Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

24 czerwca 2017

Odszkodowania od Niemiec za II Wojnę Światową? Tak, ale…


Zgodnie z prawem moglibyśmy domagać się od Niemiec odszkodowania za zaatakowanie nas, okupację i zniszczenia wojenne jako państwo, jednakże powstałby problem zasadniczy. Chodzi o tytuł zastępczy dla zmian granicznych jakie de facto zaszły po 9 maja 1945 roku na wschodnich obszarach byłej Rzeszy Niemieckiej a zostały de iure uznane przez zjednoczone Niemcy Traktatem między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o potwierdzeniu istniejącej między nimi granicy, podpisanym w Warszawie dnia 14 listopada 1990 r.

Byłoby bardzo prawdopodobne, że Niemcy w związku z naszym żądaniem wypłaty odszkodowań państwowych mogliby skutecznie żądać przywrócenia stanu granicy państwowej do tej z 31 grudnia 1938 roku, przy czym otwarty pozostałby status post-państwowej przestrzeni Wolnego Miasta Gdańska, gdzie prawdopodobnie istniałaby potrzeba przekazania tego terytorium pod zarząd Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Musimy pamiętać o tym, że państwo niemieckie nie miało żadnego wpływu na przekazanie przez konferujące w Poczdamie mocarstwa swoich wschodnich terenów pod administrację Polski i ZSRR. Utrata przez Polskę jej byłych wschodnich terenów oraz terenów, które do niej przynależały na mocy faktów dokonanych – nie ma z perspektywy niemieckiej żadnego znaczenia. Miałoby w kontekście 17 września, gdyby nie wydarzył się 9 maja, to znaczy – gdyby nie było upadku państwowości niemieckiej i przerwania jej ciągłości. Po prostu wszystkie skutki tajnego protokołu o podziale terytorium II RP przeszły na zwycięzcę, a tenże uczynił tak jak uczynił. Przecież wcale nie musiał przekazywać pod polską administrację tzw. ziem odzyskanych. To się dokonało ponad głowami Niemców – nie mieli na to żadnego wpływu w 1990 roku – parlament demokratycznego, wolnego i dumnie zjednoczonego narodu niemieckiego postanowił uznać status quo w zakresie linii granicznej. Warto pamiętać, że nie nastąpiło to jednogłośnie, ale w pełni zgodnie z niemieckim prawem konstytucyjnym.

Trzeba pamiętać, że w ten sposób „zalegalizowaliśmy” Szczecin i Świnoujście, albowiem te zajęliśmy po prostu prawem silniejszego, do którego akurat Armia Czerwona nie strzelała. W Poczdamie nie było słowa o przekazaniu Polsce kontroli nad Szczecinem i Świnoujściem. Trzeba z tego pamiętać, że Niemcy nie odpowiadają za ówczesne działania J. Stalina, który dokonał takich zmian, jakie mu się wydawały za optymalne z punktu widzenia jego interesów. Jedynie niemieckiej dobrej woli wyrażonej w Traktacie zawdzięczamy – usankcjonowanie tej decyzji przywódcy ZSRR.

Jeżeli więc liczymy się z ewentualną zmianą stanu istniejącego w zakresie granicy zachodniej państwa, możemy próbować skutecznie przymusić rząd federalny do kwestii odszkodowań państwowych. Jeżeli jednak potrafimy spojrzeć na historię w duchu polsko-niemieckiego pojednania, a stan obecny stosunków uważamy za wartość samą w sobie – lepiej jest milczeć w tej sprawie i przeżywać kolejne rocznice tamtych tragedii, ponieważ ilość dobra jakie otrzymaliśmy od Niemiec i Niemców po 1945 roku – jest olbrzymia i zasługuje na naszą wdzięczność w postaci „resetu relacji”.

Trzeba pamiętać, że przez ostatnie 25 lat rząd federalny skutecznie tamuje wszelkie roszczenia osób prywatnych i wszelkiego rodzaju stowarzyszeń w stosunku do mienia ruchomego i nieruchomości, jakie zostały pozostawione na wschodnich terenach Rzeszy Niemieckiej znajdujących się do podpisania Traktatu jedynie pod polską administracją – w rozumieniu prawa niemieckiego.

Niemcy, jako społeczeństwo zapłacili STRASZNĄ CENĘ za winę II Wojny Światowej. Dzisiaj społeczeństwo niemieckie to, co najmniej w 95% porządni, rozsądni, uczciwi, pracowici – wspaniali ludzie, doskonali sąsiedzi – takich, jakich zawsze chcieliśmy mieć. Jako państwo i społeczeństwo BARDZO korzystamy na bliskim sąsiedztwie z Republiką Federalną Niemiec a politycznie – nasza dzisiejsza pozycja jest budowana na fundamencie doskonałych relacji międzypaństwowych i szczególnej przychylności wobec Polski – KAŻDEGO BEZ WYJĄTKU rządu federalnego od ery Kanclerza Helmuta Kohla. Nasze relacje dzisiaj są wartością samą w sobie, chociaż w odbiorze społecznym zwłaszcza po zachodniej stronie Odry często są niezrozumiałe i traktowane z pobłażaniem, jednakże współcześnie Niemcy w dominującej większości widzą w Polakach – sąsiadów, którym można już ufać (pomimo często dramatycznie negatywnych stereotypów). Ten stan jest dla nas bardzo korzystny, Niemcy również czerpią korzyści, ze stopniowego wzmacniania się naszego kraju.

Stan jest następujący – doznaliśmy ogromnej historycznej krzywdy, zapłaciliśmy olbrzymią cenę za niemieckie sąsiedztwo. Następnie odbudowaliśmy stosunki w oparciu o niemieckie ustępstwa terytorialne, przyjmując niemieckie wsparcie polityczne i finansowe oraz militarne. W konsekwencji zrezygnowaliśmy z zemsty, – jako Chrześcijanie pamiętamy, ale nie czujemy już nienawiści, chociaż ta krzywda dalej boli. Być może, dlatego właśnie o wiele łatwiej powinno nam przychodzić wyczulenie na niemieckie krzywdy, często także te powojenne, albowiem Polska Ludowa niestety nie zapisała się najlepiej w historii relacji naszych społeczeństw. Co prawda Niemcy nigdy oficjalnie nie przyznali, że uznanie obecnej granicy jest równoznaczne z odszkodowaniem dla państwa polskiego za napaść z 1 września 1939 roku i kilkuletnią okupację, jednakże do tego powinni dojrzeć, a to jest także w naszym interesie.

W naszych relacjach nie ma miejsca na głupie żądania, wynikające z być może słusznych prawnie, ale zabójczych politycznie pobudek. Obecnie całe to zamieszanie i stawianie pani premier Kopacz głupich pytań w obecności pani Kanclerz Federalnej Angeli Merkel – na niemieckiej ziemi to ordynarna głupota i szkodzenie sprawom państwowym. Nie może być dla takiego rozumienia spraw państwowych zrozumienia. Niemcy to nasi przyjaciele, Republika Federalna Niemiec to zaprzyjaźniony z nami kraj – nie pozwolimy na to, żeby tak haniebnie traktować naszych przyjaciół, albowiem nic nie jest w stanie złamać polsko-niemieckiej przyjaźni, gdyż wynika ona nie z miłości – my nie musimy się kochać, wystarczy że będziemy się rozumieć, szanować traktować po partnersku no i oczywiście… Niemcy będą nas chociaż trochę wspierać (do czego się przyzwyczaili), chociaż za to ostanie zdanie na pewno autor dostanie kilka krzykliwych email-i z końcówką „de”.

Niech żyją Niemcy! Jak najdłużej! I niech będą jeszcze bogatsi! A Republika Federalna niech będzie jeszcze wspanialsza!

Autor pozdrawia swoich niemieckich przyjaciół… Wasze Euro już u nas są!

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

38 komentarzy “Odszkodowania od Niemiec za II Wojnę Światową? Tak, ale…”

  1. Wierny_Czytelnik
    11 października 2014 at 11:48

    Wychodzi na to, że 3/4 Polski należy do niemiec

    • Tomassus
      1 marca 2015 at 11:45

      a 3/4 Niemiec należy do Polski.

    • Janina
      3 sierpnia 2016 at 06:55

      Co za bzdury, tu piszecie ? 600 lat okupacji ziem Polski a Wy coś pieprzycie o ziemiach Niemieckich ?!Niemcy powinni jeszcze za 600 lat użytkowania Śląska i Prus Polsce dopłacić!Do tych zniszczeń wojennych ! NO I TAK JEST JAK IDIOCI PAKUJĄ SIĘ DO WŁADZY !Zero wiadomości historii prawdziwej, zero jakichkolwiek wiadomości ekonomicznych, mimo że Niemcy przegrali wojnę , to wygląda na to że Polacy(albo Ci co udają Polaków )poddają Polskę jako lennika a nie ZWYCIĘZCĘ !!! JAK DO TEGO SIĘ MAJĄ TE BUTNE WYSTĄPIENIA WSZELKICH ROCZNIC ZAGŁADY POLAKÓW ?!

  2. Pozorovatel
    11 października 2014 at 11:54

    No jak to tak? Zwrócenie Niemcom: Śląska (Górnego,Dolnego i Opolskiego), Ziemi Lubuskiej i Prus Wschodnich; to nie jest dla Polski wielka strata. Ziemie te, wyeksploatowane gospodarczo i kulturowo,i tak nie przedstawiają dla Polski większej wartości. Więcej tu ruin jak dokonań odbudowy Polski. Polaków i tak ubywa , więc tak wielkie terytorium nie będzie nam już potrzebne. A taki BILION EURO rozpala wyobraźnię. Sama czwarta jego część tego pozwoliła by polskiemu rządowi spłacić zadłużenie zagraniczne. Drugą ćwiartkę przeznaczylibyśmy na rozmaite “ch..e, d..y i kamieni kupy”. Resztę można by przeznaczyć na wsparcie amerykańskich wypraw wojennych. Wsparcie to można by wypłacić jako zakupy wojskowe. Choćby jako zapas pocisków po 12,5 miliona dolarów za sztukę. Mając tyle inteligentnych bomb, rakiet i rozmaitych pocisków moglibyśmy wreszcie zaatakować tych okropnych Rosjan i Białorusinów. Pamięć po naszym narodzie trwała będzie przez stulecia.
    Tak więc do dzieła Pani Premiero. Powojenny ład jest już skostniały. Potrzebujemy jakiegoś fermentu, tym bardziej, że nawet opozycyjna ministra spraw zagranicznych wspominała Niemcom o potrzebie renegocjacji traktatu granicznego z 1990 roku.

    • Zaner
      19 sierpnia 2015 at 07:33

      Większej głupoty nie czytałem już dawno, bez śląska i tych terenów o których pisałeś to byś żył na 2 Ukrainie

  3. jazmig
    11 października 2014 at 12:24

    Autor ma mierne pojęcie o prawie.

    Gdy ktoś spowoduje katastrofę na drodze, to fakt, że ma rozbity samochód, nie zwalnia go z obowiązku poniesienia kosztów naprawy innych pojazdów, które w tej katastrofie zostały uszkodzone.

    Istnieje pojęcie czynu zabronionego i jego skutków. Dlatego fakt utraty przez Niemcy części dawnego terytorium nie zwalnia Niemiec z odpowiedzialności za wojnę i jej skutki. Zmiany terytorialne to skutek wojen, które rozpętała III Rzesza, a której następcą prawnym są obecne Niemcy.

  4. kupzdra
    11 października 2014 at 19:18

    Niech xxxxxx zxxxxxxxą i ta ich Rzesza.

  5. krzyk
    11 października 2014 at 20:39

    W nawiązaniu do ostatniego zdania Autora…
    i “auta tyż”!!
    (Jako forma rekompensaty za doznane krzywdy…)

    Jednak największa, najbardziej niezwykła tajemnica Polski, która tłumaczy dlaczego Słowiańszczyzna od tysięcy lat jest niszczona przez neandertalczyków z zachodu – drogi Czytelniku – jest jeszcze przed Tobą…

    Odkryj ją.

    I cóż powiedzą tomy słowników,
    Lekcje historii i geografii,
    Gdy tylko o niej mówić potrafi
    Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików.

    Choć jej granice znajdziesz na mapach,
    Ale o treści, co je wypełnia,
    Powie ci tylko księżyca pełnia
    I mgła nad łąką, i liści zapach.

    Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka?
    W niewymierzonej krainie leży.
    Jest w każdym wiernym sercu Polaka.
    Co o nią walczył, cierpiał i wierzył.

    W szumie gołębi na starym rynku,
    W książce poety i na budowie,
    W codziennej pracy, w życzliwym słowie,
    Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku.

    Antoni Słonimski
    „Polska”

    Warto zajrzeć,może na dłużej??? Polecam,(kiedyś,
    już chyba anonsowałem).

    http://werwolfcompl.blogspot.com/

  6. Dość
    12 października 2014 at 14:18

    Niemcy (i nie tylko) byli i są wykorzystywaną ciągle ofiarą (byłej bo już nie koniecznie) dziczy …….. Zrobią zawsze co im każą ich władcy (I i II wś.) Narody świata powinny się zjednoczyć i zlikwidować wszystkie ,,,,,,,, rody łącznie z ,,,,,,,,. Wtedy nasza planeta stała by się rajem a nie globalnym obozem koncentracyjnym.

  7. krolowa bona
    12 października 2014 at 14:20

    Ueber den Vortrag bin ich schokiert ! Das alles ist doch kommplett verdreht und entspricht nicht der Wahrheit ! “Krakaer” hatte in meiner Augen jegliche intelektuelle Kompetenz verloren, denke, dass der ArtikelText direkt auf eine Bestellung einer politische ParteiStiftung aus Deuschland erfogte, evetuell

    • Anonim
      12 października 2014 at 17:56

      Ktoś,kto pisze komentarz do artykułu(textu),napisanego
      w języku polskim,POWINIEN swoje przysłowiowe ‘dwa zdania’ wydedukować również w języku ojczystym…(j.polskim posługuje się sprawnie – tak zakladam).
      Megalomania???Czy “tylko” próba dążenia do stania
      się nadczłowiekiem?!!?? (Ubermensch)!

      • krolowa bona
        15 października 2014 at 12:38

        Piszac po niemiecku podkreslam to, ze znam doskonale mentalnosc i socjalizacje niemiecka: panstwo mirmidonow i to egzystujace ciagle straszliwe niebezpieczenstwo i idealne projekcje rodakow, przy kazdej okazji powolujacych sie na rzeczywistosc w Niemczech,mktorej wogole tam nie ma,miedzy postrzeganiem swiata przez Polakow i Niemcow lezy wiele, wiele lat swietlnych

      • krolowa bona
        16 października 2014 at 12:48

        “NIE ROB Z TATA WARIATA”Panie Krakauer powinnam napisac, nieprawdaz ? Lub: A KUKU PANIE KRAKAUER ! Klaniam sie starym , dobrym znajomym z Niemiec!No Kto taki sfinansowal ten artykul: KONRAD ADENAER -STIFTUNG ? BERTELSMANNSTIFTUNG ?
        Hey! No kto taki

    • diego
      12 października 2014 at 20:11

      Jak juz piszemy po niemiecku aby zrobic wrazenie na drugich czytelnikach, dobrze by bylo pisac poprawnie. Czekamy na powazne argumenty. Zarty zartami, ale poniewaz mieszkam w Niemczech jestem bardzo wdzieczna autorowi za ten sympatyczny i tolerancyjny artykul, ktory dokladnie odzwieciedla moje osobiste doswiadczenia.

  8. krzyk
    12 października 2014 at 21:00

    Jak sięgnę wstecz pamięcią,pomnę datę 12.10. – rocznica (która to,już bez znaczenia),bitwy pod Lenino…niegdyś
    święto Ludowego Wojska Polskiego…22.07, czy 17.01.
    tak z pamięci,jakie to dziś ma znaczenie???? Historię
    na nowo piszą ci którzy szukali(kiedyś), zasad ,
    moralności w życiu i polityce,z jakim skutkiem?
    Czy koś z Państwa(jeszcze),pamięta/ł?

    http://www.youtube.com/watch?v=lapcXxxhwRE

  9. Kalen
    13 października 2014 at 02:51

    Nasza sytuacja wymaga nie tylko dobrych a wspaniałych stosunków z Rosja. Bo jeżeli Merkel i Putin dogadaliby się w sprawie Krolewca , to od GG dzielili by nas kilku brunatnych ludzikow i referendum. A granica Polsko Niemiecka byłaby 12 km na północny wschód od Warszawy tak jak to było w październiku 1939. Tylko ze wtedy trzeba by było ” zasnuc groby płaszczem rzeki” jak K.K.Baczynski pisał i zapomnieć.

  10. Mykoła
    13 października 2014 at 09:06

    xxxxx Polaku xxxxxxx bo ci tylko to zostało, że się xxxxx możesz śmiało i tylko tyle. Z głupotą to się nie da walczyć.

  11. Kodłuch
    15 października 2014 at 14:34

    Zgadzam się ogólnie z felietonem, ale nie zgadzam się z wymową zdania:

    “… albowiem Polska Ludowa niestety nie zapisała się najlepiej w historii relacji naszych społeczeństw…”

    PRL bardzo dobrze i ostro reagował na rewizjonizm niemiecki!
    “Ocieplenie” stosunków mogło nastąpić dopiero po WCZEŚNIEJSZYM przyznaniu się Niemiec do zbrodni wojennych (“klękający” W. Brand) i uznaniu naszych granic, które wcześniej przez prawie 40 lat były mocno i stale kwestionowane!

    Co do reparacji wojennych to nie ma rozmowy! Nie ma takiego tematu!

    Przypominam Autorowi i Czytelnikom że reparacje wojenne były!!!!

    Nam płaciła je “radziecka strefa okupacyjna” czyli późniejsze NRD.

    Płacili do momentu aż Polska się tych reparcji po kilku latach nie zrzekła!

    Więc sprawa jest nieaktualna de jure!

  12. AH
    3 listopada 2014 at 14:36

    xxxx Krakauer!

  13. Tomassus
    1 marca 2015 at 11:48

    Autor chyba nie wie, że Śląsk, Mazury czy Pomorze (w całości) należą do macierzy Rzeczypospolitej. A na pewno jako tereny NIE-GERMAŃSKIE Niemcy nie mają żadnych podstaw do odzyskiwania terenów nie ich. Przez setki lat oni po prostu te tereny okupują, to samo dzieje się z Serbołużycznami, którzy w tym wieku zostali zamknięci w pierścień germański i coraz bardziej tracą swoją świadomość kulturalną.

  14. inicjator_wzrostu
    1 marca 2015 at 19:01

    Wydaje mi się, że granica Niemiecko-Rosyjska ustabilizowałaby Europę na kilka wieków.
    Rurociąg Ribentrop-Mołotow o tym świadczy.
    O tym co do kogo będzie należało za 20 – 30 lat świadczy potencjał gospodarek naszych sąsiadów …

    • krzyk58
      3 kwietnia 2016 at 21:51

      Kto wie…kto wie… są już koncepcje by Wisła
      była rzeką graniczną…

  15. Uraa
    13 stycznia 2016 at 05:52

    Jedno z niewielu trzeźwych i bez emocjonalnych spojrzeń na problem. Ten problem w końcu wróci.

    • Zomo
      9 lutego 2016 at 13:11

      Nie cccccc się czasem ostatnio w cccccc? Nie? To zrób to teraz :]

      NIE WYPADA Z TAKIMI ŻYCZENIAMI, WEB. JÓZ.

  16. Marecki
    3 lutego 2016 at 15:40

    Odszkodowań się zrzeklismy!
    A dlaczego kaczyści nie chcą odszkodowń od Rosji?!
    Poza tym jak ruszą odszkodowania, to niech “Warszafka” odda cegły z Wrocławia!

  17. Zomo
    9 lutego 2016 at 13:09

    Trzeba być antyPolkiem, żeby napisać taki tekst. Tego typu ludzi w obozach koncentracyjnych nazywano “KAPO”..Po wyzwoleniu obozów zostali oni wymordowani przez samych więźniów…

    • Gy33
      20 lutego 2016 at 10:09

      Trzeba byc tumanem zeby tekstu nie rozumiec, jest obiektywny i pragmatyczny do bólu

  18. Wojtek
    3 kwietnia 2016 at 19:32

    Większej bzdury nie czytałem !!! Autorze ? Jakie pojednanie-czas wyrównać rachunki krzywd jakie niemcy wyrządzili POLAKOM !!! Czas na odszkodowania i reparacje !!!!!

  19. Karllos
    3 maja 2016 at 09:05

    Drogi autorze krótkie wyliczenia dlaczego warto domagać się odszkodowania 3 bln zł… przy obecnej cenie 1 ha = 30 tyś zł… za kwotę 3 bln zł można by kupić…yyy 1,2 mln km2 gruntów…. czyli 4 razy więcej niż obecnie wynosi powierzchnia Polski.. a po drugie czym innym są wojny o terytorium (nie wiem czy ktokolwiek kiedykolwiek domagał się odszkodowań w wyniku takich wojen), a czym innym jest eksterminacja milionów ludności i równanie z ziemią ich majątku i miast…

  20. Krzysztof Worsztynowicz
    9 czerwca 2016 at 08:40

    Mam taką ciekawą teorię a co by było gdybyśmy chrzest przyjęli z rąk Niemców a nie Czechów? Nie mieliśmy jeszcze w ogóle poczucia państwowości polskiej, to przyszło KILKA wieków później. Może wchłonęli by nas Niemcy? Jak wtedy potoczylaby się nasza historia? Dzisiaj bylibyśmy po prostu Niemcami a o Polsce nikt by nawet nie pomyślał bo po prostu by nie powstała. Ciekawa historyjka nieprawdaż? Bez wielu wojen, powstań, rozbiorów…zaznaczam że jestem gorącym polskim patriotą a moi dziadkowie zaliczali Sybir, Legiony, powstanie wielkopolskie, AK, ginęli z rąk okupantów w czasie i po wojnie. Ale tak mi się ostatnio pomyślało…przy odbieraniu emerytury. Co Wy na to?

  21. Goro
    1 sierpnia 2016 at 21:27

    Ale przed wojna ci niemcy tez byli porzadni tak jak dzisiaj, ale nagle miliony poparly ideologie faszyzmu. Wiec troche bym zwolnil z uwielbianiem naszych sasiadow, niejeden jeszcze pamieta to ludobujstwo niemiec na narodzie polskim wiec niech oni oceniaja.

    • krzyk58
      1 sierpnia 2016 at 21:57

      …i słuchali Schumanna,i czytali Goethego , i pili (kulturalnie)koniak,i palili cygara(a pomiędzy wymienionymi przyjemnościami….. 🙁 ). Wojna
      wyciąga z człowieka drzemiące demony,ukryte złe
      instynkty…

  22. Jakub
    10 października 2016 at 17:21

    “Jak świat światem, Polak z Niemcem NIGDY bratem”.

  23. Kiełbasa Wyborcza
    13 października 2016 at 06:04

    To był pamiętny tekst! Bardzo otwierający oczy

  24. Eugeniusz
    2 stycznia 2017 at 19:31

    To artykuł lennika Niemiec! Z powodu ich ataku i okupacji ponieśliśmy szkody, które zostały wyliczone i powinny być w zaciszu gabinetów negocjowane ich odszkodowania w których powinny być uwzględnione plusy i minusy! Należy pamiętać, że z ponad 388 tysięcy km2 nasze terytorium skurczyło się do 312 tysięcy km2, na 45 lat staliśmy się radziecką kolonią, ograniczono nam możliwości rozwojowe, wyniszczono polską inteligencję itd., można by dalej wyliczać, ale nie oto chodzi! Chodzi o to, że są to straty których jedno pokolenie niemieckie nie dźwignie więc należy podejść do tego rozsądnie i dać szansę by Niemcy poszukali sposobów naprawienia wyrządzonych szkód!

  25. ed
    10 lutego 2017 at 13:06

    Za to co zrobili niemcy powinni zostać wymazani z map świata a bbbbb do komory gazowej, wtedy może byłoby sprawiedliwie.

  26. Krak
    23 marca 2017 at 19:15

    Popierdooloony artykuł, jakieś gadanie o miłosnym chrześcijańskim kumbaja a oni mordowali polaków w takich ilościach jak kombajn który zboże mieli na polu.
    Pieniądze Polsce się należą, a niemcy jako kraj który podpisał bezwarunkową kapitulacje nie ma żadnych praw do swoich “dawnych” ziem.
    Autor niech zrobi rachunek sumienia, skoro jest taki pro-katolicki i sie zastanowi komu służy, czy Polsce, czy prowadząc celową dezinformację i zniechęcając do reparacji – niemcom!

  27. yossarian
    16 czerwca 2017 at 15:19

    Bardzo mocny i realistyczny tekst!!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up