Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2018

Reforma podatku VAT, czyli ludobójstwo po polsku


Rząd się wzruszył wytknięty palcem unijnych rekomendacji. Czas pomyśleć na poważnie o reformie podatku VAT, najbardziej ludobójczego podatku w historii polskiej państwowości.

Mamy problem systemowy ponieważ dochody z VAT wykazują bardzo dużą elastyczność, głównie w dół – to znaczy gwałtownie maleją w przypadku dekoniunktury. Jest to dowód na to, że stawki osiągnęły maksymalną wartość przesycenia, powyżej której – nie ma odpowiedzi podatkowej, gdyż ludzie wolą szarą strefę niż płacenie ludobójczego podatku.

Problemem dodatkowym jest luka podatkowa wynikająca z różnicy pomiędzy stawką podstawową (zbyt wysoką) a stawkami preferencyjnymi. Niwelowanie tych różnic może z jednej strony przyczynić się do gwałtownego spadku dochodów budżetu, a zarazem do podwyższenia cen żywności i leków, na co nie ma i nie powinno być zgody politycznej, ponieważ w praktyce oznacza to dzisiaj oddanie władzy w ręce opozycji.

Istnieje od dawna rozważana koncepcja stworzenia równej – jednej stawki VAT, co z pewnością w sposób znaczący przyczyniłoby się do przejrzystości i sprawności działania systemu. Mówi się o stawce 17-18% ale na wszystko. W przypadku wielu artykułów żywnościowych – byłby to kolosalny wzrost podatku.

Tym samym oznaczałoby to zwiększenie opodatkowania najuboższych, którzy wydają znaczną część swojego dochodu rozporządzalnego na żywność i leki. Podwyższenie wyrównawcze preferencyjnych kilkuprocentowych stawek – byłoby bardzo silnie odczuwalne, poza tym stanowiłoby istotną presję inflacyjną na złotówkę.

Warto się zastanowić, czy my w ogóle potrzebujemy podatku od konsumpcji? Czy jesteśmy tak bogaci i tak bardzo dużo możemy kupić za swoje głodowe pensje, żeby jeszcze płacić ten ludobójczy podatek? W USA, Kanadzie, Rosji – ten problem jest rozwiązany inaczej, tamte państwa nie ściskają obywateli za żołądki i nie mówią, że za każdy kawałek przysłowiowego chleba mają płacić podatek!

VAT ze względu na mechanizm działania powinien być podatkiem tylko i wyłącznie dla osób zamożnych, nie powinien dotyczyć dóbr pierwszej potrzeby – jak żywność stanowiąca podstawowe elementy składowe zwyczajów żywieniowych w danym państwie, nie powinien też dotyczyć leków i kosztów usług komunalnych! Nie da się zrozumieć powszechności tego podatku, skoro przecież wszyscy uczestnicy procesów produkcji, dystrybucji, sprzedaży i zakupów – SĄ JUŻ OPODATKOWANI, a obcokrajowcy (z poza UE) mogą sobie VAT odzyskać.

Oparcie dochodów budżetu w przeważającej części na podatku pośrednim od konsumpcji to dowód na słabość państwa, bankructwo jego polityk i niemożność sterowania gospodarką. Państwo poprzez VAT – po prostu ściąga haracz z procesów gospodarczych, który może egzekwować od najuboższych i zmuszonych do ewidencjonowania obrotów gospodarczych przedsiębiorców. Oczywiście o kosztach obsługi systemu nikt nie pomyślał, a za to także płacą ostateczni odbiorcy, ponieważ zgadnijcie państwo czy kasy fiskalne i cała zabawa związana z udowodnieniem, że nie okradło się państwa na naliczeniu podatku jest za darmo? Dobra księgowa – ustosunkowana w lokalnej „skarbonce” to dzisiaj skarb, często decydujący w ogóle o opłacalności i przede wszystkim pewności prowadzenia działalności gospodarczej.

Pomysł na stawkę jednolitą jest słuszny. Mogłaby ona być nawet taka jak teraz – 23% jednakże istotą reformy systemu powinno być to, żeby podatek VAT był podatkiem sprawiedliwym społecznie. NIE MOŻNA GO POBIERAĆ OD PODSTAWOWEJ ŻYWNOŚCI, LEKÓW I USŁUG KOMUNALNYCH! Wówczas rzeczywiście jeżeli ktoś chce kupować tytoń, alkohol, telefony komórkowe, samochody – niech płaci. Można się jedynie zastanowić nad zwolnieniem z podatku tych czynników, które decydują o prędkości i intensywności obrotów w gospodarce oraz o rozwoju społeczeństwa sieciowego. Być może opłacałoby się zwolnić z podatku – usługi polegające na dostarczaniu szerokopasmowego Internetu dla osób prywatnych, znieść podatek od komputerów i ich części kupowanych dla celów prywatnych oraz uwaga – znieść podatek od paliw ekologicznych. Niech prąd z wiatraków itp., gaz zużywany do napędzania samochodów i inne nośniki ekologiczne – nie będą opodatkowane.

Państwo powinno poszukać środków na swoje funkcjonowanie w głębokich kieszeniach bogatszej i bardzo bogatej części społeczeństwa. Dość – ludobójczego podatku VAT. Polacy zbyt długo biernie wytrzymywali ten rabunek w biały dzień, jeżeli rządzący nie potrafią zmienić paradygmatu opodatkowania – niech podadzą się do dymisji, bo inaczej kraj czeka rewolucja. Nie da się dłużej funkcjonować efektywnie z takimi obciążeniami. Wszelkie bajania o rekompensacie np. w postaci zwiększenia kwoty wolnej od podatku – to fikcja, lepiej nie zmieniać nic – niż zmiany mają mieć charakter neutralny, a w mętnej wodzie dalej będą pasły się te same tłuste ryby.

Oczywiście powyższe zmiany NIGDY NIE BĘDĄ MIAŁY MIEJSCA i to nie tylko ze względu na zobowiązania unijne, które są jednoznaczne. PRĘDZEJ MOŻECIE SIĘ PAŃSTWO SPODZIEWAĆ PONOWNEGO PRZYJŚCIA JEZUSA NIŻ, ŻEBY NEOLIBERALNY ESTABLISHMENT ZGODZIŁ SIĘ ZDJĄĆ ZE SPOŁECZEŃSTWA KIERAT PODATKÓW POŚREDNICH, CZY TEŻ NAWET TROCHĘ GO OGRANICZYĆ. TO CELOWY, PRZEMYŚLANY I NIEZWYKLE SKUTECZNY FILAR NEOLIBERALNEGO SYSTEMU UPODLENIA I ZNIEWOLENIA SPOŁECZEŃSTWA MAJĄCY NA CELU SYSTEMOWE CICHE LUDOBÓJSTWO!

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

2 komentarze “Reforma podatku VAT, czyli ludobójstwo po polsku”

  1. Włodzimierz
    13 czerwca 2014 at 09:01

    KIEDYŚ ONI WSZYSCY ZAPŁACĄ ZA TO CO NAM ZROBILI

  2. wieczorynka
    13 czerwca 2014 at 16:15

    Jak chodzi o podatek Vat i moje stanowisko to właśnie wygląda ono bardzo podobnie, jak opisał Autor. No i wiadomo, bogaci nie zgodzą się na zmiany. Najbogatsi większość swoich zasobów wydają poza granicami Polski, czyli wspomagają budżety innych państw. Tak samo najbogatsi nie zgodzą się na opodatkowanie transakcji finansowych.
    Zatem pytanie, kto tak naprawdę rządzi Polską?, mówiąc trochę inaczej “czy leci z nami pilot?”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up