Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

27 maja 2017

About Adam Grzelązka,

Posts by: Adam Grzelązka

Być kochanym – przebudzenie

Zbudź się o śpiący Budzisz się rano. Otwierasz oczy. Zaczynasz nowy dzień. Jeden z wielu. Jak wiele innych. Jak dotychczas. Jaki on będzie? Ten twój nowy dzień. Co ci się przytrafi? W tym nowym dniu. Co cię spotka dobrego? Czy masz nadzieję? Czy ją jeszcze masz? A pragnienia? Dążenia? A miłość? Czy jest ona obecna

Sprzątuś

Pasja starego świra Stary miał hobby swoje jedno. Co tam hobby. Co tam pasję. On świra miał na punkcie tym. To było jego życie. To było jego wszystko. Nic poza tym się nie liczyło. Miał swego konika. Miał kota na tym punkcie. Mianowicie na punkcie swego auta. A skakał dookoła niego, a pieścił, a doglądał,

A zima XI

2017.01.17 Poznań zima w słońcu skąpana   oczy zmrużone porażone jej blaskiem   mróz policzki szczypie zazdrośnik mały hardą ręką lustro stawu trzyma   śpiew sikorek usiedzieć im niepodobna w jednym jest miejscu co rusz tu tam wszędzie dookoła   zima słońcem okraszona radosna roześmiana wiatru nasłuchuje czy zmiany jakie nie nadchodzą pasa zacisnąć popuścić

A zima X

2017.01.15 Poznań zima jest od niechcenia choć przyszła spóźniona nadeszła z przytupem zasiała mróz srogi tu i ówdzie śniegu obfitość tu i ówdzie skąpo go sypiąc a potem potem to zimie się nie chciało znów wzięła wolne sobie dziś śnieg owszem pada cóż jednak kiedy w oczach niknie tonąc w błocie pod stopami zima jest

A zima IX

  2017.01.11 Poznań nadszedł śnieg   natarł nawałą śnieżną zawładnął ziemią znów białą zawładnął powietrzem dal zasłonił sobą   zapanowało królestwo śniegu   nadszedł śnieg   obficie ziemię zasypał przemalował drzew czerń skrył błota zamarznięte ślady   dziś już tylko biel dziś już tylko śnieg zima swe szaty nad światem rozpościera królestwo nastało śniegu

A zima VIII

  2017.01.10 Poznań no zimo no proszę   już się nie dąsaj już rozchmurz swe oblicze już rozwesel swą lodową duszę   o tak tak właśnie   w bieli ci do twarzy biel rozjaśnia ci twarz biel wszystko zmienia   a słońce o zimo tak słońce tak to jest to   zima i słońce zimą

A zima VII

2017.01.09 Poznań zimą pytania nachodzą mnie zimowe zimą rodzi się ciekawość we mnie wielka ot chociażby takie pierwsze z brzegu czy zimie bywa zimno czy dreszcze miewa zima co zima porabia gdy sezon mija zimowy może w sen zapada zimowy albo do zimnych krajów się chowa by tam nie zimowe pory roku przezimować czy latem

A zima VI

  2017.01.08 Poznań w objęciach bieli świat pogodnieje mróz mniej straszny wiatr zawstydzony cichnie   w objęciach bieli dziecka śmiech radosny pędzą sanie sanie gnają   w objęciach bieli zima zimą prawdziwsza zima bardziej jest serio zimy oblicze rozjaśnione   w objęciach bieli słońce wstaje błękitem śpiew ptaków głośniejszy od ciszy dzień chłodem wita gorąco

A zima V

  2017.01.05 Poznań i przyszedł mróz nadszedł szybkim krokiem zdecydowanie objął w posiadanie ściął z nóg kałuże wszelakie   a chmury rozwiał wiatr i słońce znów wyszło lecz wiatr i mróz po społu szarpią pchają kąsa każdy z nich   i przyszedł mróz czas siekiery użyć chwacko drewna narąbiemy w piecu napalimy zima niestraszna nam

A zima IV

  2017.01.04 Poznań a zatem zimo powiedzmy sobie szczerze   ten deszcz nie zachwyca a śnieg nie wytrzymał próby mróz jeno jako tako i tylko nogę podstawia   więc może w końcu coś z tym zrobisz zakaszesz rękawy   tylko nie przesadź jak czasem to ci się zdarza a wtedy śnieg po szyję i mróz

A zima III

  2017.01.02 Poznań hej zimo zimo gdzie twe białe sanie gdzie kuligów dzwonki gdzie zaspy śnieżne gdzie skute lodem wody gdzie śnieg w oczy garściami gdzie kwiaty na oknach mrozem malowane gdzie śnieg skrzypiący gdzie biel twa nad biele hej zimo zimo

A zima II

  2017.01.02 Poznań nie żebym zaraz za mrozem tęsknił choć i on swe ma uroki szczególnie gdy maluje szadzią albo skrzypi pod nogami i szczypie że nie wiem   ale tak jak teraz to już chyba bym wolał żeby jednak choć trochę a tu ciągle no proszę ni w tę ni w tamtą trochę dziś

A zima I

  2017.01.02 Poznań no cóż zima zima zima – zima ech zima   co o niej powiedzieć jakich użyć słów jak piękno jej białe wydobyć z zapomnienia   jest ale jest tak jakoś mało od niechcenia bardziej w kalendarzu niż za oknem   no bo co to za zima taka zima to nie zima to

Dzieci z odzysku 37

To ci Święta… No to się narobiło. A niech to. Święta za pasem, a tu tyle nieszczęścia. Odchodzi kolejne dziecko. Odchodzi tuż przed Bożym Narodzeniem. Odchodzi przed samymi świętami, które chcieliśmy, które zamierzaliśmy, które mieliśmy nadzieję spędzić razem. A tu jak grom z jasnego nieba: dziecko ma natychmiast opuścić nasz dom. I to nie do

Zmierzchło się 09

Kierunek: Antoninek W okolicach pierwszego listopada wybrałem się na nocny spacer w okolice węzła drogowego na Antoninku. Czas sprzyjał fotografii. Noc piękna spokojna, częściowo bezchmurna. Dynamicznie przemykające chmury wspaniale rozmazywały się na zdjęciach tworząc ciekawe niebo. Jutro będzie pierwszy listopada. Będzie tłok i utrapienie na tej trasie. Ale dziś, dzisiejszej nocy ruch bardzo szybko zamierał.

Zmierzchło się 08

Iść, nie iść – oto jest pytanie Nadszedł weekend. Chciałem wybrać się na nocny spacer, aby porobić nowe zdjęcia. Koniec końców jednak zrezygnowałem. Jest zimno. To jeszcze ujdzie. Bywało, że chodziłem w zimniejsze, mroźne dnie i noce na zdjęcia. Pamiętam, jak kiedyś fotografowałem kwiczoły w parku w okolicach poznańskiego Zamku. Świeciło piękne, niskie, chylące się

Zmierzchło się 07

Bateria kaput Nocny wypad fotograficzny dobiegł końca. Padła ostatnia bateria. Jest późno i zimno. Jestem zmęczony. Zmęczenie potrafi czasem nieźle pokrzyżować plany i zepsuć niejedną fotografię. Przestaje się zważać na szczegóły, pomija drobiazgi, przestaje analizować fotografowaną scenę. Będąc zmęczonym łatwo przeoczyć rozkład cieni. Często nie mam wpływu na to, z której strony pada światło i

Zmierzchło się 06

Osiedle Przemysława Kontynuujmy naszą opowieść. Po kilku ujęciach początków ulicy, na której mieszkam, wkraczam na teren Osiedla. Bloki tutaj są niewysokie, ledwo czteropiętrowe. Są nowe, ale nie na tyle, by nie zdążyły się już zaaklimatyzować, wkomponować w okolicę. Budynki ustawione są ciekawie, tworzą wewnątrz place, które czasem posiadają place zabaw. Tych ostatnich jest tutaj bardzo

Zmierzchło się 05

Już czas Przygotowania już za mną. Mam niemal wszystko, co mi potrzebne do nocnego wypadu. Aparat przeczyszczony, szkło zamontowane, baterie podładowane. Miejsce ustalone. Teraz czekam na pogodę. Ostatnimi dniami, czy raczej nocami, pada lub wieje. Wieje i pada. Pogoda pod psem. Iście jesienna, słotna. Niesprzyjająca. Cóż, muszę czekać, aż w któryś weekend się poprawi na

Zmierzchło się 04

Bo ważna jest bateria… Jesteśmy zatem gotowi. Mamy już potrzebny sprzęt lub wiemy, jak sobie poradzić, gdy brak nam tego i owego. Odpowiednio się ubraliśmy i zadbaliśmy o to, by niczego nam nie zabrakło na nocnej wyprawie. Czas przejść do samej techniki fotografowania. Jak już wspominałem, w fotografii nocnej używamy możliwie najniższego ISO. Najniższej dostępnej

WIOSNA TA XL

2015.05.04 Poznań wiosna nigdy z pustymi rękami ona zawsze jakiś róg obfitości sypie z rękawa darami tak na zdrowy rozum wydaje się że tego wszystkiego za dużo że przepych w nadmiarze marnuje się tylko lecz wiosna rozumu nie słucha za głosem serca chodzi gdy daje zawsze gest szerokim czyni wiosna hojność ceni sobie wielce być

Zmierzchło się 03

Ach ta ciemność Sam sprzęt fotograficzny to nie wszystko. Noc ma swoje prawa. Jest ciemno. Potrzebujemy zatem jakiejś latarki. Coś, czym sobie poświecimy, aby sprawdzić teren, po którym się poruszamy. Albo wyjąć coś z plecaka. Lub sprawdzić ustawienia aparatu. W tym ostatnim przypadku najlepiej tak wyćwiczyć się w jego użytkowaniu, aby posługiwanie się nim stało

Zmierzchło się 02

Ech te drgania… Fotografia nocna wymaga poza aparatem kilku akcesoriów, które ułatwiają życie lub wręcz pozwalają zdjęcie wykonać. Ponieważ nocą jest dużo ciemniej, wydłuża się automatycznie czas naświetlania. Tym bardziej, że dość mocno przymykamy wówczas przesłonę (zazwyczaj w przedziale f8-f16), aby uzyskać duża głębię ostrości na wykonywanym zdjęciu. Gdy czas staje się coraz dłuższy, zdjęcia

Zmierzchło się 01

Zobaczyć inaczej Świat po zmroku wygląda inaczej, niż w świetle dnia. Stwierdzenie trywialne. Pospolite. Ogólnie znane. Ale… Owo ale najlepiej widać w fotografii nocnej. Ogólnie ujmując fotografia podąża dwoma torami. Z jednej strony stara się możliwie najwierniej zaprezentować świat takim, jakim on rzeczywiście jest. Z drugiej strony ukazuje świat takim, jakim w sumie nie jest,

Wilkiem do lasu LXXXI

Puk, Puk! Kto tak? Słońce… Nareszcie słoneczny dzień. Za oknem listopad. Dookoła niknący w promieniach słońca szron. Ale tylko w promieniach słońca. Tam, gdzie ono nie dociera, tam, gdzie wszystko skryte jest w cieniu, szron ma się bardzo dobrze. Nie tylko zresztą szron. Śnieg, który spadł kilka dni temu, choć było go w sumie niewiele,

Dzieci z odzysku 36

Bez Happy Endu Minęło nieco czasu. Dzieciaczek czeka na decyzje sądowe. Minęło wiele miesięcy. Dzieciaczek czeka na jakiekolwiek decyzje sądowe. Minęło pół roku. Dzieciaczek czeka na jakieś decyzje sądowe. I jeszcze dwa miesiące więcej. Dzieciaczek czeka na decyzje sądowe. Dzieciak wciąż czeka. I wciąż nic w jego sprawie się nie rozstrzyga. Pierwsza rozprawa sądowa miała

Dzieci z odzysku 35

Czas na pogaduchy O proszę, jest ktoś. Podchodzi do nas dawno niewidziana znajoma. Mama jednego z chłopczyków, który był kiedyś naszym gościem w Pogotowiu. Jedziemy na Stare Miasto, na deptak. Przysiadamy w jednej z restauracji. Będzie jeszcze czas się nagadać. Teraz w pierwszej kolejności trzeba nam się zająć maluszkami. W wózku starszaki. W nosidełku najnowsze

Wiosna ta XXXIX

2016.05.03 Poznań wiosna nie jest pierwsza lepsza naiwna wie zdaje sprawę sobie że niejedna przeszkoda na jej drodze do wszystkiego jednak z nadzieją podchodzi zawsze dostrzega w tunelu światełko zawsze wie jak obejść choćby sporo miała nadrobić drogi wie że świeczka warta gry a skóra wyprawki więc dwoi się i troi na głowie staje sieje

Wiosna ta XXXVIII

2016.05.03 Poznań zakochać się na wiosnę to takie oczywiste rzekłby ktoś – banalna sprawa lecz ja temu zaprzeczę to bynajmniej nie proste palcami strzelić nie wystarczy aby stać się komuś całym jego światem na wiosnę wzdycha się żywiołowo na wiosnę wzdycha się zza węgła na wiosnę wzdycha się złośliwie na wiosnę wzdycha się ze złością

Wilkiem do lasu LXXX

Kolory jesieni Zatem mamy jesień. Od kilku dni kalendarzową. Ledwo zaczętą. Jesień przyrodnicza nadeszła łagodnie odrobinę wcześniej. Po niespecjalnie upalnym lecie, na co jedni narzekali, a drudzy wręcz przeciwnie, mamy mieszankę nocnych chłodów, porannych rzęsistych ros – bywa – że całkiem upalnych popołudni. Słońca w każdym razie póki co pod dostatkiem, nawet jeśli jego działanie

Zwyczajność codzienności

Poranny rytuał Byli właśnie na spacerze. Dokładniej, to byli już po spacerze. Wyszli z domu dość wcześnie ze względu na upały, jakie od kilku dni wzięły we władanie niebiosa i zalewały z góry nieustannym niemal żarem dniem i nocą. Popołudniowe godziny były już całkowicie nie do zniesienia. Nie lepiej było nocą. nie szło zasnąć. nagromadzone

WIOSNA TA XXXVII

2016.05.03 Poznań wiosna pielęgnuje ciszę ptasich śpiewów nie lubi zgiełku porannych aut unika tłumów niedzielnych co niczym lawa zalewa ją od święta leśne ostępy i parkowe aleje śmiecąc niszcząc hałasując brudząc wiosna lubi być cicho nie rozpowiada wszem i wobec o cudach natury rąk swoich chcesz poznać sam musisz się w ciszę zanurzyć naocznie przekonać

Dzieci z odzysku 34

No to w drogę Jest okazja przejechać się do Gniezna. W normalnych okolicznościach, gdy dzieciaczek odbierany był z któregoś ze szpitali poznańskich, pozostałbym w domu z pozostałą dwójką. A że pogoda, pewnie byśmy w tym czasie byli gdzieś na jakimś spacerku. Tym razem będzie inaczej. Organizujemy opiekę dla najstarszej, która co prawda ma dziś szkołę,

Dzieci z odzysku 33

Zdarzyło się kiedyś Zadzwonił telefon. Kilka dni temu. Jest dziecko do umieszczenia w Pogotowiu. W zasadzie mamy komplet i można by odmówić. Z drugiej jednak strony za kilka dni jedno z naszych podopiecznych nas opuszcza i będzie wakat. Te kilka dni nie gra znów aż tak wielkiej roli. Zasada jest bowiem taka, że w każde

Wiosna ta XXXVI

2016.05.03 Poznań dla wiosny wiosnę czynić dookoła taką najprawdziwiej wiosenną to w sumie bułka z masłem ona wie jak co i kiedy tu muśnie tam zaśpiewa przyklęknie chwilę nad forsycji krzewem czeremchę kwiatem obsypie brzozę listkiem młodym oprószy wiosna gdy już weźmie się do pracy gdy zacznie zimy resztki wymiatać to bynajmniej nie pod dywan

WIOSNA TA XXXV

2016.05.02 Poznań bywa wiosna nie w sosie bywa wiosna co dwie ręce lewe bywa że wiosna muchy liczy na ścianie za nic się nie weźmie niczego nie tknie do niczego ręki nie przyłoży wiosna ptakiem niebieska wiosna wiosenną nie zhańbiona pracą wiosna urodzona w niedzielę wiosna niebieskich ptaków pod gruszą sobie leży liczy obłoki czasem

Dzieci z odzysku 32

Mądrusińscy Przy okazji przychodzi Pogotowiu użerać się z wszelkiej maści specjalistami nafaszerowanymi mniej lub bardziej nieżyciowymi teoriami. Wszystko to tylko psuje krew i wprowadza masę zamieszania. Przyprawia o ból głowy i absolutnie niczemu niestety nie służy poza przelewaniem pieniędzy z jednego miejsca na drugie. A pomocy jak nie było, tak nie ma. W realu, bo

WIOSNA TA XXXIV

2016.04.31 Poznań a co począć z taką wiosną co to całkiem nie do życia zupełnie jakby ktoś ją okradł ze snu złotego bez składu i ładu ni to zima ni to lato ni ciepło błogie ni szrony srokate ni mgła dzień cały świat rozmywa ni słońce i wiatr we włosach i ziół aromat co z

Dzieci z odzysku 31

Dzieci krzywdzone i wykorzystywane Choroby można wyleczyć. Nie wszystkie. Ale można. Dużo trudniej jest w przypadku dzieci krzywdzonych przez ich środowisko rodzinne. Przemoc jest częstą przyczyną odbierania dzieci rodzicom z domów patologicznych, domów gdzie króluje alkohol, gdzie pojawiają się narkotyki. Bicie to nie jedyny kłopot. W takich domach często nie przelewa się z pieniędzmi i

Dzieci z odzysku 30

Pakiet zdrowotny Dzieci, które trafiają do Pogotowia Rodzinnego pochodzą z bardzo różnorodnych środowisk. Są to niejednokrotnie środowiska ekstremalne. Z jednej strony mamy rodziców, którzy są bezdomni, są alkoholikami, narkomanami, matki zajmujące się prostytucją. Na drugim biegunie mamy dzieciaki pochodzące z dobrych domów, którym się „wpadło”, młode matki zajęte realizacją studiów, kariery, nie mające jednak czasu

Rzemieślnik słowa

Tylko praktyka czyni pisarza Jest tylko jeden sposób, aby nauczyć się pisać. Musisz pisać. Po prostu pisać. Nieustannie pisać. Bez przerwy pisać. Nieustannie pisać. Pisać, pisać i pisać. Bez pisania pisania się nie nauczysz. Bez pisania nie rozwiniesz swego pisarskiego warsztatu. Nie rozbudzisz swego pisarskiego instynktu. Bez pisania nie spiszesz się jako pisarz. Bez pisania

WIOSNA TA XXXIII

2016.04.31 Poznań wiosna jak co roku a przecież co rok inna wiosna wiosna rok za rokiem wiośnie wiosen minionych niepodobna choć niemal jednakowa niemal jak tylekroć dotąd a przecież to i owo a przecież wszystko w szczegółach się rozgrywa i czas inny i kolejność zdarzeń odmienna wiosna czasem opieszale z nutką wyraźnej ociężałości innym znów

WIOSNA TA XXXII

2016.04.31 Poznań dziś wiosna na bakier jest z wiosną dziś wiosna chmurne swe oblicze przedkłada nad słońca uśmiech radosny dziś wiosna nie najlepiej się miewa dziś wiosna ciche ma dni choć wieje jakby koni tabun gnał przez bezkresną łąkę dziś wiosna się sroży nie na żarty i szronem dolewa oliwy do ognia a ogień zimnem

Pokochaj pisanie

Słowo po słowie Pisz. Pisz jak najwięcej. Pisz jak najczęściej. Tylko tak zdołasz opanować pisarski warsztat. Tylko tak zdołasz zmierzyć się z oporną materią słowa. Tylko tak zdołasz wypowiedzieć siebie w zadowalający cię sposób. Sposób, który będzie czytelny dla innych i który sprawi, że zechcą spijać każde słowo z twych ust. I będzie to prawdziwa

WIOSNA TA XXXI

2016.04.30 Poznań wiosna dzień wstaje dzień świta dzień nowy dzień z nocy się dźwiga dzień zrywa się ze snu dzień widnieje już wyzwania nowe wiosną o świcie choćby nawet mroczne chmury niebo nadal kryły słońce przecież może przez nie się przebić słońce może przegnać precz zasłony nieba zajrzy ci w oczy rozkosznie pozwoli ci dzień

WIOSNA TA XXX

2016.04.24 Poznań czujesz wiosny blusa i wiesz że to nie przelewki że drugiej takiej wiosny to choćby ze świecą więc lepiej nie uronić ni dnia z tej rozkoszy bo dziś słońce i ptasie śpiewy jutro zima powrócić może lub rozpada się na tygodnie długie i uwięzi cię aura niepogodna w czterech ścianach tęsknoty pismo wyczuwasz

Dzieci z odzysku 29

Ojciec: NN Najtrudniej jest powiedzieć coś o ojcach dzieci, które dostały nową szansę od życia. O ojcach biologicznych. Zdarzają się dzieci, które w rubryce: ojciec mają wpisane dwie znamienne literki: NN. Matka czasem nie podaje danych imiennych ojca. Bo on się na to nie zgadza, a ona go kryje. Bo on nie zamierza płacić żadnych

Dzieci z odzysku 28

Stres pourodzeniowy Urodziła kilka dni temu. Zdrowy, piękny synek. Nie pozostawiła go w szpitalu, ale zabrała ze sobą do domu. Tłumaczyła się, że nie mogłaby tego zrobić, ponieważ tam się źle takimi porzuconymi niemowlakami zajmują. Zabrała zatem synka do domu. Nie na długo niestety. Wytrzymała jeden czy dwa dni. Sytuacja ją jednak przerastała. Panika opanowała

WIOSNA TA XXIX

2016.04.24 Poznań trzeba przyznać że wiosna ma charakter i potrafi postawić na swoim nie idzie za modą nie podąża za trędami lecz własne przeciera szlaki nierzadko wbrew oczekiwaniom mozolnie podąża pod prąd stawia na swoim gest miewa pański daje pełną garścią lub skąpi zaciskać każąc pasa nie odstępując parasola rękawiczek i czapki zresztą wiosny kaprysów

WIOSNA TA XXVIII

2016.04.24 Poznań ja złakniony wędrowiec pustyń świata łaknę nadejścia jej zbawiennej pory niczym pies na wiosny łakocie skomlę i się łaszę i merda we mnie wszystko do niej byleby tylko byleby nareszcie byleby już ona byleby tu byleby teraz byleby zaraz schnę od świtu w skwarze tęsknoty i usycham złakniony ptasich śpiewów z głodu konam

Older Posts›› ‹‹Newer Posts
Scroll Up