Go to ...
Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator Polityczny on Google+RSS Feed

24 lutego 2018

Posts by: Adam Grzelązka

Dziś znów podnoszą

2018.02.19 Poznań Ku hańbie zdrajcom i mordercom polskiego narodu łby swe czerwone bezwstydne serca skarlałe zatrute przemocą sumienia nieczyste znów głos wznoszą ulice pełne ich zdradzieckiego brudu to pokolenie wymrzeć musi – nie inaczej zhańbionych szeregi wyległy na ulicę i krzyczą krzyczą przeciwko kalając gniazdo ojczyste swym słowem kłamliwym swą przeszłością krwawą krew ich ofiar

ŚWIĘTOŚĆ NAD ŚWIĘTOŚCI

2018.02.19 Poznań Żołnierzom Wyklętym w tej walce nie o zwycięstwo szło lecz o świętość najświętszą Polskę wolną od sowieckiej niewoli             w tej niewoli honor najważniejszy             wiara Bogu wierna w sercu udręczonym             serce dumne Polską kiedyś znów wolną             życie nieważne – życie przemocą zabiorą             pierwej na katorżną skazując mękę             mogiła

Strofy dla żony XV

2008-08-25 Poznań Marzence – mojej żonie strofy mężowskie słowa rozpalone z nutką orzeźwienia chwile radości zrozumienia chwile dobieram słowa serca podbierakiem

Strofy dla żony – XIV

 2008-08-22 Poznań Marzence – mojej żonie strofy rozłożone w czasie strofy pojemne przestrzenią zapełniam je tobie zapełniam je tobą strofy rozproszone strofy czasu strofy przestrzeni czas wypełniony niewiedzą wzajemnego istnienia przestrzeń skurczona pośród zdarzeń życia tu i teraz w jednym skondensowane punkcie trud współistnienia  

Strofy dla żony XIII

Z tomiku „Krok po kroku” – Kraków Miniatura 2011 2008-08-21 Poznań Marzence – mojej żonie jesteś niczym kwiat co nie opanował jeszcze sztuki kwitnienia                         dlatego jawisz się             w rzadkich przebłyskach przyćmiewającego piękna skrywasz się pod opończą cienia             kręta ku tobie ścieżka             pochowałaś drogowskazy serca                         kluczę na oślep                         błądzę między

Wilkiem do lasu XCI

Biegnące dni Zwariowany czas. Drugi miesiąc minął niczym z bicza strzelił. A ja ciągle w biegu. Do tego typowa dżdżysta jesień. Zimno, pochmurno. Deszcz. I ciągły pospiech. Bo jeszcze to. Jeszcze tamto. No cóż, taki czas. Na szczęście mija i powoli wszystko się stabilizuje i powraca do normy. W końcu łapię oddech. Wyruszam dziś na

Audio-Poezja

Jak jest wiersz? Chciałem napisać kilka słów o mojej audio poezji. Po raz kolejny kasuję cały tekst i zaczynam od zera. Sam pomysł na taką prezentację wierszy spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Zadziwiające, jak potrafi zmienić się percepcja liryki, gdy zaczynamy ją słuchać miast ją czytać. Każdy z tych sposobów jest ważny. Każdy inny.

Wilkiem do lasu XC

Słota Rzadko ostatnio robię wypady na łono przyrody z aparatem. Takie sam na sam z naturą. Póki co nie sprzyjają temu okoliczności, ciężko bowiem o ów samotny czas. Czas tylko dla siebie. Różnorakie obowiązki mnie tego czasu dość znacząco pozbawiają. Wczoraj jednak udało mi się wygospodarować chwilę. A właściwie to nieomal przemocą ją sobie od

Nowej drogi nadszedł już czas

Rychło świt Wczesna pobudka. Dziś jedziemy na terapię. Musimy bardzo wcześnie wyjść z domu. A jest nas tym razem więcej, bo od niedawna doszło kolejne dziecko. Wstałem bardzo wcześnie, aby się jako tako obrobić i wyrobić. Dzieciaczki wstały przed siódmą. Jedno wybudzałem tuz przed wyjściem. Szybkie śniadanko. Co kto chciał i miał, zjadł albo nie.

W Maciejowcu cisza

2017.09.26 Poznań noc kosz gwiazd rozsypała obficie świecą skrzące się iskry radości wieś spać się kładzie z wolna ostatnie gasną zabiegane światła zajechali nowi goście   noc gwiazdami świetlista niebo tęczą zachwycone tylko księżyc spłoszony rześkim powietrzem zachodu goście przybyli z daleka   oszalałe serce w zachwycie oniemiałe ustaje w pół bicia pierś zapomina o

Od samego rana

2017.09.28 Poznań od samego świtu słonce radosne promienieje nawet wiatr co sili się i uwija dziś za trzech pośród liści nieco zarumienionych choć bardzo chce żadnej nie zdołał namówić chmury żadnego nagonić obłoku słońce od świtu rozpromienione dziś na niebie świętuje słonce radosne w błękit ubrane króluje jesień radosna jesień słoneczna jesień z wiatru nutką

Older Posts››
Scroll Up