Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2018

Najdłuższy eksperyment ludzkości


 Jakiś czas temu siedziałem sobie wygodnie w fotelu, piłem poobiednią kawę i z zaciekawieniem czytałem artykuł pod powyższym tytułem, zamieszczony w naukowej części “Gazety Wyborczej”. Informacje były niezwykle ciekawe, bo opisywały ponad 10-tysiącletną historię udomowienia psa. Oczywiście, mój własny “udomowiony” kilka lat temu pies marki “rodezjan” siedział sobie obok, udając jak zwykle że nie czyta mi przez ramię. W pewnym momencie zaczął dziwnie kasłać i turlać się po dywanie. Myślałem że coś mu się stało. Wtedy on usiadł i całkiem ludzkim głosem mówi do mnie tak:! „Przepraszam, ale już nie mogę czytać takich śmiesznych bzdur! Jaki eksperyment? Jaka ludzkość? Jakie “udomowienie”? Wszak to my psy, a w zasadzie nasi odlegli pradziadkowie, wilki – udomowiliśmy “ludzkość”. To moi przodkowie postanowili, że najkorzystniej dla nas przy tych szybkich zmianach klimatu będzie ucywilizować człowieka! To my psy, a nie nikt inny, wybrał ludzi jako najbardziej rokujący nadzieję gatunek żyjący na naszej planecie! To my, psy – pokazaliśmy ludziom drogę rozwoju i pokierowaliśmy nią zgodnie z naszym zamiarem! To my, psy – nauczyliśmy ludzi pasterstwa, hodowli krów, owiec, kóz czy koni! To my, psy ciągaliśmy pierwsze zaprzęgi po śniegu i gołej ziemi. To my pilnowaliśmy zagród, ludzkich dzieci, a nawet wielokrotnie pokazując różne sztuczki, takie jak gonienie swojego ogona, podpowiedzieliśmy ludziom do czego służy koło! To na nas testowano lekarstwa i uczono się anatomii! To dzięki naszym szybkim przemianom w różne rasy wskazaliśmy człowiekowi nowe kierunki nauki, takie jak genetyka! To my, wyjąc do księżyca czy innych planet zainteresowaliśmy ludzi astronomią! Choć może podbój galaktyki przez nas nie jest naszym głównym celem, to w końcu my polecieliśmy pierwsi w kosmos! Drogi mój panie! Jak można być tak zadufanym w sobie i nie dostrzegać tych prostych faktów? I kto kogo tutaj manipuluje? Przepraszam, ale nie wytrzymałem! I więcej już się nie odezwę!

Bardzo długi czas siedziałem z otwartymi ustami – bo nie była to wigilia a ja kawę piłem bezprocentową przecież.

Hmmm…

To jaki jest CEL tego wszystkiego?

To już bez słów pokazał mi mój pies, wpierw prowadząc mnie do swojej miski, a po jej wylizaniu i zajęciu MOJEGO miejsca na MOJEJ wersalce, zapadł w błogi, aczkolwiek jak zawsze chrapliwy sen…

Post Scriptum

A tak już bardziej poważnie. Co jakiś czas przetacza się dyskusja na temat GMO. Z góry uprzedzam, że jestem przeciwnikiem wszelkiej patologii w tym zakresie, czyli na przykład patentowania roślin, nasion i wprowadzania ich “do obiegu” tylko w celach merkantylnych, jak robi to kilka koncernów o złej sławie. Ale z drugiej strony, to przecież od momentu rozpoczęcia rewolucji rolniczej, jaka rozpoczęła się te 10 czy 14 tysięcy lat temu, już chyba wszystko “przetworzyliśmy genetycznie”. Przez sto tysięcy pokoleń ludzkość trudniła się zbieractwem i myśliwstwem. Ludzie paleo i mezolityczni żyli długo, ze średnią powyżej 60 lat, byli zadziwiająco zdrowi i… mało “dzietni”. Dzieci osiągały samodzielność w wieku 4 lat, przy długiej opiece rodzicielskiej. Rewolucja rolnicza spowodowała szybkie zmniejszenie się mózgu, skrócenie średniej życia o ponad 20 lat, obniżenie poziomu immunologicznego i masowe choroby w błyskawicznie powstających skupiskach ludzkich. Dzieci zaczęły rodzić się nie co pięć lat, ale co rok. Ludzkość skręciła w zupełnie nową ścieżkę ewolucyjną, która trwa już lub dopiero od 500 pokoleń.

Siłą rzeczy “wygraliśmy” ten “wyścig” z naszym dużo mądrzejszym, jasnolicym i prawdopodobnie rudowłosym kuzynem, Neandertalczykiem. Tym wielkim myślicielem, prawdopodobnym twórcą idei “boga”, a na pewno pierwszym, który zaczął wierzyć w świat pozagrobowy, o czym świadczą pierwsze w dziejach ludzkości takie pochówki.

Przez te 500 minionych pokoleń człowiek zmienił się genetycznie w sposób bardzo nieznaczny. Wszak w chwili obecnej dopiero 20 czy 30% populacji światowej “zdobyło” gen pozwalający na przyswajanie białka zawartego w mleku krowim!

Natomiast od wielu pokoleń jadamy praktycznie TYLKO modyfikowaną przez nas genetycznie żywność. Od zbóż wszelakich, owoców, warzyw, na zwierzętach skończywszy. Najgorsze jest to, że wprowadzane przez nas zmiany są dużo szybsze niż szybkość dostosowywania się genetycznego naszych organizmów! Dlatego uważam że świat zmierza w kierunku z którego nie ma już odwrotu, bo trudno jest odwrócić 10 tysięcy lat ewolucji. Problem polega na niesłychanym przyspieszeniu rewolucji genetycznej bez długotrwałego sprawdzenia jej wpływu na nasze życie. A także na wprowadzaniu do powszechnego rozmnażania roślin i zwierząt niemal bezpośrednio z laboratorium po ich genetycznej modyfikacji do ogólnego “obrotu”…

Tags: , , , , , ,

3 komentarze “Najdłuższy eksperyment ludzkości”

  1. wieczorynka
    8 października 2014 at 18:43

    No i właśnie to samo usłyszałam od swoich kotów, czyli to my koty oswoiliśmy sobie człowieka, zatem dawać jeść i pieścić, głaskać tylko nie pod włos, koty tego nie lubią. Tak jak właściciel psa rzekomo upodabnia się do swego pupila, tak w przypadku kotów jest odwrotnie. Wiem po sobie, kilka kotów (wszystkie rasy śmietnikowce) zmusiły do zamontowania w chałupie drabinek aby swobodnie mogły chodzić po półkach z książkami.
    Jak chodzi o GMO to kilkakrotnie czytałam, że głównie chodzi o zyski kilku firm z wiadomego kraju. Natomiast jak chodzi o rewolucję rolniczą to chodziło też w dużym stopniu o produkcję żywności no i… bardzo szybko zorientowano się też, że da się wytwarzać alkohol. Zauważyłam, że u mnie w sadzie nawet osy zajadają się gruszkami/jabłkami i się upijają.
    Artykuł świetny i uczący, gratuluję autorowi.

    • wieczorynka
      8 października 2014 at 20:12

      Nawiążę jeszcze do Neandertalczyków,dla nich prawdopodobnie bogiem było słońce i słusznie, też kocham słoneczne promienie a zwłaszcza jesienią i zimą, widocznie moje odczucia są atawistyczne.

  2. nana
    8 października 2014 at 20:59

    Wywody psa – super. Reszta, taka sobie. A zmiany stopniowe w genetyce to nie to samo, co wszczepianie na siłę obcych genów – szczura czy pająka, roślinom. GMO to zagłada ludzkości. Z tym trawieniem mleka krowiego to bujda. Jak w przeciwnym razie dało by się zarobić na preparatach bez laktozy?
    Mam trzy psy. Rozmawiamy z rzadka i mówię głównie ja. Bo to ja dbam o ich miejsce do spania, o ich pełne miski, czeszę im kłaki gdy linieją i wycieram oczy oplute przez kreta, gdy na nie polują (może to szczury, nornice albo co innego? nie wiem, bo z przezorności do tych dziur nie zaglądam). Moje psy znają hierarchię i nie interesuje mnie, czy się z tym zgadzają. Alternatywą jest bowiem pobyt w schronisku dla zwierząt.
    Ale oczywiście są różne psy. No i różni ludzie. I dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ogólna

Scroll Up