• 17 marca 2023
    • Historia

    Nie ma się czego wstydzić wspominając osiągnięcia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej

    • By krakauer
    • |
    • 16 grudnia 2014
    • |
    • 2 minuty czytania

    Nie ma się czego wstydzić wspominając osiągnięcia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, dwadzieścia pięć lat bezkrytycznego plucia i likwidowania pozostałości osiągnięć naszej państwowości pod hasłem transformacji, to wystarczająco długi czas, żeby móc przynajmniej spróbować dokonać bilansu tamtej epoki.

    Podstawową przyczyną jaka skłania nas do konieczności propagowania obiektywnego spojrzenia na PRL jest pozorność sukcesów transformacji, w zderzeniu z realiami odbudowy i scalania państwa, z jakimi zmagała się nasza ludowa Ojczyzna. Przecież nawet w sprawach tak banalnych jak prędkość podróżowania na głównych trasach kolejowych – dopiero, co wracamy do wartości, jakie na przełomie lat 70-tych i 80-tych były wartościami standardowymi. Oczywiście nie można twierdzić, że transformacja nie zmieniła naszego państwa, ale trzeba też obiektywnie spojrzeć na przyczyny klęski PRL-u.

    Może to będzie niepopularne i nie spodoba się wielu, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – klęska gospodarki PRL-u miała swoją funkcję w ciągłych strajkach koordynowanych przez ówcześnie rodzące się związki zawodowe, a sankcje jakie nałożono na PRL po wprowadzeniu Stanu Wojennego po prostu zabiły naszą gospodarkę wraz ze zmianą wartości dolara i kwot oprocentowania długu dolarowego po zakończeniu wojny wietnamskiej i szokach paliwowych. Uwaga nikt tutaj nie twierdzi, że gospodarka socjalistyczna była super wydajna, jednakże mamy porównania – nikt w tym samym okresie nie głodował ani w NRD, ani Czechosłowacji lub na Węgrzech. Nie było różowo, ale coś takiego jak nasz „tylko ocet” w sklepach – było w Czechosłowacji niemożliwe. Skoro, więc tam działała tak samo „głupia ideologicznie” gospodarka, to dlaczego nie działała u nas? No jak miała działać, jeżeli miliony ludzi z zasady sabotowało pracę i cały system, a warto pamiętać, że ostatnie prace renowacyjne – na Zamku Królewskim w Warszawie prowadzono jeszcze w latach 80-tych, naprawdę odbudowa kraju ze zniszczeń to był olbrzymi wyczyn okupiony olbrzymim wysiłkiem społeczeństwa.

    Trzeba też pamiętać, że przez cały okres PRL-u utrzymywaliśmy armię na serio. To znaczy Ludowe Wojsko Polskie było stosunkowo silne jak na możliwości naszego wyniszczonego wojną i przesuniętego na mapie kraju. Praktycznie zawsze mieliśmy stosunkowo dużo sprzętu, który nadal stanowi dominującą część siły naszego wojska. Co więcej odbudowaliśmy i zbudowaliśmy na nowo niesłychanie kosztowny przemysł zbrojeniowy, który przez lata produkował olbrzymie ilości sprzętu i wszelkiego rodzaju wynalazków dla potrzeb krajów demokracji ludowej i innych walczących wówczas z imperializmem. Koszty utrzymania tego olbrzymiego potencjału ponosiło społeczeństwo, ciągle przerażająco biedne przez cały okres PRL, z wyjątkiem powiewu świeżości w pewnej części dekady Gierka. Wielu z nas wspomina tamten okres jako najlepszy okres w życiu.

    To PRL uwolnił nas z pańskich i kościelnych folwarków, przecież jeszcze przed wojną w lokalnych układach rządził „dziedzic” i proboszcz, przedstawiciele państwowej administracji byli przeważnie tożsami z lokalnymi układami – niższe szczeble się nie liczyły, rządzący mieli inne pochodzenie klasowe od reszty społeczeństwa i dawali temu wyraźny dowód. Reformie rolnej – „o dziwo” niezdelegalizowanej po odzyskaniu niepodległości zawdzięczamy wyjście z „czworaków” na wsiach a zmianom klasowym w miastach wyjście z „suteren” do czystych i jasnych bloków, jak ktoś ma czas i ochotę może sprawdzić w statystyce publicznej, że nadal budujemy mniej mieszkań rocznie jako gospodarka kapitalistyczna niż oddawano co roku w PRL-u.

    Darmowe szkolnictwo, rozdawnictwo mieszkań, opieka zdrowotna, przedszkola, dostępność kultury, prawa socjalne, emancypacja kobiet, silna armia i inne składowe – to wszystko to były zdobycze naszego społeczeństwa służące, co do zasady wszystkim. Oczywiście nie brakowało oszustw, przemocy, zbrodni, sklepów za żółtymi firankami itd. Jednakże to PRL nas ukształtował, zarówno w sensie granic zewnętrznych, – których przecież nikt, nawet najbardziej zagorzali antykomuniści nie kwestionuje, jak również w sensie mentalnym, albowiem jesteśmy dzisiaj zupełnie innym społeczeństwem niż przed laty.

    Nie ma się czego wstydzić wspominając osiągnięcia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, PRL – pomimo wszystkich narzuconych mu ograniczeń był okresem bardzo istotnych reform społecznych i gospodarczych, które stały się fundamentem naszego dzisiejszego bytu i naszej powszechnej świadomości. Czy widząc dziedzica – rzucacie się państwo na kolano, zdejmują czapkę, żeby ucałować jego pierścień?