie ma już wątpliwości, co do faktu, że nasza elita, a przynajmniej jej dominująca część – niestety – podkreślmy – niestety – popełniła największy błąd, jaki mogą popełnić rządzący czymkolwiek. Chodzi o wiarę, we własną propagandę. Jeżeli to nastąpi w jakimkolwiek stopniu, to potem spirala samo upewniania się oparta na samooszukiwaniu się trwa w nieskończoność – granicą ostateczną jest śmieszność, tyrania i upadek systemu.
Niestety obserwując i słuchając to, co mają do powiedzenia przedstawiciele naszej elity, w tym w szczególności osoby znające się dziedzinowo na niektórych aspektach państwa ze względu na to, że zjedli zęby na np. wojsku, sądownictwie, administracji itp., – nie da się zrozumieć niektórych wypowiedzi, co niektórych osób.
Przykładowo to przecież jest zupełnie nie zrozumiałe, dlaczego osoby będące emerytowanymi wysokimi wojskowymi, w tym także obecnie czynnymi na stanowiskach doradczych różnego szczebla – sączą z siebie retorykę partii siły. Zmierzającą wprost do konfrontacji. Nie ma, bowiem możliwości, żeby człowiek, który spędził 30 lub 40 lat w wojsku – doszedł do szczebla generała, nie wiedział i nie rozumiał jaki jest jego dzisiejszy stan! Oczywiście wiadomo, żeby takie osoby w żadnej mierze nie przyczyniały się do osłabienia morale i nie służyły „tubom propagandowym kremlowskiej propagandy” za źródła do różnych mniej lub bardziej udanych felietonów – najlepiej powinny milczeć. Za to dostają wysokie emerytury. Jednakże nie da się zrozumieć, dlaczego niektórzy z nich pozwalają sobie nie tylko na hurraoptymizm w kwestii np. zwalczania „zielonych ludzików”, jednakże przede wszystkim nie da się zrozumieć powodów, dla których ci ludzie zachowują się tak, jakbyśmy mieli armię mniej więcej w takim stanie i o takim potencjale jak Izrael.
Podobnie jest z niestety znaczącą częścią polityków. Przecież przynajmniej ci najważniejsi znają prawdę o zamożności i źródłach dochodów naszego państwa. To nie jest wiedza tajna, wystarczy odwiedzić właściwą komisję sejmową, albo postudiować stronę internetową ministerstwa finansów, chociaż na komisji zawsze można zapytać fachowego urzędnika i uzyskać odpowiedź, co się kryje pod niektórymi mniej jasnymi zapisami. Prawie na pewno, również ci ludzie znają statystyki problemów społecznych i ich rozłożenie na terytorium kraju, przy czym mają świadomość cen i kosztów utrzymania. Dlaczego zatem ci wszyscy ludzie są nadal za utrzymaniem systemu, w którym najbiedniejsi, biedni i słabo zarabiający, (czyli około 70% społeczeństwa), utrzymuje państwo dla tych, którym jest lepiej? Dlaczego nie zmieni się systemu podatkowego tak, żeby biedni mieli nieco lżej? Przecież nawet ze względu na stymulowanie procesów mnożnikowych w gospodarce, ci wszyscy biedni i chorzy często ludzie – każdy grosz władują w naszą gospodarkę, wzbogacając handel i usługi!
Wreszcie trzecia obserwacja – przecież wielu czcigodnych Ojców i czcigodnych matek Narodu, to przedsiębiorcy. Często są wśród nich ludzie, którzy ciężką pracą i poświęceniem doszli do posiadanego poziomu zamożności. Na pewno wielu z nich doświadczyło nazwijmy to „innego” traktowania przez niektóre urzędy i służby państwowe, gdzie przykładowo, jako podatnicy byli traktowani z góry, jako złodzieje i oszuści itd. Dlaczego skoro ci ludzie wiedzą, jak dramatycznie ciężko jest prowadzić w Polsce działalność gospodarczą będąc małym lub średnim przedsiębiorcą. Nie robią niczego – nie zrobili niczego pomimo pewnych prób (pan Palikot), żeby zmienić system na taki, który będzie gwarantował zmianę filozofii.
Jedynie słuszna partia rządząca, jako partia formalnie wyznająca kłamliwą, ludobójczą i wrogą człowiekowi ideologię neoliberalną przez lata prowadzi politykę zmniejszania udziału państwa w państwie. Jest mniej państwa w gospodarce, mniej w służbie zdrowia, mniej w generalnym socjalu, nawet wycofało się z zapewnienia bezpieczeństwa. To zrozumiałe, bo nie ma benefitów, całą śmietankę naszego wzrostu – spijają zagraniczne pijawki, które bezczelnie śmią nazywać się inwestorami, podczas gdy to zwykli kolonizatorzy i eksploatatorzy. Niestety jednak, ta partia robi wszystko w taki sposób, że Polacy są upokarzani na każdym kroku w swoim własnym kraju.
Przecież tak nie musi być! Naprawdę można zorganizować inaczej państwo, nie musimy ewoluować w kierunku systemu oligarchicznej Ukrainy!
O innych kwestiach jak służba zdrowia, problemy mieszkalnictwa, problemy wsi, zagadnienie emerytalne, – nie ma, po co wspominać, ponieważ w naszej kolorowanej lub ubłękicanej przez niektóre przeważnie zagraniczne media w kraju rzeczywistości, nie ma miejsca na realny dialog. Liczy się tylko fikcja, potem jakoś tam będzie, albo nie będzie. I co na to poradzimy?
Nasze elity uwierzyły we własną propagandę i prowadzą kraj do zguby, nikomu nie odmawiamy patriotyzmu, ale apelujemy o rozsądek i zakończenie samo oszukiwania się!

Tags: , , , , , , , ,

3 komentarze “Nasze elity uwierzyły we własną propagandę”

  1. jaszczurka3
    22 marca 2015 at 11:08

    Elity uwierzyły nie tylko we własną propagandę, ale również we własną NIEOMYLNOŚĆ.
    Utwierdzą się w tym przekonaniu po najbliższych wyborach prezydenckich (żadnej rewolucji!) i parlamentarnych (bo jest DOBRZE!).

    Nic się nie zmieni.

    Biedni bardziej zbiednieją, żeby bogatsi mieli lepiej i umacniali się w sprawowaniu władzy.

    Taka jest istota KAPITALIZMU.

    Ma być dobrze posiadaczom KAPITAŁU i ludziom bogatym.

    Instytucje państwa mają bronić tego układu – bo taka jest istota obowiązującego USTROJU, tak jak w poprzednim najważniejsze miały być interesy ludzi pracy.

    Miały, ale nie były – bo okazało się trudnej zadbać biurokratycznymi metodami o SZCZĘŚCIE LUDU, niż obecnie – umocnić dobrostan 10-15 % lepszej części społeczeństwa.

    I po to przed prawie 26-ciu laty przeprowadzono REWOLUCJĘ Solidarności, po to był okrągły stół i częściowo wolne wybory w czerwcu 1989, żeby lepiej było NIEKTÓRYM, nie wszystkim, bo to częściowo NIEOSIĄGALNE.

    Ówczesna klasa panująca nie była w stanie zapewnić nadzoru nad uzyskaniem wysokiej wydajności społecznej, no bo dlaczego niby miała się zmuszać do wysiłku, skoro rządziła? Stąd ciągłe i nieustanne NIEDOBORY dóbr i protesty społeczne, skoro cała para szła w gwizdek, czyli nadzór nad dzieleniem coraz mniejszego bochenka.

    Obecnie cała para idzie w chwalenie tego, że PANUJĄCE ELITY stworzyły nam wszystkim w Polsce RAJ.

    Jest wyższa dyscyplina pracy, bo dotyczy tylko części społeczeństwa mającego pracę.

    Tylko ta dyscyplina i towarzyszący jej strach o pracę, zdrowie i rodzinę – jest stale na granicy równowagi, z dorozumianym poczuciem krzywdy, zwłaszcza wobec zbliżającego się bankructwa systemu emerytalnego w Polsce.

    Podzielam zniesmaczenie autora wobec wypowiedzi niektórych nad-aktywnych emerytowanych wojskowych, mających na celu podkręcanie spirali medialnego zagrożenia ze Wschodu.

    Lepiej jakby milczeli, szczególnie wobec mizerii militarnej Polski, do której w dużym stopniu się przyczynili, gdy nosili mundury.

    Usiłuje się nadrobić tę MIZERIĘ poprzez promowanie wizerunków licznej młodzieży z tzw. klas mundurowych.

    Tylko że ta młodzież kształci się z nadzieją na uzyskanie pewnych ETATÓW w Siłach Zbrojnych RP, bez rozumienia KONSEKWENCJI, czyli ewentualnej gotowości do poświeceń za Ojczyznę.

    Po prostu młodzież rozumie ducha KAPITALIZMU i dąży do pozyskania PEWNEGO źródła utrzymania, jako stabilnego MIEJSCA PRACY, nie SŁUŻBY! Nawet na 12 lat, bez prawa do emerytury mundurowej.

    Dlatego kreowana jest dalsza medialna fikcja i pokazywani są młodzi ludzie, a na ich tle wygłasza się patriotyczne hasła i wojownicze komentarze, z którymi Ci młodzi ludzie nie mają i nie chcą mieć nic wspólnego.

    No i ciągła obecność w TV kilku tych samych emerytowanych wojskowych wypowiadających się jako SPECJALIŚCI.

    Zapomnieli, że wojsko jest od realizacji polityki ustalanej przez CYWILNYCH POLITYKÓW, a wypowiadają się w tematach stricte politycznych, bez stosownych uprawnień.

    Matrix militarny w Polsce trwa i cała nadzieja w rozsądku i sile Demokratycznych Niemiec na powrót do normalności w Europie, bez wtrącania się podżegaczy z byłej kolonii brytyjskiej położonej pomiędzy dwoma oceaniami.

  2. wieczorynka
    23 marca 2015 at 17:25

    Polskie polityczne “elity” (cudzysłów nie jest przypadkowy)uwierzyły we własną propagandę i tu zgadzam się całkowicie z Autorem. To, że nadmierna wiara czyni czuba już też pisałam, chcę tylko przypomnieć też po raz kolejny, że oprócz “elit” w obecnych granicach polski żyje 38 milionów ludzi (no powiedzmy, że 3 mln wyjechało na przysłowiowe wyspy), o tym,że nadmierna wiara w cokolwiek szkodzi, również pisałam. Zadałam sobie natomiast pytanie, ile szkody wyrządzają politycy własnym społeczeństwom?

  3. JanekGajos
    23 marca 2015 at 23:21

    Nie było żadnej rewolucji. Zmiana systemu została zaplanowana wczesniej, zatwierdzona i wykonana.Nikt nie obalył komuny bo ona się przekształciła zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. No, że niby Bolesław W to zrobił, bez jaj. Gorbaczow wykonał robotę bezbłednie i wileu wpływowych ludzi na świecie również. Jaki był tego cel można się domyśleć po owocach. Totalitaryzm obecnej doby jest o wiele gorszy z całą tą bazą informatyczno-stukturalną i nadbudową new age.Kolejne etapy są wdrażane dość konsekwentnie. Przychodzi czas na Rosję a potem Chiny. Polska jest już skolonizowana koniec , kropka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up