Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

10 grudnia 2018

Solidarność Zachodu łatwo złamać ponieważ jest pozorna i ma charakter akcji


 Solidarność Zachodu w sprawie wojny gospodarczej z Federacją Rosyjska bardzo łatwo złamać, ponieważ jest pozorna i ma charakter akcji. Wszystko, co można o tych działaniach powiedzieć, to na pewno tyle, że nie wynikają z jakiejkolwiek wspólnoty interesów. Wręcz przeciwnie – mieliśmy tutaj do czynienia z szantażem para-moralnym, opartym na dorozumianym oskarżeniu Federacji Rosyjskiej o sprawstwo katastrofy samolotu jednego z krajów zachodnich. Na skutek użycia argumentów emocjonalnych i przy eksponowaniu zwłok, misiów i elementów wraku w telewizji doszło do przełamania nastrojów opinii publicznej, na co nie mogły pozostać obojętne zachodnie rządy, chociaż co najmniej dwa lub nawet cztery kraje: Niemcy, Francja, Włochy i Wielka Brytania nie miały najmniejszego zamiaru godzić się na zaostrzenie sankcji, ponieważ uderza to w ich długofalowe interesy.

Kluczowe dla przełamania trendu jest odkłamanie działania dyplomacji i bardzo silnych lobby pewnego upadającego mocarstwa położonego pomiędzy dwoma oceanami, które sobie coraz bardziej prymitywnie w Europie poczyna, traktując poszczególne państwa europejskie w najlepszym wypadku jak swoich klientów, protegowanych, ale przeważnie jedynie, jako klakierów. Tu nie ma, nie miało być i nie będzie żadnej symetryczności w relacjach, liczy się interes upadającego imperium, a za jego dobrobyt mają zapłacić ubożejący Europejczycy – kupując droższe surowce i otwierając swoją przestrzeń gospodarczą – po zniesieniu ceł – na sztucznie modyfikowaną żywność i dumpingowane towary, ponieważ siła robocza z krajów niewolniczych ochoczo napływa do byłego mocarstwa. Właśnie odkłamanie tych relacji ze słabym mocarstwem, które nie ma najmniejszego zamiaru już bronić Europy, tylko na niej korzystać, to fundament odwrócenia tego nieszczęsnego trendu budowy koalicji wrogości wobec Rosji, której jedyną winą jest to, że terminowo wywiązuje się z zawartych kontraktów.

Poszczególne kraje europejskie nawet jak widzą te Himalaje hipokryzji i kłamstw ze strony przedstawicieli i rzeczników byłego supermocarstwa, niewiele mogą zrobić, ponieważ są przyciskane przez własne media, czerpiące z machiny propagandowej twórców globalnego przemysłu nienawiści i pogardy do Rosji. W Europie stworzono system, w którym opowiedzenie się za racjonalnym przeglądem relacji i otwarciem naszego ustroju gospodarczego na Federację Rosyjską, czy też szerzej – budowaną tam ponadnarodową strukturę gospodarczą – jest natychmiast stygmatyzowane. Zajmują się tym świetnie zorganizowane instytucje zapewniające wpływ i lobbing, zwłaszcza poprzez media, w tym te nowe „społecznościowe” – znane z rewolucji w krajach arabskich. Jak to się dzieje, że jedne wpisy są w kilka minut windowane na szczyty popularności a inne nie? Bardzo ciekawe prawda? Niestety większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, po prostu ulega manipulacjom.

Na szczęście jednak to, co udało się do tej pory Zachodowi uzgodnić to nic innego jak czyta akcyjność – chodzi o pokazanie, że państwa zachodnie są w stanie razem współdziałać. Kwestią otwartą jest to ile to ma potrwać, ponieważ wyliczenia mówiące o łącznym koszcie sankcji na kwotę około 200 mld Euro w Unii Europejskiej i Rosji do końca 2015 roku to po prostu horror, spychający Europę ponownie w odmęty kryzysu.

Nie ma innego sposobu, tylko trzeba rozbić tą koalicję pozorności i manipulacji – jej własną bronią, sięgnąć do mediów, pokazując to, co się będzie działo na skutek kryzysu wywołanego sankcjami. Niesprzedane tony polskich owoców, francuskich szampanów, zwolnienia w bankach i instytucjach finansowych – do tej pory bardzo starannie podnoszących swoją krańcową efektywność właśnie dzięki pieniądzom rosyjskim. Trudno ocenić, czy przez Europę przejdzie tsunami czy jedynie zefirek problemów związanych z sankcjami wobec Rosji. Trzeba jednak pokazać ludziom prawdę – proszę bardzo drodzy Europejczycy – mieliśmy handlować z Ukrainą, a efekt złej polityki jest taki, że straciliśmy pozycję handlową w Rosji na rzecz takich a takich krajów! To się przekłada na konkretne miejsca pracy, na podatki, na życie ludzi!

Jest jeszcze ten cień szansy, że ta cała akcja robienia z Federacji Rosyjskiej „szatana północy”, możliwe szybko się skończy, albowiem zaraz przyjdzie zima i znowu rosyjski gaz i rosyjska ropa będą po prostu niezbędne w bilansie energetycznym Unii Europejskiej.

Reasumując – widać, jakim strategicznym błędem było uleganie emocjom i wprowadzanie sankcji, które tak naprawdę najpierw szkodzą Europie. Natomiast, że w końcu uda się rozdrażnić Rosję i ona odpowie – to jest oczywiste, tylko wówczas nie będzie chodziło o jakieś banalne polskie jabłka, których wartość w skali handlu Unii to promil. Co by było, gdyby Rosjanie rzeczywiście przykręcili kurki? W końcu to zachód z poruczenia sami państwo wiecie, którego państwa – rozpoczął tą nową zimną wojnę, a chyba nikt na poważnie w Europie nie liczy na to, że Moskwa jest nieskończenie cierpliwa i nie podejmie żadnych działań?

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

2 komentarze “Solidarność Zachodu łatwo złamać ponieważ jest pozorna i ma charakter akcji”

  1. Wierny_czytelnik
    4 sierpnia 2014 at 08:07

    Solidarność zachodu nazywa się “interes wielkich” – w tej chwili trochę mogą odpuścić, ale nie pozwolą skrzywdzić swoich biznesów – bez złudzeń. Mistrale popłyną do Petersburga jak małe kaczuszki jeden za drugim! i to ceremonialnie pod polskim nosem 🙂

    • Anonim
      4 sierpnia 2014 at 11:18

      Gdybyż to popłynęły prosto do Petersburga, “podobnież”
      wg. opinii pewnego solidarnoścoiwego “polityka”,
      (info. dziś w polskim radiu, prodram 1),
      mają już wyznaczoną marszrutę – na morze Czarne,
      po drodze zrzucając (niby to przypadkiem), desant
      piechoty morskiej na Odessę i kto wie może nawet
      na “jaskinię zbójców”, tzn. na Kijów!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Soft Power

Scroll Up