• 17 marca 2023
    • Polityka

    No to teraz brakuje katastrofy w elektrowni jądrowej i mamy niepodległą Ukrainę!

    • By krakauer
    • |
    • 18 lipca 2014
    • |
    • 2 minuty czytania

    No, to teraz brakuje jeszcze katastrofy w elektrowni jądrowej, oczywiście spowodowanej przez ociekających krwią ze szczęk pro-rosyjskich separatystów i mamy gotową niepodległą Ukrainę. Świat na hasło „drugi Czarnobyl” tak bardzo się przestraszy, że będzie wysyłał na Ukrainę nie tylko kamizelki kuloodporne i hełmy, ale także broń, żeby dzielni ukraińscy gwardziści mogli pokonać ociekających krwią ze szczęk pro-rosyjskich separatystów wykręcających pręty z reaktorów.

    Tragedia malezyjskiego samolotu to bardzo istotny moment w logice tego konfliktu, Ukraińcom udało się na trwałe wpisać konflikt i jego strony w logikę myślenia dwukolorowego, w której to oni mają kolor biały, a czarny jak największe zło świata ma oczywiście pan Władimir Putin. Taki przekaz płynie z ekranów telewizorów, chyba wszędzie poza Strefą Gazy, ponieważ tam mają akurat własne problemy.

    Jest możliwe, że te wydarzenia doprowadzą do działań militarnych na rzecz strony ukraińskiej, w tym znaczeniu, że „wolny świat” nie będzie tylko blokował gospodarczo największych rosyjskich przedsiębiorstw, w istocie nakładając na nie i w konsekwencji na całą rosyjską gospodarkę nowe opłaty, ale po prostu na Ukrainie pojawią się np. kanadyjskie samoloty, pilnujące strefy zakazu lotów, jaką zapewne uchwali Rada Bezpieczeństwa ONZ, trudno, bowiem sobie wyobrazić, żeby w obliczu tego dramatu – ktokolwiek, nawet Rosja, skorzystała z prawa weta.

    Właśnie strefa zakazu lotów, może być tym czymś, co byłoby załatwić najłatwiej, a zarazem przy pomocy zachodnich dronów – zabijać dalej powstańców na Ukrainie lub nawet izolować całe ciągi komunikacyjne, – co z zasady robi się w nocy, bo w dzień nie ma żadnych poważnych ruchów wojsk przy przewadze lotnictwa nieprzyjaciela, na żadnej wojnie.

    To co obserwujemy to nie są przypadki, a nawet jeżeli to jednak był przypadek, to obecnie jest realizowany już bardzo dobrze napisany scenariusz. W tych realiach, w świetle czekających nas dramatycznych zdjęć z grupowania zwłok, trumien, wysyłania szczątków za granicę – nikt, nie odmówi Ukraińcom wsparcia. Będzie to wspaniały czas na przegrupowanie oddziałów, wzmocnienie swoich pozycji, zaopatrzenie itd. Dalsze jakiekolwiek działania obronne będących w trudnej sytuacji wojsk powstańczych będą tylko i wyłącznie pretekstem do presji Ukrainy na przysłanie wojsk międzynarodowych, najlepiej pod mandatem ONZ, które miałyby na celu stabilizowanie sytuacji, OCZYWIŚCIE POPRZEZ ZWALCZANIE TERRORYSTÓW. Logika jest prosta i wymowna, chodzi po prostu o możliwość legalnego wprowadzenia wojsk zachodnich lub oficjalne działanie firm dostarczających „zaawansowane” usługi i konsultacje w różnych dziedzinach bezpieczeństwa, czyli w praktyce prywatnych armii najemników. Może się, bowiem zdarzyć, że będzie to rozwiązanie po prostu optymalne w świetle „terrorystycznego” charakteru dokonanej zbrodni, a terrorystów najlepiej mogą zwalczać właśnie specjaliści – doskonale wyćwiczeni w Iraku, Afganistanie, Libii i lepiej nie wiedzieć, gdzie jeszcze.

    W tym wszystkim Rosja, jako moralnie obwiniana o akt terroru ma związane ręce, nie może bronić się sama, ponieważ już przegrała wizerunkowo i jakiekolwiek tłumaczenia się, zwłaszcza w rodzaju – rzekomych ciał w stanie rozkładu na pokładzie samolotu – nawet, jeżeli byłyby prawdziwe i tak tylko obciążają jej wiarygodność. Co więcej, jakiekolwiek słowa z Kremla na temat np. ukraińskiego ludobójstwa, ksenofobicznych zbrodni, rusofobii państwowej, ewentualnie nawet przypomnienie o zadłużeniu, nie mówiąc już o takich sprawach jak oczywiste i konieczne zmiany w taryfie celnej – są wykluczone. Rosjanie zostali zaangażowani wizerunkowo do tego konfliktu i niestety przypisano im łatkę zbrodniarzy. Fakty i prawda nie mają już znaczenia, a w to że mógł być przygotowywany zamach na samolot prezydenta Rosji nie uwierzy nikt, poza tym… co jest przerażające, mało kto by Rosjanom współczuł straty.

    Niestety takie są prawa wojny opartej na nienawiści i dehumanizacji. Liczą się tylko fakty medialne, to co dociera do opinii publicznej. Ukraińcy i reżyserzy, wielki demiurg tego dramatu – w zasadzie już osiągnęli swoje cele. Jeżeli tylko nie znajdzie się dowodów pokazujących prawdę, w tym nawet – wariant omyłkowego zestrzelenia samolotu przez oddziały separatystów, to sprawa może mieć długotrwałe konsekwencje międzynarodowe. Należy się spodziewać działań w rodzaju – pełnej izolacji międzynarodowej Rosji, podobnie jak niegdyś Iraku po pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej, któremu pod auspicjami ONZ (Ropa za…) pozwolono sprzedawać jedynie tyle ropy legalnie, żeby móc płacić za lekarstwa i podstawowe artykuły żywnościowe dla dzieci (mleko w proszku i witaminy niedostępne w tamtym klimacie). Taki los jest szykowany Rosji, aczkolwiek z pewnością do aż takiego zniewolenia ze względu na jej wielkość i potęgę nie dojdzie, natomiast z pewnością – jakby zrealizować jeszcze „pokazówkę” w jakiejś elektrowni jądrowej, to na pewno będzie koniec rosyjskiego prosperity opartego na współpracy gospodarczej z zachodem.

    Oczywiście jednak, kij ma zawsze dwa końce i tak to się z reguły składa, że ten jeden – niewidoczny na początku koniec okazuje się o wiele grubszy…

    Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,