Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

19 lutego 2019

Czy Jarosław Gowin oszalał? Raczej prawie na pewno nie…


 Trudno jest zbadać stan psychiki pana Jarosława Gowina – ministra sprawiedliwości na odległość, bez poddania jego osoby badaniom klinicznym. Jednakże jedno z jego najnowszych oświadczeń dotyczące rzekomego przeprowadzania eksperymentów na polskich zarodkach w Republice Federalnej Niemiec z jednej strony przeraża, a z drugiej powoduje konieczność dogłębnego zbadania sprawy.

Przypomnijmy, że pan minister miał już odwagę – nieco w emocjach powiedzieć, co myśli o sitwie w szeroko rozumianym środowisku prawniczym, jeżeli będzie przepraszam także i za tą wypowiedź to już w ogóle nie będzie wiadomo, o co w naszej polityce – na jej górze chodzi.

Faktem jest, że kwestia zarodków ludzkich była w Polsce do tej pory, – jako efekt tzw. kompromisu aborcyjnego nieuregulowana, z pewnością warto zająć się prawnie tą niezwykle delikatną dziedziną życia społecznego – stojąc po stronie głównie zarodków, albowiem one, chociaż głosu nie mają to mogłyby mieć, gdyby dano im szansę.

Jeżeli potwierdziłaby się informacja ministra, że ktoś w jakimś zakresie zbywał polskie zarodki do eksperymentów medycznych – gdziekolwiek, nawet w Polsce, to byłby to kolejny gwóźdź do trumny liberalnego państwa, bojącego się kobiecego brzucha i powikłań prawnych związanych z majstrowaniem przy nim.

Jeżeli informacja pana ministra się nie potwierdzi, to ze względu na formę, w jakiej on to zrobił – oznacza jego śmierć polityczną i teraz i w ogóle, koniec kariery politycznej – poprzez zupełne wykreślenie nazwiska Gowin ze zdolności honorowej do wypełniania jakiegokolwiek mandatu. Nie może, bowiem człowiek na takim stanowisku pozwalać sobie na wypowiadanie się w tak dramatycznie krytycznej formie, w sposób kładący na łopatki naszą politykę zagraniczną z naszym najważniejszym sąsiadem – jednym z najpotężniejszych państw świata, w momencie, gdy premier – szef rządu siedzi z wyjątkowo przyjazną nam Kanclerz i opowiada o Europie i współpracy! Jeżeli okaże się prawdą stawiany zarzut, to za samą formę tego co zrobił pan Gowin należałoby go wyrzucić z rządu, po prostu dla higieny.

Być może to wystąpienie pana Gowina to wyraz jakiejś głębszej desperacji i wzburzenia? Musimy przecież zupełnie na poważnie zakładać, że pan minister polskiego rządu – ma o wiele większy dostęp do informacji niż my zwykli zjadacze chleba. Przecież na pewno kazał zweryfikować informacje np. służbom specjalnym? Mógł prosić o pomoc – zgodnie z prawem, ponieważ poruszane zagadnienie z istoty swojej natury wymaga przecież delikatności i dogłębności w zbadaniu. Dlatego hipotezę o szaleństwie pana Gowina należy odrzucić, gdyż prawdopodobnie naświetlił nam prawdziwe oblicze podziemnego świata InVitro w Polsce.

To, że tego typu wypowiedzi są zawsze zaczątkiem ważnego etapu toczącej się gry politycznej – jest pewniejsze niż to, że jutro wstanie słońce. Szczegółów dowiemy się za kilka dni, o ile to działanie nie jest pomyślane na przesilenie w gabinecie pana premiera Tuska, którego partia, – co widać po wyborach uzupełniających na Śląsku dramatycznie traci poparcie. Z jednej strony Piechociński chce odejść, tutaj Gowin w zasadzie skazuje się na ścięcie, tam zamieszanie z memorandum gazowym – wykazujące totalną nieudolność premiera i dysfunkcję administracji. No nie trzeba być z Prawa i Sprawiedliwości, żeby domagać się zmiany tego rządu na jakikolwiek inny np. ze zdroworozsądkowym premierem Schetyną na czele!

Jeżeli więc to był “wybryk” pana Gowina to prawdopodobnie był on sygnałem do rewolucji wewnętrznej i sprowokowany w ten sposób ciąg wypadków spowoduje rozpad koalicji oraz przetasowania w Platformie Obywatelskiej, to naprawdę głupiej nie mogliśmy skończyć, gdyż rozegrałby nas jeden komunikat prasowy Prezydenta Federacji Rosyjskiej i niezdefiniowany strach przed znęcaniem się nad polskimi zarodkami przez niemieckich naukowców. Naprawdę to mała cena jak za 35 milionowe państwo z dużą ilością pokładów węgla, lasów i miedzi. Aha, no i nie zapomnijmy o niewolnikach do wyzyskiwania.

Nasze państwo coraz szybciej domaga się sanacji. Podobno w Krypcie srebrnych dzwonów słychać od 3 lat jakieś niepokojące westchnienia i metaliczne chrobotanie metalem po blasze… może Marszałek powstanie? Innej nadziei już chyba dla tego kraju rozrywanego przez brzozę, zarodki i komunikaty prasowe sąsiedniego mocarstwa naprawdę już chyba nie ma.

***
Pan Jarosław Gowin wydał oświadczenie dementujące ww. informacje medialne do wglądu na jego stronie internetowej [tutaj]. W świetle ujawnionych nagrań oraz jego oświadczenia jest oczywistym, że wypowiedź pana Gowina została cynicznie zmanipulowana, co potwierdza przynajmniej w części nasze powyższe przypuszczenia, z perspektywy tego oświadczenia już jedynie historyczne.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

One Response “Czy Jarosław Gowin oszalał? Raczej prawie na pewno nie…”

  1. wieczorynka
    23 kwietnia 2013 at 21:32

    Pan minister Gowin już znacznie wcześnie słyszał płacz zarodków w zamrażarkach, zatem kolejne skojarzenia ministra Gowina przynajmniej mnie nie dziwią.
    Pisząc ten tekst naraz przyszedł mi na myśl poseł Macierewicz sama nie wiem dlaczego przecież to dwa różne nazwiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

More Stories From Polityka

Scroll Up