Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on Google+RSS Feed

29 maja 2017

About Adam Grzelązka,

Posts by: Adam Grzelązka

WIOSNA TA LI

2016.05.06 Poznań zdawało mi się że śnię żem jeszcze nie obudzony że Morfeusz mój los w swej nadal dzierży dłoni ale nie toż to nie sen toż wiosna najprawdziwsza               wiosna piękna niczym kwiat               wiosna rozśpiewana ptakiem               wiosna ziół pachnących               wiosna łąką zielona               wiosna błękitnego nieba               wiosna białych obłoków              

Wiosna ta L

2016.05.06 Poznań o takiej wiosny świat dawno nie widział taka wiosna to wielka rzecz taka wiosna wiosna jak dziś to nie w kij dmuchał takiej wiosny wiosny jak dziś to ze świecą długo szukać a tu proszę wiosna wiosna dziś i jest po prostu jest wiosną nad wiosny wiosną na dziś wiosna na teraz wiosna

Wiosna ta XLVIX

2016.05.06 Poznań tak ta wiosna ma coś w sobie kubek w kubek jak wiosna do wiosny najpodobniejsza z podobnych kropka w kropkę niczym wiosna żywe odbicie najwspanialszej z wiosen wiosna jota w jotę nic jej nie brakuje wiosna co się zowie z wiosna podać może sobie rękę wstydzić się przed wiosnami nie ma czego              

Wiosna ta XLVII

2016.05.06 Poznań dzisiejsza wiosna zapada głęboko w pamięć dzisiejsza wiosna zapisze się złotymi zgłoskami na nieba czystym lazurze dzisiejsza wiosna nam zapadnie w serca głęboko a gdy przeminie wiosny czas i gdy odejdzie nam wiosna w siną dal dżdżystej jesieni gdy wiosny z nami już nie będzie tu               wspomnienia pozostaną               i pozostanie tęsknota

Dzieci z odzysku 21

Nie tak, oj nie tak… Jednak tym razem jest inaczej. Tym razem jest to nienaturalne. To jakby uderzenie obuchem. Jakby ktoś próbował wyrwać serce. Nie tylko próbował, ale je koniec końców wyrwał, wyszarpnął, zdeptał. Wszystko jest nie tak, jak trzeba. I to od dawna. Raz popełniony proceduralny błąd pociągnął za sobą wydarzenia, które doprowadziły do

Wiosna ta XLVI

2016.05.06 Poznań ani chybi mamy wiosnę wiosnę w pełnej krasie wiosnę w rozkwicie w pełni sił mamy wiosnę widać że wie co i jak w małym ma palcu bycie wiosną i wiosna dziś wiosna bez dwóch zdań najpiękniejszą z wiosen jakie wiosną co dnia wiosna pewna swego pewna siebie wie co i jak kiedy i

Wiosna ta XLV

2016.05.06 Poznań któż by nie chciał takiej wiosny na co dzień takiej wiosny jak dziś któż by nie chciał każdego dnia ten rozleniwiający słońca żar z błękitnego nieba blask i te białe obłoki tu i tam a pod nogami zieleń młoda jeszcze świeża i biały na jabłoniach kwiat a pod jabłonią szpaków stado a na

Wilkiem do lasu XXII

Parne dni Kilka ostatnich dni przyniosło sporo deszczu. Szczególnie padało nocami. Bywały też przepiękne burze. Hałaśliwe, ostre, trwożne, tajemnicze, widowiskowe. Rzadko zdarza się porządna burza w mieście. Miasto zazwyczaj odpycha burze. Poza tym w mieście widać niestety niewiele. Miasto zasłania sobą widok na porządną burzę. Zasłania i osłabia efekt bijących piorunów. Błyskało i grzmiało dobre

Wiosna ta XLIV

2016.05.06 Poznań co za wiosna i to dziś właśnie dziś wiosna w rozkwicie wiosna niczym sen w taką wiosnę to jakby się śniło wiosnę i na jawie się tę wiosnę śniło jakby we śnie się z wiosną za pan brat i ten sen byłby o wiośnie ale wiośnie takiej że hej a tu proszę nie

Wiosna ta XLIII

2016.05.06 Poznań jakżeż ta wiosna ciężko pracowała by w końcu właśnie dziś dać popis swych możliwości by wiosnę zapiąć na ostatni guzik zaiste samą przeszła siebie i ponad wyrosła oczekiwania taka wiosna taka jak dziś toż to istne arcydzieło wiosny symfonia wiosenna wiosna jak marzenie wiosna jak o wiośnie sen wiosna malowana wiosną wiosna spełnienie

Wiosna ta XLII

2016.05.06 Poznań wiosna dziś dobrej jest myśli wiosna dziś życzliwa każdemu tęczą maluje świat umajony z radością patrzy w dzień jutra wiosna dziś z uśmiechem w oczy zadziornie zagląda i pyta i co i jak może być podoba się pięknie ci czy właśnie tak czy marzeń twych spełnieniem dzisiejszy dzień jest wiosenny

Wilkiem do lasu XXI

A tu proszę: ciepło Znów zrobiło się ciepło. Bardzo ciepło. Upalnie wręcz. Co za radość. Szczególnie po tych ostatnich deszczowych dniach. I tych słonecznych, co po nich, lecz także jak poprzednie zimnych. Nie tak, jak podczas deszczu, ale zimnych. A tu proszę. Nagle ciepło pełną gębą. Iście letnia aura. Kurtka ląduje w plecaku. Nie ma

Wiosna ta XLI

2015.05.06 Poznań no taką wiosnę to każdy lubi wiosna że aż się patrzy wiosna od a do zet wiosna pełną gębą wiosna że aż miło o wiosna co za wiosna ta dzisiejsza wiosna wiosna nad wiosny wiosny pełna wiosna wiosna że ho ho tak tak w taką wiosnę to mi graj takiej wiosny dawno mi

Wilkiem do lasu LXXXII

Świeży śnieg W nocy spadł śnieg. Całkiem obficie padało. Sypało do późna w nocy. Jednocześnie robiło się stopniowo coraz cieplej. Rano wszystko było białe. Jednocześnie widać było, że śnieg jest ciężki, nieomal ocieka wodą. Po niedawnych mrozach sięgających nocą kilkudziesięciu stopni, dziś nagle przyszło ocieplenie. Jest lekko powyżej zera. Niewiele, ale dobre i dwa stopnie.

Dzieci z odzysku 38

Nie tak, oj nie tak… Jednak tym razem jest inaczej. Tym razem jest to nienaturalne. To jakby uderzenie obuchem. Jakby ktoś próbował wyrwać serce. Nie tylko próbował, ale je koniec końców wyrwał, wyszarpnął, zdeptał. Wszystko jest nie tak, jak trzeba. I to od dawna. Raz popełniony proceduralny błąd pociągnął za sobą wydarzenia, które doprowadziły do

No i stało się

Telefon Byli akurat na placu zabaw. Niemrawy spokój przedpołudnia przerwał brzdęk telefonu. Numer nieznany. Któż tam się dobija. Od słowa do słowa sprawa zaczęła się wyjaśniać. Otóż wczoraj w nocy policja przywiozła małego do domu dziecka. Na skutek nocnej interwencji. Szczegóły nie były znane, a to co było wiadome, nie do końca pozostawało pewne. Sporo

Widok z okna absurdu słowa

II wyróżnienie w konkursie poetyckim im Jeana Geanta 2009 2009.04.11 ASN – Poznań mam ciekawie wspaniały trochę denerwują mnie kroki biegnącej w las ścieżki którą co rano przechodzi ludzkie pojęcie wiatr rozmiata trociny wczoraj ktoś tu strugał wariata pod lasem na polanie nieopodal kilka dni temu wybito mi szybę gdy jakiś przechodzień spłoszony hukiem którego

A zima XXXIV

2017.02.25 Poznań już spakowana już w dal patrzy z nogi na nogę przestępuje sprawdza czy czas czy może czy wypada czy nie za wcześnie z roztargnienia śnieg się jej wysypał lecz zaraz słońcem starła a tu proszę klucze gęsi gęsto niebo tną ukosem one już wiedzą one już czują dziś przedwiośnie jutro już o wiośnie

A zima XXXIII

2017.02.24 Poznań co z tą zimą rano deszcz deszczu wiadro pełne co z tą zimą zachód słońca krwawy aura niezimowa dzisiaj całkiem a nocą och nocą nocą nagle śnieg ot tak sobie jak nigdy by nic jakby tak zawsze co noc chwila krótka śniegu garść kto nocą wstał kto nocą szedł ten wie widza śnieg

A zima XXXII

2017.02.24 Poznań dziś się smuci dziś łzy przelewa dziś łka od świtu zimie smutno dzisiaj na sercu ciężko zima się żali zima nostalgią wzdycha wypłakała łzy wylała dziś zima wysmuciła się wyżaliła z serca głębi a wieczorem och wieczorem uśmiech promienny czerwień w chmurach błękit nieba słońcem płonie zimy uśmiech radosny

A zima XXXI

  2017.02.23 Poznań zima deszczem przemija zima deszczem się zapomina deszczem puka w okna deszczem wiosnę śpiewa zima deszczem przemija zima deszczem spływa deszcz żegna się zimą deszcz wiosna tęskni zima deszczem broczy zima w deszczu tęsknotę nuci deszcz zimę zapomina deszcz wiosnę prosi

A zima XXX

2017.02.21 Poznań zimo tyś łagodna niczym baranek śniegu skąpisz od niechcenia bielą sypiesz czasem lewą nogą dzień twój zaczęty wtedy wiatr w oczy albo deszcz bez końca czasem zła jesteś na coś lub kogoś – któż zgadnie przyczynę wtedy bez zapowiedzi kąsasz mrozem zimo twa ręka lekka trze rządy łagodne obecność niezauważalna ty się nie

A zima XXIX

2017.02.20 Poznań zima zimą niezimowa znów z zimy nici znów zima kota ogonem odwraca już wiosna za pasem już przedwiośnie za płotem już słońce w okno zaglądało a tu proszę deszcz od rana deszcz nocą po południu dla odmiany deszcz i nocą deszczyć przestać nie zamierza zima zimą niezimowa nie ma w sobie uroku śnieżnej

A zima XXVIII

2017.02.19 Poznań nie przesądzaj wszystkiego na zimie krzyżyka jeszcze nie stawiaj jeszcze czas jeszcze ostatniego nie powiedziała słowa jeszcze powróci choćby na dni kilka choćby nocą mrozem szronem jeszcze śniegiem w oczy sypnie jeszcze zetnie mrozem wody jeszcze się zapowie ja tu jeszcze powrócę

A zima XXVII

2017.02.19 Poznań dziś zimie spiłowano mroźne kły dziś jak po kaczce spływa zimie śnieg dziś słonce zimie dopieka dziś zima w kaloszach brodzi głęboką wodą wśród błota i nawet lód opuszcza taflę stawu dziś zima rozpalona gorączkowo się cofa chowa swe zimowe atuty

Trzeba czasem w nieznane

  2017.03.03 Poznań wyruszyć nie oglądając się wstecz zerwać mosty trzeba czasem podjąć ryzyko błąd popełnić nie wiedząc czy da się naprawić jeśli pozostaniesz jeśli wciąż w miejscu stoisz donikąd nie dotrzesz niczego nie zobaczysz trzeba czasem wszystko na jedną kartę w końcu życie jest przygodą przeżycia wartą

Historia kłamstwem zapluta

2017.03.02 Poznań Ofiarom zbrodni komunistycznych przyszli ze wschodu siłą wzięli sobie władzę niewoląc naród wojną znękany nikogo nie pytając o zgodę pod siebie fałszowali wybory niepokorni ginęli w obozach pracy terror trwał latami w tej mrocznej epoce zawsze był kolejny wróg do prześladowania ludzi szczuto na siebie nawzajem mord dokonany na narodzie po dziś dzień

Jest wiele kości

2017.03.01 Poznań Żołnierzom Niezłomnym rozsypanych po lasach w mogiłach bezimiennych w jamach wilczych w dołach kloacznych wśród bagien bezkresnych w miejscach zapomnianych w ostojach zagubionych tam ginęli tłumnie w imię Wolności tam życie dawali za Polskę by Ojczyzna Dumna Silna Piękna tam w leśnych ostojach krwią za pragnienia płacili umierali od zdradzieckiej kuli upadłych synów

Pamięć Niezłomnych

2017.02.21 Poznań pamięć o tobie wyklęta wymazana z historii dziesiątki lat zakopana w bezimiennym grobie rozstrzelani świadkowie zastraszeni bliscy dziś powraca głos swój wznosi dziś pamięć powraca już nie jesteś Wyklęty dziś jesteś Niezłomny już nie jesteś bandytą dziś jesteś Bohaterem pamięć o tobie wyklęta powraca prawda znów zwycięża jej  zawrzeć nie zdoła na wieki

A zima XXVI

  2017.02.17 Poznań dziś zima za porządki od samego rana tu szaro tam buro ogólnie wszędzie zimowy brud a śniegu mało a śniegu skąpo zakryć nie da rady zamalować nie ma jak a wiatr cicho siedzi a wiatr ani śmie nie zamiecie nie wyprzątnie palcem nie tknie nic zima podumała pomyślała i dalejże za sprzątanie

No i poszła

Nie jest łatwo być matką. Szczególnie trudne jest to dla kogoś, kto nie bardzo matką chce być. Komu nie widzi się matkowanie. Bycie matką niesie bowiem ze sobą cały pakiet ograniczeń. Nie panuje się już nad swoim życiem. Trzeba się nim dzielić. Trzeba się poświęcać. Trzeba całość swojego życia oddać tak bardzo, że niemal nic

Być kochanym – pozwól

Ona pierwsza To nie ty szukałeś miłość, ale to ona odnalazła ciebie. A tak naprawdę to nie tyle odnalazła, co ci się objawiła. Bo mogłaby cię odnaleźć tylko wówczas, dyby cię zgubiła. Tymczasem ona była tuż obok. Była zawsze. Tyle, ze tyś jej nie dostrzegał. Tyś jej nie zauważał. Nie ty wiec, lecz ona byłą

A zima XXV

  2017.02.16 Poznań zimo zimo moja zimo czy aby już odchodzisz czy aby dajesz wiośnie pola czy teraz już ze słońcem dzień każdy zaczniesz zimo zimo moja zimo gdy cię nie ma jeszcze tęsknią wszyscy pytają kiedy dziwią się że nadal bez śniegu gdy już w końcu narzekają że ślisko biadolą że zimno mroźno i

A zima XXIV

  2017.02.15 Poznań zima dziś wiosną pachnie zima dziś wiosną śpiewa zima dziś wiosną tańczy   co za słońce co za dnia radość jakie ptasie śpiewy   zima dziś z zimy ma niewiele błękit nieba głęboki a słońce och słońce słońce pełną gębą   i ciepło och jak ciepło ciepło rozkosznie ciepło radośnie wiosennie ciepło

Mew poranny śpiew

  2017.02.18 Poznań trudno uznać za najpiękniejszą z ptasich arii melodii nie uświadczysz wciąż tylko ten uciążliwy skrzek ucho twe drażni nieustannie   gdy jednak zimą o świcie mewy budzą cię zza okna może to być nieśmiała pierwsza przedwiośnia oznaka   czas zatem wstać rozejrzeć się za wiosną choćby płochą daleką choćby taką na chwilę

Nowy tomik wierszy „Jesienią zakochani”

To zawsze radość wielka dla twórcy, gdy jego książka pojawia się drukiem. W każdym bądź razie ja cieszę się niezmiernie. To drugi tomik z moimi wierszami. Długo na niego czekałem. Poprzednia, „Krok po kroku”, ukazała się drukiem w roku 2011. Kolejna dziś przyszła właśnie kurierem wprost z wydawnictwa. Tomik ten składałem zresztą w tymżesz wydawnictwie

A zima XXIII

2017.02.12 Poznań zimą zimny wiatr zawsze w oczy jeśli tylko zdoła ścina z nóg wystarczy byle szpara by za pazuchę swą lodowatą dłoń zimą zimny wiatr zawsze w twarz swe wyzwanie rzuca łzy z oczu toczy maluje czerwienią policzki nos mrozem ścina

A zima XXII

  2017.02.08 Poznań zimo to już ostatnie chwile zimo sypnij śniegiem niechaj świat pokryje białym puchem zimo śniegu nie żałuj zaspy usyp krą skuj rzeki zimo ześlij śniegi skryj czarną ziemię obsyp drzewa niechaj się nie smucą  

A zima XXI

2017.02.08 Poznań przysiadł na gałęzi z góry obserwuje swe zimowe włości królestwo mrozu śniegiem ubogie jeszcze nie czas opuszczać te gościnne progi gdzie wiosną bocian powraca a jaskółki czynią radość gdzie bóbr kolejne ścina drzewa jeszcze nie czas zima jeszcze ostatniego słowa ni tchnienia co zmrozić może tę ziemię czarną i płodną do szpiku kości

A zima XX

2017.02.08 Poznań dni coraz dłuższe słońce wcześniej wstając spać później się kładzie jaśniejszym świat się staje czasu coraz mniej masz zimo dni twoje powoli już policzone niedługo potrwa twe panowanie nie żałuj nam śniegu a i mrozu zapędy siarczyste zostaną ci wybaczone z czasem

A zima XIX

  2017.02.07 Poznań odrobina wystarczy śniegu ot tyle co kot napłakał może być mniej więcej byleby kilka płatków tu i ówdzie przez wiatr na wszystkie szarpanych strony od razu lepiej inaczej od razu zimowiej byleby nie za ciepło inaczej taki śnieg ulotny nie zdąży ziemi dotknąć swymi białymi stopami wystarczy odrobina śniegu taka mniej więcej

A zima XVIII

2017.02.07 Poznań z lekka śniegiem prószy z lekka świat się bieli niby nic niewiele niby a przecież tak inaczej tak weselej bielej och bielej biało tylko trochę śniegu jeno garstka krótką chwilę prószy i od razu i już zaraz więcej zimy w zimie w oku uśmiech w sercu radość a na duszy lżej

Co to jest poezja?

Co to jest poezja? Czym jest poezja? Co jest poezją? A co poezją nie jest? To pozornie proste pytanie bynajmniej takim nie jest. Zazwyczaj nie mamy problemów z określeniem, co jest poezją, a co poezja nie jest. Gdy jednak chcemy podać jakąś definicję poezji, zaczynają się z tym problemy. Edward Stachura mawiał: ”Wszystko jest poezją

Być kochanym – zawsze

Bezcenny Nie jesteś sam w swoim życiu. Nie jesteś pozostawiony sam sobie. Jesteś kochany. I to kochany od zawsze. Zawsze byłeś kochany. Zawsze towarzyszyła ci miłość. Zawsze miłość była obok ciebie. Tuż zaraz. Na wyciągniecie dłoni. Miłość jest i towarzyszy ci przez całe twoje życie. Od zawsze była z tobą. Zawsze obok ciebie. Zawsze gdzieś

A zima XV

2017.01.31 Poznań spotkałem wiewióra rudo płonął na kępie brudnego śniegu ocalałego w uścisku palącego zimowego słońca chwilę przypatrując się ciekawie skoczył po chwili i począł wspinać się zwinnie by znów zastygnąć bez ruchu na dłużej na jednej z wysokich gałęzi spojrzeliśmy sobie w oczy w milczeniu bezruchu obaj za zimą stęsknieni choć żadnemu z nas

A zima XIV

2017.01.30 Poznań zobacz gawron zimy ambasador przyleciał całym stadem z matką ojcem braćmi teraz po resztkach śniegu kroczy czarny świadek zimowej bieli przybył z daleka zagości jeno do wiosny potem czas mu się zbierać powrócą wtedy nasze rodzime gawrony a zima cóż zima także odleci by powrócić znów wraz z kolejna zimą

A zima XIII

  2017.01.29 Poznań dziś z uśmiechem radośnie od rana skoro świt sikorką w oknie mnie wita   słońca nie żałuje ciepłą dłoń podaje za nic ma mgły wieczorne   wiosna nie zima taka zima radosna pełna słońca z niebem w błękicie

A zima XII

2017.01.23 Poznań zima znów wyszła mawiają że wkrótce znów wróci   i rzeczywiście zagląda niemal co noc bywa nawet jeszcze z rana i jak to w zimowym zima ma zwyczaju chłodno wita komu wstać trzeba przed świtem   ale za dnia za dnia rzadko kiedy za dnia jedynie ślady o proszę tu była resztki śniegu

Sępy

Wiedział, że umiera Wiedział, że umiera. Jego czas się kończył. Dni były policzone, a nie było tego wiele. Teraz, gdy wiedział, że to już koniec, nic nie miało znaczenia. Był tylko strach. Paniczny strach przed końcem. Przed tym, co go tam czeka. Bo, że go coś tam czeka i że to nie jest nic miłego,

Older Posts››
Scroll Up