Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 listopada 2017

Jaka jest Polska?


 Pewien obcokrajowiec, oczywiście z krajów niemieckich zadał kiedyś bardzo ciekawe pytanie – jaka jest Polska? Generalnie ludność tubylcza nie myśli w takich kategoriach, a nawet jeżeli to natychmiast u większości populacji nasuwa się na usta jedno skojarzenie przymiotnikowe odnoszące się do męskich genitaliów. No bo jak określić jaka ta Polska jest? Syntetycznie jednym lub kilkoma słowami jest to prawie niemożliwe, można jednakże próbować odpowiedzieć opisowo, tak żeby obcokrajowiec przebywając w Polsce na zasadzie doświadczenia mógł sam sobie wyrobić pogląd.

Tenże pytający był w stosunkowo krótkim okresie po kilka dni w naszych trzech miastach – zaczynając od pięknego Poznania, poprzez królewski Kraków a na Warszawie kończąc. Bardzo dziwił się, że w tych trzech miastach widział tak jak to określił – trzy różne Polski, nie rozumiał dlaczego Polacy mówiący tym samym językiem tak bardzo mogą się od siebie różnić w rozumieniu relacji i nadawaniu im treści. Wedle jego relacji – przedstawiciela handlowego wysokiego szczebla dużej niemieckiej firmy – zupełnie inaczej załatwiało się „deal” w tych trzech miastach, jak również można było wyczuć odmienną dynamikę stosunków z jakimi nasz przyjazny Niemiec się spotkał.

Żeby nie wdawać się w mozolne tłumaczenie różnic zaborczych, okupacji, Powstań i innych przygód wyjaśniono zainteresowanemu, że taka jest oto Polska właśnie! Polska chciałaby być tak solidna, uporządkowana i logiczna jak Poznań, którego wspaniali mieszkańcy jako jedni z niewielu w Polsce nadal rozumieją czym jest dane słowo i jaką ma a przynajmniej powinno mieć wartość. Polska była kiedyś tak wspaniała jak niezwykły jest dzisiaj Kraków, ze swoim dostojeństwem, pięknem starego centrum i monumentalnym urokiem wzgórza wawelskiego. Natomiast Polska jest dzisiaj najbardziej taka jak Warszawa – chaotyczna, zbudowana na szybko, bez głębszego przemyślenia – trochę tu i trochę tam, z ludźmi którzy się ciągle śpieszą i chcieliby więcej niż są wstanie.

Spokojny Niemiec, przyzwyczajony do życia w uporządkowanym świecie zakłócanym jedynie przez kolejne wersje oprogramowania znanej amerykańskiej firmy informatycznej nie był w stanie pojąć tych różnic. Zwłaszcza jak usłyszał na odchodnym, że serce Polski bije najmocniej na Śląsku – tam jest je najdonioślej słychać, bo nie ma bardziej serdecznych ludzi niż Ślązacy!

No, ale jak zachciało się Niemcowi zadawać pytania graniczne – jaka jest Polska, to niech ma za swoje, chociaż jak zeznawał po jakimś czasie w korespondencji elektronicznej – przełożył sobie z „naszego” na „swoje”, traktując Polskę w kategoriach regionalizmów i sprzeczności.

Może zastanówmy się przez te święta – jaka jest Polska dzisiaj? Czy taka, jaką chcielibyśmy ją widzieć? Czy to jest Polska za którą ginęli młodzi na barykadach stolicy przez jej 63 dni chwały? Czy to jest Polska Marka Edelmana i tych innych nielicznych, którzy przeżyli horror holokaustu? Może to jest Polska po prostu – taka sobie? Taka, jaka stanowi wynik splotu cwaniactwa z okrucieństwem, kłamstwem i powierzchowną pobożnością?

To jaka jest Polska, a jaką chcielibyśmy ją mieć jest dzisiaj nie do określenia, ponieważ nie sprzyja temu czas około świąteczny, kiedy to ludzie woleliby zamknąć się w ciszy z rodzinami a nie epatować z biało-czerwoną w centrum swojego miasta. Przecież każdy instynktownie czuje, że Polska jest po prostu w nas. Ona się dzieje w Polakach i przez nich jest czyniona, nie da się stanu zwanego polskim – podrobić, ani zagrać w teatrze. Być może jest to dla kogoś jakimś powodem do domy, no ale…

Parę słów wyjaśnienia – po co w ogóle kłopotać się z tym pytaniem? Właśnie dlatego, ponieważ dzięki niemu można… zadać drugie pytanie – jaka ta Polska powinna być? Nie ma bowiem lepszego punktu odniesienia niż przekrojowa percepcji wielu przedstawicieli społeczeństwa, to prawdopodobnie lepsze niż dowolne badania ankietowe, chociaż tych nic raczej nigdy nie zastąpi.

Tags: , , , , , , , , ,

9 komentarzy “Jaka jest Polska?”

  1. inicjator_wzrostu
    19 kwietnia 2014 at 07:11

    Świetna analiza. Krótka, ale dotykająca istoty sprawy.

  2. Diego
    19 kwietnia 2014 at 08:45

    Niestety autor zadaje retoryczne pytanie i odpowiedz sama sie nasuwa: “Polska jest po prostu – taka sobie. Stanowi wynik splotu cwaniactwa z okrucieństwem, kłamstwem i powierzchowną pobożnością.” Nie ma z czego byc dumnym i podszywac sie pod rozne bohaterstwa przodkow, jak to jest narodowym zwyczajem. Ten kraj jest na prograniczu Europy i do zachodniej cywilizacji z jej protestantyzmem, szacunkiem dla prawa, i poczuciem osobistej odpowiedzialnosci jest mu raczej daleko.

  3. Stach Głąbiński
    19 kwietnia 2014 at 16:07

    Mam wrażenie, iż pytanie powinno dotyczyć nie Polski, lecz Polaków. Odpowiedź jest oczywista: stereotyp jest pozbawiony sensu, polski jederman nie istnieje. Sens ma jedynie pytanie o najczęściej spotykane reakcje odniesione do jakiejś konkretnej sytuacji. A jednak zastanowienie się nad tak “bezsensownym” pytaniem uważam za konieczne. Moją (logicznie niedopasowaną do pytania, ale inaczej nie potrafię) odpowiedzią jest stwierdzenie, iż w Polsce mamy tragicznie mało ludzi racjonalnych, potrafiących myśleć w sposób dopasowany do wymagań współczesności. Mam przy tym nadzieję, że w wielu innych krajach (np. Niemcy, Francja) sytuacja jest pod tym względem lepsza.

  4. krzyk
    6 maja 2014 at 21:51

    Jaka jest Polska?
    A to Polska właśnie…i co na to instytucja
    “seryjnego samobójcy”?

    http://www.youtube.com/watch?v=6JhCqcpSoWQ#t=2069

  5. Edward
    25 sierpnia 2014 at 09:20

    Jaka jest ta Polska.
    Mój życiorys.
    Urodziłem się w 1942 roku (okupacja) jako szóste dziecko w rodzinie robotniczej.Matka moja nie pracowała (sześcioro dzieci).Ojciec pracował w fabryce gipsu.Zarabiał na tyle dobrze (okupacja niemiecka),że żadne dziecko nie głodowało ani nie chodziło boso i nago.Nie przelewało się ale biedy i nędzy nie było.Po wojnie wyjechaliśmy na tzw.Ziemie Odzyskane.Ojciec pracował jako robotnik leśny.Mama opiekowała się dziećmi.Chodziliśmy do szkoły ubrane skromnie ale nie obdarte i nie głodne.Opieka lekarska naszej rodziny w tym czasie była zadawalająca.Chorowaliśmy bardzo rzadko.Wpływ opieki Mamy.Co roku jeździliśmy na kolonie letnie w góry lub nad jeziora-mieszkaliśmy nad morzem.Co kilka lat córki(4 szt.)wychodziły za mąż.Było lżej.Po osiągnięciu pełnoletności zacząłem pracować i uczyć się w szkole średniej.Po ukończeniu szkoły awansowałem na pracownika umysłowego.Zarabiałem może nie wiele więcej ale lżej pracowałem.Po kilkunastu latach pracy awansowałem nawet na stanowisko vice prezesa w jednej ze spółdzielni.Awansowałem nie będąc członkiem partii.W międzyczasie “dorobiłem się”dwójki dzieci.Dzieci moje również nie głodowały i nie chodziły boso.Choć żona niestety zmuszona była pracować.Na kolonie jeździły co roku.Wystarczyło zgłosić w dziale socjalnym ile ma się dzieci i problem był “z głowy”.Opieka lekarska była na zadawalającym poziomie.Dzieci pokończyły szkoły średnie a następnie jedno z nich studia wyższe.Córka wyszła za mąż i urodziła dziecko-nie starczyło czasu na naukę w szkole wyższej.Jej dziecko też nie chodziło nago,boso i głodne ale już za pobyt na koloniach musiała córka zapłacić 800 zł.Zaczęła się Wolna Polska.Z uwagi na stan zdrowia poszedłem najpierw na rentę a po kilkunastu latach na emeryturę.Syn zmuszony był wyprowadzić się do wielkiego miasta bo w naszym nie było dla niego pracy.Miał szczęście bo skończył studia wyższe.Jego koledzy po szkole średniej pracują “na zachodzie”.Córka pracuje ale bez mojej pomocy jej córka nie mogła by już studiować.Mąż odszedł i wyjechał za pracą “na zachód”.A ja cóż ja?zestarzałem się mam emeryturkę poniżej 1500 zł.Na operację oczu czekałem ponad 4 lata.Do innych specjalistów czekam od 4 miesięcy do 1,5 roku.Mam dużo czasu i obserwuję to co się teraz w tym kraju dzieje i mam serdecznie dosyć.Czekam na śmierć.Nie chcę już wiedzieć co się dalej stanie z moimi dziećmi i ew.wnukami.Jak czytam o takim xxxxxxx,o mafiozach zasiadających w rządzie,o 24-ro letnich młodzieńcach “rozwalających”bezkarnie ludzi wypasionymi brykami to nie chcę już wiedzieć JAKA BĘDZIE TA POLSKA i czy w ogóle będzie.

    • wieczorynka
      25 sierpnia 2014 at 17:14

      Mamy zbliżone życiorysy, moi rodzice też wyjechali na Ziemie Odzyskane, głodu nie pamiętam, rodzicom udało się wykształcić dzieci, kolonie w górach i nad morzem też pamiętam, na temat wysokości emerytury wolę nie pisać, choć kolejne pokolenia będą miały zdecydowanie niższe jak mówią prognostycy. W moim przypadku po skończeniu szkoły najpierw był wyjazd do dużego miast i praca z której dało się utrzymać, skromnie ale takie były wówczas realia. Następnie ponownie wyjazd, czyli powrót na Ziemie Odzyskane, mieszkam tu już od 30-lat i nie zamierzam tego zmieniać.

    • krzyk
      25 sierpnia 2014 at 17:32

      Panie Edwardzie( młodszy brat ma na imię Edward),
      szacunek,dzięki za życiorys, myślę że jest to
      typowy życiorys pokolenia powojennego które nie żyło luksusach, acz nie nie zaznało “bidy”, moje dzieciństwo “przypadło” na w miarę szczęśliwe lata sześćdziesiąte…
      ubiegłego wieku! Polski Ludowej!!
      Pozdrawiam.

  6. Adam
    14 listopada 2016 at 15:09

    Cieszę się , że jestem z pochodzenia poznaniakiem . To miło być docenionym , choćby tylko w artykule- powyższym, jak można przeczytać
    Polska to taka dziwna kraj – mawiał Zulu Gula. Wam kury szczać prowadzac a nie uprawiać polityke . Mawiał marsz. Piłsudski o posłach. Czy tylko do posłów to się odnosi dziś? Polityk , elity władzy kształtują Polske. Czy ludzi także? Głowne potrzeby jakie winien zaspokajać człowiek -człowiekowi, to egzystencjalne , duchowe , afiliacyjne i trochę tam jeszcze mniej ważne . Paradoksem jest, że Polska jako kraj mający całą Tablicę Mendelejewa , jest ubogi, zrujnowany.
    Porownajmy choćby Japonię.
    Jakie ma ona surowce ,?

    Surowce to podstawowe bogactwo każdego kraju . Jeśli jesteśmy biedni, to znaczy , że nie umiemy się gospodarzyci nie jesteśmy patriotami { o politykach mysle}.

    Utarło się mówic ,że polityk ,- jest jak rzeka, mętny , leniwy i trzymający się koryta.

    Patriota zas – to człowiek kochający swą Ojczyzne i przekładający dobro kraju, nad własne.
    Polska to kraj olbrzymiej stratyfikacji społecznej.

    Kraj gdzie jedni kradna- kradli- miliardy , a inni ida siedzieć, za kradzież batonika .
    Norwid tak pięknie pisał:…..gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darow nieba….
    Można o Polsce jaką jest pisać wiele.
    Ja wierzę , że pod rządami PiS, stanie się krajem wymarzonym memu – poznaniaka – sercu.
    Trzeba nie tylko weń wierzyc, ale nie patrząc na nic,- wspólnie działac z rozwinięta technologią i Patriotyzmem .
    I będzie inna Polska . Myślę, że do takiej, praworządnej i sprawiedliwej PiS- doprowadzi , ma przecież , jak nigdy tego nie bywało – Geniusza na czele -P. J.K.!!!!! Politycznego ,Geniusza! Kto temu zaprzeczy , tego wyzywam na walkę pieszą , alibo konna …….
    Bogactwem Narodu być winna , nie tylko Tablicą Mendelejewa i wybrańców, jak kiedyś………….
    Jaka jest, kto chce to widzi . Szczęściem , że wreszcie PiS
    to zobaczył i z brawura , determinacją jak pan Zb.Z.,Min.Spr. I Prok. Gen. Ją naprawia . Bez wołań- Pomożecie?!Zakasali rękawy i pracują!Brawo!

    • Mojra
      3 listopada 2017 at 06:21

      Kolejny super tekst!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up