Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

22 maja 2017

About Izabella Gądek,

MOJE ESEJE TO ROZWAŻANIA DOTYKAJĄCE DYLEMATÓW I KLĄTW WSPÓŁCZESNEJ RZECZYWISTOŚCI. ZBIÓR OSOBISTYCH PRZEMYŚLEŃ, SKIEROWANY DO LUDZI ŻYJĄCYCH W CORAZ BARDZIEJ SMUTNYM, CHAOTYCZNYM I ZWARIOWANYM ŚWIECIE. W OTOCZENIU, GDZIE BRAKUJE MIEJSCA NA BLISKOŚĆ, GDZIE ZAPOMINA SIĘ O WRAŻLIWOŚCI I SENSIE ISTNIENIA. MIŁOŚCI I SZCZEROŚCI... TO SŁOWA KOBIETY, KTÓRA PRAGNIE ROZUMIEĆ, CZUĆ I NIE PRZESTAĆ BYĆ CZŁOWIEKIEM. MYŚLI OSOBY, KTÓRA WIERZY, ŻE WARTO WYBRAĆ NIEZMIENNE WARTOŚCI, IDEAŁY, WOLNOŚĆ I MARZENIA - POKONUJĄCE SWOJĄ MAGIĄ ŚMIERTELNOŚĆ. BUNTOWNIKA, KTÓRY WALCZY, ALE DOCENIA I SZANUJE ŻYCIE...

Posts by: Izabella Gądek

Strach przed sobą /fragment/

Strach przed Sobą. Bohaterka – Eva – czarny charakter. Spadkobierczyni dzieła ojca – potentata w zakresie projektowania przemysłowego na dużą skalę. Zimna egoistka, bawiąca się ludźmi i ich emocjami dla zaspokojenia chorych zachcianek. Manipulatorka, która aby zmienić poziom sztuki swojego ulubionego artysty, układa misterny plan eliminacji jego partnerki Agaty. Dziewczyna ma na niego jak i

Białe mądrale

Kilka dni temu w TV biali politycy kreujący się na decydentów świata grzmiali jak to należy pomóc  tej biednej i zacofanej Afryce. Jako, że mówili o moim ukochanym kontynencie sięgnęłam po albumy ze zdjęciami,  na których uwieczniłam chwile właśnie tam spędzone. Ci nadęci, zakłamani wybrańcy narodów przypominali mi, że to my ,,biali’’ konsekwentnie nie daliśmy

Niepokonana

Potrafię wspinać się po wyznaczone cele Moją dziką determinacją pokonuje niemożliwie wiele Umiem panować nad własnym ciałem i umysłem Idąc  przez życie z pewnością siebie i twórczym rozmysłem   Nie dam się zdominować, przekupić, na wszystko mam odpowiedz Cele mam wyznaczone, nie dla mnie obłudna spowiedź Patrzę bez strachu w oczy słońca, bez sztucznych barier

Space Between Us – przestrzeń między nami!

Rok 2016 uświadomił obserwującym trendy współczesnego designu, że pomimo ogromnej ilości nowych pracowni – projekty wielu z nich bywały identyczne. Na targach mebli królowały sklonowane wersje „stolików rzeczek” i niezliczone formy mebli oparte na surowej desce i gotowych elementach łączących. Używana w realizacjach stal czarna była najczęściej proszkowana na intensywny kolor, bądź surowa. Brakowało szlachetnej

Labirynt

Desperacko rozpaczliwie ostatkiem sił szukam wyjścia z labiryntu w którym tkwię, od kiedy pamiętam Biegnąc znanymi korytarzami mijam lodowate ściany odgradzające mnie od życia bez którego… powoli umieram Zatracona w chaosie tkwiąc w kłębowisku sprzeczności szukam sposobu na odzyskanie wolności Znam wszystkie korytarze sama zbudowałam złowrogie ściany codziennie je komplikuje kolejnymi utrudnieniami Chcę uciec z

Nie żałuj dziada, bo dziad odżyje i Cię torbą zabije

Wiele lat temu, na jednej z dalekich wypraw, usłyszałam zdanie od niemłodego Arabskiego obszarnika, głowy rodu: – „Nie żałuj dziada, bo dziad odżyje i Cię torbą zabije”. Mówił, że jest to stare lokalne przysłowie. „To takie nasze – jak masz miękkie serce, musisz mieć twardą dupę” – skwitowałam wesoło. Po chwili zastanowienia odpowiedział: „Podobne, ale

Polacy to nie ponuracy

A gdyby tak, zmienić nastawienie i przestać marudzić? Skończyć z narzekaniem i czarnowidztwem. Docenić, co się ma, jeśli nawet to tak strasznie malutko. We wszystkim starać się, na przekór dotychczasowemu działaniu – znaleźć pozytyw i dobrą stronę. Zazdrościmy naszym zachodnim sąsiadom, od zawsze czegoś innego. Może wystarczy przestać samemu się podburzać, kiedy pewne rzeczy i

Moje dziecko jest lepsze!

Chciała zniknąć, jednak ciągnęła za sobą płaczącą Nadię. Padał ciepły, lipcowy deszcz, Na szczęście. Przynajmniej jej łzy nie były wystawione na widok nieszczęśliwych oczu małej dziewczynki, która drobiąc szybko kroczki, nie przestawała mówić. – Czemu Mamusiu mi to robisz? Dlaczego nie mogę się pobawić zabawkami Sofii?! Mamusiuuuuu, czemu musimy wracać do domu? Przecież obiecałaś mi

Bestie – historia o ludziach

Od jakiegoś czasu jestem przerażona. To co wy  ludzie wyprawiacie – przypomina opętanie. Kompletnie nie panujecie nad swoimi odruchami. Nie kontrolujecie emocji. Nie radzicie sobie z podstawowymi zasadami istot żywych. Od bardzo dawna uzurpujecie sobie prawo do rządów absolutnych na ziemi – jednak nie mam wątpliwości, że jesteście na niej – najgorszymi z istniejących bestii.

Eh ludzie, ludzie…

Dobrze, że moja Pani jest teraz zapracowana i nie ciąga mnie na te debilne spacerki za często, na których jestem zmuszona do wysłuchania coraz to wymyślniejszych lokalnych pierdoletów. Co ci ludzie nie wymyślają to na serio – ciężko się za uszy nie złapać. Z pewnością wytłumaczenia logicznego na to nie ma, ale też i nie

Rebirth

Nie pamiętam ile razy umarłam. Z perspektywy wielu lat nie ma to większego znaczenia, bo mam już doświadczenie w obcowaniu ze Śmiercią. Z biegiem lat kiedy wiem, że spotkanie z Nią jest nieuniknione – wołam o jej szybsze przybycie. Nie bronię się przed tym co musi nastąpić – kiedy zło, nienawiść, podłość i kłamstwo –

Baranki…

Od dziecka miałam tak, że godzinna msza dłużyła mi się w nieskończoność. Nie mogłam pojąć dlaczego w tym przybytku wiary jest mi zawsze dziwnie zimno i nieswojo. Przeważnie nie potrafiłam zrozumieć słów jakie padały z ołtarza i czekałam jak na zbawienie na koniec tego dziwnego obrządku. Przestałam chodzić na te fanatyczne spotkania jeszcze w liceum-

Kobieta… a kobieta…

W zestawieniu kobiet z mężczyznami różnic jest wiele. Cechy charakterystyczne płci omawiane są od wieków. Pewne płaszczyzny zarezerwowane są dla panów, w innych bezkonkurencyjne są damy. Dla obu płci sukces, pieniądze, miłość znaczą co innego i obie przywiązują do nich inną wagę. Inaczej definiują emocje, odmiennie definiują przestrzeń, czy logikę. Mimo, że do poczęcia potomstwa

Mroczne Katharsis

Co istnieje? Czego nie ma? Co jest dobre, co prawdziwe? Co jest życiem , a co tylko je umiejętnie udaje? Demony Mroku nie czują przed niczym respektu. Historia zatacza koło. Nie ma stosów i pól obsianych krzyżami z cieknącą krwią, ale wybucha metro z „niewiernymi”. Współczesną rzeczywistość oplata coraz gęściejsza mgła zepsucia. Codzienność przerasta najwytrwalszych.

Spacer

idąc pustą, ciemną  drogą mijam podeptane myśli byłych kochanków   niebo przypatruje mi się uważnie trawa kładzie swoje źdźbła ze wstydu   czuję na ciele języki złowrogiego wiatru zapach hańby zdradza moją obecność   łapczywie wypełniam się powietrzem niewidzące oczy błądzą w poszukiwaniu ratunku   poruszam się nie pragnąc celu zimne serce popycha tylko krew

Zakłamane fitnesiary – kolejny dzień z życia psa

Dawno nie pisałam. Sezon wakacyjny, stagnacja, a do tego upał tygodniami niemiłosierny – a tu w futrze trzeba codziennie paradować…eh… życie… Nie lubię gadać za plecami, ale to co wyprawiają ostatnimi czasy moje ziomiary – przechodzi pieskie pojęcie! Od kilku lat kwitnie moda na fit, eko, bio i inne wymysły. Co druga z dzielnicy domków

DE PROFUNDIS CLAMAVI

Julia siedziała od godziny pod monopolowym paląc papierosa za papierosem. Chciało jej się rzygać, ale nie mogła przestać. Wcisnęła połowę camela do studzienki, wstała i otworzyła drzwi sklepu 3 razy. – Tym razem cytrynowego pieska proszę. – Nie masz dość? Spytała ekspedientka, która widziała za wiele – w swojej karierze open 24 h. – Nie.

Bezczas wieczności

dłonie piekła hojnie namaszczają balsamem nieśmiertelności otwarte bramy światów kuszą magnetycznymi promieniami troskliwy uścisk żywiołów milczenie odpuszczonych grzechów symbioza słońc i księżyców bezcielesna doskonałość przenikanie obrazów przestrzeń nasycona wonią boskości zwielokrotnia wyczekiwane doznania dziewicza nirvana koi pragnienia lśniące perły szczęścia pokrywają bezczas eksplozję jedności dopełnia idealna harmonia wieczności i przeznaczenia

Pewność

strumyk życia obmył mi twarz zanim księżyc uśpił słońce zniecierpliwiona czekałam na twój głęboki oddech snu   chłonąc przytulenie innych światów bardzo delikatnie wsunęłam umysł w twoje wrażliwe skryte wnętrze   przywitały mnie nasze wspomnienia uczucia pragnienia tajemnice szczera i ufna nadzieja zatopiona w symetrii emocji   w mijanym ogrodzie namiętności majestatyczna miłość pielęgnowała kwiaty

ZŁAMANA PRZYSIĘGA

Nie opuszczaj mnie, proszę   mając ciebie czułam się bezpieczna, spokojna, spełniona odgrodzona  od świata taflą miłości chciałam z tobą doświadczyć wszystkiego dni wypełnione namiętną bliskością pozwalały nam na odczuwanie niemożliwego…   Nie odchodź…   tylko razem byliśmy wyśniona jednością gotowi na największe poświęcenie i oddanie szczęśliwi Wybrańcy, silni i odważni wierząc w przeznaczenie pragnęliśmy

Moja Droga

Życie porównuję do krętej, zaskakującej i nieprzewidywalnej drogi. Miejscami łatwej i szerokiej, jednak miejscami poprzeplatanej trudnościami, licznymi przeszkodami i rozdrożami. Czasem jest smutną wędrówką w samotności, czasem wspólną wyprawą wielu bliskich sobie osób, które idą w zrozumieniu, spokoju i zaufaniu. Kiedy nadchodzą monotonne i przytłaczające odcinki, wtedy kroczy się po drodze mozolnie i z trudem. Wleczemy się zrezygnowani, żeby kolejny raz

Co zmieni świat?

„Okazujcie współczucie […]. I przyjmijcie na siebie odpowiedzialność za innych. Gdybyśmy tylko przestrzegali tych zasad, świat byłby lepszy. […]. Bez miłości zginiecie.” Albom Mitch Od kilku godzin chodziłam po klifie słysząc oddech przepaści, która przyglądała się moim myślom z zaciekawieniem. Czas poganiał zaspane chmury – nie mogąc w żaden sposób przewiać słów amerykańskiego pisarza pochodzących

Pragnienie

  Demony żyjące w moich oczach zdradziły najskrytsze tajemnice upiorne maski rządzące twarzą przepowiedziały mroczne klątwy   Obejmując samotność czekam na przybycie pustki pochłaniającej znany świat wymazującej bolesne wspomnienia   Ostatnim popełnionym grzechem zabiłam zrezygnowanego Anioła nie czując winy smakuję bezgraniczne milczenie   posłuszna nienawiści zahipnotyzowana obojętnością strącam w otchłań zdradliwe zmysły i emocje  

my

Wyrzucam popielniczkę przepełnioną czarnym żalem i śmieciami rzeczywistości   intymne wspomnienia odbierają chęć życia marzenia rozpaczliwie się przekrzykują   w tym wszystkim my   zagubieni w osobnych istnieniach rozdzierani pragnieniami upodleni odległością absurdalnie cierpiący broniący przed  uczuciami nienasyceni my…

Nieśmiertelność…

Na drogę, która zaprowadziła mnie do Ciebie weszłam przez przypadek. Długotrwały mrok i nieprzyjemny chłód, w jakim błądziłam zrezygnowana – postawił mnie w miejscu, w którym na mnie czekałeś. Czekałeś w przenośni, bo podobnie jak ja – nie spodziewałeś się tego spotkania… Byłeś podobnie zdezorientowany. Przenikliwy wzrok wskazywał na twoją dziką i introwertyczna naturę. Zaskoczyło

Mój Führer – Breivik

Od kilku lat nosiłam się z zamiarem kontynuowania mojej edukacji. Brałam pod uwagę politologię oraz psychologię. Oba kierunki uważam za interesujące, a zatem z przyjemnością wrócę do książek i zgłębiania wiedzy. Czas wreszcie zrobić coś dla siebie. Znudziło mi tyranie wyłącznie na rachunki. Postanowiłam wreszcie zmienić zmęczoną, zestresowaną codzienność. Chcę poczynić w moim życiu znaczące

Zachwyt

zamykam oczy uspokajam podekscytowany oddech zaczynam otulać się kiełkującymi uczuciami każde niespieszne brzmienie jest ciepłym dotykiem rozbudzającym we mnie nieokreślone spełnienia   wsłuchuję się boleśnie mocno chcę zapamiętać każdy ton, nutę, oddzielającą je ciszę… naprzemiennie tańczę myślami po magicznej bieli i czerni głaskana delikatnie dźwiękami – staję się muzyką   wibruje we mnie nadzieja, radość,

Zbawienna aborcja

Świat każe im żyć. Władcy prawa – mówią o zasadach i moralności. Szowiniści, czy okutani w sutanny oratorzy – prawią kazania o tym, o czym nigdy nie będą mieć pojęcia. O politykach nie wspomnę, bo doskonale określił ludzi wzajemnie się w niej depczących Marszałek Józef Piłsudski: „Do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli

Bezradność

ubrana w strach nie potrafię rozgrzać dłoni histeryczny smutek żegna gasnące uczucia   zalana lawą goryczy miłość znika wstyd zamyka oczy świadomości kłamstwo staje się jedynym dźwiękiem   krzyk pokonanej miłości przenika zhańbione ciało grzech rozdaje owoce zniszczenia nieakceptowalne przejmuje panowanie   nienawiść trawi oczekiwania bolą zawiedzione emocje, pragnienia sny… poddaje się spalana  bezradnością…

Szacunek

Szacunek to przedziwna wartość. Od zawsze wpajana nam, jako ważna podstawa w obcowaniu z drugim człowiekiem, współcześnie stała się niezrozumiałym czynnikiem konfliktów i dylematów. Szacunek, to respekt i zrozumienie, jakim powinniśmy darzyć ludzi i otoczenie. Naturalne cuda. Zwierzęta, które są coraz bardziej od nas zależne. Szacunek dotyczy też akceptacji tego, z czym nie do końca

Rozłąka

Chwila teraźniejsza stała się martwa iluzja zawładnęła zagubionym umysłem płomień współistnienia szarpie rozszalały wiatr wątpliwości i strachu   unicestwienie rozbudzonej namiętności nie przynosi miłosiernej ulgi niema, przerażona tożsamość miota się – kalecząc delikatne skrzydła zaufania   złowrogie spojrzenie czasu unieruchamia świadomość chcącą zabijać bezsens wypełniający obojętne powietrze wdziera się w emocje zastygłe w odrętwiałej rezygnacji

LANCE i MARIA – JESTEŚCIE WIELCY!

Ponad 3 lata temu świat groził palcem Lance’owi. Dziś chce ukarać Szarapową – jako niemoralną oszustkę. Klaskałam Armstrongowi i będę nadal klaskać Marii, która brała… jak inni, niektórzy tylko jak po transfuzjach krwi w 2009 Paszek, czy Kuzniecowa po efedrynie potraktowani zostali łaskawiej. Charyzmatyczna, hałaśliwa liderka WTA, była tym kim chcieliśmy przez długie lata. Uwielbiam

WroEnd

  chaos skamieniałych ciał i tracących materię członków odebrał ziemi stary porządek grzmiący wrzask zatrwożonych gardeł przenika smutne powietrze   zapętlone myśli duszą ciasnymi zwojami zbyt wiele mijanych ciał niewidzące twarze kradną ostatnie oddechy czując nadchodzącego króla jaszczura ostatni anioł składa miecz niepokonanych   prawda uwięziona na skale papierowy władca zapala ostatnią pochodnie na wysokim

Wrocław – chwile kiedy znika czas…

Takie momenty zdarzają się niezwykle rzadko. Trzeba też niezwykłej czujności, przenikliwości i wrażliwości, aby dostrzec, że zatrzymał się czas. Stanął na chwilę, aby uwiecznić na zawsze kilka kadrów, jakie zarejestrowała nasza percepcja. Przestał odmierzać zmienność i przemijanie, aby uświadomić swoją wielkość i wszechmoc. Marcowe, słoneczne popołudnie – nieoczekiwanie wypełniła “magia”. Niebo, ziemia, przestrzeń zjednoczyły się

Emigracyjni straceńcy

Wychodźca, azylant, tułacz – jest w różnym wieku. Dzieli ich doświadczenie, status, poglądy, a przede wszystkim powody bycia emigracyjnym straceńcem. Decyzje o wyjeździe i życiu na obczyźnie – podejmowane są z musu, lub chęci łatwiejszego bytu. Konsekwencją zarobku w euro jest często samotność, rozłąka z rodziną i bliskimi oraz narastający brak kontroli nad nałogami. Niszczącymi

Ludzie opamiętajcie się… Psy stoją po waszej stronie.

Ale wiało w nocy… łooooo… Bałam się, że mi poduszka odfrunie z ulubionym kocykiem, więc nie schodziłam z posłania, żeby jej nie porwało przez okno połaciowe, jakie roztargniona pani zostawiła otwarte – zanim zakopała się pod kołdrą. Pani wstała rano naburmuszona. Chyba też się nie wyspała przez tą wichurę. Podreptała rano do kuchni, wypiła aspirynę

Nie zadowolę świata swoim kosztem…

Od kilku godzin stałam na rozwidleniu dróg. W powietrzu czuć było niepewność. Starałam się spokojnie przeanalizować kilka spraw. Racjonalnie wyreżyserować kolejne kadry – po wybraniu jednej z opcji rozwidlenia, ale wątpliwości, strach, wina, żal, krzywda – darły się starając przeforsować swoje racje. Nawet czas stał się moim wrogiem. Zresztą było tak od lat. Nigdy nie

Jedność

rozumienie twoich  myśli stało się realna oczywistością upajam się nieustannie słuchaniem różnorodnych głosów ciała chęć poszukiwania zniknęła pragnienia, marzenia, sny – stały się całością oczyszczenie z grzechów przywróciło dziewiczy błogostan odnaleziona rzeczywistość otoczyła nas niewidzialna aurą boskości wypełnia nas nienazwana, nieokreślona niezmierzalna… niepokonana jedność…

ŹRÓDŁO SPOKOJU

w towarzystwie rezygnacji i smutku szłam drogą przyszłości nie spodziewając się niczego odporna na otaczającą przestrzeń nie słysząc, nie czując, nie pragnąc kroczyłam bez celu w krainie mijającego czasu niespełnionych nadziej, podeptanych marzeń zawiedzionych emocji, straconych bliskości zachodzące słońce zgasiło ostatni promień gdy rzeczywistość nieoczekiwanie zastygła zrzucając na spragnione ciało krople z niewidocznego źródła spokoju

Współistnienie

mroczny władca kończy panowanie pytania odnajdują odpowiedzi znika powietrze skażone kłamstwem na nowej glebie kiełkuje zaufanie   głupota staję się mądrością najgorsze zło przechodzi na drugą stronę pierwotnie przezroczysta przestrzeń nasyca się ostrożnie intensywnymi barwami   dusza rozpoznaje wyczekiwane ciepło szare oczy odzyskują blask całość wypełnia spokój powoli, majestatycznie – nadchodzi po zagładzie   Współistnienie…

Kolejne dni z życia psa

Po ostatnich publikacjach latam na dzielni na ksywce: „intelektualistka”. No i dobrze, w moim wieku, tym bardziej kiedy jestem starą panną to całkiem trafne określenie. Dużo teraz czytam, żeby podnieść poziom słownictwa, no i obserwuję jaka sytuacja jest na świece. Mam taką możliwość kiedy tylko Pani uprzejmie włączy wiadomości jak już nasyci się kortami, a

Moje Piekło

Kiedy słyszę, że piekło to miejsce, w którym mogę się znaleźć po śmierci, chciałabym głoszącym te słowa pokazać, jak bardzo się mylą. Jak w wielkim są błędzie uważając, że ta „zła” opcja czeka nas dopiero po opuszczenia ziemskich progów. Jeszcze będąc dzieckiem nie mogłam się nadziwić porządkowi tego świata, który jawił mi się jako chaos.

Kocham

czuję się bezpiecznie za murem zbudowanym z pragnień wierzę w słyszane słowa nie bojąc się zranienia zamykam ze spokojem oczy prowadzona po nieznanej drodze uśmiecham się do myśli w których tańczy kolorowe szczęście nie pamiętam smutku wypełnia mnie ciepła wiara otulona spojrzeniem jestem niewidoczna dla wrogów ufam w szczere intencje oddycham miękkimi uczuciami marzę o

Kogo interesuje Sztuka?

We wszelkich miejscach spotkań – zarówno wirtualnych jak i rzeczywistych, prędzej czy później pojawia się pytanie dotyczące naszych zainteresowań. Przeważnie występuje ono po, lub przed zajęciami zawodowymi, ale znajduje się w obowiązkowym zestawie początkowym. Spotykam wiele osób i często sama udzielałam odpowiedzi na to pytanie. 95% różnorodnych uczestników konwersacji – gdy mówiłam o sztuce –

„Potęga Pozorów” – Anioły istnieją a my możemy wszystko!

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy Obserwatora Politycznego! W 2010 roku opublikowałam w Internecie swój pierwszy tekst z wielkimi obawami, ale i ciekawością, nie przypuszczając, że przez kolejne 5 lat napiszę ich ponad 200. Swoje literackie próby podejmowałam cyklicznie od podstawówki – marząc, że kiedyś nadejdzie czas wydania mojej książki. W swoich rozważaniach chciałam odnaleźć podobne osoby

Chce być chuda w ciąży!

Wczoraj była wigilia, jeszcze tylko 2 dni i nie będę musiała udawać, że jem. Święta to przedziwny dzień. Musiałam się z moimi psiapsiółkami przygotowywać do nich od tygodni. Jeziuuuu, czy mężczyźni zdają sobie sprawę z tego jak wiele pracy kosztuje mnie to, żeby on z dumą posadził mnie przy wigilijnym stole – poświęcając mi kilka

Wybiła wigilia

wybiła wigilia wobec wszystkiego wybieram wolność wybacz wybitna wyobraźnia wyolbrzymia wrażliwość wola walki wybiera wartości wilka wybiła wigilia wielkość wszystkiego wzrasta wyjawiona wątła wartość wygasa wygrałam…

Pomnik

  Nigdy nie stajemy po tej samej stronie bez dyskusji sporadycznie umiemy tak zgodnie decydować przy wyborze miejsce do wzniesienia dzieła najbardziej widocznego reprezentacyjnego i charakterystycznego pozbawieni wątpliwości jesteśmy jednogłośni     wznosząc pomnik zwracamy uwagę na każdy detal dopracowujemy w najdrobniejszym szczególe ma być idealny wyjątkowy jedyny stać się wizytówka i przesłaniem upamiętniać i

Ostatnia przepaść

Spadając w dół ostatniej przepaści mijam całe swoje życie osuwając się na dno smutku patrze na zawieszone w próżni wspomnienia głodnym wzrokiem szukam najważniejszych chwil najbliższych osób licząc, że uniknę ostatecznego upadku spływam powoli, niespiesznie pragnę zobaczyć jeszcze raz szczęśliwe lata wychwytuję zaledwie kilka są zamglone, odległe, niewyraźne, jak nie moje… na moment ktoś podaje

Older Posts››
Scroll Up