Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2018

Jeżeli jeszcze umiemy mierzyć naszymi standardami, to co z konsekwencjami?


 Świat oburzył się na ukamieniowanie młodej Syryjki, która ukamienowano za korzystanie z konta na popularnym portalu społecznościowym, ponieważ lokalny sąd nowej – rewolucyjnej – islamskiej władzy uznał, że może to prowadzić do cudzołóstwa. W Rosji społeczeństwo nie toleruje homoseksualistów, transseksualistów i innego rodzaju odmian –izmów, mających za podstawę inne zachowania seksualne niż uznawane przez większość za standardowe. Swego czasu w Niemczech uważano, że Żydzi i Słowianie do podludzie i pierwszych trzeba bezwzględnie zabijać, albowiem przenoszą choroby a z drugich – po eliminacji elity – można zrobić niewolników, żeby służyli swoim aryjskim panom. W USA do niedawna, bo żyją jeszcze ludzie którzy tego doświadczali, były takie stany, w których osoby czarnoskóre nie tylko nie mogły ubiegać się o przyjęcie na uniwersytet, ale nie mogły skorzystać z części autobusu zarezerwowanej dla białych. Kilkaset lat temu, praktycznie w całej Europie wierzono w to, że za odrobinę złota można kupić sobie w Kościele odpuszczenie grzechów, nawet jeżeli było się bydlakiem, a tych którzy mówili że to Ziemia krąży wokoło Słońca – palono efektownie na dużych stosach, nie mówiąc już o tym co robiono z kobietami posądzanymi o czary.

Nadaliśmy sobie sami, a właściwie Zachód nadał sobie miano – Świata Cywilizowanego, co ugruntowała obserwacja obyczajów innych ludów, bezlitośnie tępionych przez poddanych Króla Hiszpanii w Ameryce Środkowej i Południowej.

Wedle filozofów zachodu – odwoływanie się do wolności człowieka jako podstaw gwarancji dla wszelkich wartości jakie reprezentuje cywilizowane społeczeństwo – jest kwestią kluczową w ocenie moralnej i jej kwantyfikacji negatywnej, neutralnej lub pozytywnej. Tymczasem moralność uniwersalna bez Chrześcijaństwa a dokładnie bez Chrystusa nie istnieje i nie ma prawa zaistnieć!

Swego czasu nawet przez pół wieku – Zachód, stanowiący dla nas oficjalny wzór wszelkiego dobra – nazywał swoich sąsiadów „Imperium zła”, prowadząc bezwzględną wojnę ekonomiczno-propagandową o strefy wpływów i na wyniszczenie. Powodem było wyznawanie innej – wysoce skutecznej państwowo – doktryny ekonomicznej i polityczno-społecznej, pozwalającej państw rosyjskiemu na wybicie się na szczyty swojej mocarstwowej potęgi. Jednakże nazywając prawo innego państwa/Narodów do samostanowienia – złem, dokonano wyborów moralnych tak wieloznacznych, że ich ocena z dzisiejszej perspektywy – nie nadaje się pod żadną kwantyfikację. Chyba, że mówimy o alternatywnej moralności, w której jest miejsce na różne zachowania w różnych kwestiach i zajmowanie różnych stanowisk w zależności od aktualnych potrzeb. Jeżeli ktokolwiek ma wątpliwości, proszę sobie poczytać co tzw. strażnicy wolności, demokracji, wartości – ci po stronie rzekomego dobra, zrobili swego czasu w Iranie, Chile, Kubie, Salwadorze, a także u siebie – nad wielkimi jeziorami ze związkowcami, którzy ośmielili się zamarzyć o byciu partnerem wobec „dzierżycieli świętego prawa własności”.

W końcu w 2008 roku przyszedł kryzys, ponieważ znowu Ci wielcy miłośnicy wolności tak długo i perfidnie kradli w stworzonej ponad realną – wirtualnej gospodarce, że nie dało się tego dłużej ukrywać przed nimi samymi i światem. W efekcie co się stało? Spokojnie i na pełnym luzie – Ci wielcy miłośnicy pokoju – drukują swoje bezwartościowe pieniądze, równolegle podsłuchując wszystkich i wszędzie – a na dodatek sterując emocjami społeczeństw – doprowadzają do niepokojów i dramatów, nad którymi nikt nie panuje.

Czy nie ma konsekwencji dla tych, którzy kiedyś byli złymi, dzisiaj są jeszcze gorszymi, a jutro prawdopodobnie znowu podpalą świat? Nie chodzi tutaj o żaden Naród, państwo, absolutnie nie – chodzi o tych, którzy w jednej formacji ustrojowej kazali palić na stosie młode kobiety, często dlatego ponieważ wcześniej korzystając z ich uroków – zapłodnili je i żeby uniknąć skandalu – woleli pozbyć się dowodów a zarazem świadków, chodzi o tych, którzy kastrowali czarnoskórych mężczyzn na plantacjach, albo wieszali – za byle pretekst i nie było głosów, że to niemoralne (poza niezapomnianą „Chatą Wuja Toma” z 1851 i Harriet Beecher Stowe). Zresztą o jakiej moralności my mówimy patrząc na piękno Hiszpańskich pałaców, przecież stoi za nimi krzywda i śmierć milionów autochtonicznych mieszkańców obu Ameryk i Karaibów! O jakiej moralności możemy rozważać, jeżeli jeszcze niedawno obowiązywała ideologia, pozwalająca na bezkarne strzelanie do Żydów, Polaków, Rosjan. Do jakiej moralności się odwołujemy, jeżeli całkiem niedawno bo 17 lutego 1600 roku na placu Campo de` Fiori w spalono Giordano Bruno – dlatego, bo ten uważał że jednak się kręci…

Jak w tym kontekście będziemy oceniać wycięcie serca jednemu Syryjczykowi przez drugiego, albo ukamieniowanie młodej Syryjki za profil na portalu społecznościowym? Do tego jeszcze może się oburzymy na to, że w Rosji społeczeństwo nie toleruje homoseksualistów i w związku z tym będziemy się uważać za lepszych – bardziej cywilizowanych od syryjskich „morderców”, lub „homofobicznych” Rosjan?

Muszą być jakieś konsekwencje przyrównywania do „naszych” jaśnie oświeconych standardów. Jednakże co zrobić jeżeli – uwaga – w samym centrum tego „cywilizowanego zachodniego świata”, jedno społeczeństwo pozwala na przerywanie ciąży czy coś tak w sumie powszechnego jak eutanazja na dorosłych, ale także na dzieciach. Niewiele dalej – drugie społeczeństwo – doprowadziło u siebie do takich norm, że zwierzę zagrożonego gatunku – po prostu się zabija i daje innym do zjedzenia, jeżeli jest „nadprogramowe”!

O czym więc my mówimy? Co z konsekwencjami? Starożytni Grecy jak uznali, że ktoś zagraża demokracji – wypędzali go ze swojego Polis! Skorupki – ostracyzm! No, ale oni byli w swoich ocenach autentyczni. Czy dzisiaj można w ogóle mówić o jakichś standardach? Nie oszukujmy się, naprawdę nie oszukujmy – po odrzuceniu „ułudy” chrześcijaństwa – czeka nas czysty atawizm, kult siły, dążenie do dominacji – ten zwycięzcą, kto pierwszy zabije. Nie miejmy złudzeń. To wszystko co nas otacza, nie pójdzie w stronę pluszowego świata, w którym z kranów będzie płynęło mleko, a wszyscy będą żyli w wygodnych apartamentach sprzątanych przez roboty. Świat po odrzuceniu wartości – czy też zezwoleniu na ich relatywizację czeka zagłada. Może nie krwawa, ale co to będzie za świat, w którym zabija się żyrafy, bo już nie są potrzebne na oczach dzieci, które mają prawo samodzielnie zadecydować o eutanazji, a ich rodzice mogą być dwoma tatusiami?

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

8 komentarzy “Jeżeli jeszcze umiemy mierzyć naszymi standardami, to co z konsekwencjami?”

  1. Wierny_czytelnik
    18 lutego 2014 at 09:23

    Niesamowity tekst, naprawdę niesamowity…

  2. observer48
    18 lutego 2014 at 10:11

    “(…) ale co to będzie za świat, w którym zabija się żyrafy, bo już nie są potrzebne na oczach dzieci (…).

    Młoda żyrafa została zastrzelona i jej mięso rzucone lwom na pożarcie, bo pochodziła z reprodukcji endogamicznej. W tym konkretnym przypadku nieszczęsna żyrafa urodziła się w wyniku zbliżenia blisko spokrewnionych osobników.

  3. Ossse
    10 marca 2014 at 02:30

    Dobre, zwłaszcza to synkretyczne połączenie retoryki chrześcijaństwa w duchu ruchów z ameryki środkowej, podoba mi się to

  4. Adam
    10 marca 2014 at 13:42

    Żałosny tekst, rozpaczliwa obrona skorumpowanego oligarchicznego ustroju współczesnej Rosji. Cywilizacja Zachodnia była , jest i bedzie motorem postępu w każdej dziedzinie, oczywiście zawsze będą nadużycia i błędy ale w ogólnym bilansie milionom osób żyje sie dostatnio i bezpiecznie, natomiast w byłym ZSRR milionom osób żyje się źle, nie mogąc zaspokoić podstawowych życiowych potrzeb, żyjąc w strachu i upokorzeniu.

  5. Malina
    7 kwietnia 2014 at 22:15

    Kimkolwiek jesteś, jesteś gigantem pióra. Znakomite. Bez zaślepienia, które dopadło większość. Tak jak w komunizm i państwo opiekuńcze jako piękną ideę uwierzył nawet Czesław Miłosz tak dzisiaj wielu uwierzyło w misje pokojowe, które są interesem w najobrzydliwszej postaci.

  6. Zw
    8 kwietnia 2014 at 08:14

    Mnie się widzi, że pan Adam powtarza jakieś żenujące popierdółki z prawicowych portali, a nigdy nie był nawet na Białorusi i nie widział jak tam się żyje a co dopiero w Moskwie… Natomiast zdecydowanie się zgadzam – to mistrzostwo pióra – cywilizacja zachodu – była, jest i będzie motorem postępu cywilizacyjnego przez zabijanie niewinnych, niewolnictwo, hipokryzję, podwójne standardy, homolobby i inne bzdury których uczciwi ludzie nie mogą tolerować w imię wolności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Religia i państwo

Scroll Up