Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

23 listopada 2017

Posts by: Adam Grzelązka

Trochę uczucia

2017.07.23 Poznań   Eli Ordyniec trochę więcej uczucia a sercu skrzydła orle i nieba bezkres daleki na wiek wieków już otworem   trochę więcej uczucia słów ciepłych uśmiechem łzy słone niedolą już nie bolą na ustach słońce rozkwita wiosną   trochę więcej uczucia czas miłością spleciony spacer we dwoje księżyc zamyślony samotność mniej samotna od

Już czas

2017.07.15 Poznań         Julii Hartwig już czas księgę zamknąć wierszy zapisane każde słowo nie zamilknie przez wieki już czas już nic więcej jeszcze trochę wersów z ostatniej chwili to i owo zagubione odnalezione po czasie coś tam z dna szuflady skrywane skrycie już czas już czas zamknąć księgę wierszy nie zamilkną zapisane

Maleństwo VI

Na izbie przyjęć Jesteśmy w szpitalu. Idziemy na recepcję. Nie ma kolejki. W poczekalni niewiele osób. Jest szansa, że nie spędzimy tutaj zbyt wiele czasu. Nic więcej ponad to, ile potrwa samo badanie. Konsekwentnie wprowadzam recepcjonistkę w sytuację dziecka objaśniając, kim jestem oraz z czym przychodzę i dlaczego. Dziewczyna słucha uważnie i zastanawia się nad

Maleństwo VII

Na zakupach Maleństwo nadal nie chce jeść. Troszeczkę zaczyna mnie to niepokoić. Jeśli dalej będzie ignorować mleko, odwodni się w końcu. Nim wrócimy do domu, zamierzam zrobić nieco zakupów dla dzieciaczka. Brakuje nam nieco ubranek. Także bucików. Przydałaby się czapeczka. Mam jeden poważny problem. Nie bardzo wiem, jakich rozmiarów jest moje maleństwo. Szkoda, że nie

Maleństwo V

Podróż miejska Nie cierpię takich spacerówek. Nie dość, że obie ręce zajęte, to jeszcze małe kółeczka co rusz o coś zahaczają i wózek jedzie bardzo ciężko, nierówno posuwając się do przodu. Co rusz o coś kołami zahaczam. Co rusz coś mnie powstrzymuje. Każda dziura, każdy zadzior stają się wyzwaniem. Zdecydowanie wolę wózki z dużymi kołami.

Maleństwo IV

Pierwsza noc Niewiele mija czasu, a mała zasypia. Kilka razy zaglądam do pokoju, ale wszystko jest w porządku. Na wszelki wypadek drzwi pozostają otwarte. Gdyby płakała – usłyszę natychmiast. Gdyby spadła z łóżeczka – też będzie zaraz słychać. Czeka mnie długa czujna noc. Mam jeszcze to i owo do zrobienia. Zanim się na dobre położę,

Maleństwo III

Chce się spać Wracam do maluszka. Trochę się razem bawimy. Łapię za aparat. Robię zdjęcia. To zdecydowanie przyciąga jego uwagę. Próbuje go dotknąć, zaczepia mnie. W końcu pojawia się pierwszy szczery szeroki uśmiech. Pierwsze lody mamy przełamane. Tylko ta cisza. Praktycznie żadnych dźwięków. W pewnym momencie, gdy biorę maleństwo na ręce, nieomal wybucha płaczem. Zaczyna

Maleństwo II

Wyprawa po jedzenie Zaglądam do pokoju. Nie śpi. Głaskam po główce. Nie ucieka, nie broni się. To już coś. Jak będzie z tym później, zobaczymy. Czy pojawi się bunt? Płacz? Pomagam maleństwu usiąść. Nie jest źle. Siedzi. W całkowitej ciszy. Wydaje się, że już mniej się obi. Że nie jest już takie spięte. Jest bardzo

Maleństwo I

Z nogi na nogę Czekam, aż je przywiozą. Gdzieś tam daleko rozgrywa się właśnie dramat. Dramaty dzieci i ich rodziców. Gdzieś tam właśnie policja wchodzi do czyjegoś domu i odbiera matce jej własne dzieci. Gdzieś tam przez czyjś próg do mieszkania wkraczają pracownicy społeczni i na bazie postanowienia sądowego pozbawiają rodziców ich pociech. Możliwe są

Witajcie wakacje

  2017.06.25 Poznań witajcie wakacje przygoda za pasem już wzywa witajcie wakacje wiersze radosne na końcu języka witajcie wakacje serce słońcem skąpane witajcie wakacje chwilo wytchnienia upragniona witajcie wakacje nocy świerszczem śpiewająca witajcie wakacje niebo gwiaździste bezsenne

A zima I

Przedstawiamy pierwszy z audiowierszy “A zima I” – zachęcamy do odsłuchania i prosimy o podzielenie się opiniami zarówno poniżej jak i na portalu źródłowym. Redakcja portalu

Wilkiem do lasu LXXXVII

Burzy czad Trzeba przyznać: burza dała czadu. Zapowiadało się niewinnie. Był nawet taki moment, że wszystko mogło rozejść się po kościach i nic by z tego nie było. Już niemal, już prawie, już cichło, odchodziło, zanikało wszystko… Ale nie, jednak dupło. A było to tak.. Od rana żar lał się z nieba. Kolejny już dzień.

Wilkiem do lasu LXXXVIII

Sroka w mieście Sroki od dawna są już stałymi mieszkańcami naszych miast. Spotyka się je niemal na każdym kroku. Mimo to nadal pozostają wielce ostrożne. Są płochliwe. Bardzo trudno je podejść, sfotografować. Uciekają z daleka. Nie podchodzą zbyt blisko. Nieustannie czujne zrywają się do lotu pod byle pretekstem. Nie chcą się oswoić. Nie chcą bliskości.

WIOSNA TA LI

2016.05.06 Poznań zdawało mi się że śnię żem jeszcze nie obudzony że Morfeusz mój los w swej nadal dzierży dłoni ale nie toż to nie sen toż wiosna najprawdziwsza               wiosna piękna niczym kwiat               wiosna rozśpiewana ptakiem               wiosna ziół pachnących               wiosna łąką zielona               wiosna błękitnego nieba               wiosna białych obłoków              

Wiosna ta L

2016.05.06 Poznań o takiej wiosny świat dawno nie widział taka wiosna to wielka rzecz taka wiosna wiosna jak dziś to nie w kij dmuchał takiej wiosny wiosny jak dziś to ze świecą długo szukać a tu proszę wiosna wiosna dziś i jest po prostu jest wiosną nad wiosny wiosną na dziś wiosna na teraz wiosna

Wiosna ta XLVIX

2016.05.06 Poznań tak ta wiosna ma coś w sobie kubek w kubek jak wiosna do wiosny najpodobniejsza z podobnych kropka w kropkę niczym wiosna żywe odbicie najwspanialszej z wiosen wiosna jota w jotę nic jej nie brakuje wiosna co się zowie z wiosna podać może sobie rękę wstydzić się przed wiosnami nie ma czego              

Wiosna ta XLVII

2016.05.06 Poznań dzisiejsza wiosna zapada głęboko w pamięć dzisiejsza wiosna zapisze się złotymi zgłoskami na nieba czystym lazurze dzisiejsza wiosna nam zapadnie w serca głęboko a gdy przeminie wiosny czas i gdy odejdzie nam wiosna w siną dal dżdżystej jesieni gdy wiosny z nami już nie będzie tu               wspomnienia pozostaną               i pozostanie tęsknota

Dzieci z odzysku 21

Nie tak, oj nie tak… Jednak tym razem jest inaczej. Tym razem jest to nienaturalne. To jakby uderzenie obuchem. Jakby ktoś próbował wyrwać serce. Nie tylko próbował, ale je koniec końców wyrwał, wyszarpnął, zdeptał. Wszystko jest nie tak, jak trzeba. I to od dawna. Raz popełniony proceduralny błąd pociągnął za sobą wydarzenia, które doprowadziły do

Wiosna ta XLVI

2016.05.06 Poznań ani chybi mamy wiosnę wiosnę w pełnej krasie wiosnę w rozkwicie w pełni sił mamy wiosnę widać że wie co i jak w małym ma palcu bycie wiosną i wiosna dziś wiosna bez dwóch zdań najpiękniejszą z wiosen jakie wiosną co dnia wiosna pewna swego pewna siebie wie co i jak kiedy i

Wiosna ta XLV

2016.05.06 Poznań któż by nie chciał takiej wiosny na co dzień takiej wiosny jak dziś któż by nie chciał każdego dnia ten rozleniwiający słońca żar z błękitnego nieba blask i te białe obłoki tu i tam a pod nogami zieleń młoda jeszcze świeża i biały na jabłoniach kwiat a pod jabłonią szpaków stado a na

Older Posts›› ‹‹Newer Posts
Scroll Up