Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

25 czerwca 2017

Kultura

Lekooporność cz.2 /sci-fi/

Z jakiegoś kamiennego snu, czy innego stanu wyrwała mnie wirująca w głowie myśl – Czy ja żyję?! Starałam sobie przypomnieć cokolwiek z chwil przed zamknięciem powiek, które teraz bałam się otworzyć. Hmmm… Pamiętam ból głowy, całego ciała. Pamiętam korytarz wypełniony krzykiem i smrodem. Teraz jest cicho. Błogo. Lekko… Otwieram! Oczy zapiekły. Kontakt z cieczą w

Z pamiętnika grafomana cz. 1

W pokoju miałem szafę porośniętą dwoma centymetrami czasu były zeszyty kryjące pięć lat życia a słowa jak wskazówki ONE były a każda Ona w nieskończoność i serce też miałem chodź już go nie pamiętam chyba się śpieszyło i linie pokręcone na spodzie dłoni niestety bez sekundnika czas mam w oczach niebieskich dogasające płomienie – kupiłem

Lekooporność /sci-fi/

Czułam się coraz gorzej. Ostatnie dni czerwca były ciepłe i słoneczne, mimo to wstrząsały mną dreszcze, a rozpalone czoło wskazywało na rosnącą gorączkę. – Jadę na pogotowie – powiedziałam sama sobie, po tym jak kolejna dolegliwość – nieprzyjemne kłucie w klatce piersiowej – dekoncentrowała myślenie. Gmach pogotowia połączony był z ekskluzywnym hotelem – co było

A zima I

Przedstawiamy pierwszy z audiowierszy “A zima I” – zachęcamy do odsłuchania i prosimy o podzielenie się opiniami zarówno poniżej jak i na portalu źródłowym. Redakcja portalu

Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?

W poszukiwaniu morderców mojej żony i nienarodzonej jeszcze córki…hm… od czego mam zacząć? Byłem już chyba wszędzie. Dopiero to lodowe pustkowie mnie zatrzymało. Już nie mam czucia w stopach. Nos odpadł mi jako pierwszy. Odmrożenia są głębokie. Nic już nie mogę zrobić. To ostatnie godziny mojego życia, a chyba nie zbliżyłem się do rozwiązania zagadki

Wilkiem do lasu LXXXVII

Burzy czad Trzeba przyznać: burza dała czadu. Zapowiadało się niewinnie. Był nawet taki moment, że wszystko mogło rozejść się po kościach i nic by z tego nie było. Już niemal, już prawie, już cichło, odchodziło, zanikało wszystko… Ale nie, jednak dupło. A było to tak.. Od rana żar lał się z nieba. Kolejny już dzień.

Wilkiem do lasu LXXXVIII

Sroka w mieście Sroki od dawna są już stałymi mieszkańcami naszych miast. Spotyka się je niemal na każdym kroku. Mimo to nadal pozostają wielce ostrożne. Są płochliwe. Bardzo trudno je podejść, sfotografować. Uciekają z daleka. Nie podchodzą zbyt blisko. Nieustannie czujne zrywają się do lotu pod byle pretekstem. Nie chcą się oswoić. Nie chcą bliskości.

WIOSNA TA LI

2016.05.06 Poznań zdawało mi się że śnię żem jeszcze nie obudzony że Morfeusz mój los w swej nadal dzierży dłoni ale nie toż to nie sen toż wiosna najprawdziwsza               wiosna piękna niczym kwiat               wiosna rozśpiewana ptakiem               wiosna ziół pachnących               wiosna łąką zielona               wiosna błękitnego nieba               wiosna białych obłoków              

Strach przed sobą /fragment 3/

Na biurku czekało na mnie kilka ostatecznych koncepcji konkursowego budynku. Pierwszą odrzuciłam bez wgłębiania się w opisy. Bryła przypominała komunistyczny kościół. Ciężka, pompatyczna, bez pomysłu. Projekt był niestety nieudanym dziełem ulubieńca mojego ojca. Starszy Pan chyba powinien powoli przechodzić na zasłużony odpoczynek – bo takich projektów to ja nie poprę nigdy, a chyba możliwości rozwoju

Opole czyli bunt elit twórczych?

Problem z tegorocznym festiwalem w Opolu, pokazuje że mamy już do czynienia z buntem elit twórczych. Muzycy zbuntowali się przeciwko politycznej wizji festiwalu. Pan Jacek Kurski jest oskarżany już chyba o wszystko, co najgorsze. Z występów wycofują się kolejne znakomitości, w tym sama pani Maryla Rodowicz – o której powiedzieć, że to królowa polskiej estrady to

Wiosna ta L

2016.05.06 Poznań o takiej wiosny świat dawno nie widział taka wiosna to wielka rzecz taka wiosna wiosna jak dziś to nie w kij dmuchał takiej wiosny wiosny jak dziś to ze świecą długo szukać a tu proszę wiosna wiosna dziś i jest po prostu jest wiosną nad wiosny wiosną na dziś wiosna na teraz wiosna

Wiosna ta XLVIX

2016.05.06 Poznań tak ta wiosna ma coś w sobie kubek w kubek jak wiosna do wiosny najpodobniejsza z podobnych kropka w kropkę niczym wiosna żywe odbicie najwspanialszej z wiosen wiosna jota w jotę nic jej nie brakuje wiosna co się zowie z wiosna podać może sobie rękę wstydzić się przed wiosnami nie ma czego              

Wiosna ta XLVII

2016.05.06 Poznań dzisiejsza wiosna zapada głęboko w pamięć dzisiejsza wiosna zapisze się złotymi zgłoskami na nieba czystym lazurze dzisiejsza wiosna nam zapadnie w serca głęboko a gdy przeminie wiosny czas i gdy odejdzie nam wiosna w siną dal dżdżystej jesieni gdy wiosny z nami już nie będzie tu               wspomnienia pozostaną               i pozostanie tęsknota

Pan Zero (cz.1)

Pamięć go zawodziła. Eony płowiały. Wieki zatarte w jeden niewyraźny obraz, na którym już ciężko dopatrzeć się szczegółów. Czasami wracało do niego wspomnienie, ale już nawet nie mógł mieć pewności czy było ono prawdziwe, wymyślone, czy tylko mu się kiedyś przyśniło, To co? Teraz go nawiedzą? Te efemeryczne wizje wywoływane były najczęściej przez zapachy. Przechodził

Strach przed sobą /fragment/

Strach przed Sobą. Bohaterka – Eva – czarny charakter. Spadkobierczyni dzieła ojca – potentata w zakresie projektowania przemysłowego na dużą skalę. Zimna egoistka, bawiąca się ludźmi i ich emocjami dla zaspokojenia chorych zachcianek. Manipulatorka, która aby zmienić poziom sztuki swojego ulubionego artysty, układa misterny plan eliminacji jego partnerki Agaty. Dziewczyna ma na niego jak i

Dzieci z odzysku 21

Nie tak, oj nie tak… Jednak tym razem jest inaczej. Tym razem jest to nienaturalne. To jakby uderzenie obuchem. Jakby ktoś próbował wyrwać serce. Nie tylko próbował, ale je koniec końców wyrwał, wyszarpnął, zdeptał. Wszystko jest nie tak, jak trzeba. I to od dawna. Raz popełniony proceduralny błąd pociągnął za sobą wydarzenia, które doprowadziły do

Wiosna ta XLVI

2016.05.06 Poznań ani chybi mamy wiosnę wiosnę w pełnej krasie wiosnę w rozkwicie w pełni sił mamy wiosnę widać że wie co i jak w małym ma palcu bycie wiosną i wiosna dziś wiosna bez dwóch zdań najpiękniejszą z wiosen jakie wiosną co dnia wiosna pewna swego pewna siebie wie co i jak kiedy i

Wiosna ta XLV

2016.05.06 Poznań któż by nie chciał takiej wiosny na co dzień takiej wiosny jak dziś któż by nie chciał każdego dnia ten rozleniwiający słońca żar z błękitnego nieba blask i te białe obłoki tu i tam a pod nogami zieleń młoda jeszcze świeża i biały na jabłoniach kwiat a pod jabłonią szpaków stado a na

Wilkiem do lasu XXII

Parne dni Kilka ostatnich dni przyniosło sporo deszczu. Szczególnie padało nocami. Bywały też przepiękne burze. Hałaśliwe, ostre, trwożne, tajemnicze, widowiskowe. Rzadko zdarza się porządna burza w mieście. Miasto zazwyczaj odpycha burze. Poza tym w mieście widać niestety niewiele. Miasto zasłania sobą widok na porządną burzę. Zasłania i osłabia efekt bijących piorunów. Błyskało i grzmiało dobre

Wiosna ta XLIV

2016.05.06 Poznań co za wiosna i to dziś właśnie dziś wiosna w rozkwicie wiosna niczym sen w taką wiosnę to jakby się śniło wiosnę i na jawie się tę wiosnę śniło jakby we śnie się z wiosną za pan brat i ten sen byłby o wiośnie ale wiośnie takiej że hej a tu proszę nie

Wiosna ta XLIII

2016.05.06 Poznań jakżeż ta wiosna ciężko pracowała by w końcu właśnie dziś dać popis swych możliwości by wiosnę zapiąć na ostatni guzik zaiste samą przeszła siebie i ponad wyrosła oczekiwania taka wiosna taka jak dziś toż to istne arcydzieło wiosny symfonia wiosenna wiosna jak marzenie wiosna jak o wiośnie sen wiosna malowana wiosną wiosna spełnienie

Wiosna ta XLII

2016.05.06 Poznań wiosna dziś dobrej jest myśli wiosna dziś życzliwa każdemu tęczą maluje świat umajony z radością patrzy w dzień jutra wiosna dziś z uśmiechem w oczy zadziornie zagląda i pyta i co i jak może być podoba się pięknie ci czy właśnie tak czy marzeń twych spełnieniem dzisiejszy dzień jest wiosenny

Wilkiem do lasu XXI

A tu proszę: ciepło Znów zrobiło się ciepło. Bardzo ciepło. Upalnie wręcz. Co za radość. Szczególnie po tych ostatnich deszczowych dniach. I tych słonecznych, co po nich, lecz także jak poprzednie zimnych. Nie tak, jak podczas deszczu, ale zimnych. A tu proszę. Nagle ciepło pełną gębą. Iście letnia aura. Kurtka ląduje w plecaku. Nie ma

Wilkiem do lasu LXXXII

Świeży śnieg W nocy spadł śnieg. Całkiem obficie padało. Sypało do późna w nocy. Jednocześnie robiło się stopniowo coraz cieplej. Rano wszystko było białe. Jednocześnie widać było, że śnieg jest ciężki, nieomal ocieka wodą. Po niedawnych mrozach sięgających nocą kilkudziesięciu stopni, dziś nagle przyszło ocieplenie. Jest lekko powyżej zera. Niewiele, ale dobre i dwa stopnie.

Dzieci z odzysku 38

Nie tak, oj nie tak… Jednak tym razem jest inaczej. Tym razem jest to nienaturalne. To jakby uderzenie obuchem. Jakby ktoś próbował wyrwać serce. Nie tylko próbował, ale je koniec końców wyrwał, wyszarpnął, zdeptał. Wszystko jest nie tak, jak trzeba. I to od dawna. Raz popełniony proceduralny błąd pociągnął za sobą wydarzenia, które doprowadziły do

Widok z okna absurdu słowa

II wyróżnienie w konkursie poetyckim im Jeana Geanta 2009 2009.04.11 ASN – Poznań mam ciekawie wspaniały trochę denerwują mnie kroki biegnącej w las ścieżki którą co rano przechodzi ludzkie pojęcie wiatr rozmiata trociny wczoraj ktoś tu strugał wariata pod lasem na polanie nieopodal kilka dni temu wybito mi szybę gdy jakiś przechodzień spłoszony hukiem którego

Nadzieja

Wiedzieliśmy o tym, chyba wszyscy wiedzieli bezustne pokraki i już nie było tak ciepło Nadzieja umarła w ciszy pochowali ją w płytkim grobie wcześniej pracownicy Hadesu Zaróżowili jej policzki Mimo iż umarła pięknie Grabarz gwizdał zasypując dół jakby zdechła Spojrzał tylko gdy zmarznięta ziemia Odtajała zastygł na chwile Wziął łyka z butelki i Odtajał NIESTARA

A zima XXXIV

2017.02.25 Poznań już spakowana już w dal patrzy z nogi na nogę przestępuje sprawdza czy czas czy może czy wypada czy nie za wcześnie z roztargnienia śnieg się jej wysypał lecz zaraz słońcem starła a tu proszę klucze gęsi gęsto niebo tną ukosem one już wiedzą one już czują dziś przedwiośnie jutro już o wiośnie

A zima XXXIII

2017.02.24 Poznań co z tą zimą rano deszcz deszczu wiadro pełne co z tą zimą zachód słońca krwawy aura niezimowa dzisiaj całkiem a nocą och nocą nocą nagle śnieg ot tak sobie jak nigdy by nic jakby tak zawsze co noc chwila krótka śniegu garść kto nocą wstał kto nocą szedł ten wie widza śnieg

A zima XXXII

2017.02.24 Poznań dziś się smuci dziś łzy przelewa dziś łka od świtu zimie smutno dzisiaj na sercu ciężko zima się żali zima nostalgią wzdycha wypłakała łzy wylała dziś zima wysmuciła się wyżaliła z serca głębi a wieczorem och wieczorem uśmiech promienny czerwień w chmurach błękit nieba słońcem płonie zimy uśmiech radosny

A zima XXXI

  2017.02.23 Poznań zima deszczem przemija zima deszczem się zapomina deszczem puka w okna deszczem wiosnę śpiewa zima deszczem przemija zima deszczem spływa deszcz żegna się zimą deszcz wiosna tęskni zima deszczem broczy zima w deszczu tęsknotę nuci deszcz zimę zapomina deszcz wiosnę prosi

A zima XXX

2017.02.21 Poznań zimo tyś łagodna niczym baranek śniegu skąpisz od niechcenia bielą sypiesz czasem lewą nogą dzień twój zaczęty wtedy wiatr w oczy albo deszcz bez końca czasem zła jesteś na coś lub kogoś – któż zgadnie przyczynę wtedy bez zapowiedzi kąsasz mrozem zimo twa ręka lekka trze rządy łagodne obecność niezauważalna ty się nie

A zima XXIX

2017.02.20 Poznań zima zimą niezimowa znów z zimy nici znów zima kota ogonem odwraca już wiosna za pasem już przedwiośnie za płotem już słońce w okno zaglądało a tu proszę deszcz od rana deszcz nocą po południu dla odmiany deszcz i nocą deszczyć przestać nie zamierza zima zimą niezimowa nie ma w sobie uroku śnieżnej

A zima XXVIII

2017.02.19 Poznań nie przesądzaj wszystkiego na zimie krzyżyka jeszcze nie stawiaj jeszcze czas jeszcze ostatniego nie powiedziała słowa jeszcze powróci choćby na dni kilka choćby nocą mrozem szronem jeszcze śniegiem w oczy sypnie jeszcze zetnie mrozem wody jeszcze się zapowie ja tu jeszcze powrócę

A zima XXVII

2017.02.19 Poznań dziś zimie spiłowano mroźne kły dziś jak po kaczce spływa zimie śnieg dziś słonce zimie dopieka dziś zima w kaloszach brodzi głęboką wodą wśród błota i nawet lód opuszcza taflę stawu dziś zima rozpalona gorączkowo się cofa chowa swe zimowe atuty

Older Posts››
Scroll Up