Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 września 2017

Przekazywanie nowoczesnej broni ofensywnej Ukrainie to szaleństwo


Przekazywanie w jakiejkolwiek formie nowoczesnej broni ofensywnej Ukrainie to szaleństwo i bardzo drogi eksperyment geostrategiczny, na który na pewno naszego kraju nie jest stać, a nowoczesnej broni także nie mamy zbyt wiele. Jednakże zachód ma i wedle najnowszych wypowiedzi oficjalnych czynników ukraińskich ma już podejmować działania prowadzące do eksportu broni na Ukrainę. O szkoleniu z jej użycia, gwarancji, przeglądach itd., nie ma ani słowa w komunikatach, jedynie że ma to być zaawansowana broń rakietowa, prawdopodobnie pociski manewrujące.

Pojawienie się tak nowoczesnego uzbrojenia na wyposażeniu armii ukraińskiej to poważna zmiana w układzie wzajemnego zaufania w regionie, ponieważ do tej pory jedynie Federacja Rosyjska i Niemcy oraz Turcja posiadały tego typu uzbrojenie w szeroko rozumianym regionie. Następuje udostępnienie ultra nowoczesnego uzbrojenia ofensywnego z krajów NATO – państwu prowadzącemu wojnę domową.

Nowoczesne rakiety to bardzo skomplikowana broń, nawet jeżeli to systemy przygotowane do wieloletniego bezobsługowego przetrzymywania w kontenerach, to i tak nie da się uniknąć zamówienia odpowiednich pakietów logistycznych, gdzie serwis może ograniczać się do podpięcia komputera serwisowego, kto to będzie robił i w jakim zakresie, oczywiście nie zdradzając przy tym tajemnic.

Problem polega na tym, że dając – przekazując lub sprzedając tam NOWOCZESNE uzbrojenie ponosimy ryzyko, że może być użyte przeciwko nam. Po pierwsze bezpośrednio w wyniku przejęcia przez radykałów lub innej proweniencji Ukraińców. Trzeba pamiętać, że mówimy o kraju, gdzie znaczna część społeczeństwa oskarża elity o zdradę, w tym generalicję. Po drugie broń może wpaść we władanie kraju, który ją po prostu w jakiejś mierze skopiuje, niwelując naszą przewagę technologiczną.

W ostateczności jest jeszcze trzecie ryzyko, którego nie braliśmy pod uwagę, a o którym wprost mówili oficjele ukraińscy, chodzi o wykorzystanie nowoczesnej broni przeciwko Federacji Rosyjskiej, a nie przeciwko separatystom. Na separatystów Ukrainie broni nie zabraknie, natomiast potrzebowali coś, co mogliby wykorzystać przeciwko Federacji Rosyjskiej. Jeżeli taka broń została im dostarczona, a w praktyce mogą to być tylko i wyłącznie rakietowe pociski manewrujące – to możemy mieć do czynienia z horrorem.

Widać na tym przykładzie typową dla Zachodu hipokryzję – Francja wstrzymała dostawy okrętów wojennych typu „Mistral”, chociaż wiadomo, że Rosjanie nie mają nawet możliwości użycia ich przeciwko Ukrainie jakby chcieli, bo okres przyjęcia takiego okrętu do służby zajmie jeszcze sporo czasu. Jednakże równolegle mówi się o dostarczaniu broni ofensywnej Ukrainie, którą ta może uderzyć w serce państwa rosyjskiego, pogłębić ludobójstwo na wschodzie, ewentualnie spowodować chaos na Krymie.

Nie chodzi tu o nic innego jak o psychologiczne znaczenie tego typu broni i ewentualne upokorzenie Rosjan, poprzez udowodnienie im, że nie są w stanie się obronić przeciwko najnowszemu uzbrojeniu ofensywnemu z zachodu.

Konsekwencje tego typu wydarzeń mogą być dramatyczne. Żadne kilkadziesiąt rakiet nie zmieni pozycji strategicznej Ukrainy, chyba żeby ta w stosunkowo szybkim czasie opracowała własną broń masowego rażenia. Jednakże bez względu na to jaki rodzaj broni przenosiłyby ukraińskie rakiety, to uda się to, co było zamiarem Zachodu już na samym początku, czyli włączenie Rosji do wojny – podpalenie jej poprzez pożar wzniecony na Ukrainie. Przecież każdemu wiadomo, że jak tylko Rosjanie odpowiedzą nawet ułamkiem swojej potęgi, to Ukraina natychmiast wskaże palcem na groźnego agresora! Co będzie dalej lepiej sobie nie wyobrażać.

Dla Kijowa nie ma alternatywy jak brnąć w szaleństwo, tamtejsi władcy nie mają nic do stracenia, ponieważ mają zabezpieczone lądowanie na Zachodzie. Natomiast zwykli Ukraińcy się nie liczą, jeżeli dali się omamić propagandą rusofobiczną, to czeka ich smutny los. Możemy być pewno jednego – dzień, w którym Ukraina wystrzeli pierwszą rakietę w kierunku Moskwy, będzie pierwszym z kilku ostatnich dni jej istnienia jako tworu państwowego. Rosjanie jeżeli nie przechwycą ataku, będą wiedzieli jaka była głowica dopiero po eksplozji. Naprawdę przez wieki starań, inwestowania i pielęgnowania wyhodowali sobie żmiję na gardle!

Rosyjskie tłumaczenie tekstu: [tutaj]

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

5 komentarzy “Przekazywanie nowoczesnej broni ofensywnej Ukrainie to szaleństwo”

  1. krzyk
    16 września 2014 at 08:14

    Szaleństwo…tak, sterowane i podnoszone na coraz
    to wyższy połap.Podobnie jak plany “przyjęcia”
    tzw.”ukrainy” do rodziny europejskiej -razem
    we wspólnym domu.

  2. szary
    16 września 2014 at 08:35

    My nie przekażemy, nie musimy. Patrząc na historię najnowszą amerykanie już dostarczają. Tak to się dla naszego sojusznika liczymy. Mamy potrzeby i braki ale nie mamy ropy. I tak, taki biedny Irak dostał 4000 (!) rakiet Helifire i program adaptacji tak były odpalane z adaptowanych do tego i do celów wojskowych (głównie przez malowanie) cywilnych awionetek

  3. Henryk
    16 września 2014 at 16:08

    Ukraina to prawdziwy xxxx na xxxxx Europy. Na razie jeszcze nie boli, ale z pewnością będzie bardzo bolał.

  4. krzyk
    16 września 2014 at 19:42

    Za “dobrą monetę” należy przyjąć, wysłuchać każdy
    głos rozsądku niezależnie z jakiej orientacji
    politycznej pochodzi.Podział na lewicę prawicę
    i to “co między nimi”…jako rzekł był niegdyś
    p.Wałęsa – “jest lewa noga, jest prawa noga –
    a ja jestem między nimi”…może i tak było(jest)
    stąd biorą się “sukcesy transformacji”. Również
    skrzywiona, wypaczona linia Polskiej?? Polityki
    zagranicznej. To dno!My Polacy to widzimy, i dlatego
    (na razie),pogardzamy “onymi”!Poczytajmy co ma
    do powiedzenia w temacie “ukraińskim” -“napoleonista’.

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2014/09/przestancie-popierac-ukraine/

    • krzyk
      18 września 2014 at 13:23

      http://zygumntbialas.neon24.pl/post/112955,nie-pleccie-juz-andronow-o-putinie

      Artykuł “Przestańcie popierać Ukrainę” Waldemara Łysiaka ukazał się nieco za późno, ale jest przemyślanym i ważnym, a może też przełomowym momentem w kształtowaniu świadomości społecznej.

      Jak to było (i jest) możliwe, że politycy i media polskie tak bezkarnie i bez oporu społecznego narzucały wizję braterskiej Ukrainy, “walczącej przeciw rosyjskiej okupacji”? Przeinaczyli ci politycy i media fakty tak, że agresorzy stali ię obrońcami demokracji i pokoju, a strona atakowana i poszkodowana została nazwana agresorem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Wojskowość

Scroll Up