Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

20 września 2018

Czy 83 na 100 Polaków ma dość naszej organizacji państwa i chce wyjechać?


 Podobno 83 na 100 Polaków myśli o wyjechaniu z naszego kraju, ponieważ ma go dość pod każdym względem i nie jest w stanie tutaj żyć. Z jednych z najnowszych badań przeprowadzonych przez „Instytut Millward Brown” na zlecenie „Work Service” wynika, że tylko 17 na 100 Polaków nie rozważa emigracji. To szokujące dane pokazujące, że państwo polskie pod rządami obecnie rządzących – ponosi porażkę, przegrywa na wolnym rynku miejsc w których ludzie chcą żyć i pracować.

Jednakże czemu właściwie się dziwimy? Przecież Polaków nie jest stać na dzieci! W pewnym znajomym bloku na nowoczesnym mieszkaniu komfortowych apartamentów blisko centrum Warszawy mieszkają stosunkowo zamożni ludzie. Przeważnie single, ale są też i małżeństwa, dominuje model jednego dziecka, ewentualnie bezdzietność. To są ludzie z klasy menadżerskiej średnio-wyższej i wyższej od około 8-10 tyś., zł netto przeciętnego miesięcznego dochodu na osobę do nawet kilkudziesięciu tysięcy. Oczywiście nie jest to grupa reprezentatywna, jednakże bardzo ciekawa – ponieważ na pewno im nie brakuje na jedzenie. Tymczasem małego dziecka na tym osiedlu się nie uświadczy i to pomimo przygotowanych przez dewelopera zawczasu mikro-placów do zabaw. Tymczasem osiedle sprząta pewien Ukrainiec, który ma na utrzymaniu dzięki ciężkiej pracy na miotle lub kosiarce żonę z czwórką dzieci na Ukrainie, pomaga mu Ukrainka, utrzymująca w Polsce dwójkę studiujących synów. Sklep na osiedlu prowadzą sympatyczni przybysze z Azji, którzy bardzo szybko otwierają kolejny mikro-interes, a dzieci u nich nie da się doliczyć – jest ich wiele. Wnioski z tej obserwacji uczestniczącej – wyciągnijcie państwo sami, bo na pewno nie wyciągają ich dobrze zarabiające polskie „paniusie”, z których co najwyżej jedna lub druga wyprowadzi swojego luksusowego pieska na spacer, narzekając przez komórkę jak bardzo jest jej źle w pracy bo musi coś zrobić za dział taki a taki no i oczywiście nie ma czasu ani na partnera, ani na rodzinę, ani w ogóle na nic i faceci jak wiadomo są beznadziejni.

No nie mamy na co podobno narzekać, przecież mamy darmową służbę zdrowia, która jest w stanie znieść nasze wszystkie cierpienia i dolegliwości. Podobnie świetnie działa kolej, wszędzie są autostrady, które kosztują tyle że nie opłaca się nimi jeździć a na to wszystko jeszcze klimat jest łaskawy bo nie było powodzi, a mogła przecież by być! Więc nie można narzekać jest dobrze. Narzekają tylko malkontenci, którzy szukają dziury w całym. Nic bardziej mylnego, koszty życia są w naszym kraju tak skrajnie wysokie, że dosięgają prawie każdego – na odpowiednim dla jego zamożności poziomie adekwatności.

Tymczasem niestety jest jak jest, a nadzieje wygasają – zwłaszcza po tym jak dochodzi do kontaktów z ciemną stroną naszego państwa bo np. komornik się pomylił z PESEL-em, no bo przecież nie mają obowiązku go badać itd. Takich przypadków nie brakuje, zdarzają się jeszcze ciekawsze – liczy się tylko „tu i teraz” oraz medialny blichtr, rządzący komunikują się z większością społeczeństwa poprzez media, które nie muszą być w pełni obiektywne, wystarczy że zbliżają się do obiektywizmu dzięki „newsom” o uśmiercaniu żyraf lub innym tego typu niezwykle ciekawym informacjom. Liczy się tylko to, żeby dotrzeć do człowieka z informacją obezwładniającą jego narastające niezadowolenie ze stanu spraw, które go otaczają i z którymi musi się zmagać w codziennej rzeczywistości.

Jednakże jeżeli tak dominująca większość Polaków myśli o opuszczeniu tego kraju na stałe, to znaczy że transformacja ustrojowa poniosła totalną porażkę, gdyż to jest chyba większy odsetek niezadowolonych niż w czasach PRL-u. Oczywiście nie ma pełnych statystyk, ale z Polski ludowej nie wszyscy chcieli tak uciekać jak z III RP. To już samo w sobie o czymś świadczy, jest poważnym kamieniem milowym w dziejach Polski. Jeżeli ktokolwiek jeszcze ma jakiekolwiek złudzenia co do słuszności obranej drogi neoliberalnego kłamliwego ludobójstwa – niech się otrząśnie. Dalsze transformowanie kraju, mające doprowadzić do uczynienia go czymś na wzór „rozwiniętych, kapitalistycznych demokracji zachodnich”, skończy się tym że za kolejne 25 lat – ludność kraju będzie wynosiła 25 mln przeważnie starych ludzi a białe dzieci w szkołach – będą mniejszością.

To już dzisiaj widać i to jest oczywiste dla każdego, ponieważ trendy jakimi podlegamy – idą w kierunku depopulacji. Mniej pracy oznacza zmniejszenie dochodów społeczeństwa, okresowe ograniczenie cen produktów prostych importowanych z Dalekiego Wschodu umożliwiło na podtrzymanie poziomu życia grupy niedochodowej, jednakże to się właśnie kończy. Wchodzimy do etapu brutalizacji – ten kto zaprojektuje, wyprodukuje, wypromuje i sprzeda milion nowych modeli telefonu komórkowego – lepszego od wszystkich innych, ten zgarnie z rynku nagrodę w postaci wartości dodanej. Reszta – również w innych sektorach gospodarki musi się pogodzić z przeznaczeniem niskich dochodów przeciętnych wymuszających rozsądek i rozwagę przy wszelkiego typu decyzjach. W tym także tych o prokreacji, ponieważ mało kogo jest i mało kogo będzie stać na dowolność w zakresie posiadania dzieci, nawet ludność wiejska uzależniona od dotacji systemowych – będzie ograniczać swoją tradycyjnie wyższą dzietność. W efekcie wszystko się skurczy, pozostanie dużo wolnej przestrzeni. Prawdziwą jest teza, że celem transformacji była depopulacja, jako rozwiązanie w zasadzie większości problemów ekonomicznych i społecznych kraju. Biedni i chorzy umrą, najbogatsi i najbardziej rozgarnięci wyjadą – pozostaną tacy, którzy się godzą na wszystko.

O tym, że życie w Polsce wymaga odwagi i poświęcenia pisaliśmy już nie raz, jednakże 83 na 100 to jest zdeklasowanie wszystkiego, nie tylko tego rządu, który oczywiście ponosi znaczną odpowiedzialność za obecną zapaść państwa, jednakże jest to wina którą należy postrzegać w kontekście całej polskiej elity rządzącej. Tylko na tyle wystarczyło im wszystkim wyobraźni i wizjonerstwa – tak urządzili nasz kraj. Teraz chcieliby udać się spokojnie na swoje emerytury i żyć z tego co przez lata zgromadzili. To się nazywa pokonać i rozłożyć państwo i społeczeństwo bez jednego wystrzału! Zrobiliśmy to sami! Sami sobie! Na własne życzenie!

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

2 komentarze “Czy 83 na 100 Polaków ma dość naszej organizacji państwa i chce wyjechać?”

  1. inicjator_wzrostu
    27 marca 2014 at 08:41

    Te słowa CHCE WYJECHAĆ sugerują jakąś ostateczność decyzji.
    A tak już nie jest, bo jak na razie mamy w Europie swobodę wyjazdów i podejmowania pracy.
    Uważam, że w zasadzie KAŻDY Polak i Polka powinny minimum 2 – 3 lata spędzić poza Polską, z koniecznością zetknięcia się z inną kulturą i Zachodnią etyką pracy, póki ona tam jeszcze jest …
    Czy po tym okresie (okresach) Polak/Polka tam pozostaną?
    Nie robiłbym z tego dramatu. Gdy w Polsce zabraknie rąk do pracy, to przyjdą do nas ze Wschodu.
    W przyrodzie nic nie ginie.

  2. krzyk
    27 marca 2014 at 12:45

    Już od dawna nie mam wątpliwości…a Państwo – piszący
    i obserwatorzy OP??
    http://www.polish.ruvr/2014_03_26/Czy-w-Polsce-obowiązuje-cenzura-9496/
    Cenzura i “wewnętrzna cenzura” – dotyczy głównie
    jednego kierunku – wschodniego, tak pisać i obserwować
    by nie znależć nic budującego,jątrzyć ,drażnić, manipulować opinią publiczną w Polsce.Ale o czym ja piszę,
    wszak wszyscy to wiemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Społeczeństwo

Scroll Up