Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

21 stycznia 2018

Kultura

Poezja jest słowem

2001-12-09 Łódź zrodzonym w ciszy przeżyć uczuciem zbudzonym w głębi serca obnażonym światu który i tak nie zrozumie najczęściej w ogóle nie zauważy pośród męki cierpienia rzadziej w bukiecie radości niekiedy pośród zamyślenia poezja jest SŁOWEM zapisem uczucia pamiątką zdarzenia w pół kroku uchwyconym przeżyciem POEZJA – niemy świadek miłości zauroczenia piękna zachwytu drugą osobą

Wieczność

Demony żyjące w moich oczach zdradziły najskrytsze tajemnice upiorne maski rządzące twarzą przepowiedziały mroczne klątwy Obejmując samotność czekam na przybycie pustki pochłaniającej znany świat wymazującej bolesne wspomnienia Ostatnim popełnionym grzechem zabiłam zrezygnowanego Anioła nie czując winy smakuję bezgraniczne milczenie posłuszna nienawiści zahipnotyzowana obojętnością strącam w otchłań zdradliwe zmysły i emocje misternie haftowana przeszłość znika w

Dalej niż śmierć

jestem pielgrzymem słowa w krainie życia podążam w stronę wieczności powracam z daleka   błądzę nie raz nie dwa nie siedmiokroć nawet bywa że w drodze ustaję zawracam zniechęcony daję sobie spokój   lecz spokój nigdy na stałe powraca pragnienie zrywam się do lotu słowa we mnie nabrzmiałe   pozostawiam ślady wierszy przebrzmiałe radości i

Nieistnienie

Idąc dzikim pustkowiem odzieram się z ostatnich emocji walka z samym sobą – dobiegła końca kłamstwo poniosło klęskę   stara samotność spala ostatnie fragmenty wrażliwości zmęczone niezrozumienie wykłuwa niewidzące oczy   nie ma więcej szans jutro – zatrzasnęło przede mną drzwi…

Wilkiem do lasu LXXXVIII

Sroka w mieście Sroki od dawna są już stałymi mieszkańcami naszych miast. Spotyka się je niemal na każdym kroku. Mimo to nadal pozostają wielce ostrożne. Są płochliwe. Bardzo trudno je podejść, sfotografować. Uciekają z daleka. Nie podchodzą zbyt blisko. Nieustannie czujne zrywają się do lotu pod byle pretekstem. Nie chcą się oswoić. Nie chcą bliskości.

Niełatwe życie

Urodziła się w wieloletniej rodzinie. Miała dwie siostry i brata. Dzieciństwo spędziła na wsi. Roboty było wiele. Jak to na wsi, dawnymi laty. Nawet dla dzieci. Gdy była już wystarczająco duża, chodziła paść krowy. Deszcz, nie deszcz. Słońce, nie słońce. Zimno, nie zimno. Butów w tamtych czasach nie było. czasy były ciężkie. Wojna skończyła się

Idzie nowe

Dom, nowy dom – oczekiwanie Szybkimi krokami zbliża się ten moment, kiedy przyjmiemy nowe dzieciaczki. Kilka miesięcy temu zapadła w sądzie decyzja, że nasi podopieczni idą do nowych rodzin. Wszczęto proces adopcyjny. Właśnie lada moment dojdzie do pierwszego spotkania przyszłych rodziców z ich nowymi dziećmi. Bardzo ważny moment, moment, który zaważy na życiu każdej ze

Rząd złej zmiany źle zmienia Polskę – w trosce o rolę i miejsce czytelnictwa w Narodzie!

Niestety suma działań dobrej zmiany, jak na tą chwilę pokazuje że należy mówić o złej zmianie. Co prawda podkręcone zmianą terminu wypłat zwrotów VAT-u wyniki budżetu „zachwycają”, to jednak szereg kwestii zasadniczych nadal jest w naszym kraju nierozwiązany. Dodatkowo wprowadza się takie sprawy, które nie tylko nie są w agencie publicznej, ale przede wszystkim dziwią,

Trzeba całkowitej ciszy

1997-02-24 Zamarte by uleczyć głuchotę czas zaleczy umęczone uszy oczy i serce w milczeniu poranka powiewie wieczora śpiewie ptaka szumie lasu dźwięczności potoku – tę księgę natury czytaj całym sobą nim jednak nauczysz się tego musisz odpocząć uleczyć się cały z obojętności co owocem zgiełku nieczułego świata pośród ludzi którym dla Ciebie brak czasu uzdrowi

Oto Zoo III

Czas na ZOO Dawno w Zoo nie byłem. I wiele się od poprzedniego czasu zmieniło. Przede wszystkim zrobiły się wakacje. Jest bardzo ciepło, słonecznie. Wszędzie jest pełno zwierząt. W niektórych zagrodach są inne zwierzęta, niźli były tam jeszcze wczesnym latem czy późną wiosną. Druga, ogromna zmiana, to odejście jednych dzieci i przyjście nowych. Poprzednie rodzeństwo

Oto Zoo II

A co tam pogoda… Pogoda nieco niepewna. Umiarkowanie ciepło. To znaczy zimno nie jest, ale szału też nie ma. W każdym razie nie marzniemy. Nie ma słońca. Jest pochmurno. Ponoć miało padać, ale póki co nic na to raczej nie zapowiada. Jak będzie, się okaże z czasem. Pogody nie sprawdzałem, więc nie mam pojęcia, jak

Oto Zoo I

Dziś poszliśmy na wycieczkę do Nowego ZOO. Tak się ono nazywa w Poznaniu, bowiem mamy tu także Stare Zoo. Owo stare znajduje się na starówce, na Jeżycach i obecnie stało się parkiem, do którego można wchodzić nie ponosząc żadnych opłat. Jest tam tylko jeden płatny pawilon. My natomiast, to znaczy ja oraz dzieciaczki, poszliśmy dziś

Trochę uczucia

2017.07.23 Poznań   Eli Ordyniec trochę więcej uczucia a sercu skrzydła orle i nieba bezkres daleki na wiek wieków już otworem   trochę więcej uczucia słów ciepłych uśmiechem łzy słone niedolą już nie bolą na ustach słońce rozkwita wiosną   trochę więcej uczucia czas miłością spleciony spacer we dwoje księżyc zamyślony samotność mniej samotna od

Apokalipsa Alienów /sci-fi/

Byliśmy obserwowani od dawna. Wiedzieliśmy o tym, bo niejednokrotnie ich statki kosmiczne, czy pojazdy, w których podróżowali – nie były obiektami, które znaliśmy. Mieliśmy z nimi czasem kontakt w sytuacjach zagrożenia – chorób, czy kataklizmów. Sądzę, że chcieli nas czegoś nauczyć, ale szybko skumali, że jesteśmy na to za głupi, wiec pozostali przy podglądaniu nas

Już czas

2017.07.15 Poznań         Julii Hartwig już czas księgę zamknąć wierszy zapisane każde słowo nie zamilknie przez wieki już czas już nic więcej jeszcze trochę wersów z ostatniej chwili to i owo zagubione odnalezione po czasie coś tam z dna szuflady skrywane skrycie już czas już czas zamknąć księgę wierszy nie zamilkną zapisane

LekoOporność cz.4 /sci-fi/

LekoOporność to powieść, w której ratuje nas obca cywilizacja – Addicty. Na dalekim prywatnym atolu w nowoczesnym laboratorium zaczynamy nowe życie. Na wyspie zostanie zebrana cała ludzkość – nie więcej niż 1000 osób, które muszą przetrwać i żyć dalej, aby nie ucierpiała galaktyka. Dlaczego jesteśmy aż tak ważni dla wszechświata i w jaki sposób my

LekoOporność 5 /sci-fi/

LekoOporność to powieść, w której ratuje nas obca cywilizacja – Addicty. Na dalekim prywatnym atolu w nowoczesnym laboratorium zaczynamy nowe życie. Na wyspie zostanie zebrana cała ludzkość – nie więcej niż 1000 osób, które muszą przetrwać i żyć dalej, aby nie ucierpiała galaktyka. Dlaczego jesteśmy aż tak ważni dla wszechświata i w jaki sposób my

LekoOporność Cz. 3 /Sci-Fi/

– AD 72 – pierwszy obraz jaki sprzedał jego Marchand. Kilka lat później go odkupił. Może też wiedział… – patrzyłam na przestrzenną postań, z której niestety nie potrafiłam wyczytać żadnych emocji. Skondensowany gazowy obłoczek był strukturą nie do kreślenia. Ludzie nie znali takich organizmów, znaczy przynajmniej ja nic o tym nie wiedziałam. Nic też nie

Witajcie wakacje

  2017.06.25 Poznań witajcie wakacje przygoda za pasem już wzywa witajcie wakacje wiersze radosne na końcu języka witajcie wakacje serce słońcem skąpane witajcie wakacje chwilo wytchnienia upragniona witajcie wakacje nocy świerszczem śpiewająca witajcie wakacje niebo gwiaździste bezsenne

Older Posts›› ‹‹Newer Posts
Scroll Up