Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

10 grudnia 2018

In varietate concordia! Wieniec z gwiazd dwunastu!


 To zastanawiające, że dzisiaj dziesięć lat po integracji – w przededniu drugiej transfuzji wielkiej kasy z Brukseli – znajdują się ludzie, którzy publicznie, w miejscu szczególnym – odważają się pluć na i deptać po flagach Unii Europejskiej. W końcu to jest organizacja, do której nikt nas nie przymuszał, która nas nie okupuje, której sporo zawdzięczamy… Co trzeba mieć w głowie? Ewentualnie, raczej czego się nie ma, żeby w tak w istocie prymitywny sposób dokonywać autopromocji w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Dlatego mówimy  In varietate concordia – Jedność w różnorodności!

Bycie narodowcem a zwłaszcza nacjonalistą obliguje do myślenia! Myślenie ma kolosalną przyszłość, zwłaszcza jeżeli jest się nacjonalistą w kraju położonym w takim miejscu jak nasz. Historia powinna nauczyć zwłaszcza nacjonalistów, że jakiekolwiek wypowiadanie się przeciwko czemukolwiek – jakiekolwiek myślenie negatywne – to ostateczność, zwłaszcza w geopolityce.

Nie chodzi o to, że Unię Europejską trzeba kochać, absolutnie nie! Przecież jest cały szereg negatywów wynikających z członkostwa. Trzeba jednak umieć odróżnić te negatywy od pozytywów, dokonać bilansu i zastanowić się nad utraconymi korzyściami i szansami, czyli co tak naprawdę bycie w Unii nam uniemożliwia dzisiaj? Realia są takie, że to o czym myślą narodowcy – czyli o budowie polskiego super państwa – nie ma nawet co marzyć, ponieważ w najlepszym wypadku skończyłoby się to tak jak w pamiętnym wrześniu. Mamy zbyt mały potencjał, żeby móc realnie postawić się nawet Białorusi! Jak można więc realizować politykę jagiellońską? Jak można wcielać myśli wielkiego nowoczesnego Polaka? Bez opierania się na realiach – nie można! Nie da się! Kończy się w jakimś dole, albo krematorium. Niestety takie są realia. Nacjonalista musi o tym pamiętać. Unia Europejska – przy swoich wadach – istotnie wzmacnia nasz potencjał o tyle, że możemy osiągać zaplanowane cele innymi metodami niż nazwijmy to, metody ilościowe. Natomiast, że z tego nie korzystamy to nie jest wina Unii Europejskiej, tylko nieudolności naszych władz.
Przerażające jest to, że narodowcy prawdopodobnie nie rozumieją, że Unia Europejska w istocie jest doskonałym narzędziem do wzmacniania potencjałów narodowych, nie musi być niczym więcej, jednakże praktyka dowodzi, że dla efektywności całego systemu – być czymś więcej powinna. Po odpowiednim przeanalizowaniu za i przeciw, to właśnie narodowcy i nacjonaliści, czyli Polacy afirmujący Polkę, Polaków i Polskość – powinni być NAJWIĘKSZYMI euro-entuzjastami. Nie ma bowiem dla nas większego zagrożenia niż znowu znaleźć się między młotem i kowadłem, a mamy to pewne jak w banku następnego dnia po tym, jak Niemcy uznają, że jednak Unia się nie udała.
Czy tak trudno jest to zrozumieć? Trzeba być „lewakiem”? żeby zauważyć pewną zależność pomiędzy współistnieniem wewnątrz unijnym a tradycyjną geopolityką? Wiadomo, że wiele z tego co się oficjalnie dzieje to pozory, jednakże w polityce naprawdę liczy się głównie teatr. Lepiej jest bowiem bawić się w grę polityczną niż lizać rany po kosztach realnych wydarzeń. Jeżeli dzisiaj się tego w Europie nie rozumie – to prawdopodobnie jest się idiotą )termin medyczny), albo pożytecznym głupcem, który nie rozumie w jakiej rzeczywistości się znajduje.
W naszych dzisiejszych realiach profanowanie flagi organizacji, która daje nam olbrzymie pieniądze, chociaż nie musi – to działanie na szkodę polskiej racji stanu i przeciwko polskiemu interesowi narodowemu. Wynika to z chłodnej kalkulacji, gdyż koszty przynależności do Unii i tak ponosimy i tu wcale nie chodzi o składkę, a plując na Unię – sami zrzekamy się prawa do udziału w dyskusji o niej, albowiem czy można mocniej wyrazić swój stosunek do organizacji – niż profanując jej symbole?
Dla wielu Polaków dzisiaj – w tym dla waszego ulubionego/znienawidzonego autora, flaga Unii Europejskiej jest równoznaczna i równoważna fladze narodowej, a nawet pod pewnymi względami może stać się ważniejsza i wartościowa ponieważ w Apokalipsie wg. Świętego Jana w Rozdziale 12:1 napisano: “Et signum magnum appa ruit in caelo: mulier amicta sole, et luna sub pedibus eius, et super caput eius corona stellarum duodecim;” Źródło: Vulgata [tutaj] do odsłuchania [tutaj]  “(…) Niewiasta (…) a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.” To oczywiście nie jest oficjalna interpretacja, ale dla wielu – istotna. Jak można jej nie szanować? Zwłaszcza w kontekście symboliki kolejnych słów Apokalipsy…

Musimy mieć świadomość, że dzisiaj bez Unii Europejskiej nie ma Polski. Tylko w Unii, poprzez Unię i na rzecz Unii – możemy być dalej Polakami. Uwaga – nie chodzi o żaden „germański” spisek, ale po prostu o globalizację! Proszę się zastanowić – na komputerze wyprodukowanym gdzie – czytacie państwo te słowa? Ile macie w swoim otoczeniu czysto polskich produktów? Plomby w waszych zębach są skąd? Tomograf, którym możecie być badani – obecny w każdym polskim szpitalu (unijny standard) jest jakiej produkcji? Więcej pytań? Można w nieskończoność.
Nie mamy szans tutaj w tym położeniu jako państwo samodzielne, czy też co jest bardziej właściwe – osamotnione. Uwaga – w wybitnie asertywnym, wysoko konkurencyjnym i niezwykle niewybaczającym błędów, a nawet bierności otoczeniu.
Myśleć o tym, żeby wyjść z Unii Europejskiej, a tym samym – pluć na jej symbolikę moglibyśmy wówczas, gdy to Niemcy i Holendrzy będą kupować nasze 10 – letnie samochody, biorąc kredyty na kilka lat. Właśnie dlatego dzisiaj profanowanie symboliki Unii Europejskiej powinno być karane! Ponieważ to głupota, a głupota wyrażana publicznie może być zaraźliwa.
Swoją drogą, to dziwne że Policja nie aresztowała osób dokonujących aktu niszczenia flagi Unii Europejskiej – nie ma wolności dla wrogów wolności. Nie ma standardów europejskich dla ludzi, którzy niszczą i plują symbolikę tych standardów. Jakie to żałosne, że w Kijowie młodzi ludzie – nie rozumiejąc o co chodzi – ginęli z unijnymi flagami w ręku, a w Warszawie ktoś, kto za wszelką cenę kreuję się na polityka – bezcześci unijną symbolikę, obrażając tym samym Polskę jako kraj członkowski organizacji, której flagę bezcześci.
Kogoś, kto obraża Polskę nie można nazywać ani nacjonalistą, ani narodowcem… Jednakże bądźmy dobrej nadziei, każdy ma prawo błądzić, każdy musi mieć szansę na to, żeby zmienić poglądy – zmądrzeć, albo przynajmniej nabrać dystansu do spraw, które nieszczególnie rozumie… Szanujmy symbole unijne, tak jak korzystamy z dobrodziejstwa jej aksjologii. Plując na unijną flagę nie pozbędziemy się unijnych patologii, one przecież traktują Unię tylko jako narzędzie, bardzo skuteczne narzędzie. Dlaczego? Ponieważ najpierw myślą. Myślenie ma kolosalną przyszłość. No a nawet jak się niczego nie wymyśliło, zawsze można położyć się spać lub „strzelić sobie piwko” – jak ktoś ma skończone 18 lat!  In varietate concordia. Wieniec z gwiazd dwunastu.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

4 komentarze “In varietate concordia! Wieniec z gwiazd dwunastu!”

  1. Zinedine
    2 maja 2014 at 09:09

    Ilekroć czytam ten portal zastanawiam się kim jest autor, z jednej strony pisze jakby był z kremla, z drugiej jak polski nacjonalista, jeszcze potem jak komunista a do tego wszystkiego jest jednoznacznie prounijnym ortodoksyjnym katolikiem. Czy ktoś może mi wyjaśnić o co chodzi? tak samo jak te gołębie na czołówce – Ukraina w ogniu a kremlowski portal ładuje parę zakochanych gołębi?

    • krzyk
      2 maja 2014 at 11:47

      To dobrze, to bardzo dobrze, że teksty Krakauera
      wzbudzają i rozbudzają emocje i to że pisze
      na tematy jeśli nie zakazane, to na pewno
      czytane przez władze solidarnościowe
      ze “zgrzytem zęba”. NARESZCIE “inne spojrzenie”.
      Tyle lat propagandy, indoktrynacji, agitacji…
      ” BEZ UE i NATO nie ma ZBAWIENIA”, a tu proszę…
      można?? MOŻNA.
      Za Bugiem nie ma “CZARNEJ DZIURY”…
      Z niecierpliwością czekamy na “pisanie” EUROAZJATY.
      Pozdrawiam

  2. sds
    3 maja 2014 at 09:30

    Oczywiście o takich sprawach nikt nie myśli 🙂

  3. gondor
    20 czerwca 2015 at 13:24

    Bardzo dobry, bardzo potrzebny w dzisiejszych dniach i niesłychanie mądry tekst. Każdy powinien to przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up