• 17 marca 2023
    • Cytaty

    Nie jesteśmy grzecznymi chłopcami, czyli krzesłem w łeb

    • By krakauer
    • |
    • 17 grudnia 2013
    • |
    • 2 minuty czytania

    Powiedział pewien dorosły człowiek, do męża swojej „partnerki”, następnie wyraźnie pijany bełkotał przekleństwa, miotał groźby karalne, groził m.in. uderzeniem krzesłem, jednakże ciekawe w tej wypowiedzi jest to zdanie: „Bo ja i moi przyjaciele nie jesteśmy ludźmi, którzy są grzecznymi chłopcami. (…).” Z reszty wypowiedzi można odnieść wrażenie, że chodzi o rywalizację o kobietę, mówca wyraźnie deklaruje że w rywalizację nie wchodzi. I tak dalej, pełno dalej knajackiego gówniarstwa i d……o bełkotu człowieka, któremu się wydaje że robi w życiu coś poważnego.

    Coś strasznego, nie mieliśmy żadnego dobrego zdania o tym człowieku, jednakże to czego mogliśmy wysłuchać po prostu przeraża. Dorosły mężczyzna straszy męża kobiety, której samochodem rozbija się po Warszawie! Do tego jeszcze bezczelnie potem się tłumaczy, że to nie były groźby. To co to było?

    Pomijając aspekt ewentualnego cudzołożenia z mężatką, który jeżeli się potwierdzi – to ten człowiek nie ma prawa być dopuszczonym do liturgii w Kościele, to jest to zwykłe s……….o – straszenie, zastraszanie, w autorytecie poselskiego mandatu! Coś naprawdę niesamowitego, nawet jak na standardy zakłamania i kołtunerii naszej prowincji. Wszystko w atmosferze udziału tegoż pana jako ministranta służącego do mszy świętej!

    Po przedstawionym zachowaniu można już ocenić człowieka, można mieć o nim własne zdanie – nie trzeba się bać nazywania kogoś otwarcie palantem, szubrawcem, oszustem, cudzołożnikiem a także pospolitym idiotą, któremu wydawało się, że może grać świętoszkowatego metroseksualnego idiotę na koszt państwa – podatników. Warto tu jednak wrócić do korzeni, ponieważ jeżeli takiego idiotę przyjmuję się do policji państwowej, to znaczy że mamy totalny kryzys w tej instytucji i należy dokonać rozliczenia jego przełożonych, gdyż jak ktoś tak niemiłosiernie głupi i prymitywny mógł dostąpić honoru założenia munduru?

    Jeszcze lepsze jest posłowanie – czym trzeba być, żeby takiego człowieka powołać na listę do polskiego parlamentu? Tu chodzi o całe środowisko lowelasów, półidiotów, świętoszkowatych cudzołożników, damskich bokserów, czy też pospolite szuje, które na kłamstwie zbudowały swoją i tak mizerną pozycję polityczną.

    Co to za środowiska politycznego się dorobiliśmy, z którego wyszli ludzie, którzy nie są grzecznymi chłopcami? Może wtykają sobie członki w różne otwory ciała? No bo co to ma znaczyć, że się nie jest grzecznym chłopcem? Wpychanie członka do otworu gębowego kolegi jest chyba wystarczająco niegrzeczne? Przecież chyba nie można tutaj przypuszczać, że chodziło np. o groźbę załatwienia danej osoby dzięki kontaktom w tajnej policji śledczej i politycznej grożącego? Dlatego zdecydowanie łatwiej będzie uznać, że chodziło właśnie o wkładanie sobie przez to środowisko członków w różne otwory – jeżeli tylko są pełnoletni nie ma przecież nic w tym złego.

    Każdy posiadający odrobinę przyzwoitości powinien po takiej kompromitacji przeprosić, przyjąć winę, zrzec się piastowanej godności i po prostu zniknąć z życia publicznego, ponieważ nie ma już żadnych zdolności, nie tylko towarzyskich, ale przede wszystkim nie jest człowiekiem kulturalnym, którego można zaprosić do domu (ze względu na żonę) jak również napić się z nim wódki, bo wiadomo, że jak się „napierdoli” to może przywalić krzesłem. Po wszystkim, może zadzwonić po swoich kolegów, którymi się chwali – wiadomo, że oni mają blachy i broń, poza tym w razie zwykłego męskiego starcia – takim sąd z reguły przyzna rację, przecież są funkcjonariuszami. Mogą robić co chcą, swój zasłania swego. Jednakże w kontekście słów tego człowieka, warto się zastanowić i głęboko zbadać sprawę, czy to jeszcze koledzy z instytucji publicznej, czy też już może coś więcej?

    Ważne w tej całej żałosnej i żenującej sprawie jest to, że każdy z łatwością może się przekonać z kim mamy do czynienia w życiu publicznym. Można z tego wyciągnąć wnioski w stosunku do tej żałosnej namiastki osoby publicznej i środowiska zawodowego i politycznego, któremu wystawiła świadectwo.

    Naprawdę ci wszyscy ludzie powinni odejść, a za podcieranie sobie swoich parszywych mord słowem Polska, rzeczywiście powinni dostać krzesłem po łbie, w końcu to taki standard został wyznaczony.