Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Quo Vadis? Długookresowa Strategio Rozwoju Kraju


 Dla większości żyjących w nieświadomości rodaków nie ma znaczenia fakt, że rząd Rzeczpospolitej kończy właśnie konsultacje społeczne kluczowego dla naszego rozwoju dokumentu, jakim jest: „Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju Polska 2030 Trzecia fala nowoczesności”, która wraz ze „Strategią rozwoju Kraju 2020” tworzy ramy strategiczne najwyższego poziomu planowania rozwoju kraju.

Dokument „Długookresowa Strategia Rozwoju Kraju Polska 2030 Trzecia fala nowoczesności”, jest pokłosiem dyskusji, jaką otworzył raport „Polska 2030”, jest to fundamentalny dokument, jeżeli chodzi o wyrażenie wizji politycznej rządu RP, co do dalszego kierunku, w jakim ma podążać nasz kraj. Już na samym początku jakichkolwiek rozważań o przedmiotowym opracowaniu, należy zdecydowanie oddać szacunek autorom a także pogratulować panu Premierowi, że konsekwentnie w stosunkowo krótkim czasie 3 lat udało się domknąć klamrę planowania strategicznego od diagnozy, jaką stanowiła „Polska 2030” do gotowej recepty, a właściwie zbioru recept, jakie implementowano do nowopowstałego dokumentu. Jest to wyraźny dowód na prace koncepcyjno-planistyczne rządu, którym nie da się zaprzeczyć. Można mieć oczywiście różne zdanie, co do szczegółów, jednakże nie można tego podważyć w kwestii pryncypiów i samego mówienia o problemach i wskazywania w jednym kluczowym i wysoko posadowionym dokumencie – sposobów ich rozwiązywania. Prawdopodobnie to, że ten dokument w ogóle powstał to jego największa zaleta, albowiem sam dla siebie w naszych realiach – stanowi własną jakość i własną klasę. Trzeba to wyraźnie powiedzieć, że nie ma drugiego dokumentu podobnej rangi i o zbliżonym stopniu podniesienia problemów w kraju. Jest to prawdopodobnie największe z niedostrzeżonych dzieł obecnego rządu, – za co należą mu się szczere wyrazy uznania.

Dokument jest bardzo obszerny, podzielony na dwa tomy – bezwzględnie wart przynajmniej dokładnego przejrzenia, jednakże gorąco zachęcamy do jego przeczytania, – ponieważ zawiera bardzo wiele wskazań kierunkowych, które ujawnią się w wielu dziedzinach życia publicznego w najbliższym czasie a także, co jest szczególnie istotne – przedstawia on szkołę nowego myślenia o rozwoju, przez co wart jest polecenia. Dzieło jest do pobrania tutaj: część 1 i część 2. Redaktorem dokumentu jest pan Minister Michał Boni, skład autorski o tyleż ciekawy o ile nieznany, ale są to nazwiska warte zapamiętania.

W warstwie merytorycznej dokument ten trzeba i należy niestety krytykować, albowiem jest to w znacznej mierze wizja Polski z gabinetów dawnego niemieckiego Festungslazaret N.1 przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie! A nie całościowe spojrzenie na kraj jako na amalgamat wyzwań, szans, zagrożeń i nierówności. Nie znaczy to oczywiście, że autor niniejszym ośmieliłby się „skopać” całość dokonań zespołu pana Boniego, jednakże kwestia założeń fundamentalnych jest pryncypialna dla tego typu rozważań, a w tym fundamentalnym zakresie zespół autorski pozwolił sobie niewiadomo, dla czego na dobre gatunkowo i efektywnie przedstawione Sci-Fi.

Koncepcja Długookresowej Strategii Rozwoju Kraju została oparta o enumeratywnie określoną listę 25 haseł – nazwanych przez autorów decyzjami, których podjęcie – implementacja ma umożliwić rozwój gospodarczy i społeczny w perspektywie roku 2030, w celu poprawy jakości życia Polaków, czyli kontynuowania rozwoju ogólno cywilizacyjnego. Zdaniem autorów, Polska musi zdobyć się na umiejętność łączenia modernizacji, innowacji, impetu cyfrowego z poprawą jakości życia i skokiem cywilizacyjnym, jakiego Polska w najbliższych 20 latach musi dokonać, aby uniknąć zagrożenia peryferyzacją. W tym celu oparto rozwój na trzech filarach: innowacyjności, dyfuzji i efektywności. Pierwszy odnosi się do budowy nowych przewag konkurencyjnych Polski opartych na wzroście kapitału ludzkiego, społecznego, relacyjnego i strukturalnego z równoczesnym wykorzystaniem „impetu cyfrowego”, co ma dać w efekcie większą konkurencyjność całej przestrzeni społeczno-gospodarczej kraju. Drugi to filar terytorialnego równoważenia dyfuzji zgodnie z zasadami rozbudzania potencjału rozwojowego wybranych obszarów kraju mechanizmami dyfuzji i absorpcji oraz polityką spójności społecznej, co ma przyczynić się do zwiększenia potencjału wspomnianej konkurencyjności kraju. Trzeci filar ma opierać się na usprawnianiu funkcji przyjaznego i pomocnego państwa działającego efektywnie w kluczowych obszarach interwencji.

W oparciu o logikę powyższych filarów oparto strukturę dokumentu:

Część I

  • Geografia i generacje rozwoju. Konteksty
  • Projekt cywilizacyjny
  • Dwadzieścia pięć kluczowych decyzji
  • Monitoring projekty cywilizacyjnego Polska 2030

Część II

  • Sto kluczowych projektów
  • Dwadzieścia pięć kluczowych decyzji
  • Makroekonomiczne ramy rozwoju Polski do 2030 roku
  • Filar innowacyjności

Innowacyjność

Polska Cyfrowa

Kapitał Ludzki

Bezpieczeństwo Energetyczne i Środowisko

  • Filar terytorialnego równoważenia rozwoju (dyfuzji)

Rozwój regionalny

Transport

  • Filar Efektywności

Kapitał Społeczny

Sprawne Państwo

Ponieważ analiza całego dokumentu tej rangi wymagałaby w istocie opracowania nowego dokumentu – będącego tylko i wyłącznie w ten sposób uprawnioną i przystającą krytyką, skoncentrujemy się jedynie na dwóch kluczowych składowych części II giej tj. „Stu kluczowych projektach” oraz „Dwudziestu pięciu kluczowych decyzjach”. Ponieważ są to bezpośrednie wskazania do implementacji do dyskusji politycznej o zmianach w kraju. Bezwzględnie należy stwierdzić, że w warstwie merytorycznej, biorąc pod uwagę klucz wagi politycznej, jest to najważniejsza cześć omawianego opracowania. W Strategii zapisano, żeby osiągnąć cel projektu cywilizacyjnego Polska 2030 należy podjąć 25 kluczowych decyzji. Z ich kolejności wyjawia się pewna gradacja i siła wag, wskazująca na skalę problemów, ale bezwzględnie wszystkie kwestie w perspektywie długoterminowej należy uznać za równoważne:

1.      Trwałe zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych

W tym punkcie, będącym warunkiem utrzymania finansowych możliwości państwa jest zawarty postulat zmian w finansach publicznych oznaczających oszczędności i wzrost dochodów, w tym poszerzenie bazy podatkowej. Wszystko w celu zmniejszenia deficytu sektora finansów publicznych do )% PKB i trwale ograniczyć dług publiczny do progu 50% Nie można powyższego w żadnej mierze podważyć, ale oznacza to że lepiej już było i nadchodzi czas spłacania zobowiązań – albowiem inaczej nie da się zmniejszyć zadłużenia w sposób trwały. Oznacza to przede wszystkim, że będą musiały ulec ograniczeniu wydatki na sferę socjalną, w tym system zabezpieczeń publicznego będzie musiał się bilansować, albowiem nie ma innego sposobu na zapewnienie tego postulatu. Mając na względzie zakreślone daty wprowadzenia pakietu zmian w finansach publicznych na lata 2012-2013, należy uznać, że postulat ten nie zostanie wprowadzony w życie, chyba że premier zamierza powiedzieć ludziom prawdę i na serio zacząć oszczędzać np. zmniejszając emerytury – innego wyjścia nie ma.

2.      Realokacja w wydatkach publicznych na rzecz rozwoju

Rządowi chodzi o realokację środków publicznych na rzecz dziedzin uznawanych za prorozwojowe, są to: edukacja, zdrowie, infrastruktura ‐transportowa, komunikacyjna, środowiskowa, badania i rozwój, kultura. Zaproponowano określony wzrost PKB, jednakże niewłaściwie skonstruowano sam zapis. W pewnym sensie „góra urodziła mysz”, albowiem w istocie za rozwój w przedstawionym zakresie odpowiada B+R oraz edukacja. Widać, że autorzy chcieli dobrze i jak to często bywa przedobrzyli, oczywiście można argumentować o znaczeniu zdrowia, infrastruktury itp., jednakże albo się na coś decydujemy i się na czymś koncentrujemy, albo godzimy się na rozmycie idei.

3.      Zbilansowanie systemu ubezpieczeń społecznych

W dokumencie jest mowa o „maksymalnym zbilansowaniu” kosztów utrzymania systemu ubezpieczeń społecznych w latach 2012 – 2013, oraz przywróceniu związku między składką a zakresem zabezpieczenia. Celem działań jest ograniczenie generowania bieżącego deficytu i długu publicznego w kolejnych latach. Ten punkt koresponduje z punktem pierwszym, a w zasadzie jest warunkującym go i w konsekwencji całość planu wykładnikiem. Sam zwrot o maksymalnym bilansowaniu dziwi, bo albo coś się bilansuje, albo się nie bilansuje – nie można w części czegoś zbilansować, bo wówczas mamy do czynienia z nierównowagą bilansową, czyli najczęściej deficytem! Dostrzeżenie tego faktu nie wymaga jakiejś specjalnej wiedzy rachunkowej a jedynie odrobiny zdrowego rozsądku. Prawdopodobnie jest to zasłona i chodzi o to, żeby zrobić ile się da, – czyli urwać tą część, jaką będzie można, a następnie odtrąbić sukces, – że się udało zmaksymalizować!

4.      Warunki dla wzrostu oszczędności i inwestycji

Jest tu mowa o stworzeniu warunków do oszczędzania w II i III Filarze, poprzez UWAGA – „przesunięcie ciężarów podatkowych na rzecz podatków konsumpcyjnych”. I pisze to rząd, który wykastrował OFE? O jakich przesunięciach ciężarów podatkowych na rzecz podatków konsumpcyjnych jest mowa? VAT mamy prawie maksymalny? Akcyza pożera połowę paczki papierosów i połowę baku paliwa! Co jeszcze rząd chce bardziej opodatkować podatkiem konsumpcyjnym? Przydałoby się poznać autorów tego punktu i sposób subsumcji – proces dojścia do tych genialnych myśli, albowiem zaiste aż strach się bać – nie wiedząc, co autor miał na myśli. Przecież nie możemy założyć, że piszący te słowa był po prostu idiotą niewidzącym jak VAT zabija konsumpcję i jak niesprawiedliwy społecznie jest to podatek, ograniczający konsumpcję warstw najuboższych! Dlaczego rząd nie myśli o podatkach od własności? Kataster? Giełda? Generalnie transakcje finansowe? Dlaczego ten rząd – myśli tylko o zasobach najbiedniejszych mas społeczeństwa płacących za codzienne produkty! Zdecydowanie należy uznać uzasadnienie tego zapisu za skandaliczne i niezrozumiałe.

5.      Aktywizacja rezerw na rynku pracy

Bardzo ambitne zapisy, zakładające osiągnięcie poziomu zatrudnienia 75% w 2030 roku tj. około 17,5 mln osób na rynku pracy. Jeżeli by się to udało, byłby to faktyczny sukces tego rządu. Oczywiście równie dobrze pan Boni i jego zespół mógłby pisać o planach terraformowania powierzchni Marsa lub Venus.

6.      Łączenie ambicji zawodowych i aspiracji życiowych

Rząd Rzeczpospolitej nie jest od ustalania zasad opieki przedszkolnej lub świetlicowej! Łączenie ambicji zawodowych i aspiracji życiowych powinno wymagać przede wszystkim rozwiązań uelastyczniających rynek pracy oraz rynek mieszkań, w tym dostępności kredytu. To są kwestie najsilniej wiążące Polaków! Od rozwiązywania problemów wychowania przedszkolnego są samorządy i organizacje pozarządowe. Niech rząd się odważy na bon oświatowy (czyli likwidację Karty Nauczyciela) , a nie pisze takie bzdury w dokumencie szczebla najważniejszego!

7.      Lepszy start życiowy i zawodowy młodych

Trudno skomentować treść tego punktu, albowiem rząd prawdopodobnie sam siebie nie czyta, albo liczy na to, że nikt po nim nie przeczyta bzdur i idiotyzmów, które publicznie przedstawia. Jeżeli faktycznie rząd zamierza majstrować przy Kodeksie Pracy, w taki sposób, żeby zniwelować złe traktowanie młodych pracowników przez rynek – to można mu życzyć powodzenia, a młodym bezpłatnego bezrobocia lub emigracji.

8.      Polska krajem migracji netto

Nie może być zgody na przeprowadzenie przez rząd programu migracji do Polski osobników narodowościowo i kulturowo obcych – przed sprowadzeniem do kraju przymusowej diaspory – Polaków będących ofiarami stalinowskich represji! W Kazachstanie i innych krajach byłego ZSRR mieszka około 2 mln naszych rodaków, często w beznadziejnych warunkach, hańbą jest, że nasz rząd myśli o integracji imigrantów a nie o repatriacji elementu tożsamego narodowościowo i tak skrzywdzonego przez historię. Drugim elementem akcji migracyjnej powinno być skłonienie Polaków, którzy opuścili nasz wspaniały kraj po wejściu do UE. Jeżeli rząd nie zrealizuje przynajmniej tego pierwszego celu, nie ma, co się podejmować aktywnej polityki migracyjnej. Poza tym w tych kwestiach trzeba być ostrożnym, ze względu na słabe wyniki polityki integracyjnej o wiele bogatszych od nas państw zachodu – gdzie polityka „multikulti” legła w gruzach, a społeczeństwa te borykają się z niespotykanymi dotychczas wyzwaniami stawianymi przez obce im kulturowo i cywilizacyjnie elementy.

9.      Efektywny model usług publicznych

Istniejący model usług publicznych w tym przyznawania zasiłków i świadczeń to jedna z największych bolączek państwa. Jeżeli faktycznie rząd postuluje zmianę tego modelu w stronę efektywności, powinien zmienić podejście „wskaźnikowe” na podejście indywidualne. Wystarczy uwierzyć w siłę własnej administracji, posiadając armię pracowników socjalnych – można zlustrować indywidualnie każdego uprawnionego do pomocy – i zdecydować o jej kształcie, natężeniu i formie, konkretnie rozliczając uposażonego z efektów jej wykorzystywania. To naprawdę można zmienić, nie musimy finansować patologii społecznych, jak to często ma miejsce, ale musimy zgodzić się na to, że część społeczeństwa będzie mieszkać w slumsach.

10.  Dostępność i wysoka jakość usług zdrowotnych

Można by się po prostu śmiać z rządu ze względu na użycie słowa, jakość w kontekście usług zdrowotnych, gdyby nie zapis o uruchomieniu dodatkowych źródeł finansowania opieki zdrowotnej. Pod tym enigmatycznym sformułowaniem może kryć się system ubezpieczeń prywatnych, dodatkowych, zwał jak zwał, – ale z pewnością może chodzić o dodatkowe składki wrzucane do systemu przez nieco bogatszych i przezorniejszych.

11.  Unowocześnienie i poprawa jakości edukacji oraz uczenia się przez całe życie

Można mieć wrażenie, że rząd faktycznie chce zlikwidować kartę nauczyciela – albo poprzestanie na kupowaniu dzieciom Ipadów, laptopów itp.,  jako szybkiego sukcesu na polu edukacji. Ciekawe czy byłyby to laptopy przechodnie? A może przyklejane do ławek?

12.  Dopasowanie edukacji do potrzeb zmieniającej się gospodarki

To z pewnością jedno z najważniejszych działań prorozwojowych, warto tu skorzystać z wzorców takich krajów jak Singapur, jednakże w naszych realiach najpierw trzeba mieć przemysł (biznes) żeby myśleć o kształceniu dla niego specjalistów. W przeciwnym wypadku powstaje ryzyko, że najlepsi jak to mają w zwyczaju udadzą się tam, gdzie będą mieli najlepsze warunki. Rząd musi się pogodzić z faktem, że z najlepszymi koncernami świata nie jest w stanie konkurować.

13.  Warunki do prorozwojowego impetu cyfrowego

Piękny postulat, zwłaszcza w kontekście udostępniania w sieci otwartych zasobów publicznych. Szkoda, że pan premier wolał budować Polakom „orliki” a nie biblioteki – wyposażone w pracownie komputerowe, Internet i po prostu książki!

14.  Konkurencyjność nauki i rozwój B+R

Postulat stary jak świat, wzrost nakładów na B+R do 3% PKB w 2030 roku to kpina, albo niewiara w zdolności absorpcyjne gospodarki. Faktem jest, że obecnie nie ma komu inwestować w naukę, badania i rozwój, albowiem jako kraj niczego sensownego nie produkujemy, a nie produkujemy ponieważ nie patentujemy. Być może rząd zorientuje się, że potrzebujemy budować wielkie, zorientowane narodowo konglomeraty gospodarcze, na wzór najbardziej rozwiniętych państw zachodu i drapieżnie budującego swoją potęgę wschodu. Poświęcając własny przemysł w imię jednolitego rynku popełniliśmy strategiczny błąd 100 lecia, prawdopodobnie większy niż jakikolwiek inny. Jeżeli mamy się rozwijać faktycznie w oparciu o „nową gospodarkę”, to nakłady na B+R powinny w perspektywie 2030 roku wynosić około 6-7% PKB! A jeżeli ktoś pyta, dlaczego i skąd te akurat liczby – niech popatrzy na Izrael, Singapur i Taiwan.

15.  Warunki dla nowych przewag konkurencyjnych

Dlaczego rząd nie mówi wprost o projekcie Marka dla Polski? Nasze państwo potrzebuje normalnego brandingu narodowego zorientowanego na najważniejsze kwestie, które można odpowiednio marketingowo opakować i sprzedać. Zastanawiające, dlaczego rząd nie nazywa prostych spraw po imieniu? Czyżby to była niechęć do przyznawania się do porażki polityki promocyjnej kraju?

16.  Warunki dla spójności terytorialnej

Można jedynie zachwycać się faktem, że rząd Rzeczpospolitej zorientował się, że w Polsce są miasta! Tak państwo nasze potrzebuje przemyślanej polityki miejskiej! Jest to wyzwanie na pokolenie i na co najmniej 20% PKB! To nie jest miejsce na czce deklaracje. Zastanawia jedynie, dlaczego rozdzielono ten punkt od punktu 18 – poświęconego metropoliom?

17.  Zwiększenie dostępności transportowej w Polsce

Oczywiście infrastruktura to podstawa, wiele w tej dziedzinie się zmieniło i zapewne zmieni na lepsze. Bezwzględnie należy w tą dziedzinę inwestować, dobra kolej może odmienić naszą rzeczywistość. Zaskakuje jednakże postulat, aby w drugiej dekadzie wprowadzić model samofinansowania systemy transportowego poprzez łączenie opłat użytkowników i podatków ogólnych. Oznacza to odejście od nieefektywnego systemu „użytkownik płaci”, na rzecz modelu niemieckiego – gdzie finansowanie sieci dróg jest rozwiązane systemowo. Wszystkim się to bardziej opłaca, pod warunkiem, że wszyscy są uprawnieni do korzystania z systemu, a u nas tak niestety nie jest. Początkowo wszyscy złożyliśmy się na drogi, czyli na luksus dla posiadaczy samochodów (osób względnie zamożnych), zaniedbaniu uległa kolej (dla wszystkich w tym dla posiadaczy pojazdów). Dlaczego zatem mamy dalej dofinansowywać koszty utrzymania sieci dla użytkowników samochodów – a nie skoncentrować wydatki na budowie infrastruktury dostępnej publicznie? No chyba, że wszyscy będziemy jeździć autokarami.

18.  Rozwój sieci metropolitalnej

W takim stanie rzeczy – metropolie rozbiją spójny system samorządu terytorialnego w kraju, tworząc nowy czwarty szczebel władzy publicznej. Dobrze, że rząd dostrzega kwestię metropolitalną, ale szkoda, że nie czyni z niej głównego nurtu zagadnień rozwojowych kraju.

19.  Poprawa cywilizacyjnych warunków życia na wsi

Bzdura! Nie ma potrzeby wyposażać wsi i przestrzeni wiejskiej w infrastrukturę, której ona nie potrzebuje. Jeżeli bowiem od końca II wojny światowej, do dzisiaj, biorąc pod uwagę 22 lata wolnej Polski i wydatkowane środki unijne – jakaś gmina nie wybudowała sobie sieci usług publicznych – to znaczy, że się bez nich obywa i mieszkańcy nie potrzebują np. gazociągu. Zdecydowanie należy wymusić inwestycje obligatoryjne – związane z np. gospodarką odpadami i ściekami, ale nic więcej – żadnych dodatkowych luksusów, albowiem należy obalić mit biedy i beznadziei na polskiej wsi – albowiem tam gdzie nie ma produkcji rolnej po prostu nie potrzeba inwestować w sam standard życia. Mieszkańcy terenów zaniedbanych i bez perspektyw nie wytworzą na swoim terenie masy krytycznej napędzającej gospodarkę i podnoszącej cywilizacyjny poziom życia nawet, jeżeli wybudujemy im „katedry na pustyni”! Trzeba pogodzić się, że zgodnie z zasadami dyfuzji – mieszkańcy terenów zaniedbanych przeniosą się z czasem do miast, zgodnie z wielowiekowymi trendami, których nie można sztucznie zaburzać – kosztem rozwoju miast i rozwoju cywilizacyjnego kraju.

20.  Warunki dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski

Wspaniały, potrzebny, ale nic nie znaczący postulat! Czy to oznacza scalanie gruntów rolnych? Czy to oznacza definicję producenta rolnego np. pow. 20 ha? Co to ma w praktyce spowodować i co wymusić? Widać lęk pana premiera przed wszechmocnym panem wicepremierem.

21.  Modernizacja infrastruktury i bezpieczeństwo energetyczne

Modernizacja i rozwój tych zagadnień jest kluczowa dla istnienia państwa. Chodzi zarówno o budowę elektrowni atomowych, jak i inwestycje w energetykę odnawialną oraz paliwa alternatywne. Zdecydowanie punkt ten powinien stanowić jeden z priorytetów działań rządu.

22.  Poprawa warunków środowiskowych, uniknięcie ryzyk związanych ze zmianami klimatu

Tego typu postulaty muszą być, albowiem bez ochrony środowiska po prostu zwyczajnie umrzemy. Szczególnie istotny może być ogólnonarodowy system małej retencji i renowacja systemu ochrony przeciwpowodziowej.

23.  Zniesienie barier dla biznesu

Tak, tak a świstak… absolutne no comments!

24.  Usprawnienie działań państwa

W żadne usprawnienia działań państwa bez rewolucji nie ma co wierzyć. Nasze struktury i metody działania urzędów – oraz ukształtowany zwyczaj – powodują, że jesteśmy niezdolni do jakiejkolwiek efektywności w administracji. Najlepszym przykładem jest sam rząd, który nie mógł poradzić sobie ze zmniejszeniem zatrudnienia w administracji.

25.  Warunki dla budowy kapitału społecznego

Lepiej jest inwestować w harcerstwo i trzeci sektor. Żadne sztucznie zadeklarowane działania w tak miękkiej dziedzinie się nie udają.

Drugim zbiorem zagadnień jest „Sto kluczowych projektów do realizacji”, które pogrupowano w dziewięć działów merytorycznych. Co ciekawe nie pokrywają się one z opisanymi powyżej 25 cioma kluczowymi decyzjami:

  1. Makroekonomiczne ramy rozwoju Polski – 4 projekty
  2. Kreatywność indywidualna i innowacyjna gospodarka – 14 projektów
  3. Polska Cyfrowa – 5 projektów
  4. Kapitał ludzki – 19 projektów
  5. Bezpieczeństwo Energetyczne i Środowisko – 14 projektów
  6. Rozwój regionalny – 10 projektów
  7. Transport – 6 projektów
  8. Kapitał społeczny – 11 projektów
  9. Sprawne państwo – 12 projektów

Nie ma potrzeby ich szczegółowo omawiać, ponieważ w tym przypadku nie ma co polemizować z przyjętą przez Rząd wizją. Można jedynie żałować, że nie zostały one połączone z projekcją wieloletniego planu wydatkowania środków publicznych – pokazującą ile procent z ogólnej puli – przeznaczonej do wydatkowania przez x lat – jest – ma być przeznaczone na dane zagadnienie – na dany konkretny projekt. Byłoby to epokowe i niezmiernie ważne pod względem powiązania deklaracji z realnymi działaniami rządu. Faktycznie mielibyśmy wówczas przykład planowania strategicznego na miarę mądrego państwa, zdającego sobie sprawę z wag i priorytetów!

Reasumując z jednej strony chwała rządowi za konsekwentne prowadzenie tematu, jednakże nie można ulegać złudzeniom – to nie jest myślenie i planowanie strategiczne takie, jakim powinno być, niestety rząd chciał jedynie osiągnąć przewagę w dyskusji publicznej – moderując jej wątek strategiczny. To mu się dzięki przedstawionemu dokumentowi w pełni udało. Niestety założenia koncepcji są oparte na niewłaściwych założeniach. Przedstawiona lista 25 decyzji, w znacznej mierze powinna zostać zweryfikowana, przynajmniej poprzez dookreślenie kierunków, w jakich mają zostać realizowane.

W aktualnym kształcie tego dokumentu nie można go ze względu na złe pryncypia traktować poważnie. Istotnym jest, że w ten sposób rząd się publicznie wypowiedział, zajął stanowisko i w jednym dokumencie mamy możliwość zapoznać się z całokształtem zamiarów, co do przemian w kraju. Ważnym jest, że rząd, co do wprowadzania zmian jest zdeterminowany, jednakże czas najwyższy mówić o konkretach i wyznaczać cele w sposób sztywny! Oparte na wskaźnikach, czego próby, co prawda poczyniono, ale ze względu na wagę wskaźnikowania – niezwykle celowym byłoby ich szczegółowe opisanie, tłumaczące, dlaczego tyle i w jakim okresie, a także czemu szybciej się nie da (lub się da ale…).

Tags: , , , , , ,

7 komentarzy “Quo Vadis? Długookresowa Strategio Rozwoju Kraju”

  1. dociekliwy
    21 grudnia 2011 at 19:58

    Imponujące!
    I Pan to wszystko SAM przeczytał?
    Wesołych Świąt!

  2. Anonim
    22 grudnia 2011 at 03:11

    “…niech popa­trzy na Izrael, Sin­ga­pur i Taiwan.”

    po polsku pisze się Tajwan, niekonsekwentna anglicyzacja

    • Redakcja
      22 grudnia 2011 at 06:31

      Dziękujemy za pana/i wkład w zachowanie czystości języka polskiego! Zapewniam że krakauer zostanie za to przykładnie ukarany !

  3. Stach Głąbiński
    22 grudnia 2011 at 12:28

    Obawiam się, że przynajmniej znaczna część zastrzeżeń Krakauera ma mocne podstawy. Mam też swoją uwagę: na str. 4 czytamy, że dokument powstał “w oparciu o analizę, charakterystykę i ocenę 20 lat transformacji”, jednak nie widzę nawiązania do, będących ważnym składnikiem tych doświadczeń, podejmowanych dawniej prób planowania. Głównie chodzi o “plan Balcerowicza”, Kołodki “Strategię dla Polski” i “plan Hausnera”.
    Z kolei, na stronie 5 wspomniano o debacie nad pierwotną wersją dokumentu przedstawioną publicznie w 2009 roku. Razi gołosłowność tej wzmianki. Sądzę, że – jeśli rzeczywiście wzięto pod uwagę jakieś wyniki tej dyskusji – należało wykonać odniesienie do tytułów odpowiednich opracowań. Równie pozbawiona konkretu jest wzmianka o tym, że niektóre z krytycznych głosów w dyskusji były motywowane wyłącznie względami politycznymi.
    Jeśli chodzi o wspomnianą dyskusję, znana mi jest jedynie obszerna wypowiedź sporządzona przez zespół utworzony przez SLD. Czy treść tego, bardzo krytycznego, dokumentu została odrzucona, jako nieobiektywna? Zarazem należy zauważyć, że nasza prasa zadrukowująca kilometry stron rozważaniami nt. mgły w Smoleńsku, krzyża w sali sejmowej itp., wydarzeń dotyczących gospodarki i zarządzania państwem prawie nie relacjonuje, a przeciętny obywatel nie potrafi tych wiadomości samodzielnie odnaleźć. Stąd bierze się m. in. wspomniane moje niedoinformowanie.

    • Redakcja
      22 grudnia 2011 at 17:51

      Szanowny Panie!

      od tego jest obserwator polityczny 🙂 żeby doinformować chcących 🙂

      Serdecznie pozdrawiamy

  4. Dzinsana
    22 grudnia 2011 at 12:46

    Wielka szkoda, że tak istotnych tekstów nikt nie czyta – w tym nie przeczytają go autorzy tego pożal się boże dokumentu …

  5. mroczny i sprawiedliwy
    1 stycznia 2012 at 15:16

    Nasunęły mi dwie zasadnicze myśli. Po pierwsze główne media/tabloidy o tym nie mówią zasypując nas masą w większości nieistotnych informacji. A przecież to dotyczy wszystkich w tym kraju, w tym dokumencie została nakreślona droga na najbliższe lata, tak więc naród winien wiedzieć jakie plany ma wobec niego rządząca elita.
    Druga myśl dotyczy samego dokumentu. Wynika z niego, że filozofia na rządzenie tym państwem generalnie się nie zmieniła, czyli pobożne życzenia nie poparte mocnymi wyliczeniami, dużo enigmatycznej treści którą można w zależności od sytuacji interpretować w sposób wygodny dla rządzących oraz powielanie błędów ostatnich 20 lat jak np. kwestia podatkowa, emigracyjna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up