Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

22 października 2018

Neoliberalni wyznawcy kultu Cargo


 To Wy drodzy czytelnicy, jesteście a prawie na pewno byliście mimowolnymi wyznawcami neoliberalnego kultu Cargo, który przyszedł do Polski po 1989 roku. Nasze społeczeństwo uwierzyło w to, że może zbudować wydajny i egalitarny kapitalizm bez posiadania kapitału z pominięciem drogi jaką wybrały liczne kraje na dorobku – kapitalizmu państwowego.

My poszliśmy w prywatyzację, wchodząc do „globalnej wioski” oczywiście jako zapadła wieś i dziura na mapie globalnej ekonomii. Naszymi umysłami zawładnęli zagraniczni kapłani tego wspaniałego kultu, którzy pomimo pełnej pogardy dla pozostałości po komunizmie, jednak ochoczo zabierali się za sprzedaż pozostałości po dorobku całego Narodu, odbudowującego się przez prawie pół wieku ze zniszczeń wojennych i wcześniejszej zapaści. Wszystko co się dało – co było wartościowe, zostało pięknie zmonetaryzowane, ewentualnie nastąpiło przeniesienie własności, a nieraz wrogie przejęcie.

Polacy w tym wszystkim zachowywali się jak mieszkańcy wysp Pacyfiku, którzy uwierzyli w to że na ich wyspach bożym zrządzeniem lądują lśniące stalowe ptaki i przywożą im jedzenie w puszkach. Liczne bazy przeładunkowe i magazyny US Army, jakie rozlokowano na wyspach Pacyfiku w czasie II Wojny Światowej – powodowały bardzo wysoki wzrost poziomu życia ludności tubylczej, dla której nawet odpadki z baz – były nowym standardem. Po zakończeniu działań wojennych i wycofaniu się Amerykanów, na wielu wyspach budowano improwizowane pasy startowe i nadbrzeża – wyczekując na to, że wyląduje samolot lub przypłynie statek i pozostawi im bogactwo – jedzenie i inne świecidełka.

My podobnie przez krótki czas zbudowaliśmy swoją elitę zarządzającą gospodarką, która dorobiła się w oparciu o to, co spadło z pańskiego stołu bankietów w drogich hotelach najwyższej klasy – przygotowanych do bytowania naszych doradców, „inwestorów” i wszelkiej maści ekspertów.

Uwaga – nikt nie stawia tutaj tezy, jakoby nas okradziono, a wspólnikami zbrodni było kilku lokalnych kacyków. Jednakże nie da się zaprzeczyć prostym faktom, że startująca do rywalizacji w globalizującym się świecie mniej więcej w tym samym czasie Korea Południowa – wybierając ścieżkę kapitalizmu państwowego i systemowej prywatyzacji – pod nadzorem aparatu państwowego – jest dzisiaj o wiele wyżej niż my.

My się w zasadzie przemysłowo nie liczymy w ogóle, a Korea, jest globalną potęgą rzeczywiście czerpiącą zyski z globalizacji. Dlaczego tak się stało? Dlaczego to było możliwe tam, a u nas nie – chociaż oparliśmy doktrynę ekonomiczną na dogmacie niskich płac i konkurowania kosztami siły roboczej? Dodatkowo jesteśmy bliżej zachodnich rynków niż Korea i eksport od nas byłby o wiele tańszy. Wniosek jest banalny – nikomu nie zależało na tym, żeby w Polsce zbudować silną państwowość opartą na zdrowej i przodującej globalnie gospodarce, ponieważ naszą rolą jest i prawdopodobnie ma być jedynie rola państwa buforowego – podległego wobec Zachodu, ale tylko i wyłącznie na tyle żebyśmy nie rozwinęli skrzydeł. Z tego powodu – nie tylko przycięto nam skrzydełka, ale także na wszelki wypadek ucięto łeb – pozbawiając szans na wytworzenie się elity myślącej w kategoriach państwowych. Skutki widzicie państwo we własnych portfelach, upokorzeń doznajecie w aptekach i sklepach – ceny mamy prawie jak na Zachodzie, a zarobki… jak w Korei przed 25 laty…

Wiara Polaków w to, że coś się stanie, albo przyjadą Amerykanie, ludzie z Zachodu i będziemy mieli jak na Zachodzie, że się poprawi i będziemy mogli żyć na światowym poziomie to nic innego jak powtórzenie pacyficznego kultu Cargo.

OPARLIŚMY SFERĘ REALNĄ NA WIERZE. Co za naiwność, co za głupota… niestety znowu tych parszywych elit, którym nie wystarczyło wyobraźni na nic poza otwieraniem batoników w ładnych papierkach. Można jeszcze zrozumieć historyków malujących kominy, że nie rozumieli że nie da się zbudować kapitalizmu bez kapitału. Jednakże już ekonomistów, którzy w to weszli – należałoby po prostu wybebeszyć a ich flaki rozciągnąć po Stadionie Narodowym (gdyby była taka sankcja karna w polskim prawie).

Co na praktykowanie tej religii Cargo nasz Kościół dominujący? Wiele sam zyskał, ale czy księża pozwolą na budowanie genderowych pasów startowych, przecież mamy nadal wdrażać niedościgłe zachodnie wzorce i idee?

Dzisiaj nad 1989 rokiem mamy tą przewagę, że każdy może dotrzeć do informacji i zbudować swój własny pogląd na sprawy. Niestety eliminacja kultury i jej degradacja doprowadziła do tego, że wielu, zapewne zbyt wielu z nas nie wie, że nie wie i dobrze im z tym. Wykorzystujemy technologię umożliwiającą edukację i komunikowanie się z całym światem do prymitywizacji poprzez pseudo kulturę tworzoną przez celebrytów na użytek rządzącego establishmentu, w którego interesie jest żeby ciężko spracowani ludzie lub zmęczeni poszukiwaniem pracy – nie myśleli w kategoriach przyczynowo-skutkowych, a już na pewno żeby nie myśleli samodzielnie.

Rosyjskie tłumaczenie [tutaj]

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

20 komentarzy “Neoliberalni wyznawcy kultu Cargo”

  1. inicjator_wzrostu
    9 lutego 2014 at 09:21

    Ciekawe porównanie do tego kultu CARGO!
    Domyślam się, że przyjęciu tej nowej RELIGII pomogła m.in. HISTORYKOM malującym kominy moda z lat 70/80.
    Nawiązuję do dekorowania naszych mieszkań w blokach z wielkiej płyty zestawami puszek po piwie i paczek po Zachodnich papierosach oraz butelek po zagranicznych trunkach. Te ostatnie stały na regale, a te lekkie opakowania ZACHODNICH DÓBR LUKSUSOWYCH – wisiały przymocowane na matach ze słomki.
    I tu może tkwić przyczyna takiego sukcesu zakorzenienia się kultu Cargo w naszych obecnych elitach.

    • sysynka
      9 lutego 2014 at 23:21

      I patrz pan, “inicjator_wzrostu” dekorował swoje mieszkanko w bloku z wielkiej płyty “zestawami puszek po piwie i paczek po Zachodnich papierosach oraz butelek po zagranicznych trunkach. Te ostatnie stały na regale, a te lekkie opakowania ZACHODNICH DÓBR LUKSUSOWYCH – wisiały przymocowane na matach ze słomki”.

      Jaka pamięć szczegółu, nawet “mata ze słomki”…

  2. senior
    9 lutego 2014 at 19:51

    Rosja – kapitalizm państwowy.
    Ukraina – kapitalizm państwowy.
    Białoruś – kapitalizm państwowy.

    PKB per capita (PPP)

    >>> Polska : Rosja : Ukraina : Białoruś
    1990 >>> 1 : 1,54 : 0,98 : 0,79
    2012 >>> 1 : 0,83 : 0,35 : 0,73

    Proszę przestać pitolić!

    • Redakcja
      9 lutego 2014 at 19:57

      Zdaje się autorowi chodziło o Koreę 🙂 A te kraje, które pan wskazał mają ustroje oligarchiczne. Pozdrawiam Webmaster Józef

    • krzyk
      10 lutego 2014 at 19:48

      USA – tyz, takie cos
      Niemcy – tyz, takie cos
      Skandynawia – tyz, takie cos, wymieniać??????????
      No może za wyjątkiem, Polski gdzie “panuje nam
      zdrowy, przaśny, XIX wieczny drapiezny kapitalizm.”
      Jesteśmy nie przymierzając, conajmniej 80 – 140 lat do tylu za dorobkiem i osiągnięciami świata pracy ludzi żyjących i realizujących się w Polsce Ludowej.
      Z roboczym pozdrowieniem…

      • senior
        11 lutego 2014 at 14:21

        … nie kompromituj się “krzyku” analfabeto, bo widać, że nie rozumiesz znaczenia podanych tu liczb.
        “krzyku” nie dostarczaj już dowodów, że rzeczywiście jesteś “do tyłu za dorobkiem” PRL.

        Na razie Rosja, Ukraina, Białoruś, jakby nie patrzeć, są w zadu za Polską.

  3. wieczorynka
    9 lutego 2014 at 20:40

    Nie przypominam sobie aby Polacy chcieli kapitalizmu a tym bardziej neoliberalizmu, nic na ten temat też nie ma w Porozumieniach Sierpniowych. Polacy zostali zwyczajnie oszukani. Natomiast ci co przeprowadzali zmiany w Polsce wiemy, że nie za darmo (do finansowania tej operacji przyznaje się oficjalnie kilka państw.) byli zbyt głupi aby przewidzieć skutki swoich działań. Jak Autor wspomina, Polakami kierowała niestety wiara, zamiast logiki. Zatem jesteśmy strefą buforową i zostaliśmy z ręką w nocniku. Moim zdaniem Zachód zamierza przeprowadzić podobny scenariusz na Ukrainie.

    • krzyk
      9 lutego 2014 at 22:12

      O ile mnie pamięc nie myli(raczej nigdy dotychczas nie zawodzi), pamiętam m.in. takie POSTULATY:
      “SOCJALIZM TAK, WYPACZENIA NIE”.
      w okresie pózniejszym szulerzy solidarnościowi,
      czytaj:doradcy, wypaczyli pierwotne postulaty i idee.
      Oni kłamstwo, oszustwo, intrygę mają we krwi.

      • observer48
        11 lutego 2014 at 04:31

        Czy ktoś sobie zadał sobie wtedy trud, aby dokładnie zdefiniować pojęcie “socjalizm”, czy było to zbyt niebezpieczne w sytuacji, gdy w Legnicy stacjonował sztab północnej grupy wojsk sowieckich, a w zachodniej Polsce ponad milion “bojców” i głowice nuklearne? Wydaje mi się, że demontaż sowietyzmu w PRLu należało od czegoś zacząć i to była bardzo dobra wymówka.

        Dodam tylko, że obecny system globalizacji jest bardzo kontrowersyjny, ale kto wie, czy nie będzie musiał się poddać radykalnym zmianom z tym, że żadna rewolucja przywracająca “dyktaturę ciemniaków”, jak ś.p. Stefan Kisielewski określił klikę Gomułki za co nieznani sprawcy dotkliwie go pobili w marcu 12968 r., nie może się również udać.

        System ten jest zagrożony przez najwyższej klasy hackerów komputerowych i ludzi w rodzaju Snowdena, których nie brak nie tylko w USA, Anglii czy Niemczech, ale również w Chinach i Rosji.

        Rządowe systemy komputerowe są zawsze i bez wyjątku mniej zaawansowane, niż atakujący je hackerzy i to oni prawdopodobnie będą postrachem rządzących elit, nie jakaś klasa robotnicza, bo to już relikt istniejący w krajach trzeciego świata. Przykładem takiej rzeczywistości są n.p. fabryki samochodów, gdzie niemal wszystkie czynności montażowe są dokonywane przez roboty monitorowane przez wysoko wykwalifikowanych i opłacanych specjalistów.

    • senior
      9 lutego 2014 at 22:45

      Jeśli my “zostaliśmy z ręką w nocniku”, to w jakim g… tkwi Ukraina, Rosja , Białoruś?

      • krzyk
        10 lutego 2014 at 10:48

        A w JAKIM? – g…ie, tkwi co najmniej trzech czy czterech, “udzielających się” , tu i teraz ????
        Palcem – wskazywał – nie będę.
        Pozostaję z nadzieją, iż kiedyś(lepiej wcześniej)
        przejrzą na oczy.
        “większa radość z jednego”…

      • senior
        11 lutego 2014 at 14:30

        Nieuzbrojonym okiem widać, że w największym g… tkwi, bezradny wobec wymowy faktów, “krzyk” and company z TWA.

  4. Wierny_czytelnik
    11 lutego 2014 at 08:19

    Do łobserwer acht und vierzig – tak, pojęcie socjalizm jest zdefiniowane w filozofii – polecam Marksa i innych klasyków 🙂

    • krzyk
      11 lutego 2014 at 11:25

      @observer48
      Do”dyktatury ciemniaków”, dodaj(otwórz),”puszkę
      z Pandorą”, i nalej jako to czynił “Salamon”…
      i juz jesteś wystarczająco śmieszny i zarazem,
      żałosny…a swoją drogą czasy w których wypadło rządzić “Wiesławowi”(nic nie pomyliłem?)
      oceniam bardzo wysoko.
      Byli tacy – “dwumarsjanin” Polaka, którzy
      specjalizowali sie w ośmieszaniu, niewygodnych
      (tak jak “niektorzy” dzis na forum)i “szutki
      puszczali w lud.”

      • observer48
        11 lutego 2014 at 20:09

        “@observer48 Do’dyktatury ciemniaków’, dodaj(otwórz),’puszkę z Pandorą’, i nalej jako to czynił ‘Salamon’…”

        No, proszę! Język dyktatury ciemniaków już mamy! Proszę o więcej!

    • observer48
      12 lutego 2014 at 10:11

      No i co? Marksizm to bardziej filozofia, niż system społeczno-polityczny, zresztą w dużej mierze zerżnięty z Hegla (dialektyka) Fuerbacha i Biblii. Jego praktyczne wcielenie leninizm ostatecznie zesrało się pod siebie po niemal 75 latach totalnego zubożania i masowych morderstw własnych obywateli, całe szczęście, że bez spowodowania globalnej awantury nuklearnej.

      Co się na dzień dzisiejszy dzieje na Kubie i w Wenezueli wszyscy widzimy, a w Chinach pozostały tylko symbole, bo tamtejszy ustrój to kapitalizm państwowy, tyle, że jako tako funkcjonujący, ale też do czasu, bo miasta chińskie są zadłużone po uszy, coraz więcej ludności wyraźnie okazuje niezadowolenie, a wyziewy brudnego ciężkiego przemysłu zatruwają całe metropolie i regiony przy PKB na głowę ludności mniejszym od Kuby, Rumunii i o 60% mniejszym od Polskiego. Ś.p. Prezydent Reagan miał rację przewidując, że komunizm wyląduje na śmietniku historii i z tego co widać, już częściowo wylądował.

  5. krzyk
    11 lutego 2014 at 14:04

    Do zapoznania się nie tylko dla @seniora, czy też @observera48. Rozmowa ze światowej sławy…prof.
    W.Kieżunem.
    Temat:”Kraje kolonialne m.in.Polska mają być eksploatowane, lecz nie niszczone – to polityka
    zachodu.”
    “Chwała ci o Panie, będziemy TYLKO eksploatowani…
    a tak na poważnie ,to “nihil novi.”
    Polecam pod;
    talbot.nowyekran.pl.neon24.pl
    miłego…

    • krzyk
      11 lutego 2014 at 17:22

      Cd.
      Jak w świetle tego o czym mówi p.W.Kieżun, i gdyby
      Polacy decydowali w swoim kraju o sobie, “nic o NAS ,bez NAS”, powinniśmy się odnieść, (ustosunkować),
      do funkcjonariuszy Solidarności(szeroko rozumianej) którzy pospołu z postkomunistami, winni są…….
      zniszczenia Najjaśniejszej i Polaków???
      (w pewnym momencie “włączyła” mi się autocenzura).
      Jeśli Polacy mają “jaja” i nieprzeżarte zwoje mózgowe
      temat zniszczenia gospodarczego, politycznego,zdrady
      i kolaboracji powróci na ogólnonarodowym forum.
      I litości dla renegatów nie będzie…jeszcze nic nie
      przesądzone, ONY powinni mieć świadomośc wyrządzonego
      Polsce i Polakom zła,żadna Jewropa ich nie ocali…

  6. krzyk
    11 lutego 2014 at 21:53

    @observer48
    Sz.p. nic nie rozumie i nie zrozumie, ot stracone pokolenie, co to dobrze chciało …a jest jak jest.
    Ja wiem że jestes z tych”ciemniaków” co to wdrażają w Polsce “filozofię”, – teraz k…a MY, od 1989r.
    Ale nie jestes skazany na ciągłe bycie ciemniakiem, poczytaj, proszę np. anonsowany tekst p. prof. W.Kieżuna…
    A autoironii, nie “poniał”?? Wot i “durak”…

  7. raf2013
    13 lutego 2014 at 22:27

    PKB (PPP) per capita Białorusi i Polski jako % PKB per capita Korei Płd (wg Banku światowego):

    …….BLR…POL
    1990…56%…72%
    1995…27%…57%
    2000…31%…63%
    2005…38%…61%
    2012…48%…65%

    Dlaczego Białoruś w 2012 r. jest znacznie bardziej zacofana w stosunku do Korei Płd niż w 1990 r.? Przecież na Białorusi nawet produkcja rolna, to w większości
    “kapitalizm kołhozowy”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Paradygmat rozwoju

Scroll Up