Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

15 grudnia 2017

Wojciech Jaruzelski – zdrajca czy bohater a może ikona?


 Czy Wojciech Jaruzelski, generał, prezydent, dyktator, zwiadowca, członek PZPR, to zdrajca czy bohater? Na to pytanie można odpowiedzieć w sposób banalny, w sposób który chyba zna tylko język polski. Odpowiedź jest zatem następująca – „eee tam”, w zasadzie kogo to obchodzi? Ewentualnie jakie to ma znaczenie, czy ten człowiek to zdrajca czy bohater? Z dzisiejszej perspektywy Polski, którą bezwzględnie w znacznej mierze utworzył on sam – nie ma to absolutnie żadnego znaczenia dla nikogo poza kręgiem historyków i osób, bezpośrednio z tym człowiekiem związanych.

Zarówno dla przeciętnych Polaków jak również dla dzisiejszego rozumienia Polski przez Polaków ocena historyczna czynów tego człowieka nie ma żadnego, absolutnie – najmniejszego znaczenia. Nie chodzi nawet o relatywizację historii, nie chodzi też o jej przeinaczanie, co więcej cała ocena odbywa się z daleka od samej osoby – nie ocenia się bowiem schorowanego i zaawansowanego wiekiem człowieka, ocenia się ikonę Wojciecha Jaruzelskiego, jego obraz jaki odcisnął on na historii.

W ocenie tej ikony, mamy komunistyczną przeszłość, mamy wojskowo-partyjną karierę w trakcie której odbywały się różne mniej lub bardziej dramatyczne wydarzenia na jakie ten człowiek miał w jakiś stopniu wpływ, mamy Stan Wojenny, mamy Okrągły Stół.

Każdą z tych kwestii można oceniać osobno jak i łącznie, wynik oceny zależy od nastawienia. Jeżeli wyznacznikiem do oceny byłby rachunek krwi liczonej w litrach, to zdecydowanie mamy większych „katów”, których nie tylko nie rozliczyliśmy, ale przede wszystkim nawet nie oskarżyliśmy. Niedawno nawet media doniosły o SS-manie, kacie Powstania Warszawskiego. I co? Czy IPN wysłał swoich siepaczy? Przywieźli go w bagażniku – samolotem jak Izraelczycy Eichmanna? Nie! Temat znika szybciej niż się pojawi, a wiadomo że w Niemczech, Szwajcarii, Austrii, a także na Litwie, Łotwie i Ukrainie jak również Rosji – wielu takich właśnie dożywa swoich dni. Dlaczego więc mielibyśmy karać Jaruzelskiego a np. SS-mana z USA nie? Bo pierwszy jest dostępny? Czy jesteśmy tak słabi, że drugi nie jest dostępny? Proszę sobie odpowiedzieć na to pytanie samemu.

Więc, rachunek krwi jest tu trudnym miernikiem. Zdecydowanie łatwiej jest traktować Jaruzelskiego jako ikonę, albowiem Ikonę można bez najmniejszych konsekwencji umoczyć w czym się komu podoba i jak się podoba. Mamy więc ikonę-zbrodniarza, ikonę-bohatera, w końcu ocalił Naród, gnębiąc go przy tym okrutnie. Więc gnębił czy ocalił? Ikonie jest chyba wszystko jedno.

Co więcej – obóz polityczny, który odwoływał się do dziedzictwa Jaruzelskiego dogorywa, a samo odwoływanie się do tego dziedzictwa nie przysparza kapitału politycznego, a jedynie dostarcza problemów. Nie da się wszystkiego zwalić na ocenę, pragmatyzm itp. Liczy się moralność i fakty, a te są brutalne.

Można też nienawidzić Jaruzelskiego za zapaść gospodarczą z okresu stanu wojennego, jednakże jak sobie przypomnimy kto wówczas strajkował i kto nawoływał do porządku – to trudno jest wydać jednoznaczną ocenę, zwłaszcza, że z ówcześnie tak chwalebnych ideałów – nic nie zostało! Zupełnie się dzisiaj nie liczą! Władza jest władzą, ówczesna była tak samo obcą jak dzisiejsza wydaje się nią być dla części społeczeństwa. W związku z tym nie ma też jak ocenić.

W zasadzie to nawet – kogo on zdradził? Polskę? Jaką zapytajmy? Żołnierzy wyklętych? Marionetkowego rządu w Londynie? Szaleńców mobilizujących kwiat Narodu do 63 dni chwały? Przedwojenne popłuczyny sanacyjne, które po wojnie nie miały żadnego znaczenia? Kogo zdradził Jaruzelski? Polską rację stanu? Czymże była ta racja stanu po Jałcie i w Poczdamie, kiedy to Józef Stalin narysował sobie linię nazywając ją polską granicą wschodnią, włączając do Polski tereny należące do Rzeszy Niemieckiej? Czym była ta racja stanu, jeżeli byśmy się przy niej wówczas uparli? Interesem obszarników, których majątki zamieniono w kołchozy czy inne formy kolektywnej uprawy ziemi na zachodniej Ukrainie i Białorusi? No proszę bardzo ją zdefiniować – w świetle ZDRADY ALIANTÓW ZACHODNICH czym, a raczej w jak głębokim dole była przegrana po raz kolejny w tej wojnie i po niej Rzeczpospolita?

Co miał zrobić Jaruzelski w 1944 roku? Obrócić lufę swojej pepeszy w stronę żołnierzy Frontu Białoruskiego? Namówić do tego kolegów? Wówczas mielibyśmy go za bohatera? Prawdopodobnie nawet nie byłoby odnotowane w historii, że kogoś takiego NKWD zlikwidowało tego samego dnia, a jego ludzi wywiozło wagonem daleko, daleko – tam gdzie globus kuli ziemskiej jest malowany na biało…

Przeciwstawił się Narodowi, który chciał Solidarności? Wprowadził stan wojenny? Nie można tego wydarzenia ocenić jednoznacznie. Nikt nie pamięta już jakiego Imperium Północna Grupa Wojsk miała siedzibę w Legnicy? Naprawdę lepszym wariantem byłaby bratnia pomoc i kolejny beznadziejny opór wówczas – Ludowego Wojska Polskiego? Mieliśmy się bić z całym przeklętym Układem Warszawskim u szczytu jego konwencjonalnej potęgi? Patrząc na problem stanu wojennego z punktu widzenia zwykłego szarego obywatela – ZAWSZE LEPIEJ JEST JEŻELI FACECI NA ULICY KOŁO TRANSPORTERA OPANCERZONEGO Z BRONIĄ AUTOMATYCZNĄ NA RAMIONACH, MÓWIĄ TYM SAMYM JĘZYKIEM CO SZARY OBYWATEL BEZ BRONI AUTOMATYCZNEJ. Kropka. Nic dodać i nic ująć. Po prostu tak jest lepiej, ponieważ prawdopodobieństwo, że będą strzelać np. dla zabawy jest niższe. Po prostu w takiej relacji łatwiej jest przetrwać, zwłaszcza jak się ma świadomość, że z ówczesnym Imperium – wygrać nie mogliśmy, mogliśmy tylko głupio zginąć, ponownie niszcząc swój kraj. Kto pamięta, że np. Zamek Królewski w Warszawie skończyliśmy odnawiać dopiero na początku lat 80-tych? Ile razy mamy go niszczyć w jednym stuleciu? Może niech trochę postoi – najmłodszy zamek królewski na świecie! Naprawdę minimum pragmatyzmu zawsze pomaga, przynajmniej nie zaszkodzi.

Patrząc na Okrągły Stół, bez względu na to jak połowicznym rozwiązaniem on by nie był, to było to rozwiązanie optymalne w tamtym czasie i tamtych realiach. Warto było zapłacić cenę kompromisu, ponieważ to umożliwiło spokojną transformację, owszem obciążoną, ale w granicach jakie mieliśmy – bez jednego wystrzału. Trudno jest gdybać, ale wojna domowa w Polsce w 1990 roku mogła wyglądać podobnie jak w Jugosławii – prowokatorów i pożytecznych głupców nie brakowało, potężni sąsiedzi mogliby chcieć wówczas na tym skorzystać i co byśmy zrobili? Prowadzili wojnę do dzisiaj?

Wniosek – Jaruzelski jako ikona to już historia, ocena faktów ówczesnych z dzisiejszej perspektywy nie ma żadnego znaczenia. To nie ma wpływu na naszą dzisiejszą rzeczywistość. Nie da się zbić kapitału politycznego na byciu apologetą Jaruzelskiego, powoli dożyjemy czasów, kiedy nie będzie się też opłacało pastwienie się nad nim, czy też nad pamięcią po nim. A tak zupełnie na marginesie – dlaczego nie przeklinamy co roku targowiczan? Co z lojalistami, którzy w Powstaniu Listopadowym – byli lojalni wobec Cara? Jak pamiętać to o wszystkich, jak rozliczać to każdego.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

17 komentarzy “Wojciech Jaruzelski – zdrajca czy bohater a może ikona?”

  1. baca37
    8 lipca 2013 at 09:06

    Dobry i wyważony tekst. Gratulacje dla Redaktora Naczelnego, że zatrudnia takich autorów jak @Krakauer!

    • Red.Nacz.
      8 lipca 2013 at 09:11

      Redakcja nikogo nie zatrudnia, a @Krakauer jest z nami dla Was czytelników… za co cała redakcja jest mu niezwykle wdzięczna.

  2. obser
    10 lipca 2013 at 17:16

    Co akapit to inna myśl. Dla przeciwników gen. Jaruzelskiego muszę przypomnieć, że inny człowiek, który miał wpływ na życie polityczne w Polsce – Józef Piłsudski miał w swoim życiorysie agenturalną współpracę z Japończykami, a także namiastkę stanu wojennego – przewrót majowy 1926 r. Dla przypomnienia zginęło ok 400 osób podczas, gdy na konto gen. Jaruzelskiego zalicza się ok. 100 osób. Każdej ofiary bezprawia jest szkoda. Można wskazać pewne zbieżności w ich życiorysach. Gen. Jaruzelski na pewno jest postacią nietuzinkową. Los, a przede wszystkim osobiste przymioty spowodowały, że Ci ludzie mieli wpływ na losy Polski i Polaków. Potrzebny jest pewien dystans czasowy, który pozwoli na obiektywną ocenę osoby. Dzisiejsze spory, odsądzanie od czci i wiary uczestników dyskusji, wylewanie kubłów odchodów itd. potwierdza jedynie, że bohater artykułu w jakiś tam sposób odcisnął swoje piętno na naszych losach. Czy tuż po wojnie por. Jaruzelski miał wpływ na formułowanie i realizację polskiej racji stanu? Odnoszę wrażenie, że Gen. Jaruzelskiemu przypisuje się demoniczny wpływ na wiele spraw które tak naprawdę nie zależały od niego.

    • krakauer
      10 lipca 2013 at 18:07

      Tak, dokładnie o to chodziło – co akapit to inna myśl, co więcej nawet w akapitach się zmienia 🙂 Serdecznie pozdrawiam k. ps. mówienie o Piłsudskim w kontekście agenturalnej współpracy z JPN uwłacza nie tylko Marszałkowi ale i naszemu przeświadczeniu o pana inteligencji. Przecież na temat współpracy JP z JPN wszystko wiadomo… w przeciwieństwie np. do współpracy z “tajnymi służbami” CK.

  3. obser
    10 lipca 2013 at 22:16

    Mój skromny wpis wywołał oddźwięk, cieszę się z tego. Kontynuując myśl wskazywania wspólnych lub podobnych albo różnych elementów życiorysów, Józef Piłsudski swoim wpływem na ówczesne życie polityczne, był niejako akuszerem określonego modelu rządzenia państwem. W wyniku rozwoju sytuacji geopolitycznej w Europie w latach trzydziestych skończyło się tak jak się skończyło. Do dziś trwają dyskusje historyków nad oceną tych czasów i osób.
    Sądzę, że będzie podobnie z oceną postaci Gen. Jaruzelskiego i skutków jego działalności. Jedno jest pewne, transformacja systemu w Polsce odbyła się w sposób dosyć spokojny. Dwadzieścia lat po odejściu na polityczną emeryturę Gen. Jaruzelskiego mamy pokój i bliski zeru przyrost rocznego PKB. I jeszcze jedno, tak się składa, że w życiorysach znanych osób można wskazać wiele wspólnych elementów mimo partykularnych różnic powodujących, że ta czy inna osoba w swoim życiu robiła to czy tamto, zajmowała taki czy inny stołek, ma na sumieniu takie czy inne sukcesy oraz grzechy, grzeszki, a nawet zbrodnie. Aby obiektywnie ocenić musi upłynąć wiele czasu i być może ludzie zapomną o nim, albo będzie postacią ze spiżu na cokołach, a niektórzy napaleńcy będą obrażać się próbami odbrązawiania odsądzając od czci i wiary dyskutantów oraz wątpić w ich inteligencję.
    I tylko wielu uczniom na lekcjach historii będzie boleć głowa od nadmiaru faktów związanych z tymi czasami, w których przyszło nam żyć. Pozdrawiam Autora i Czytelników.

  4. grzegorz
    15 lipca 2013 at 21:07

    Mam mu parę rzeczy do zarzucenia

    Umiar w neutralizowaniu przeciwników politycznych- ech świat bez bliżniaków donka i Bolka. Niezaprzeczlnie byłby piękniejszy a Polska i jej obywatele bogatsi i szczęśliwsi

    Laicyzm gospodarczy – zaprzepaszczono wiele inwestycji poczętych za Gierka

    • Kodłuch
      27 maja 2014 at 13:42

      Powyższy tekst powstał prawie rok temu. Dziś jeszcze ciało Generała nie ostygło a już jacyś furiaci i antyPolacy złorzeczą i wyklinają Generała…
      Pragnę przypomnieć – bo dobrze pamiętam i niejako brałem w tym udział jako świadek i uczestnik pewnych wydarzeń – Generał nie tylko obronił nas przed “bratnią pomocą” wojsk ościennych, a przecież na naszych granicach stała nie tylko Armia Radziecka – bo ona była już WEWNĄTRZ Polski, ale “sojusznicze” armie NRD i CSRS już przebierały nogami by wejść do Szczecina i Wrocławia!

      Generał obronił nas przed nami samymi!!!
      Pozwolę sobie przypomnieć, że strajki trwały od początku lata 1980! PÓŁTORA ROKU kraj stał i praktycznie nic nie produkował tylko dyskutował! A pensje wszyscy pobierali!!!! Przecież już po kilku miesiącach braki w zaopatrzeniu takie się zaczeły że SOLIDARNOŚĆ ZAŻĄDAŁA kartek! Kartki to dzieło, skutek i pomysł Solidarności!!!!!! Na jesieni 1981 z uwagi na strajki na kopalniach a także na PKP – we WSZYSTKICH elektrowniach zaczęło brakować węgla! Rosjanie zaczęli przebąkiwać o tym że “jak długo można nas kredytować w dostawach gazu i ropy” – a przecież cały handel był barterowy – płaciliśmy wyprodukowanymi towarami których nie było bo wszystko stało!!!!
      Wyobraźmy sobie gdyby Generał NIE WPROWADZIŁ stanu wojennego!
      Zima była długa i sroga! Po dwóch tygodniach od pierwszych mrozów – czyli koło Nowego Roku zaczeto by wyłączać pierwsze kotłownie i elektrownie. Stanął by całkowicie transport z uwagi na brak benzyny. Gdyby Rosjanie przykręcili gaz to już byłaby czarna rozpacz i głód jak na Ukrainie w latach 30-stych oraz demonstracje i jeden Majdan jak na Ukrainie teraz…

      Dzięki rządom Generała ruszyła produkcja i wdrożono reformy – przecież gdyby nie Rakowski z Wilczkiem to startowalibyśmy z zupełnie innego poziomu!

  5. krzrysztof
    7 lutego 2016 at 02:38

    uwazam ze jaruzelski general zostal bohaterel narodowyl bo nie zginole tysiace kudzi tylko dziesiatki wojna miedzy rosja a afganistanem nam pomogla w tym czasie
    ja zylem w tym czasie i nie kazmy nikogo jak sobie prostackie myslicie

  6. L.....
    4 czerwca 2017 at 21:01

    Bohater! Bohater !Bohater! dla Mnie młodego pokolenia

  7. Adam
    14 grudnia 2017 at 14:30

    To zdrajca, sprzedawczyk , donosiciel na towarzyszy broni, mściwy i bezduszny, kłamca, Silny wobec słabych serwilny wobec mocnych, miernota z wysokim mniemaniem o sobie, za nic majacy dobro Ojczyzny i Społeczeństwa, z którego drwił , szydził, upokarzał je octem na półkach , sprzedażą alkoholu , od 13-tej , bezprawny gwałciciel praw ludzkich i obnoszący się ze swa bezkarnoscia , tchórz , gdy doszło do konfrontacji , rzeznik własnego narodu , na rzeż innego go wystawiający usilnymi prośbami , dla władzy , jej posiadania , zeszmacił się klękając niemal przed radzieckim marszałkiem. Ogólnie chory na władze i żalosna kukiełka ZSRR.Kiepski aktorzyna.

  8. Adam
    14 grudnia 2017 at 14:47

    Esbekom , znany , jako tow. “Wolski”. Niegodzien by nosic oficerski mundur . Oszust , który nie ukończył ASG “W ogóle nie studiował, wykorzstując swe stanowisko szef szkół i uczelni wojskowych ogolnie szkolnictwa wojskowego}. Niszczył jak Stalin lepszych od siebie , czyli niemal wszystkich , a otaczał się miernotami w skrócie , -bmw. Intelektualnie, płaski , jak naleśnik

    Znany wraz z Siwickim z tego , że ich rozwój intelektualny , zatrzymał się na etapie,- ” A U NAS W RIAZANIE”

    Rozkochany w pisanych mu przemówieniach , które odczytywał niema z lubieznościa i zawłaszczał je sobie jako własne słowa ,łudząco majace przypominać literacka biegłość , urok i swadę. Mamił wszystkich dookoła , i gnoił jednocześnie , łamiąc ludziom prawym , kręgosłupy . Uciekał w chorobę przed odpowiedzialnością za zbrodnie na własnym narodzie i tow. broni . Słuzył karierze i obcemu mocarstwu..

    • krzyk58
      14 grudnia 2017 at 18:05

      E! Do q…y, nędzy!

      Czy TO “ten sam p.Adam”??

      Dedukuję po olbrzymiej zajadłości, że Jaruzelski osobiście wykopał p. ‘z wojska
      za bramę”, degradując wyższego oficera do stopnia st. szer. 🙂

      Po co aż taka zajadłość??!

      ” Niszczył jak Stalin lepszych od siebie …” ??

      Napisałem i ‘odwołałem’ – replikę na zdanie wyżej zamieszczone.

      Wpisy uważam za “mocno “prostackie…

      Na pewno nie wykorzystał (do końca) szansy danej mu przez Boga i historię, a już zwłaszcza w okolicach 85′ co uwypukliłem w linkowanych przeciwstawnych materiałach “jutubowych” –
      wywiad dla rosyjskiej TV i wypowiedź ad personam – ‘Aleksandra Jabłonowskiego”.

      Pro STALINA… Сталин и Рокоссовский уважали друг друга. В конце жизни на требование Хрущева очернить уже умершего Сталина, Рокоссовский ответил: «Сталин для меня святой». Хрущев тотчас же сместил его с поста Заместителя Министра обороны.

      Сталин обращался к Рокоссовскому по имени и отчеству: «Константин Константинович», в знак глубокого уважения к нему. Почти никто из окружения вождя не удостаивался такой чести.

      По легенде, во время застолья на даче в Крыму после войны Сталин отозвал Рокоссовского в сад и тихо ему сказал: — Я знаю, что Вы безвинно отсидели несколько лет. Мне больно смотреть Вам в глаза. Вы имеете все возможные награды. Примите от меня лично эту награду. Он подошел к кусту роз и нарвал большой букет. Вытер платком кровь с ладоней от шипов роз, передал букет Рокоссовскому и вернулся в зал. Тот долго стоял на веранде с большим букетом…

  9. Adam
    14 grudnia 2017 at 14:49

    Na pohybel z nim było!!!

  10. Adam
    14 grudnia 2017 at 15:03

    Zniszczył ponad 3tyś inwestycji , zapoczątkowanych przez Pana Gierka , które z łatwością spłaciłyby dług , który Pan Gierek , zaciągnął , dla doścignienia , lepiej rozwiniętych krajów. Gdyby nie niewiedza komisarzy , których wprowadził do zakładów pracy to i rodzimy przemysł, nie zostałby tak zrujnowany. Dyrektorom fabryk , włos się jeżył na głowie z przerażenia , gdy byli zdani na posłuszne słuchanie , tych wojskowych “specjalistów” , od zarządzania.

    Uszedł cało, dzięki mataczeniom gliwickiej prokuratury , a miało być tak: Co ma wisieć nie utonie , gdy w tym skrojonym na jego temat dowcipie sprawnie , po krach , przeskoczył , nie mając innego wyboru, na drugi brzeg Wisły.

  11. Adam
    14 grudnia 2017 at 15:09

    Pośmiertnie , zdegradować, pozbawić odznaczen wszelkich honorów i pochować z Wielkim Szacunkiem, pod Powązek murkiem.

  12. Adam
    14 grudnia 2017 at 22:13

    Nie nienawiśc, czy zajadlośc , a prawda i Sprawiedliwośc . Wojsko to nie moja broszka. Dedukcja do kitu . Czy to tow. “Wolski ” tak pana zrusyfikokował, że zaledwie , pisze pan po rosyjsku?Polszczyzna panu smierdzi? Mimo napastliwego tonu , bo to zapewne rodzaj obrony tow.” Wolskiego”, szanuję panskie poglądy , jakimikolwiek , by one nie były .Zdrowia Na BN. i ten lepszy N.R.

    Nie zwiędnij pan aby, z miłości do tego zwyrodnialca.

  13. Adam
    14 grudnia 2017 at 22:22

    Gratuluję , szczeg tych pierwszych wykwintnych pana słów , z pewnoscia nie są tak prostackie , jak moje. Niech Bóg ma Nas w swej opiece i pięknie -różni ! Przekazuję Panu , znak pokoju. Miłej nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Historia

Scroll Up