Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2018

Podwyżka podatków i akcyzy to prezent dla szarej strefy


 Zapowiadana przez pana premiera Donalda Tuska podwyżka podatków, w tym ewentualny wzrost obciążeń akcyzowych to wspaniały prezent dla szarej strefy, której obroty generalnie rosną zawsze jak rosną podatki konsumpcyjne w tym ten nieszczęsny akcyzowy.

Rząd niestety nie nauczył się niczego jeżeli chodzi o VAT i akcyzę z lat poprzednich, albowiem swego czasu obniżka podatków powodująca spadek ceny popularnych niskoprocentowych alkoholi – spowodowała żniwa w browarach przez ogólny wzrost sprzedaży. Przez pewien krótki czas cena piwa w Polsce była porównywalna do ceny piwa w Czechach. Wszyscy byli zadowoleni, a zwłaszcza minister finansów potrzebujący wiecznie wysokich wpływów z podatków.

Ponieważ w ramach Unii Europejskiej można do nas przywieść wszystko i legalnie sprzedawać – jedyną barierą będzie tylko cena. Może się okazać jednak, że ceny tych samych wyrobów będą odczuwalnie niższe w marketach krajów sąsiednich niż w Polsce. Byłoby śmiesznie jak Polacy jeździliby do Niemiec na zakupy alkoholi, których ceny w niemieckich dyskontach czasami zadziwiają – zwłaszcza na promocjach może się zdarzyć dobry gatunkowo alkohol nie markowy w cenie markowego soku! Niestety Unia Europejska i jej polityka rolna jest fascynująca, pisaliśmy kiedyś o mandarynkach w puszkach – tańszych niż świeże. Widocznie tak musi być, nie będziemy z tym walczyć a puszka mandarynek za 2 zł po prostu cieszy.

Natomiast ze strony wschodnich sąsiadów mamy pełną wolną amerykankę, a właściwie prawdziwy polski dziki wschód. Wszystko jest możliwe, niektóre przejścia graniczne mają renomę miejsc cudów równych tym znanym z opisów i tradycji Kościoła! Przez lata znikały tysiące listów alkoholu, paliwa, całe ciężarówki papierosów! To jest prawda o naszej granicy wschodniej, na którą państwo pomimo upływu lat nie było w stanie znaleźć sposobu. Podobno od pewnego poziomu „wkładu” można przewieść przez granicę wszystko co nie wystaje za bardzo spod plandeki standardowej ciężarówki. Wszystko inne załatwiają mrówki – mieszkańcy przygranicza wyspecjalizowani w wycieczkach po zakupy wyrobów akcyzowych. Skali tego handlu nawet nie jesteśmy w stanie zmierzyć, nad wszystkim jest rozciągnięta zasłona milczenia, a wizytując te miejsca – można mieć wrażenie, że obecność polskiego państwa w strefie nadgranicznej jest czysto incydentalna.

Jeżeli akcyza wzrośnie a paczka papierosów średniej jakości przekroczy w detalu 15 zł – możemy się spodziewać masakry na granicy jak również podrabiania produktów akcyzowych na szeroką skalę w kraju. Takie przypadki też były odnotowywane, nawet służby chwaliły się likwidacją nielegalnych fabryk papierosów. Skala i rozmach tych przedsięwzięć „szarej strefy” budzi podziw i zaskakuje. Podobnie zmowa publiczna mająca na celu ochronę takiego przedsięwzięcia, w którym pracowało kilkadziesiąt osób w lokalnym środowisku.

Jest oczywistym, że podatek od papierosów lub alkoholu wynika w części z rozporządzeń unijnych odmierzających wysokość podatku na konkretną ilość wyrobów akcyzowych, jednakże niestety znowu się nie udało. Ponieważ podpisując takie zobowiązania rząd spodziewał się, że do momentu jak te obostrzenia wejdą w życie – społeczeństwo będzie miało wyższy poziom życia, tymczasem Polacy dalej żyją w nędzy – jak „700 złotowi” renciści a muszą płacić 2 lub 3 razy więcej za wyroby akcyzowe co przed wejściem do Unii! No coś się znowu nie udało, ktoś nie pomyślał. Niestety nawet ci ubodzy – w swojej masie stanowią dużą klientelę dla papierosów po „5 zł” za paczkę, na których nie ma znaków akcyzy lub są jakiegoś dziwnego kraju, niekoniecznie uznawanego przez naszą dyplomację za niepodległy. To implikuje podaż, która zawsze znajdzie swój popyt. Po prostu to będzie zawsze i szkoda jedynie, że rząd najwyraźniej tolerujący szarą strefę do jakiegoś poziomu – pozwala uboższej części społeczeństwa palić wyroby tytoniowe i spożywać alkohol niewiadomego pochodzenia. Przecież nie wiadomo co jest w tych papierosach – widzieliście państwo jakieś badania tego co się sprzedaje na bazarach? Oczywiście, że nie – ponieważ mogłyby stanowić doskonały straszak ze strony służb celnych – przecież wiele osób się przestraszy jak zobaczy opublikowane wyniki badań mówiące o przekroczeniu norm i napędzaniu raka i innych chorób.

No ale mniejsza z tym wszystkim, lepiej jest nie palić tytoniu i nie nadużywać alkoholu. Państwo niestety trzeba utrzymywać więc musimy się pogodzić z kolejnymi podwyżkami, aczkolwiek wielka szkoda, że pan premier nie poszuka sobie dochodów u osób bogatych – a jedynie wydusza z Narodu, który i tak już ledwo daje sobie radę.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up