Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Niemiecki punkt widzenia – Niemiecka Polityka Zagraniczna a Partnerstwo Wschodnie – analiza stanowiska Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej


 Znane Polakom z wystąpienia Ministra Sikorskiego – Niemieckie Towarzystwo Polityki Zagranicznej (Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik e.V.) – jako aktywny i realnie działający Think tank – zajęło się problematyką oceny „Partnerstwa Wschodniego” z niemieckiej perspektywy. Dokonana ocena, z której wnioski przedstawiono także w języku polskim [tutaj] nie pozostawia złudzeń, jeżeli chodzi o wagę przyjętych w Partnerstwie priorytetów, pośrednio obnażając kompletną porażkę dotychczasowego modelu polskiej polityki wschodniej – w tym nieudolnych działań na rzecz materializacji idei Partnerstwa.

Warto zapoznać się ze stanowiskiem naszych niemieckich przyjaciół, a wcześniej z polskim punktem widzenia – krytycznym wobec optymistycznej propagandy rządowej: Zmarnowany rok Europy Środkowej? Złe wnioski Igora Janke? oraz Owoc polskiej prezydencji to sześć słynnych strzałek.

Na początku analizy dokumentu „Niemiecka Polityka Zagraniczna a Partnerstwo Wschodnie” „Deutsche Außenpolitik und Östliche Partnerschaft” (NPZaPW) pod redakcją Ireny Hahn i Gereona Schucha – musimy spróbować zrozumieć, że Niemcy uznają Partnerstwo Wschodnie, jako coś więcej niż element polityki zagranicznej UE. Kluczem do zrozumienia rangi tego zagadnienia są dwa pojęcia: stabilizacja i demokratyzacja. Niemieccy eksperci zarzucają polityce własnego kraju, że jest zbytnio zorientowana na kryzys finansowy i walutowy, przez co tracą sprawy strategiczne. Postulowane jest uznanie polityki wschodniej za jeden z elementów węzłowych niemieckiej polityki zagranicznej ze względów historycznych, kulturowych oraz ekonomicznych. Zamiast tego czytamy, że „Aktualnymi bodźcami polityki zagranicznej są interesy wewnątrzpolityczne, podczas gdy względy międzynarodowe, z uwagi na brak zdefiniowanych celów zewnątrzpolitycznych, zajmują upośledzoną pozycję.” (s.1, NPZaPW). Co więcej niemieccy eksperci żądają przeprowadzenia samokrytycznej refleksji, co do przestrzegania w obrębie UE zasad demokracji i państwa prawa! Już na samym początku mamy do czynienia z bezkompromisowym zdefiniowaniem problemu, bez zakłamania i maskowania niewygodnych faktów, co jest szczególnie ważne – nie ma tu mowy o rozliczaniu winnych – albowiem sprawa dotyczy wspólnego ogólnoniemieckiego i unijnego interesu!

Krytyka dotychczasowej linii politycznej Berlina idzie bardzo głęboko – dychotomia pomiędzy promowaniem kierującej się wartościami demokracji a wspieraniem skierowanej na interesy gospodarki została uznana za wewnętrznie sprzeczną i nie skuteczną na polu operacjonalnej polityki. Pisząc, że „Wartości i interesy to dwie strony jednego medalu” (s.1, NPZaPW), autorzy podkreślają nierozerwalność holistycznego spojrzenia na kwestie relacji międzynarodowych – nie można rozdzielać sfery doktrynalnej od sfery materialnej – albowiem nic dobrego z takiego rozdzielenia w dłuższej perspektywie nie wyniknie, ponieważ nawet „(…) stabilność, która oparta jest na represji, nie może liczyć na trwałe istnienie.” (s.2, NPZaPW).

Na powyższym tle dokonano przedstawienia geostrategicznej oceny polityki Rosji, – „jeśli Rosja mówi o stabilności, to myśli się tam w kategoriach stosunku sił i sfer wpływów.” (s.2, NPZaPW). Z czym skonfrontowano ideę Partnerstwa Wschodniego, jako próbę powiązania regionu ze sobą za pomocą własnych – demokratycznych reguł gry – odmiennych niż narzędzia realizowania imperialnej polityki przez Rosję. Jest to fundamentalna obserwacja pokazująca kwestie jakości w formułowaniu wzajemnych relacji – a w konsekwencji oferty dla znajdującego się „pomiędzy” terytorium. Oferta Unii Europejskiej dla tych państw jest oparta o demokracje i jej własne wartości – Rosja nadal realizuje paradygmat swojej polityki imperialnej, której początki wyznaczył Piotr Wielki a doprowadził na najwyższe szczyty Józef Stalin.

Drugim punktem analizowanego dokumentu jest zbiór zaleceń do orientacji, w którym dokonano szeregu wskazań dla realizacji polityki zagranicznej. Czytając zapisy niemieckich ekspertów można tylko żałować, że nic podobnego nie dzieje się w Polsce – gdzie praktycznie nie ma dyskusji na temat Partnerstwa Wschodniego, albowiem uzależnione od rządowych grantów instytuty eksperckie – boją się podjąć tematu, w którym nie da się totalnie nie skrytykować nieudolności polskiej dyplomacji i pełni strategicznej porażki. O dziwo – bez problemu przechodzi to samo w Niemczech! Poniżej przedstawimy skrót z 7 punktów zaleceń, z którymi warto się dokładnie zapoznać.

W punkcie pierwszym eksperci zwracają uwagę, że każde państwo UE inaczej traktuje Partnerstwo Wschodnie, przez co cała UE działa w oparciu o „najmniejszy wspólny mianownik” (s.2, NPZaPW). Dalej wprost wskazano kluczową sprawę z punktu widzenia naszego kraju: „Niemcy, chcąc nadać Partnerstwu Wschodniemu priorytetowe znaczenie, winne w obrębie unijnej polityki wschodniej mocniej stawiać na współpracę z Polską. Polsce i Niemcom przypada na tym polu szczególna rola do odegrania. Powiązanie interesów polskich i niemieckich tworzy synergie.” (s.2, NPZaPW). Nie ma, co tego interpretować inaczej, jak faktyczną chęć współpracy – a zarazem wyciągnięcie do niej ręki zważywszy na przywołany fakt, że Niemcy kierują się ekonomicznymi interesami w Rosji – nie definiując przy tym konkretnych interesów w odniesieniu do krajów objętych Partnerstwem Wschodnim a Polska natomiast to czyni z wyjątkiem Rosji.

W punkcie drugim niemieccy eksperci podkreślają, że Partnerstwo Wschodnie oznacza współpracę z państwami, które nie zakończyły jeszcze transformacji. Kondycjnonalizm w polityce europejskiej doskonale oddaje reguła „more for more”, jednak nie jest ona wdrażana konsekwentnie a przez to ma ograniczoną skuteczność – w postaci formułowania przez państwa podwójnych standardów. Niezwykle trafne jest stwierdzenie, że: „Demokracji nie da się wyeksportować, można ją tylko promować poprzez współpracę.” (s.2, NPZaPW). A „Kooperacja w większym stopniu przyczynia się do transformacji systemów autokratycznych niż ich izolowanie.” (s.2, NPZaPW). Co może stanowić istotny impuls dla zmiany dotychczasowej polityki wobec Białorusi, na czym nasz kraj może tylko i wyłącznie skorzystać, – co warto podkreślić – na każdej płaszczyźnie.

W punkcie trzecim zwrócono uwagę na konieczność zwracania uwagi na struktury sceny publicznej krajów partnerskich, ponieważ: „Doświadczenie wskazuje, że skupianie się wyłącznie na panującej elicie oraz ignorowanie społeczności obywatelskich jest przeszkodą w procesie demokratycznego rozwoju, a w sytuacji zmieniających się stosunków władzy oznacza znaczną utratę wpływów i – w dłuższej perspektywie – utrudnia dostęp do gremiów politycznych.” (s.3, NPZaPW). To oczywisty postulat, sprawdzony we wszystkich systemach przechodzących transformację, warto z tego wyciągnąć wnioski, – aby nie koncentrować się jedynie na kontaktach z aktualną władzą w państwach, na które ukierunkowana jest nasza współpraca.

Punkt czwarty to postulat uzupełnienia strefy wolnego handlu o państwa objęte Partnerstwem Wschodnim oraz Rosję. Byłoby to niezwykle korzystne dla gospodarki niemieckiej. Na przeszkodzie stoi zobowiązanie tych państw do przyjęcia dorobku prawnego UE – acquis communautaire, – co zdaniem niemieckich ekspertów oznacza w istocie asymetryczną pozycję negocjacyjną, w skrajnym przypadku prowadzącą do postaw protekcjonistycznych. Bardzo ciekawym jest postulat – uczulający nastawioną na eksport Unię Europejską na obowiązek importu z krajów Partnerstwa Wschodniego i Rosji, ponieważ dałoby to tym krajom szanse na rozwój gospodarczy w tym powstanie niezależnej od lokalnych układów klasy średniej.

Punkt piąty dotyczy liberalizacji polityki wizowej. Niemieccy eksperci podnoszą korzyści z ułatwień wizowych, które powinny objąć wszystkie państwa grupy.

W punkcie szóstym autorzy dokumentu podnoszą kwestie różnicowania polityki adresowanej – zawsze do poszczególnych krajów. Zdaniem niemieckich ekspertów – nie można stawiać znaku równości pomiędzy wymiarem południowym i wschodnim Europejskiej Polityki Sąsiedztwa.

Ostatni, siódmy punkt jest najistotniejszym wskazaniem dla polityki – albowiem dotyczy polityki rozszerzeniowej UE. Na samym początku autorzy, z właściwym dla siebie konkretyzowaniem wypowiedzi – stwierdzają, że polityka ta nie jest konsekwentna. Bezbłędnie przywołano przykład turecki – oraz wskazano jedynie jednostronnie na aspekt określenia w perspektywie daty członkostwa, – co powinno być podstawą oferty dla każdego z krajów, a nie pozostawać w mglistej i niedookreślonej perspektywie.

W podsumowaniu niemieccy eksperci zarekomendowali niemieckiemu rządowi powołanie specjalnego pełnomocnika ds. Partnerstwa Wschodniego.

Czytając tego typu opracowania jak przedstawione nie można nie zazdrościć naszym niemieckich kolegom zdolności do wnioskowania nieobciążonego polityką historyczną, a zarazem lękiem przed kontaktami z „zagrożeniem” ze wschodu – albowiem w ten sposób wygląda większość tego typu planowania z naszej perspektywy. Niesłychanie ciekawią jawne wskazania słabych miejsc w polityce niemieckiego rządu, co uczyniono w sposób dosadny, ale w pełni pozbawiony emocji. Zwraca uwagę jednoznaczne i niepozostawiające wątpliwości opowiedzenie się za realizacją Polityki Wschodniej w ścisłej współpracy z Polską, – co należy traktować, jako deklarację polityczną, że Berlin nie powinien kontaktować się z Moskwą ponad Warszawą – a zarazem, jako wyciągniętą do Polaków dłoń. Jeżeli te rekomendacje zostałyby uwzględnione to oznaczałoby nową jakość w polityce zagranicznej UE oraz umocnienie Niemiecko-Polskiego partnerstwa a nawet … sojuszu.

Warto także na tym przykładzie zobaczyć, co to znaczy żyć w wolnym kraju, wystarczy się zapoznać po przeczytaniu przywołanego dokumentu z relacją z niego, jaką na swoich stronach zamieściła oficjalna rosyjska stacja radiowa w tekście pt. „Partnerstwo bez warunków”– do przeczytania [tutaj].

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up