Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

10 grudnia 2018

Wczoraj zabrano nam autostrady, dzisiaj zabiera się kolej a jutro prąd będzie luksusem


 To smutne jak bardzo upadla się dalej nasz Naród i to w imię rzekomego postępu, czy też rozwoju i to jeszcze oczywiście za nasze i unijne pieniądze. Ciekawe, czy gdyby Unia Europejska, a konkretnie jej opinia publiczna wiedziała jak bezczelnie krwiopijczo postępuje establishment ze społeczeństwem w Polsce, na jaką nędze je skazuje i jak skrajnie je eksploatuje – upadlając na każdym kroku, czy nie wyrzucono by nas z Unii?

Wczoraj zabrano nam autostrady, wydano wielkie pieniądze, wiele koncesji, niektóre są tajne, a przejazd kilkuset kilometrów kosztuje drugie tyle ile spala się paliwa samochodem osobowym. To jest po prostu horror, ponieważ trzeba nazywać rzeczy po imieniu – widać, że system autostrad nie jest dla społeczeństwa, nie jest dla Narodu – przeciętnie zarabiających Polaków. Jest dla elity i jej obsługi, która wszystko wlicza w koszty. Tego się nie da nawet próbować zrozumieć, skala naszego upodlenia na tym przykładzie jest gigantyczna.

Dzisiaj zabiera nam się kolej, kupując ładne kolorowe zagraniczne cacko, za które kredyt zapłacą maluczcy pozbawieni prawa do korzystania z normalnie płatnych połączeń na głównych liniach dla wygody elity korzystającej z pierwszej klasy. Dodajmy głównie elity administracyjno-politycznej, bo biznes woli wielkie limuzyny z olbrzymimi silnikami i gigantycznymi kanapami. Pierwszy raz na przykładzie polskiej implementacji Pendolino widać całą jałowość i pozorność naszej transformacji, wymiarowanej dla najbogatszych z pełnym po prostu olaniem potrzeb biednej i słabo zarabiającej większości.

Jednakże to jest jeszcze nie wszystko, już wiadomo, że jutro – tj. w niedalekiej przyszłości podrożeje prąd. Nie, dlatego bo zabraknie nam węgla, ale dlatego bo nie potrafimy go wydobywać, nie chcemy go kupować z Rosji a do tego Unia Europejska w postaci bogatych krajów ubzdurała sobie taką a nie inną politykę klimatyczną, która dla nas oznacza masakrę portfeli. Prąd będzie w Polsce towarem luksusowym, to tylko kwestia czasu, aż to będzie miało miejsce – ludzie będą bali się włączać światła, ponieważ nawet najnowocześniejsze oświetlenie LED będzie w praktyce drogie w użyciu.

O takich sprawach jak publiczna służba oczekiwania na świadczenia zdrowotne nie ma nawet, co wspominać, ponieważ to już odpuszczono dawno.

Powstaje jednak pytanie – jak żyć w Polsce za 704 zł renty albo za około 1300 zł pensji? Czy kogoś umysł przypadkiem nie zawodzi w rachunkach? Jak można było doprowadzić do takiego rozwarstwienia społecznego W TAK EKSTREMALNIE KRÓTKIM CZASIE i to bez wojny. Wystarczyło 25 lat transformacji, w tym reformy najgorszego premiera Polski w historii oraz siedem lat rządów jego ideologicznego następcy i mamy – kraj dla bogatych, którym w Polsce naprawdę żyje się świetnie. Jeżeli tylko ma się pieniądze, można w naszym kraju znakomicie funkcjonować, co więcej pomnażać posiadane pieniądze! Trzeba je tylko mieć, a jak się ich nie ma można udać się do banku, gdzie usłyszymy przeważnie odmowę, ponieważ banki przeważnie zagraniczne, nie mają najmniejszego interesu w ponoszeniu podwyższonego ryzyka w pożyczaniu Polakom. Efekty widać gołym okiem, jak ktoś ma biznes to w oparciu o własne zasoby. Szkoda słów. Szkoda łez. Szkoda nawet czasu na zastanawianie się nad tym wszystkim, po prostu tutaj jest tak jak jest, jak się komuś nie podoba – jeszcze można wyjechać, szkoda tylko, że do Rosji obowiązują wizy!

Nie ma koncepcji na generalną poprawę systemu, co więcej nie ma pomysłów na to, w jaki sposób spowodować, żeby większość, która przez te wszystkie lata pokornie utrzymywała system – mogła zacząć, chociaż odrobinę z niego korzystać bez kagańca, bata i wysokich opłat. Nie ma się, co dziwić, że w Polsce nie rodzą się dzieci, – bo i po co komu jeszcze takie ryzyko i koszty? No, chyba że ma się pewne dochody, wówczas można próbować. Jednakże większość nie ma pewności zatrudnienia, nie ma pewności otrzymywania dochodów, co więcej nie ma szans na emeryturę w takim rozumieniu, w jakim otrzymuje ją poprzednie pokolenie. Byle głupie zakupy w sklepie i nie ma 100 zł w portfelu, a do domu nie przynosi się prawie nic do zjedzenia. Co dalej będzie z naszym krajem to jest naprawdę niewiadoma. Jesteśmy w sytuacji, w której czeka nas mocne przetasowanie wszystkich wartości, doczekaliśmy czasów, w których żeby żyć trzeba zginać kark przed systemem, ponieważ praca jest rzadkim luksusem.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

13 komentarzy “Wczoraj zabrano nam autostrady, dzisiaj zabiera się kolej a jutro prąd będzie luksusem”

  1. Ciupacz
    20 grudnia 2014 at 05:00

    Jechałem Pendolino na trasie Warshau-Danzig (przyzwyczajam się do docelowych nazw) i jechało się fajnie, gdyby ktoś te poduszeczki żółte prał albo wymieniał je bo jak siedział ktoś ze wszami to te wszy już ty masz też. Ewentualnie mozna jechać w czepkach pływackich

  2. Jerzy
    20 grudnia 2014 at 08:58

    Wy jesteście cynicznymi agentami rosyjskimi. macie dobre teksty, ale często także totalne bzdety. żyję w tym kraju i funkcjonuję. w portugalii grecji włoszech a nawet w wielu częsciach niemiec wcale nie żyje się lepiej. Wszędzie grabią obywateli. W Rosji natomiast – ZABIJAJĄ – jedź tam więc i poszczekaj marny dziennikarzu

    • krzyk
      20 grudnia 2014 at 10:45

      Hmmm! 🙂

      To wielkie wyróżnienie zaliczenie w poczet “rosyjskiej agentury” w bezmiarze wrogich Polsce
      i polskiej racji stanu “zasobów” agenturalnych
      buszujących w przestrzeni III RP (kto wie
      czy p.Jerzy nie jest,jednym z nich). 🙂
      Kto wie…może nawet rosyjskim! 🙂

      • janusz65
        20 grudnia 2014 at 21:03

        A może szanowny pan zna takich Greków, którzy na czarno zarabiają 800 zł na miesiąc. Bo ja takich Polaków, żyjących na naszej zielonej wyspie znam osobiście.

    • TrioDual
      21 grudnia 2014 at 13:47

      W ubiegłym roku wyemigrowało z Polski 0,5 mln Polaków.
      Jakoś nie bardzo im wychodziło “funkcjonowanie” w Polsce.
      W Rosji zabijają ? Raczej w USA .

  3. inicjator_wzrostu
    20 grudnia 2014 at 09:45

    Wystarczyło 25 lat i proszę – jakie konstatacje.
    “Jeżeli tylko ma się pieniądze, można w naszym kraju znakomicie funkcjonować, co więcej pomnażać posiadane pieniądze! ”
    Bo o to 25 lat temu chodziło.

    Chodziło o KAPITALIZM.

    Tylko nikt nikomu nie powiedział, że pieniądze, czyli KAPITAŁ mogą mieć tylko NIELICZNI i tylko dla nich jest ten ustrój.

    Pozostali, o ile nie zostaną doproszeni do świadczenia usług typu OPERATOR POWIERZCHNI PŁASKICH za 800 zł BRUTTO – niech sp….. ją.
    Nikogo nie obchodzi ich los ani tym bardziej przyszły pogrzeb, do którego zachęcają w TV reklamach żeby się DOUBEZPIECZYĆ i stąd dostać brakujące 12 000 PLN.

    O tych 800 zł brutto to wiem od wczoraj i jest to kwota dla osoby sprzątającej SAMOZATRUDNIONEJ, więc jeszcze odchodzą inne opłaty.

    Rację ma Krakauer, cyt.”żeby żyć trzeba zginać kark przed systemem, ponieważ praca jest rzadkim luksusem.”

    DO tego cały system prawa i przemocy Państwa, tj. Policja, Wojsko, Siły MSW – jest policzony tylko w takim wymiarze, żeby ochronić RZĄDZĄCYCH i otaczające ich ELITY.

    Nikogo więcej.

    Nie podoba się – to sp …. laj!

    Sami sobie zgotowaliśmy ten los i pozwalając się dalej ogłupiać jakimiś transmisjami z jedzenia sałatek na sali Sejmu RP – zanurzamy się w szambie coraz bardziej.

    Tylko że to szambo jest wybitnie ekologiczne i nie ma dna, tylko betonowe ściany.

    Nie ma jak dosięgnąć dna – bo ono nie istnieje.

    Na dole jest tylko sam muł, budowany naszą beztroską głupotą.

    Amen!

  4. Lila
    20 grudnia 2014 at 10:41

    Co do prądu to intryguje mnie co się stanie, jeśli zubożała ludność przestanie go używać, a więc płacić. Bogacze będą sami dla siebie opłacać utrzymanie infrastruktury? Postawią sobie wiatraki? To raz. Dwa – bez prądu nie ma telewizji radia, internetu, telefonów, a więc upada możliwość oddziaływania na masy. Leci na piszczek system płatności elektronicznych. Padają operatorzy telekomunikacji – pamiętacie, jakie były ceny połączeń przed upowszechnieniem się komunikacji komórkowej? Pada też automatycznie sektor AGD. To wszystko nie jest takie proste…

  5. wieczorynka
    20 grudnia 2014 at 16:37

    Jeżeli dobrze poszperać w internecie to są artykuły, że dopłaty Unijne to tak naprawdę pic. Polska ponosi koszty z tytułu przynależności do UE i niejednokrotnie koszty przewyższają korzyści, oczywiście oficjalna wersja mówi przeciwnie.
    Cena energii? co dwa m-ce otrzymuję fakturę za energię elektryczną a kwh jest droższa jak na razie o 1 grosz, ale to drobiazg to, że ma niedogrzane mieszkanie to też drobiazg, nie chcę narzekać ponieważ bardzo wielu żyje podobnie.
    Natomiast z największą przyjemnością oczekuję czasów jak pisze @Lila, gdy zabraknie telewizji, internetu a tym samym facjat naszych milusińskich, czyli wybrańców Narodu, prawda, że bezcenne.

  6. inicjator_wzrostu
    21 grudnia 2014 at 09:17

    Jerzy o rosyjskiej agenturze, gdy mowa jest o narastającej biedzie w Polsce.

    Przypomina mi to frazę wygłaszaną przez sowieckich ideologów w sporze z ówczesnymi politologami Zachodu:
    “A u Was to Murzynów biją”, w czym mieli trochę racji gdy dziś dowiadujemy się o egzekucji 14 latka na krześle elektrycznym w 1947 roku …

  7. xes23
    21 grudnia 2014 at 13:21

    Bardzo dobry artykuł i jakże inny od tego, który tu miałem okazje ostatnio komentować a który dotyczył “tryumfu” p. Kopacz w ramach negocjacji tzw. pakietu klimatycznego. Wreszcie realne spojrzenie na na sytuacje większości polskiego społeczeństwa, o którym w propagandzie “zielonej wyspy” w mediach głównego nurtu nie usłyszysz. Zwłaszcza przykład tzw. pindolino b.dobrze przedstawiony
    pozdrawiam

  8. Bodhi
    21 grudnia 2014 at 20:59

    Rząd zaniża prawdziwą inflację, która wynosi śreniorocznie 13%. Robi tak, bo m.in. wypłaca emerytury i renty na podstawie waloryzacji, a czym niższa inflacja tym waloryzacja (współczynnik wzrostu) mniejsza. Inflacja bierze się nie z samoczynnego wzrostu cen spowodowanego wzrostem naszych płac i dochodów, tylko ze wzrostu podaży waluty. Więcej na http://emerytura.netinvest.pl/.

  9. Krzysztof
    22 grudnia 2014 at 10:22

    Przecież i tak więcej płacimy do UE niż z niej otrzymujemy.
    Na to też przyjdzie czas rozliczeń.
    Na pewno nie będzie “OKRĄGŁEGO STOŁU”.
    No i grubej kreski tylko gruby bat.

    • krzyk
      22 grudnia 2014 at 13:42

      “Spisane będą czyny i rozmowy”…słowa nadal aktualne pomimo, a może właśnie dlatego,ciągle nie tracą na znaczeniu -w przyszłości (oby niedalekiej)”powrócimy”
      po to by naprawiać to co z premedytacją niszczą już
      ponad ćwierć wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up