Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 grudnia 2018

Kilka informacji o ukraińskiej energetyce


 Zanim dokończę i wyślę do Redakcji uaktualnione informacje na temat problemów energetyki atomowej naszego wschodniego sąsiada, jako ciąg dalszy mojego felietonu z końca lipca zatytułowanego „Ukraina – nadchodzi czas poważnych pytań”, postanowiłem zapoznać Państwa z ogólnymi problemami, przed jakimi stoi energetyka Ukrainy w danym momencie…

Jak opisywałem poprzednio, Ukraina posiada 15 bloków energetycznych, atomowych w 4 miejscach, co zapewnia im połowę potrzebnej mocy.

„Drugą połowę” produkcji energii zapewnia energetyka węglowa– to praktycznie wszystkie pozostałe elektrownie, a w zasadzie elektrociepłownie, bo są one zbudowane koło wielkich miast i jednocześnie dają ciepło mieszkańcom – są przystosowane do węgla o wysokiej kaloryczności: „antracytu”.

Ten rodzaj węgla wydobywany jest tylko w kilku kopalniach koło Ługańska blisko granicy z FR. Nie można zastąpić tego węgla innym rodzajem, gdyż grozi to trwałym uszkodzeniem kotłów. Dlatego też Polska nie może dostarczyć węgla Ukrainie – na potrzeby jej energetyki – bo takowego węgla praktycznie u nas nie ma! (O ile pamiętam to mieliśmy niewielkie złoża antracytu pod Wałbrzychem, ale te kopalnie zostały przez kapitalizm zlikwidowane).

Czyli źródłem węgla dla ich elektrociepłowni może być Donbas, lub kilka kopalń które są pod Dniepropietrowskiem.

Kopalnie pod Dniepropietrowskiem, należące do koncernu jednego z oligarchów dają w sumie ok. 24% całego wydobycia Ukrainy. Niestety ten rodzaj węgla energetycznego praktycznie nie ma zastosowania w ukraińskich elektrociepłowniach i jest na ogół źródłem eksportu.

Ukraina ostatnimi laty produkowała około 80 mln ton węgla rocznie, zajmując 3 pozycję w wydobyciu w Europie (tuż po Polsce). Z tej ilości około 37 mln ton stanowił surowiec do produkcji energii elektrycznej i ciepła w ich wielkich elektrociepłowniach.

Istnieję jeszcze niewielkie złoża węgla na Zachodniej Ukrainie w obwodzie Lwowskim i Wołyńskim z odpowiednim wydobyciem rocznym 3 i 0,5 mln ton rocznie. Niestety ten węgiel także nie nadaje się do zastosowania w elektrowniach cieplnych. Dodatkowym problemem są wielomiesięczne zaległości finansowe tych ośrodków wydobywczych, co spowodowało w ostatnich miesiącach całkowite zatrzymanie wydobycia w „zagłębiu lwowskim”. Z tych samych przyczyn kilka dni temu górnicy Wołynia ogłosili strajk.

Odpowiedni węgiel do spalania w elektrowniach Ukrainy można kupić na przykład w Rosji – kilka czy kilkanaście kopalń jest zaraz za granicami Donbasu, lub w RPA, USA, Australii…

Problemem – oprócz pieniędzy, by „zdobyć węgiel”– jest prozaiczna logistyka…

Na elektrowni wygląda to tak, że każda posiada swój zapas, na ogół na miesiąc minimum – by zapewnić nieprzerwaną pracę elektrowni. W tej chwili te przyelektrowniane hałdy są praktycznie PUSTE na terenie CAŁEJ UKRAINY!!! Ocenia się że by przetrwać zimę potrzebują minimum 1 mln ton określonego typu węgla… Teraz jest równie ciekawie.

Ten milion ton – trzeba dowieźć. Albo z Rosji koleją, albo z RPA czy Australii statkami. Z Rosji – podobno zaczęli już sprowadzać jakieś niewielkie ilości. Najlepiej technicznie i najszybciej byłoby właśnie stamtąd go transportować – o ile Rosjanie sprzedadzą i jeżeli tyle mają „luźnego” antracytu. Oraz przy dodatkowym założeniu sprawnej infrastruktury kolejowej, a w związku z wojną domową ta infrastruktura uległa poważnemu uszkodzeniu…

Można kupić węgiel w RPA czy Australii i jak się ma pieniądze, nie jest to problem. Dostarczyć statkami też, choć to „chwilkę” trwa taki transport, powiedzmy 10-ma statkami po 100 tysięcy ton… Problemem jest dowiezienie tego SZYBKO! – do elektrowni. Rozładunek statku – jak kiedyś czytałem na przykładzie statku, który był rozładowywany w Świnoujściu – to kilka dni, do tygodnia… Ukraina ma dwa porty zdolne do odbioru węgla ze statków i załadunku na wagony – to Odessa i Mariupol. Ale to jest w miarę szybki rozładunek ze statku na nabrzeże, na wielką hałdę. Teraz trzeba to załadować na wagony i dostarczyć loco skład elektrowni… Kolejna sprawa. Podzielmy 1 mln ton przez węglarki, każda po 60 ton. Da nam to wyobrażenie ile pociągów należy „zorganizować” i NATYCHMIAST odprawić z Odessy i Mariupola, albo… z Rosji. I mówimy tu o SZYBKIM przewiezieniu prawie 17 tysięcy wagonów! To jest po prostu NIEWYKONALNE!!!

Na koniec – system energetyczny Ukrainy bez elektrowni węglowych – ROZPADNIE SIĘ. Trzeba było by kilku tygodni, jeżeli nie miesięcy na odbudowę systemu! W chwili obecnej system ten podtrzymywany jest poprzez połączenie z systemem energetycznym w Rosji. Ale w związku z wahaniami mocy po stronie ukraińskiej, Rosja już kilkakrotnie groziła, że odetnie Ukrainę od swego systemu. A najlepsze na koniec!

Elektrownie atomowe nie mogą pracować bez odbioru mocy – co nastąpi po rozsypce systemu energetycznego… Jak powszechnie wiadomo, wiosną 1986 roku w elektrowni czarnobylskiej przeprowadzono doświadczenie mające odpowiedzieć na pytanie: jak długo pracować będzie elektrownia atomowa po rozsypaniu się systemu i braku odbioru wytwarzanej w reaktorze energii. Jak wiemy, doświadczenie się udało a czas pracy reaktora okazał się zadziwiająco krótki… Resztę czarnych scenariuszy zamierzam opublikować w osobnym opracowaniu.

Pesymistyczne źródła podają że magiczny 1 mln ton węgla nie wystarczy na tę zimę i mówi się o 5-7 mln ton, co całe, opisane wyżej przedsięwzięcie czyni sprawę AWYKONALNĄ!

19.10.2014

Tags: , , , , , , ,

9 komentarzy “Kilka informacji o ukraińskiej energetyce”

  1. Pozorovatel
    21 października 2014 at 07:26

    To poważny problem. Zapewne Amerykanie zdecydują się na dostawy broni dla Kijowa, co jednak może okazać się niewystarczające w świetle pogarszającego się morale ukraińskich sił zbrojnych. Jeżeli rzeczywiście nie powiodą się próby zastąpienia antracytu węglem płomiennym ze śląskich kopalń, to Polska będzie musiała zaangażować się militarnie w walkę z powstańcami Doniecka i Ługańska. W przeciwnym razie rzesze Ukraińców przyjdą do Polski ogrzać się w cieple pożarów. My podpaliliśmy im Ukrainę, czego więc możemy się po nich spodziewać? Zapewne minister Siemoniak już szykuje ciepłe koszary dla bojowników Svobody i Prawego sektora.

    • Kodłuch
      21 października 2014 at 09:06

      Wczoraj pojawiła się w sieci informacja o tym, że UE rozmawia z Rosja na temat podziału tego kraju. Niestety, nam przewidują terytorium z ludnością “banderowską”…
      Nadzieja w mrozie…
      Od kwietnia – jak kiedyś linkowałem – są przygotowane obozy dla “uchodźców” – jeden na 5000 osób na poligonie w Nowej Dębie…

      Polecam codziennie nowe i obiektywne informacje na temat Upadłej Krainy
      http://adnovumteam.wordpress.com/

      • ireneusz50
        21 października 2014 at 10:36

        na temat podziału polski tez rozmawiają, okazało się ze kraje dawnego bloku wschodniego nie mogą żyć samodzielnie i wrócą granice z przed 1914 roku.

  2. krzyk
    21 października 2014 at 14:06

    W wyniku “zasponsorowanej” wojny domowej,w początkach
    90′ – rozbita i skłócona SFRJ (Социјалистичка федеративна република Југославија),”sponsorowane” konflikty etniczno –
    narodowościowe w ZSRR,”pokojowy rozwał” Czechosłowacji ( Československá socialistická republika) – ČSSR),
    ciągłe dolewanie “oliwy do ognia” w Federacji Rosyjskiej
    wzniecanie nienawiści i wojen w krajach strefy
    postradzieckiej,ze wskazaniem na zawsze winnego
    tym konfliktom “ruskiego Wanię”. Indianie wybici,
    przyszła pora na Słowian – najkorzystniej byłoby
    gdyby wybili się nawzajem i wzajemnie z poduszczenia Centrali
    Światowej…i “ten” scenariusz jest realizowany.
    Wzajemna wrogość Słowian i początki eksterminacji!!
    Serbii “wykroić” Kosowo…skonfliktować wszystkich
    w rodzinie słowiańskiej, ku uciesze i POŻYTKOWI
    ciemnych sił które “za kurtyną’, układają Nowy
    Porządek Światowy.”Ktoś” przeczyta i powie –
    spiskowa teoria dziejów, “to’ nie ma miejsca
    nie istnieje,podobnie jak w przypadku “protokołów
    mędrców …”ludzie ‘na poziomie” wiedzą że muszą
    wyśmiać wspomniane “chore teorie”,które nie istnieją w przestrzeni publicznej.Inaczej następuje “śmierć
    publiczna’ i przyklejona etykieta oszołoma…

    • wieczorynka
      21 października 2014 at 17:17

      Wszystkim, którzy mają odmienne zdanie przypina się etykietkę oszołoma spiskowej teorii dziejów, o tym na różnych portalach czytam od dość dawna.

    • 50-parolatek
      10 listopada 2014 at 11:55

      Tak, słuszne spostrzeżenia, tylko jaka na to rada ?
      – póki mieliśmy “ochronny parasol” ZSRR-u nie było problemu. Obecnie sytuacja zmieniła się diametralnie. Polska, gdyby doszło do jakichkolwiek “zawieruch” nie jest w stanie nie dość, że się komukolwiek i czemukolwiek przeciwstawić, to nawet nie jest w stanie zapewnić podstaw egzystencji, ba, ratunku dla swoich Obywateli w razie jakiegokolwiek kataklizmu (czy to naturalny, czy np. militarna konfrontacja) !
      Dziwi mnie jedno, jak można było w ciągu jednego pokolenia zburzyć i zniszczyć silne i stabilne podwaliny egzystencjonalnej pewności dla całego Narodu…!?
      Czy wszyscy politycy ostatnich 25 lat, którzy podejmowali wiodące decyzje byli “z nadania”, czy też są tak bardzo umysłowo ograniczeni ?
      Jeśli to drugie, to jest to wyraźny znak, że obserwacje niejakiego Bismarcka były słuszne i Polacy nie nadają się do tworzenia własnej autonomii państwowej…
      Smutne to wszystko, ale z faktami nie powinno się dyskutować…

  3. wieczorynka
    21 października 2014 at 16:15

    Bardzo ciekawy artykuł i napisany w sposób zrozumiały dla laika.

  4. bolus
    21 października 2014 at 17:20

    Witam
    Rozmawialem wczoraj z Ukrainka z zachodniej części kraju. Trwa totalne ukrywanie mlodych chlopakow przed wojskiem. Problemem nie jest już śmierć, ale powrot bez obu albo jednej nogi, reki. O zimie to oni nawet nie myślą. Niedlugo ruszy to wszystko na Kijów. Propaganda obwinia Rosjan. Na pocieszenie opowiadają, ze w Rosji nie ma co jeść. Moja rozmówczyni w to wierzy. Lasy na razie spelniaja swoją rolę. Budowane są ziemianki, gdzie mieszka po kilku chlopakow z jednej miejscowości. Przez ogrzewanie piecykami elektrycznymi wysiada swiatlo w calych blokach, raz byl pożar w mieszkaniu. Częste braki prądu są właśnie z tego powodu, przeciążenia sieci. Idę dziś znowu na przeszpiegi, bo znajoma ma codziennie nowe wieści
    Pozd

    • ireneusz50
      21 października 2014 at 22:25

      nasz prezydent obiecał że odda bratniej Ukrainie ostatnia koszulę, zapewne nie myślał o swojej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

Scroll Up