• 17 marca 2023
    • Polityka

    15 milionów dolarów w kartonach dla Polski za więzienie w Kiejkutach?

    • By krakauer
    • |
    • 23 stycznia 2014
    • |
    • 2 minuty czytania

    W artykule „The hidden history of the CIA’s prison in Poland” autorstwa pana Adama Goldmana zamieszczonego 23 stycznia 2014 roku w „The Washington Post” – dostępnym [tutaj], autor lansuje tezę o przekazaniu pieniędzy w gotówce – przez amerykańskich oficerów wywiadu – określonemu z nazwiska polskiemu oficerowi.

    Polacy rzekomo mieli dostać (otrzymać) 15 milionów dolarów w kartonach dostarczonych z ambasady?! Amerykanie rzekomo zapłacili za remont siedziby domniemanego tajnego więzienia w Starych Kiejkutach i przyjmowali Polaków na obiadkach, ale nie dopuszczali do więźniów.

    W USA w tym okresie głównymi rozgrywającymi byli George Bush i Dick Cheney, w Polsce panowie Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller. Ci dwaj ostatni, – jeżeli te zarzuty się potwierdzą – a zostanie wykazane, że wiedzieli o tych wydarzeniach, to mogą się pożegnać z życiem publicznym, ponieważ złamali Konstytucję i cały szereg przepisów prawa. Jednakże to w sumie będzie kwestia banalna, problem dotyczy wiarygodności naszego kraju w ogóle.

    Wiadomo, że w praktyce służby specjalne mogą działać dowolnie, byleby nie działały na szkodę państwa i jego sojuszników. Natomiast nie mieści się w żadnych kategoriach przyjmowanie pieniędzy w gotówce – OD RZĄDU ZAPRZYJAŹNIONEGO PAŃSTWA przez funkcjonariuszy służb specjalnych państwa demokratycznego.

    Bez względu na to, na co te pieniądze ewentualnie poszły i jak je wykorzystano, – jeżeli jest to prawdą, to możemy mieć do czynienia z hańbą – na honorze państwa i na mundurze oficera polskich służb specjalnych, jeżeli coś takiego w ogóle istnieje. W cywilizowanych relacjach, jeżeli rząd kraju A, chce wesprzeć jakąś formę aktywności w kraju B – np. jego służby specjalne, jako przyjazne, wartościowe i warte współpracy – to najpierw uzgadnia to z rządem kraju B, a następnie może udzielić wsparcia – normalnie przelewem. Jeżeli my mieliśmy tutaj do czynienia z przekazaniem funduszy w sposób operacyjny i to środków przewiezionych do Polski pocztą dyplomatyczną, to trzeba od razu zadać pytanie, – czy jest prawdopodobne, że nasi sojusznicy kupili jeszcze kogoś w naszym kraju za pieniądze przywożone w kartonach?

    Przepraszam, ale gdzie my żyjemy? Czy to jest demokratyczne państwo prawa posiadające swoje struktury państwowe i czy one są na serio? Na tą chwilę wiemy zbyt mało i oczywiście doniesienia amerykańskiej prasy mogą być wyssane z palca, jednakże można się przerazić. Co się działo z tym krajem w tych trudnych latach? Czy my wówczas przypadkiem nie poszliśmy na wojnę z Irakiem/ w Iraku? Na jakich zasadach i przepraszam w imię czego?

    Czy każdy może kupić sobie w Polsce eksterytorialny kawałek terenu – strzeżony przez służby specjalne, – na którym może prowadzić nierejestrowaną działalność, w tym ruch transgraniczny – niepodlegający kontroli polskich służb specjalnych?

    W ogóle to, o czym, my mówimy? Jak to jest możliwe, że sprawa wyszła na jaw? Wiadomo, że prawa w USA jest wolna, ale zdaje się ich służby specjalne ją monitorują, a właściwi dyrektorzy umawiają się z redaktorami na obiad. Jest, bowiem oczywiste, że te rewelacje oznaczają islamską bombę w Warszawie, atak na wojska polskie lub obywateli polskich za granicą. Nie oszukujmy się, islamiści znają język angielski, czytają The Washington Post, tekst pana Goldmana jest na czołówce i wśród najbardziej popularnych – rozlano wielkie jezioro szlamu, w którym wyciera się Polską każdy kawałek podłogi. Być może zapłacimy za to krwią, zapłacimy, jako naród, to tylko kwestia czasu, aż staniemy się celem ataku.

    W całej sprawie zastanawiający jest też moment takiego uderzenia na Polskę? Nie da się zrozumieć, dlaczego zrobiono to teraz? Czy chodzi o to żeby sprawa wytraciła potencjał medialny – na długo przed wyborami? A przy okazji, żeby dokonać wymiany pokoleniowej na lewicy? Może jest kilka celów, a jednym z nich jest kompromitacja Unii Europejskiej na Ukrainie, na której jej wysłannikiem jest właśnie pan Kwaśniewski. Kontekst negatywny jest oczywisty, nie trzeba go objaśniać.

    Sprawa z pewnością jest rozwojowa, nie wiadomo, o co w niej chodzi i najlepiej, żeby była nieprawdą i mistyfikacją. Nie dość, że rzekomo mogliśmy się dopuścić hańby polegającej na zezwoleniu/tolerowaniu na łamanie Konwencji Genewskiej na naszym terytorium, to wzięliśmy za to rzekomo pieniądze i to w trybie wykluczającym jakąkolwiek cywilizowaną legalność. Ta sprawa to jest coś naprawdę ekstremalnie negatywnego, mleko się wylało i trzeba będzie za to zapłacić, najlepiej jest to rozliczyć we własnym zakresie – zanim wystawią nam rachunek islamiści.

    Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

    Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,