Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

18 września 2018

Problem pieniędzy dla Ukrainy


 Opozycja przejmująca władzę na Ukrainie poinformowała świat, że kasa przejętego państwa jest pusta, nie ma środków na bieżące wypłaty, nie ma na regulowanie przeterminowanych zobowiązań. Władze Ukrainy zwracają się do Unii Europejskiej, USA i Polski o wsparcie! To nic niespodziewanego, tego trzeba było oczekiwać, nie można mieć tutaj żadnych pretensji do Ukraińców.

Na stronie internetowej ministerstwa finansów Ukrainy czytamy [Źródło: tutaj]:

“(…) Situation in the financial sector as a whole is complex, but controlled.

I want to report that in the last two days we carried out consultations and meetings with the ambassadors of the EU, USA and other countries and financial institutions regarding urgent Ukraine macro-financial assistance.

At the moment I can report that we have offered our international partners following:

1. A loan within next 1-2 weeks by states – partners (Poland and USA).

At the same time, planned volume of macro-financial assistance for Ukraine could amount to about USD 35 billion during 2014-2015;

2. Hold big international donor conference with participation of the EU member states, the United States of America and other countries, representatives of the International Monetary Fund and other international financial institutions on allocation of aid for modernization and reforms in Ukraine, as well as implementation of the Association Agreement with the EU.

Once again I want to emphasize that the Ministry of Finance is doing its best to ensure financial stability in Ukraine.

Acting Minister of Finance of Ukraine Yuriy Kolobov”

– kluczowy jest punkt pierwszy, gdzie jak widać Ukraińcy oczekują pomocy doraźnej od USA i naszego biednego kraju…

Winna tej sytuacji jest Polska i Szwecja, a najbardziej jeden pan, główny partacz całej polityki wschodniej, której efekty właśnie obserwujemy i za które zapłacimy dzisiaj, zapłacimy jutro i będziemy płacić jeszcze długo. Co do faktu, że Ukrainie pomoc się po prostu należy nie można mieć żadnych wątpliwości, bez wsparcia – rewolucja upadnie, a kraj może pogrążyć się w chaosie, dodatkowo Zachód straci twarz. Co prawda Unia Europejska może patrzeć się z pretensją na Polskę, która z takim zacięciem lansowała kwestię ukraińską i jak małpa z brzytwą ciąć po naszych funduszach pomocowych, ponieważ zmieniły się okoliczności!

Jest oczywistym, że na Ukrainę będziemy się składać, zapłacą wszyscy – to jest jedyny sposób na to, żeby Niemcy przełknęli to, że znowu zapłacą najwięcej, czyli Unia Transferowa w praktyce. W zasadzie nie ma znaczenia czy bardziej się dołożymy z własnych, czy nam pomniejszą „nasze” środki pomocowe, na pewno netto dołożymy do Ukrainy. Biorąc pod uwagę datę wyborów do Parlamentu Europejskiego należy się spodziewać, że raczej trzeba będzie wpłacić pieniądze w gotówce, ponieważ to będzie lepiej wyglądało przed wyborcami, no a panowie Tusk i Sikorski, jako wielcy propagatorzy sprawy ukraińskiej w Europie, – jako pierwsi powinni wyłożyć pierwszą transzę, czyli np. po 10 euro od głowy rocznie z każdego państwa mającego PKB odpowiadające średniej unijnej i odpowiednio więcej 20 euro od głowy mieszkańca kraju z największym PKB w Unii, no i odpowiednio mniej dla przeliczeniowych mieszkańców krajów poniżej średniej. Dla całej Unii oznaczałoby to wydanie do końca roku 7 mld Euro, – co byłoby w sumie do przełknięcia, na pewno z bólem, ale dalibyśmy radę – Polska około 370 mln Euro do końca roku. Ponieważ byłoby to trochę mało, można by to podwoić, to znaczy na wskazanej zasadzie – złożyć się „na dzień dobry” dokładnie w takiej kwocie, a drugie tyle zebrać do końca roku, co dałoby kwotę około 14 mld Euro dla Ukrainy do końca 2014 roku. To jest możliwe do zrobienia, nawet jeżeli kraje południa – zostałyby potraktowane nadzwyczajnie łagodnie i zmniejszono by dla nich składkę.

Natomiast jak to politycznie uzasadnić w kontekście chorych umierających bez terapii w polskich klinikach onkologicznych? Jak to uzasadnić w kontekście prawie połowy europejskiej młodzieży bez pracy? Jak to uzasadnić w imieniu Polaków pracujących w Holenderskim i Niemieckim rolnictwie za upodlające stawki, których nie chcą przyjmować nawet tamtejsi gastarbeiterzy z Turcji i krajów Maghrebu? Jak to uzasadnić w kontekście wzrostu podatków – jak VAT w Polsce i na Węgrzech? Jak to uzasadnić w kontekście likwidacji funduszy emerytalnych także w Polsce i na Węgrzech? Przywódcy krajów unijnych, muszą zdać sobie sprawę z tego, że pomiędzy biedą na Ukrainie a biedą np. w Polsce, – bo wypada się posługiwać przykładem własnego kraju, nie ma większej różnicy.

Oczywiście wyszlibyśmy na d…..i, gdyby na posiedzeniu rządów Unii, pan premier Tusk nie zacząłby rozmów od położenia miliarda Euro na stole. No, ale niestety takie są konsekwencje prowadzenia idiotycznej, nieskoordynowanej i w istocie ambiwalentnej polityki zagranicznej, żeby już nie zapytać w czyim imieniu. Przy czym uwaga – na pewno rzeczowe i kompleksowe inwestycje w Ukrainę się nam opłacą, ponieważ w naszym interesie jest, żeby tam była strefa stabilizacji i dobrobytu, a nie chaosu i biedy. Jednakże tak naprawdę podzielimy się z nimi własną biedą. Pan Tusk mógł się zastanowić nad konsekwencjami – zanim zgodził się na rozdmuchanie polityki wschodniej, warto było brać wówczas przykład z Niemiec – zachowujących się pragmatycznie, no ale to nie ma znaczenia, że o tym pisaliśmy.

Jeżeli jednak pan Tusk będzie chciał jakieś dodatkowe pieniądze wydusić z nas – to zrobimy mu „Tuskomajdan”, co prawda nie mamy broni tak jak Ukraińcy, nasza władza nie jest głupia i trzyma nas krótko, jednakże wiadomo już jak palić opony…

Naprawdę myślenie przyczynowo-skutkowe ze scenariuszowaniem to nie jest sztuka magiczna wymagająca znajomości języka kosmitów, to można robić i to rząd powinien robić, zanim podejmuje decyzje, które mogą doprowadzić do dalekosiężnych skutków.

Teraz nie mamy już wyjścia, trzeba pomóc Ukrainie, ale najlepiej w taki sposób, żeby włączyć do tej pomocy Federację Rosyjską, co jest oczywiste z uznaniem jej interesów. Współpraca naprawdę się nam wszystkim opłaci. Chyba, że Amerykanie podzielą się swoim luzowaniem ilościowym…

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

9 komentarzy “Problem pieniędzy dla Ukrainy”

  1. inicjator_wzrostu
    25 lutego 2014 at 11:04

    Na początek zbierania pieniędzy dla Ukrainy, proponuję zlicytować STREFĘ ZDEKOMUNIZOWANĄ tego pewnego Pana.
    Najpierw musi być zrobiony I-szy krok.

  2. senior
    25 lutego 2014 at 11:19

    “… pomiędzy biedą na Ukrainie a biedą np. w Polsce, – bo wypada się posługiwać przykładem własnego kraju, nie ma większej różnicy.” – tylko ignorant ekonomiczny i oczywiście tępy propagandzista może takie brednie posuwać.

  3. krzyk
    25 lutego 2014 at 14:11

    Są “piszący’ na tym forum, którzy nie mają zielonego
    pojęcia o skali nie biedy, ale zwykłej nędzy i beznadziei w III RP. I to wszystko zasługa tych
    z Solidarności…dobrym wskaznikiem jest epidemia
    samobójstw, wynikajaca z braku perspektyw, szans na
    normalne, godne zycie.Za Polski Ludowej, tez nie było
    “bogato’ – ale bieda miała inne oblicze, była “do strawienia”, taka “ludzka”, nasza, z którą dało się żyć.

  4. senior
    25 lutego 2014 at 16:00

    … wystarczy “krzyku” twój “zielony” głąb na tym forum, by wszyscy inni pozielenieli z zazdrości.

    Top 10 liczba samobójstw rocznie na 100 000 mieszkańców:
    1 Grenlandia 100
    2 Litwa 42
    3 Rosja 37,4
    4 Korea 31,2
    5 Gujana 26,4
    6 Kazachstan 25,6
    7 Białoruś 25,3
    8 Japonia 23,8
    9 Łotwa 22,9
    10 Chiny 22,2

    http://beforeitsnews.com/alternative/2013/11/top-10-countries-with-highest-suicide-rates-2830584.html

    W Polsce ten wskaźnik to ok. 17/100000 – ponad 6000 samobójstw zakończonych śmiercią rocznie. “Uchodzimy za kraj silnych kobiet i coraz słabszych mężczyzn” – obecnie 6 mężczyzn na 1 kobietę skutecznie odbiera sobie życie, a jeszcze w latach 90. i na początku XXI w. ta proporcja wynosiła 5-1.

    • krzyk
      25 lutego 2014 at 17:45

      Poczytaj i przemyśl (jeśli potrafisz – dedukować).
      http://www.rp.pl
      “wielki wysyp samobójców”.
      niewygodne.info.pl 24.02.2014r.
      “Zielona Wyspa stała się Wyspą Samobójców. W ubiegłym
      roku padł niechlubny rekord”…
      I są kretyni ktorzy mają czelność pisać, różnicować biedę, na “korzyść” tej niechlubnej władzy , w Polsce.
      Krótko: bieda, nędza, beznadzieja w solidarnościowo –
      -katolickiej Polsce, to “ich zasługa.”
      I “kudy” nam do Białorusi ??
      Nie wysilaj sie, nudziarzu…

      • senior
        25 lutego 2014 at 20:39

        … wielki “wysyp” to jest świń…
        Paru gości więcej odbiera sobie życie i podnosi się krzyk, że “wysyp”. Pralnie mózgów działają.
        Wg KGP w 2012 roku odnotowano 5791 zamachów samobójczych, z których 4177 zakończyło się zgonem.
        Ustalone przyczyny zamachów:
        (źródłem jednego zamachu może być więcej niż jedna przyczyna)
        choroba psychiczna – 808
        nieporozumienia rodzinne – 752
        przewlekła choroba – 288
        zawód miłosny – 415
        warunki ekonomiczne – 369
        nagła utrata źródeł utrzymania – 136
        śmierć bliskiej osoby – 88
        problemy szkolne – 34
        trwałe kalectwo – 19
        niepożądana ciąża – 3
        popełnienie przestępstwa, wykroczenia – 45
        przyczyna nieustalona – 2771

        Dla równowagi umysłowej:
        Russia alarmed over teen suicide rate.

        Top Russian psychiatrists on Friday called for urgent measures to battle the soaring teenage suicide rate, one of the world’s highest.

        The number of 15 to 19-year-olds taking their own lives is almost three times higher than the world average at 19 to 20 per 100,000 teenagers, the health ministry’s chief psychiatrist Zurab Kekelidze told a round table in Moscow.

  5. Emil
    25 lutego 2014 at 19:59

    . Rosja ze względów w pełni zrozumiałych zamroziła proces przekazywania dla Kijowa kredytu, uzgodnionego u schyłku 2013 roku. USA na razie powstrzymują się przed jakimikolwiek konkretnymi obietnicami pomocy finansowej, snując przeważnie ogólnikowe rozmawiania na temat procesów demokratycznych i perspektyw politycznych. Co dotyczy Unii Europejskiej, to faktycznie odmówiła ona podejmowania się ratowania gospodarki ukraińskiej, wzywając do zwołania wielostronnej konferencji kredytodawców. Agencja Reutera, powołując się na źródła w Brukseli, podaje, że na razie chodzi o forum przy udziale UE, Japonii, Chin, Kanady, Turcji i USA. Przy tym lista uczestników może ulec rozszerzeniu.

  6. 59 latek
    25 lutego 2014 at 23:32

    jak tusk da pieniądze to nie ma mojego głosu.

  7. Jędrzej Głuszyc
    11 marca 2014 at 10:20

    Nie ma żadnego problemu pieniędzy dla Ukrainy ! Po prostu odebrano Polakom OFE i wyda się to na Ukraińców, może to i nie jest zły pomysł, ponieważ w Polsce będzie Tusko-Komorowsko-Majdan.
    jeszcze niech zmienią nazwę Warszawy na Kijówek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Ekonomia

Scroll Up