Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 lipca 2018

Czy mamy jeszcze w Polsce lewicę? Czy będziemy ją kiedykolwiek mieli?


 Czy mamy jeszcze w Polsce lewicę? To pytanie jest zasadnicze, jeżeli obiektywnie przeanalizujemy wynik wyborczy partii lewicującej i para-lewicowej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Będąc krytycznym moglibyśmy się nawet zapytać, czy mamy w ogóle jeszcze zdolność do stworzenia jakiegokolwiek projektu lewicowego w naszym kraju, który byłby potencjałem do rozbicia bloku dwóch prawicowych partii, które skupiają na sobie uwagę opinii publicznej.

Niestety wynik jaki lewica otrzymała to w mniejszej skali kara za robicie, a w większej ostateczny dowód na to, że lewica albo jest wystarczająco wyrazista, żeby być zauważoną, albo znika – pozwalając innym siłom politycznym na przejmowanie elementów swojego programu wyborczego.

Niestety obecna na naszej scenie stara partia, obecnie lewicująca, to znaczy bardziej eufemistycznie odwołująca się do kwestii lewicowych niż realnie proponująca rzeczywistą alternatywę dla neoliberalnego modelu ludobójstwa społeczno-gospodarczego w państwie. Nie ma nic do zaoferowania i już prawie zmarnowała swoją szansę na odbudowanie swojego znaczenia na scenie politycznej. Nie da się po prostu zrozumieć powodów, poza biologicznym rytmem życia liderów, wynikającym z zaawansowania ich wieku – dlaczego partia lewicująca marnuje swój potencjał, nie modernizuje go, a także co jest chyba najgorsze pozwala sobie na myślenie życzeniowe.

Jeżeli bowiem przyszłością lewicy ma być stanie się języczkiem u wagi dla jednej z prawicowych partii rządzących o liberalnej proweniencji, to już to nie jest lewica, a jedynie złota klatka dla kilkunastu uprzywilejowanych działaczy. Reszta się chyba nie liczy, mniej liczą się także obywatele i sprawy kraju. To wszystko w układzie celów osobistych nie ma raczej znaczenia. Oczywiście liderzy będą się zasłaniać, nawet tak szczytnymi hasłami jak „Realpolitik” nakazującą im współpracę nawet z „diabłem”, na scenie politycznej zdominowanej przez „szatanów”. Jednakże jako ludzie lewicy nie możemy zapominać, że to będzie gorzej niż podać rękę diabłu, to będzie jak głaskanie zabójcy własnego ojca, matki i syna razem. Nie jest tajemnicą dla nikogo, – kto pogrążył lewicę, w jakich procesach i kto im dopomógł. Wchodzenie w koalicję z tymi ludźmi, to brak szacunku do samego siebie. Co więcej – to skazanie się na bycie kimś gorszym, mniej wartościowym, czyje poglądy i wizja państwa nie są równorzędne, a jedynie nadążne – za wielką pozorną ideą.

Lewica, żeby była lewicą musi zawsze i wszędzie odwoływać się do idei walki klasowej, jako fundamentalnej dla organizacji stosunków społecznych, a w konsekwencji modelu państwa. Lewica nie mówiąca, nie myśląca i nie działająca dla i na rzecz słabszych, ciemiężonych, wykorzystywanych, eksploatowanych, nawet tych, którzy nie wiedzą, że nie wiedzą o tym jak to jest i że można żyć inaczej – to nie jest lewica. To plwocina i popłuczyna z kapitalistyczno-burżuazyjnych ust – sączących jadem nienawiści klasowej, w oparciu o to, co już udało się klasie posiadającej zgromadzić, często kosztem tych najsłabszych.

Bez walki klas, bez odpowiedzialności klasowej, bez poszanowania praw i uprzywilejowania grup najsłabszych – nie ma możliwości o byciu człowiekiem lewicy. To nie jest kwestia źle pojmowanej wrażliwości, to jest kwestia rozumienia czym jest bieda, wykluczenie, poniżenie, słabość i potrzeba bezpieczeństwa. To właśnie z gniewu zwykłych szarych ludzi zawsze czerpali energię działacze lewicy. Tymczasem przez 25 lat wolnej i demokratycznej podobno Polski, nie byli w stanie nawet odkłamać negatywnych prawicowo-faszystowskich stereotypów na temat historii kształtowania się i działalności ruchu lewicowego w Polsce – od czasów sprzed rewolucji 1905 roku.

Jeżeli więc mamy partię lewicującą, która nie była w stanie pokazać piękna i siły własnych korzeni, nie była w stanie nawet podjąć dyskusji o osiągnięciach epoki ludowej w dziejach naszej Ojczyzny, a do tego wszystkiego odrzuciła ideały walki klas jako wyznacznik WSZELKIEJ aktywności politycznej, to można się zapytać po co nam taka lewica? To nie jest lewica, to post-lewica liberalna, której nikt nie uwierzy w nic.

Nie można się zatem dziwić, że mamy w Polsce odwrót wyborców lewicowych od idei lewicy, jeżeli nikt jej nie kultywuje. Tymczasem BYT TAK JAK ZAWSZE KSZTAŁTOWAŁ ŚWIADOMOŚĆ, KSZTAŁTUJE JĄ NADAL I BĘDZIE JĄ KSZTAŁTOWAŁ. Jak można zapomnieć, czy też może nawet chcieć zapomnieć o tak podstawowych i niepodlegających falsyfikacji prawach?

Rolą lewicy jest walka o prawo do równości, prawo do wolności, prawo do partycypacji – wszystkich, bez wyjątku. Takiej lewicy potrzebujemy. Jednakże obserwując obecne tendencje, można obawiać się, że za dwa lub trzy lata w tym kraju nie będzie żadnej lewicy.

A na drzewach zamiast liści… będą wisieć kurtki byłych działaczy lewicy, którzy na starość będą musieli zamiatać liście w parkach i nadziewać na kijki od nart papierki, bo triumfująca w spazmach zwycięskiego uniesienia prawica – pozbawi ich emerytur (i nie tylko).

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

5 komentarzy “Czy mamy jeszcze w Polsce lewicę? Czy będziemy ją kiedykolwiek mieli?”

  1. przymuszonydoczytania
    27 maja 2014 at 13:53

    Świetne te ślady hehe

  2. krzyk
    27 maja 2014 at 18:56

    Dobre pytanie(tytuł tekstu)kiedyś, nie tak znowu dawno, podwyżka
    przyłowiowego mielonego o 20gr.
    w bufecie pracowniczym
    skutkowała co najmniej akcją protestacyjną.
    Dziś(i wczoraj, a i zapewne jutro)nikt i nic
    nie jest w tanie zakłócić błogostanu lemingów
    (tak dobrze w Polsce nie było od 200, 300 a może
    od 1000 lat?)
    Tylko jeśli jest tak dobrze, to dlaczego do ciężkiej…
    jest Aż tak zle????
    Nie stać cię na “mielonego’, jest alternatywa,
    “spadaj na szczaw”, ewentualnie “spieprzaj dziadu”.
    W Polsce lewicowość, “komuna”, kończyła się
    z chwilą zachłyśnięcia się Coca – Colą,jeansem,
    Marlboro, muzyką big – beatową, to były środki
    mające na celu rozmiękczanie systemu od srodka,
    filmy zachodnie lansujące inne wzorce…i mamy
    to co mamy,generalnie “bidę z nędzą”.Oczywiście nie wszystkim ta “bida” tak doskwiera.
    Swego czasu dużo ludzi, niekoniecznie prostaczków
    uwierzyło w mit zachodu, “Dynastię” – willa z
    basenem (po zmianie ustroju), każdemu wg.rozdzielnika.
    Życie prostuje marzenia, dziś są szczęśliwi
    jeśli mogą “zmieniać baseny” , starcom na Zachodzie.
    A” byli działacze lewicy”,- spoko… w przeciwieństwie
    do elektoratu lewicowego,tu czarno widzę rysującą
    się na horyzoncie przyszłość.

  3. wieczorynka
    27 maja 2014 at 19:37

    Partię, która obecnie ma w nazwie lewica skomentuję “miałeś …… złoty róg”, czyli ponad 40% poparcia. Lewica z pewnością kiedyś powstanie gdyż takie jest zapotrzebowanie społeczne i to nie tylko w Polsce. Jak na razie zaczynają liczyć się partie Narodowców, które właśnie przejmują lewicowe hasła, czy to dobrze? czas pokaże.

  4. inicjator_wzrostu
    27 maja 2014 at 21:42

    Doskonała analiza sytuacji LEWICY w Polsce w 2014 roku.
    Po prostu nie mamy LEWICY i wszyscy na tym tracą.
    Jak sobie to mieszkańcy Polski uświadomią – będzie za późno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up