Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

26 maja 2018

Posts by: Adam Jaskow

Nie samą flagą Unia stoi

Front Europejski to koalicja kilkunastu organizacji pozarządowych. Wśród założycieli Frontu są m.in.: Fundacja Schumana, Fundacja Batorego, Fundacja im. Prof. Bronisława Geremka, Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”, Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, KOD, Wolne Sądy, Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet, L’Association Défense de la Démocratie en Pologne, Homo Faber, My Obywatele UE i Instytut Studiów Strategicznych.

Konstytucja, kapitał, praca i wolny weekend

Zbliża się majówka, święto grilla i wolnej miłości. Do piwa. Kiedyś święto ludu pracującego miast i wsi ale to już, na terenie wyzwolonych kolonii ze stolicą w Warszawie, niekatulane. Lud pracujący i cokolwiek zarabiający świętuje teraz w niedziele wolne od handlu. Oficjalnym wzorcem marzeń jest Wielka Ameryka. Taka niestety, która nawet Amerykanom się nie śniła.

Państwo tanie jak … masło

Niechętni polityce PiS komentatorzy często używają porównań do polityki PRL-u lub państw faszystowskich. Analogie do PRL-u choć często wyglądają zgrabnie zwykle są nieprawdziwe. To bajki o złej przeszłości w której zdarzały się same cuda. Niczego nie było w sklepach a wszyscy wszystko mieli. Wszyscy byli w opozycji, nawet ci którzy pracowali dla władzy a władza

Jarosław Mądry

Nie, nie chodzi mi o przedstawiciela dynastii Rurykowiczów. Raczej o przedstawiciela dynastii Kaczyńskich. Najmądrzejszego z nich, Jarosława. Nie , nie ma w tych słowach sarkazmu. Raczej pewna doza podziwu. Jeśli chodzi o zawodowych polityków, to szczególnie jeśli, przyjmiemy kryteria Machiavellego, stanowi ekstraklasę. Jednoosobową.  Jest w polityce od początku transformacji. Najpierw w cieniu brata ale zakładając

Wszystko jest polityką

Proszę wybaczyć zboczenie zawodowe ale z czasów moich studiów, dawno temu, utkwił mi w pamięci powtarzany przez wykładowców bon mot, że wszystko jest polityką albo nią być może. Przez całe moje dorosłe życie, czyli to już po studiach, docierały do mnie przykłady słuszności tego określenia. W systemie demokratycznym, nawet tylko formalnie, wiele decyzji dotyczących norm

Kapłani cywilizacji śmierci

Wbrew temu, że nieustannie mówią o obronie życia, dwie największe religie naszego globu to kultury śmierci. Są jak korporacje ubezpieczeniowe handlujące ubezpieczeniami na życie, w których składki płacisz całe życie po to tylko, by zostawić majątek spadkobiercom lub korporacji. Oczywiście to, co po Tobie zostanie jest mniejsze niż suma składek, ale coś zwykle zostaje. Kościoły

Myśli na niedzielę, nie całkiem wolną

Niedzielę z zakazem handlu, dość mocno ograniczonym, można by nazwać świętem solidarności. Nie takim solidarności międzyludzkiej, ale takim małym świętem NSZZ „Solidarność”. Akurat wzięcie solidarności w cudzysłów ma podwójne znaczenie. Raz, że jest to nazwa organizacji, która tylko troszeczkę przypomina związek zawodowy dwa, że z solidarnością jako taką niewiele ma wspólnego. Jeśli w ogóle ma.

Unurzani w przeszłości

Ile razy rządzący nie wiedzą jak rozwiązywać teraźniejsze i przyszłe problemy, tyle razy próbują zajmować społeczna uwagę przeszłością. Jeśli tak zwana opinia społeczna jest zajęta rozstrzyganiem sporów z przeszłości, najlepiej tych już, dawno rozstrzygniętych. To nie będzie miała czasu, by zajmować się oceną rządzących.  Polonez z figurami narodowymi, do którego nam grają, ma przypomnieć, że

Kompleks Darwina

Darwin odkrył najpierw przed sobą a potem przed światem, że ludzie są zwierzętami. Czasem myślącymi. Skutkiem teorii Darwina jest przywrócenie równowagi w opisie ludzkości. Przy okazji wszystkie koncepcje o rzekomej wyjątkowości człowieka jako gatunku straciły swoje podstawy. To między innymi dlatego teoria Darwina powoduje mechanizm wyparcia albo całości teorii albo jej prostych konsekwencji. Również dlatego,

Sprawy nizinne czy nieomal przyziemne

Wyobraźnią społeczną zawładnęły ostatnio wysokie góry. Bujanie w obłokach nawet zimą odrywa od problemów dnia codziennego , dzisiejszych, jutrzejszych. Polityka powoli zaczyna zajmować się wyborami. Zjednoczona Prawica przygotowała już narzędzia prawne, teraz kolej na polityczne. Opozycja zaczyna ze sobą wstępnie rozmawiać a nawet podpisywać ładne deklaracje, takie jak warszawska czy krakowska. Naprawdę ładne. Tyle, że

Nasza mała demokracja

W naszym uroczo zakompleksionym kraju chyba już nikt nie ma pojęcia czym jest demokracja. Nie uczą o niej ani w szkole, ani na studiach wyższych, chyba nawet studenci nauk politycznych nie ogarniają tego skomplikowanego systemu. Pamiętam z czasów PRL-u dyskusje o przewagach demokracji socjalistycznej nad prawdziwą demokracją i odwrotnie. Prawdziwa demokracja nie wymagała dookreślana żadnymi

Po (nie)wielkiej zmianie

Polska jest już małym mocarstwem  prawie  jak Wielka Brytania.  U nas też  dokonano niezwykle istotnych zmian w rządzie. Prawie, bo brytyjska przywódczyni nie ma bladego pojęcia o tym, co robić i być może dotarło do niej wreszcie w jakim punkcie się znalazła. Mówiąc delikatnie w punkcie Kisielewskiego. Skoro nawet Nigel Farage, przyznał, że może powtórzenie

Ze świątecznymi życzeniami

Katolicko-chrześcijańsko-komercyjne święta to chyba dobra okazja by poświecić chwilę refleksji świeckości. Nie można mówić o świeckości państwa, (społeczeństwa) bez rzetelnej analizy religii i realizowanych przez nią funkcji społecznych i politycznych. Po pierwsze religia pełni funkcje legitymizacji władzy i systemu prawnego. Religie nie tworzą systemu prawnego lecz jedynie go sankcjonują. Nie tworzą władzy lecz władcy używają

Dobra zmiana 2.0

Odeszła królowa, niech żyje król. W naszym państwie mamy system nieomal brytyjski. Premier jest jak królowa, panuje ale nie rządzi. Ma coś do powiedzenia raz w roku gdy czyta orędzie lub expose. Tym razem niewiele się zmieniło, by zmieniło się niewiele. Choć zobaczymy ile się zmieniło dopiero, gdy minie trochę czasu. Być może po zrealizowaniu

Zabić drozda/Molla/Marksa

Mamy do czynienia w Polsce z kolejnym etapem restauracji. Wbrew jednak powtarzanym publicznie deklaracjom nie jest to restauracja oparta o przepisy Konstytucji marcowej a o przepisy Konstytucji kwietniowej. Opozycja nie ma już szansy co prawda, na wczasy zdrowotne w Berezie Kartuskiej, ale rozpoczęto budowę całkiem nowego obiektu w Brzegu. Restauracja ma jak wiadomo swoją specyfikę

Taki narodowy gerrymandering czyli mącenie w samorządach

Rządzący w Polsce nie ufają sobie, ani swoim programom, ani sondażom poparcia. Wszyscy wierzą w ordynację wyborczą i mącenie w niej jest chyba narodowym hobby naszych polityków. Czyli konikiem. Albo osiołkiem. Albo mułem. Niemal każde wybory w Polsce odbywają się według innej ordynacji zmiany raz większe raz mniejsze ale zawsze poprzedzają wybory. PiS ufa programowi,

Do przyjaciół (?) na lewicy

Trochę już żyję więc znam trochę osób, chyba ze wszystkich większych środowisk przyznających się do lewicy. Cześć z nich, jak sądzę, mogę uznać za przyjaciół, czy przynajmniej dobrych znajomych. W przeszłości udawało mi się robić, różne ciekawe rzeczy, nie zważając na różnice w przynależności. Mimo, iż byłem członkiem jednej z partii, stosunkowo mało lubianej przez

Do (nie)przyjaciół liberałów

Opozycja nie jest jak dotąd w stanie wyrazić spójnej wizji Rzeczypospolitej po PiSie, a tylko taka wizja dawałaby szansę na jego pokonanie. Ciesząca się największym sondażowym poparciem, ze wszystkich istniejących opozycyjnych ugrupowań – Platforma, dalej uważa że najlepszym rozwiązaniem jest powrót do III RP tylko troszeczkę lepszej. Trwanie w takim (st)uporze gwarantuje PiSowi bezpieczeństwo. Taka

Krajobraz po (małej) bitwie

Jedni się zachwycają, inni westchnęli z poczuciem ulgi, cześć nie wierzy, część wietrzy spisek. Pełniący obowiązki Prezydenta Andrzej Duda tym razem nie podpisał a skreślił. Co to zmienia ? Tempo łamania Konstytucji nieco spadło. Zagorzali chwalcy wpadli nieco w konfuzję. Czy taki był plan? Jedno co wydaje się pewne, to to, co powinno być dla

Sanacja sanacji

Nie tylko postsolidarnościowi politycy nie znają i nie rozumieją historii nie rozumieją jej też historycy poprzełomowi. Nie tylko historii najnowszej którą nieświadomie współtworzyli ale tej wcześniejszej szczególnie zaś, historii okresu międzywojennego. Historia powojenna kreowana jest jako najczarniejszy okres w dziejach polskiego państwa porównywana do rozbiorów i okupacji. To nie tylko odrealnienie historii ale i odrealnienie

Boya wina czyli upadek postinteligencji

Postinteligencja, czy inteligencja wielkopostna to grupa niezbyt jednorodna ale łączy ją kilka cech wspólnych. Po pierwsze formalny tytuł magisterski, a częściej nawet doktorski. Łatwość w formułowaniu opinii czy to bezpośrednio (werbalnie lub Internecie) czy też poprzez media. Kolejna wspólna cecha to brak wahania przy powtarzaniu bredni i głupot i zarówno z dziedzin wiedzy, które nie

Frasyniuk przeciw postsolidarności

Legenda Solidarności blokując miesięcznicę smoleńską przeszedł etap radykalizacji i zapewne włączył się do wyścigu o miano lidera totalnej opozycji, mając pewnie nadzieję zastąpienia Mateusza Kijowskiego. Jak wiadomo legendy tworzą pisarze, poeci oraz nadworni historycy. Dwór teraz ma swoich historyków, piszą nowe legendy a te przecież nie mają i nie muszą mieć związków z rzeczywistością. Mają

Historia na usługach

Jednym z nieszczęść powstania państw narodowych, jest bez wątpienia powstanie narodowych historii i narodowych, w konsekwencji historyków. Segmentacja dziejów ludzkości, skupienie się na rolach władców służy przenoszenia na dzieje historyczne dzisiejszych podziałów politycznych. Wystarczy nieco tylko liznąć historii, nie skażonej pseudo-narodową megalomanią, by dostrzec absurdy dzisiejszych narodowych mitologii. Najciekawsza jako przykład jest Francja. Historycznie Francja

Liberalizm nie jest lewoskrętny

Napisać, że Polacy znają się tylko na polityce, to napisać, że nie znają się na niczym. Prawdą jest, że przy opisywaniu sceny politycznej i społecznej pełno jest chaosu półprawd i przekłamań. Winę za to w jakiejś część ponoszą sami specjaliści od nauki o polityce i w ogóle od nauk społecznych. Za komuny na wszystkich kierunkach

Święto którego nie ma

Pierwszy maja został osierocony już dawno temu. Związek zawodowy, który obalił system obalił też święto pracy. Powtarza się, że to święto komunistyczne. To poniekąd prawda. Nie byłoby ruchu związkowego bez komunizmu ani, tym bardziej bez marksizmu. Bez przypomnienia idei równości, walki z wyzyskiem i pokazania czarno na białym gdzie jest kapitał, kto go wypracowuje a

Między Paryżem a Stambułem

Niektórzy twierdzą, że demokracja to akt głosowania, jednorazowy akt woli powtarzany systematycznie w stałych okresach. To ważna część ale bynajmniej nie najważniejsza. O wiele ważniejsza jest debata publiczna. To ona pozwala odnawiać i uaktualniać umowę społeczną, jaką część społeczeństwa zawiera samo ze sobą. Debata jest ważna bo sprawia, że przedstawiciele władzy wybrani w stałych okresach

Patrz Kościuszko na nas z nieba* albo może raczej nie

Co wy, (…) wiecie o Kościuszce? Powinienem powiedzieć jak Franz Mauer. Tyle, że wiem niewiele. Niewiele więcej niż średnia krajowa. No może ciut więcej, ale też prawie nic. Jedyna książka o Kościuszce jaką udało mi się dorwać w (mojej) filii Miejskiej Biblioteki Publicznej była kupiona (i wydana) jeszcze w PRL. „Z czym do nieśmiertelności” Stefana

Między niemożnością polityków a bezsiłą protestów

Polityka to prawa dosyć prosta. Tak prosta ,że czasem bywa prostacka. PiS uczynił ją najprostsza z możliwych i narzucił reguły gry, które dodatkowo próbuje zmieniać. A już sama dyskusja o zmianach jest pewnym rodzajem zmiany. PiS kontroluje swój elektorat a przynajmniej nie traci jego zaufania. Utrzymuje mobilizację twardego rdzenia nie zrażając sobie płynnego otoczenia. Przy

Samo-rządność według PiS

Na początek zdradzę tezę, czym być może zniechęcę część czytelników. PiS-owi chodzi o przejęcie władzy w samorządach. Akurat w tych zamiarach nie różnią się specjalnie od poprzedników. O to samo chodziło w wielkiej reformie AWS, które chciało oczyścić samorządy z postkomuny. Podobny, choć na mniejszą skalę cel miało SLD wprowadzając bezpośredni wybór wójtów burmistrzów i

Chaos i burdel

Ma rację Grzegorz Sroczyński, zapewne nie po raz pierwszy, że skrócony opis rządów PiS dałoby się zamknąć w dwóch słowach. Biorąc pod uwagę miniony okres rządów (nieomal)Prawa i (raczej Nie)Sprawiedliwości to mamy Chaos i burdel II. Ponieważ większość obywateli, (czasem to sądzę że nieomal wszyscy) nie są w stanie ogarnąć całości spraw społeczno-ekonomicznych, skupiają się

Czy istnieje życie po PiS-ie?

Ukazało się kilka tekstów, Władyki i Janickiego, Jacka Żakowskiego, Jakuba Majmurka czy moich starych przyjaciół, Janka Czubaka i Krzysztofa Janika. Ciekawe przemyślenia prof. Łukasza Turskiego zamieścił Tygodnik Przegląd. To co łączy te teksty, to próba krytycznej analiza rzeczywistości społecznej i politycznej. Wskazują na przyczyny stabilizujące władzę PiS oraz słabości jej przeciwników. Zainteresowanych odsyłam do źródeł.

Cywilizacja prawdy. Alternatywnej

Nadejście nowej epoki ogłoszono oczywiście w Stanach Zjednoczonych, bo tam bije centrum cywilizacji. Że bije naprawdę mocno co jakiś czas przekonują się niedowiarkowie albo pechowcy. Jednak tak naprawdę w tej nowej epoce żyjemy od dłuższego czasu. Tym bardziej trzeba administracji Prezydenta Trumpa powędkować za szczerość. Na szczerość stać bowiem tylko silnych… lub nierozważnych. Dotychczas mówiliśmy

Pierworodny grzech dochodu podstawowego

Cześć polityków i społecznych aktywistów rozpala dyskusja o gwarantowanym dochodzie podstawowym. Dyskusja sam w sobie nie jest zła, tyle że padają w niej albo argumenty irracjonalne albo pseudohumanitarne. W dodatku dyskutanci a przynajmniej niektórzy, starają się sprawić wrażenie, że koncepcja ta ma jakieś lewicowe korzenie, lub powinna być włączona do lewicowego kanonu. Koncepcja gwarantowanego dochodu

Nikt nie słucha Kasandry

Jest tylko jedna rzecz, której nie lubię bardziej od bycia zaskakiwanym przez rzeczywistość. To wtedy, gdy rzeczywistość spełnia moje najczarniejsze prognozy. Ostatni raz byłem zaskoczony ponad półtora roku temu, gdy w pierwszej turze wyborów nie zwyciężył kandydat, który nie miał z kim przegrać lecz ten, który nie wierzył, że da się wygrać. Potem wszystko potoczyło

Lenin wiecznie żywy

Pytanie „Co robić” zadaję sobie niemal każdego dnia , o ile oczywiście jestem wystarczająco przytomny i odseparowany od smogu informacyjnego i mam czas na refleksję. Wymaga to zatrzymania się na chwilę i próby rozwinięcia alternatywnych scenariuszy działań i ich możliwych skutków. Jak wiadomo w kraju, w którym ludzie myślą co najwyżej o jutrze, ten kto

Co tam panie w polityce. Czyli polskie rozmowy bez sensu

Koniec roku podobno sprzyja podsumowaniom, być może ze względu na dłuższą przerwę od rzeczywistości jaką sobie fundujemy z okazji długich świąt. Każdy świętuje co tam chce a przy okazji , czyta robi, podsumowania. W polityce podobnie tym bardziej, że rok kalendarzowy nieomal zgrał się z rokiem politycznym. Jeśli coś mnie zaskoczyło, odrobinę w tym roku

Kwota wolna od rozumu

Szum medialny wokół kwoty wolnej od podatku się nasila a nowy rok podatkowy blisko. Formalnie kwota wolna powinna być znana (ogłoszona) do 30-tego listopada każdego roku. Dyskusja o kwocie wolnej od podatku rozpala umysły choć jest tylko fragmentem polityki podatkowej i to wcale nie najważniejszym. Dyskusja o kwocie wolnej od podatku to kolejny przykład bezrefleksyjnego

Wiara w życie na emeryturze

Polski system emerytalny to swoista brama do krainy czarów. Jest jak królicza nora. Politykom się wydaje że są w posiadaniu cudownych ciasteczek, które są w stanie bezboleśnie zmniejszać lub powiększać emerytów według swoich wyobrażeń. U wszystkich niemal emerytalnych reformatorów dominuje myślenie magiczne. Wyjątkiem był tylko minister Rostowski którzy odróżniał realne pieniądze od baśniowych zysków i

Niebezpieczne złudzenie jedności

Postulat jedności czy zgody społecznej jest stary jak demokracja, albo nawet i starszy. Tyle, że o ile nie ma faktycznej jedności, czyli równości, równej odpowiedzialności, równych praw i obowiązków, to brzmi on nieco surrealistycznie, albo pobrzmiewa pogróżką. Zgoda społeczna jest możliwa wtedy, gdy za umową społeczną wyrażoną w prawie (np. Konstytucji) idzie realizacja postulatów równościowych,

Listopad był czerwony

Polacy są ślepi na rzeczywistość od dawna. Powstanie II Rzeczypospolitej czyli jak się przyjęło powszechnie mówić odzyskanie niepodległości, w największym stopniu zawdzięczamy komunistom. Komunistom i socjalistom. Komunistom rosyjskim bo bez zwycięstwa bolszewików, bez wojny domowej w Rosji nie mogłaby powstać Polska. Demokratyczna Biała Rosja po rewolucji lutowej oferowała Polakom autonomię. Bez komunistów niemieckich, bez rewolucji

Cichy upadek Republiki Weimarskiej

Republika Weimarska której nikt nie lubił, choć miała swoich beneficjentów upadała przez kilka lat. To dlatego okazało się, że nie ma kto jej bronić wtedy, gdy ją formalnie wymazano. Republika Weimarska upadała, gdyż przestała realizować czyjekolwiek interesy. Zapomniano, że jeśli nie ma określonych definicji wspólnego dobra, demokracja jest pusta. Tam, gdzie nie ma takich definicji

Polaków portret nie całkiem własny

Czasem z lektury raportów badań socjologicznych można wyciągnąć ciekawe wnioski. Na przykład z raportu: Komunikat z badań „Elektoraty partyjne – charakterystyka poglądów”, Warszawa czerwiec 2016 (dane CBOS raport 95/2016) Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej – Źródło PDF [tutaj] – wszystkie dane poniżej za źródłem. Na początek zastrzeżenie, oczywiście jakie zadajesz pytanie, taką otrzymujesz odpowiedź, niby

Prawna klęska reprywatyzacji

Walka kobiet o wolność wyboru przysłoniła nieco sprawę gruntów warszawskich. Tak zwana dzika reprywatyzacja jest nie mniej ważną sprawą, tym bardziej że po Warszawie przyszła kolej na Michałowice. Zafałszowanie rzeczywistości odbywa się już na etapie zmiany znaczenia słów. Święte prawo własność zaczyna znów usprawiedliwiać niesprawiedliwość. Nikt nie pamięta, że pańszczyzna, przywiązanie chłopa do ziemi, niewolnictwo

Świeckość Państwa

Świeckość Państwa jest, niestety, zawsze aktualnym postulatem. W dzisiejszej Polsce obserwujemy jej spektakularny brak w przestrzeni publicznej i medialnej, bardziej niż w latach poprzednich. Powinno to zmuszać do namysłu, budzić refleksje i niepokój o przyszłość. Świeckość, neutralność światopoglądowa, wolność słowa i twórczej myśli są zagrożone nie tylko w Polsce. W całej Europie budzą się demony

PRL jako sztuczka erystyczna nr 32

Liberalni krytycy PiS-u często ujawniają swoją bezradność w bezskutecznej krytyce. Trochę to zrozumiałe, ponieważ jak ujawnił Kaczyński, posiada rację całkowitą a ta, co oczywiste nie podaje się krytyce. Po drugie krytyka trafiać może jedynie do ludzi, jak Kartezjusz, przynajmniej trochę wątpiących. Skoro liberalna krytyka PiS jest bezskuteczna, zarówno ta racjonalna jak i ta, próbująca odwoływać

Każda epoka ma swojego Prezydenta

Minął rok „i”? Wszystko odbywa się zgodnie z przewidywaniami, w tym również moimi. Może dlatego, że choć jestem raczej pesymistą to czasem moje najczarniejsze prognozy okazują się być hurra optymizmem. No może bez hurra. Mija rok prezydentury Andrzeja Dudy i nie stało się nic, co mogłoby skłonić mnie do zmiany oceny Prezydenta. Wykonuje swoją rolę,

Selfie z Belką w oku – recenzja książki: „Marek Belka Selfie”

Skrócona autobiografia Marka Belki jest kolejną autoprezentacją osoby ze świata polskiej polityki. Napisana lekko i z dystansem, za co Belka dziękuje współautorowi i redakcji, ale to styl, jaki w życiu Belka preferuje. Można książkę odbierać jak spowiedź dziecka szczęścia, jakim Belka jest niewątpliwie. Można też, jako jeszcze jeden opis pokolenia, które przeprowadziło transformację. I jest

A to echo grało

Dociera do mnie echo od Rafał Wosia. Zagrał bowiem on tezą, że PiS jest jednak nowoczesne. Nowoczesność jest płynna jak twierdzi Zygmunt Bauman, co bardziej mi odpowiada, choć jest nie mniej groźne. Nowoczesny moim zdaniem był Keynes, Galbraith i cały New Deal. Próbowano rozwiązać realne problemy adekwatnymi środkami. Nowoczesna była koncepcja Unii Europejskiej. Niestety to

Wina Tuska, piwo Kaczyńskiego

Brexit to wina Tuska. Podobno nawet incognito głosował za Brexitem, co by oznaczało ,że oprócz niemieckiego „po dziadku”, ma jeszcze brytyjskie obywatelstwo. Cóż trzymając się nieco bardziej rzeczywistości to można przyznać, że partia Tuska była w tej samej grupie Ludowych Demokratów hołubiącej Torysowski punkt widzenia na gospodarkę i wspólną Europe. Do czasu jak drogi umiarkowanych

Torysi największe zło Europy

Żeby było jasne największe zło po II Wojnie Światowej. Choć i w czasie wojny nie brakowało w Brytanii lordów, krypto lordów i prostych torysów, którzy przyznawali wiele racji Hitlerowi. Po wojnie przez lata rządzili Brytanią labourzyści, którzy pod koniec swojej epoki wprowadzili ją do Unii Europejskiej, która jeszcze Unią wtedy nie była. Dwukrotnie nie zgadzał

Older Posts››

Privacy Preference Center

Scroll Up