Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

11 grudnia 2018

Koszty sankcji będą globalne, odpowiedź Rosji może wywołać globalny kryzys


W mediach pojawiają się różne wyliczenie ekspertów opierających się na słowach pana Janusza Piechocińskiego – wicepremiera rządu. W świetle najbardziej skrajnych wyliczeń – prognozowany spadek eksportu może sięgnąć od 0,3 do aż 1,5% wartości PKB co się przekłada na kwotę od około kilkunastu do około 90 mld złotych!

Jest to mniej więcej 70% kwoty jaką mamy przewidzianą na modernizację wojska na kolejne lata. Oczywiście to nie są pieniądze, które straci budżet państwa, to są pieniądze które straci gospodarka, po prostu nie będzie aktywności produkcyjno-usługowej o mniej więcej tej wartości. To bardzo dużo, zwłaszcza jeżeli przyłożymy tą kwotę do wielkości budżetu państwa, wówczas zaczyna się robić smutno.

Rząd powinien jasno wyświetlić jakie są prognozy – konkretnie ile osób może stracić pracę! Nawet z rozkładem geograficznym! Takie analizy powinno się robić przed skakaniem po Majdanie, a na pewno już przed jakimkolwiek nawet zaburczeniem w przedmiocie sankcji.

Od mniej więcej dwóch tygodni na światowych giełdach ropy naftowej – widać poważne ruchy wielkiego mocarstwa położonego pomiędzy oceanami oraz jego sojuszników – potężnych krajów produkujących ropę naftową, żeby zwiększyć podaż, a dodatkowo – efektem podażowym zbić cenę ropy na tyle na ile się będzie dało. Na zachodnich blogach ekonomistów i specjalistów od branży pisze się o cenie docelowej poniżej około 60-70 USD za baryłkę (średniorocznie), jako cenie, którą można osiągnąć robiąc „wilcze oczy” do spekulantów. Z przyczyn oczywistych jednak nie robi się tego z dnia na dzień, jedynie ten proces dostosowawczy sobie potrwa, tak żeby ci którzy nie powinni szczególnie stracić na tym procederze nie stracili.

Jeżeli do tego dojdzie, wówczas światowa gospodarka dostanie silny bodziec rozwojowy, ponieważ tania energia to jest to co wszyscy, a zwłaszcza rynki rozwijające się lubią najbardziej. Oczywiście taki zabieg podwójnie uderzy w Rosję, ponieważ w kontraktach – ten kraj uzależniał zawsze cenę gazu jako pochodną cen ropy z poprzednich okresów. Dlatego należy spodziewać się znacznego ograniczenia wpływów do rosyjskiego budżetu zwłaszcza w przyszłym roku.

Jednakże proszę się nie cieszyć z cudzego nieszczęścia. Bowiem jeżeli Rosjanie zarobią mniej niż przywykli, podobnie mniej zarobią szejkowie – to siła nabywcza tych potężnych motorów globalnej gospodarki spadnie. Po prostu Rosja będzie mogła mniej importować, szejkowie prawie na pewno sobie poradzą, ponieważ ich bogactwo jest po prostu niepoliczalne – jednakże Rosja chociaż bogata i posiadająca górę pieniędzy – będąc na celowniku nie ma jak zdywersyfikować dochodów. Z tego prostego powodu, bo Chińczycy nie kupią w Rosji drożej ropy niż mogą ją zamówić po prostu na telefon przez giełdę i przypływa tankowiec lub sto tankowców – wedle życzenia. Pod pewnymi względami, gdyby obniżka surowców energetycznych była zbieżna z ekspansją amerykańskich surowców łupkowych na rynki amerykańskie i europejskie, to być może doszłoby do obniżenia poziomu cen ropy na całą dekadę? Wówczas rosyjsko-chińskie koncepcje budowy infrastruktury do przesyłania surowców musiałyby ulec weryfikacji.

Problem polega na tym, czego nie rozumie większość opinii publicznej na zachodzie i także niestety w Rosji, że Zachód ma pieniądze, co więcej ma fantastyczną możliwość ich generowania. Natomiast cały świat musi je zarobić, kopiąc węgiel jak Ukraińcy,  wiercąc ropę lub gaz jak Rosjanie albo montując meble jak Polacy. Dlatego Zachód może bawić się w sankcje z Rosją, ponieważ z perspektywy Brukseli jakieś tam przykładowe polskie jabłka za 500 mln Euro to jest w ogóle kwestia statystyczna. Jeżeli więc odniesiemy ogólny koszt sankcji do amerykańskiego luzowania ilościowego pieniądza, to w ogóle nie ma o czym mówić. Całe sankcje to jedna transza luzowania na pokrycie obligacji i po sprawie. Potęga zachodnich rynków kapitałowych, zdolnych chyba amortyzować wszystko jest gigantyczna i nie można jej lekceważyć. Po prostu gospodarka dojdzie do równowagi na nowym poziomie i tyle. Coś będzie kosztować więcej, a coś mniej – z perspektywy sytych Europejczyków lub Amerykanów kilkanaście Euro lub Dolarów w miesiącu – NIE MA ZNACZENIA.

Jest jednak możliwość, zagrania przez Rosję „całą szerokością boiska”, w tym znaczeniu, że surowce zawsze są na dole wszystkich procesów mnożnikowych w gospodarkach, nawet dla tak wirtualnej i oderwanej od realiów gospodarki jak amerykańska – spadek podaży surowców lub wzrost ich ceny przy zachowaniu poziomu podaży – zawsze wywołuje skutki, które przy różnych zbiegach okoliczności – najczęściej motywowanych politycznie mogą ZRODZIĆ NIESPODZIEWANE KONSEKWENCJE. Być może Rosji uda się zagrać w taki sposób, że po pierwsze zszokuje globalne giełdy a po drugie – wywołując burzę w mediach po prostu zapoczątkuję efekt domina na Zachodzie, którego podstawy odrodzonej pewności siebie po kryzysie subprime są nadal wątłe. Przemawia za tym fakt, że strategia przyjęta przez Zachód jest dla Rosji bezalternatywna, zakłada bowiem – bardzo perfidnie i cynicznie jej stopniowe wykrwawienie.

Jak to zrobić już nie napiszemy, ponieważ mógłby odwiedzić nas spontaniczny samobójca!

Im szybciej to szaleństwo się skończy tym lepiej, ponieważ – z tym zgodzi się każdy ekonomista – koszty sankcji będą globalne, odpowiedź Rosji może wywołać globalny kryzys.

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

2 komentarze “Koszty sankcji będą globalne, odpowiedź Rosji może wywołać globalny kryzys”

  1. Wierny_czytelnik
    7 sierpnia 2014 at 08:20

    Spadek cen ropy po prostu ograniczy rosyjski budżet, mieli lata lepsze i lata gorsze, teraz znowu będzie trudniej – coś za coś. Geopolityka i znaczenie kraju jest ważniejsze!

  2. aekielski
    7 sierpnia 2014 at 09:25

    Ciekawie i dogłębnie zbadany problem. Mnie nurtuje pytanie dlaczego Rosja ma być wrogiem Europy? Czy nie lepiej by było by Rosja została członkiem NATO. Niech na tym forum Rosja wspólnie z USA rozstrzyga o polityce globalnej. Wydaje mi się takie rozwiązanie dużo lepsze niż dążenie do sprowadzenia Rosji do roli karła militarnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up