82% Polaków uważa, że Kościół powinien zachować neutralność wobec polityki

Dwie trzecie Polaków (67%) twierdzi, że Kościół katolicki w Polsce za bardzo angażuje się w politykę i ocenia to negatywnie, a jeszcze więcej (82%) jest zdania, że Kościół powinien zachować neutralność wobec polityki. Prawie połowa badanych (46%) twierdzi, że ujawnione skandale pedofilskie w polskim Kościele i tuszowanie przez lata tych afer zniechęcają ich do Kościoła, ale nie wpływają na ich wiarę – tak wynika z badania przeprowadzonego dla serwisu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.

67% badanych negatywnie ocenia zaangażowanie polskiego Kościoła katolickiego w politykę, uważając je za nadmierne. 13% Polaków relacje Kościoła z polityką ocenia neutralnie, a jedynie 9% – pozytywnie, twierdząc, że Kościół angażuje się w politykę tyle, ile trzeba.

1_ciekaweliczby_copyrights

Najbardziej krytyczni wobec politycznego zaangażowania Kościoła w politykę są zwolennicy opozycji. Uważa tak zdecydowana większość wyborców Koalicji Obywatelskiej (93%), Lewicy (98%) i Polski 2050 Szymona Hołowni (85%). Na drugim biegunie znajdują się zwolennicy partii rządzącej, z których prawie jedna trzecia (32%) pozytywnie ocenia relacje Kościoła z polityką, choć też prawie tyle samo (28%) relacje te ocenia negatywnie.

82% Polaków uważa, że Kościół powinien zachować neutralność wobec polityki, a zaledwie 9% dopuszcza możliwość politycznego angażowania się tej instytucji. Za polityczną neutralnością Kościoła opowiadają się prawie wszyscy wyborcy Koalicji Obywatelskiej (97%) i Lewicy (97%), przeważająca większość wyborców Polski 2050 Szymona Hołowni (92%), ale również większość wyborców Prawa i Sprawiedliwości (68%). Co czwarta osoba (25%) popierająca partię rządzącą uważa, że Kościół może się angażować w politykę. Po stronie opozycji praktycznie nie ma osób podzielających ten pogląd (po 2%).

2_ciekaweliczby_copyrights

Odnosząc się do skandali pedofilskich w polskim Kościele i tuszowania tych afer przez lata, prawie połowa Polaków (46%) twierdzi, że zniechęca ich to do Kościoła, ale nie wpływa na ich wiarę.
Co czwarty badany (26%) przyznaje, że zniechęca go to zarówno do Kościoła, jak i do wiary. Wśród elektoratu partii rządzącej oraz części opozycji przeważają opinie, że ujawnione skandale pedofilskie zniechęcają do Kościoła, ale nie do wiary (PiS – 44%, KO – 53%, Polska 2050 – 56%). W elektoracie Lewicy dominują głosy, że zniechęca to do Kościoła, ale również do wiary (52%).

„Badanie pokazuje, że większość Polaków jest za rozdziałem państwa od Kościoła. Pokazuje też, że ujawnione skandale pedofilskie bardziej zniechęcają do samego Kościoła, ale nie do wiary, która jest przecież prywatną sferą człowieka. Jeśli polski Kościół będzie kontynuował obrany kierunek angażowania się w politykę i tuszowania spraw pedofilskich, to za kilka lat kościoły w Polsce mogą świecić pustkami. Nadal będą osoby wierzące, ale nie będą chciały utożsamiać się z tym, co Kościół w Polsce sobą reprezentuje” – mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

3_ciekaweliczby_copyrights

Według badania 43% Polaków deklaruje się jako niepraktykujący katolicy, 33% jako katolicy praktykujący, a 11% jako ateiści lub agnostycy. Najwięcej praktykujących katolików jest wśród wyborców PiS (62%) i Polski 2050 Szymona Hołowni (33%). W elektoracie opozycji przeważają katolicy niepraktykujący (KO – 48%, Lewica – 53%, Polska 2050 – 52%).

Nota metodologiczna: Badanie przeprowadzone dla serwisu ciekaweliczby.pl na ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna. Próba ogólnopolska losowo-kwotowa N=1076 osób w wieku od 18 lat wzwyż. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Termin realizacji: 19 – 22 lutego 2021 roku.  Metoda: CAWI.

Ciekaweliczby.pl to autorski projekt edukacyjny przybliżający opinii publicznej warte poznania fakty oparte o konkretne dane liczbowe. Ideą jest prezentowanie danych tak, by każdy mógł łatwo wyciągnąć z nich obiektywne wnioski i krytycznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. To cenna umiejętność w dobie post-prawdy, gdy granice między faktem i opinią, prawdą i fałszem, informacją
i dezinformacją coraz bardziej się zacierają. Więcej na www.ciekaweliczby.pl oraz na Facebooku

Ariadna to ogólnopolski panel badawczy audytowany przez Organizację Firm Badania Opinii Rynku (OFBOR). Więcej na www.panelariadna.pl

4_ciekaweliczby_copyrights

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa zastrzeżone dla ciekaweliczny.pl Panel Ariadna. Wyłączenie licencji CC 4.o.

6 thoughts on “82% Polaków uważa, że Kościół powinien zachować neutralność wobec polityki

  • 2 marca 2021 o 05:40
    Permalink

    Ciekawe.

    Tylko z tego nic nie wynika i nie przełoży się na praktyczne działania.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 2 marca 2021 o 09:13
    Permalink

    Z tych ciekawych liczb wynika prosty i smutny zarazem wniosek!!! To KATOLICY sterowani kropidłem przez Kościół dominujący popierają faszyzację Polski pod wodzą PiS niszcząc demokrację i niczego nieświadomi niszczą podstawy własnego bytu. A więc to Kościół dominujący realizuje przede wszystkich swoje feudalne i faszystowskie interesy. Ta niszcząca siła Kościoła sterującego Katolikami posłużyła do likwidacji systemu sprawiedliwości społecznej Polski Ludowej i odbudowała liberalny kapitalizm w III RP sama na tym korzystając, bo ponownie uwłaszczyli się na dobrach polskiego narodu. A wszystko pod wodzą kard. Wyszyńskiego i JP II popierających KOR oraz obce interesy.
    Doskonale widać z tych danych statystycznych, jak religijne ograniczenia poznawcze są destrukcyjne dla systemu demokratycznego. Z takim poziomem ludzi nie zbuduję się tzw. społeczeństwa obywatelskiego i prawdziwej demokracji, tak jak nie można było zbudować demokracji socjalistycznej.

    Poniższy obszerny cytat z felietonu sprzed roku doskonale obrazuje związki polityki z faszyzacją kraju i ukryte w tym cele Kościoła:
    “Ukryte cele promocji Żołnierzy Wyklętych”
    13.03.2020 Piotr Kusznieruk, zdjęcia Katarzyna Pierzchała
    (…)
    “Zgodnie z oficjalną komunikacją, pojęcie Żołnierze Wyklęci odnosić się miało do tych, którzy mieli walczyć z komunistami w okresie zajęcia Polski przez Związek Radziecki. Tym sposobem wszyscy antykomunistyczni partyzanci, którzy podejmowali wówczas jakiekolwiek działania w Polsce zostali uznani jako przedstawiciele monolitycznego systemu.
    Zabieg ten skutecznie rozmył wiele kwestii, które ich dotyczyły, w tym również takie podstawowe wydawałoby się aspekty jak idee jakimi się kierowali, cele, wizję Polski o jaką walczyli czy moralną ocenę swoich działań. Pominięcie tych jakże istotnych różnic między nimi doprowadziło do uznania za bohaterów zarówno tych którzy istotnie pragnęli życia w wolnym i demokratycznym kraju, jak i członków Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i pomniejszych formacji, których celem było nacjonalistyczne państwo katolickie w imię którego bez wahania mordowali polskich obywateli nie podzielających jedynej, uznanej przez nich wizji. Wszystko to doprowadziło do zatarcia granic pomiędzy tymi, którzy rzeczywiście walczyli, a tymi, którzy podejmowali się najbardziej masakrycznych zbrodni przeciwko własnym rodakom.
    (…)
    Nadawca próbuje tak sformułować problem i nadać kierunek dyskusji, by wpłynąć na reakcje poznawcze odbiorcy i przez to uzyskać jego zgodę, nie stwarzając przy tym wrażenia, że próbuje do czegokolwiek przekonać. Prawo i Sprawiedliwość nie po raz pierwszy dopuszcza się właśnie takiej manipulacji. Promując „wyklętych” stawia się w pozycji tej części społeczeństwa, która ma nie zapominać przeszłości i kontynuować niegdyś zapomniane, cenione organizacje. I tym razem jednak działania te zmierzają w prostej linii do dalszego szerzenia nienawiści do odmienności, którą w tym przypadku są „odmieńcy” religijni i kulturowi. To religia bowiem wydaje się być tym najmocniejszym argumentem, który pozwalał wielu z „wyklętych” na wykonywanie wyroków śmierci na niewinnej ludności cywilnej, w tym również dzieciach. Relacje świadków pełne są bowiem opisów, w których to pytanie o wyznanie było tym ostatnim tuż przed egzekucją. Jak mogło być inaczej, jeżeli działali oni zgodnie z między innymi takimi zaleceniami jak Wytyczne programu Ruchu Narodowego w Polsce, w którym podkreślono, że wszystkie dziedziny życia powinny być oparte na zasadach katolickiej etyki i religii, jedność religijna jest fundamentem jedności narodowej, a jednym z głównych zadań Kościoła w Polsce jest nawracanie prawosławnych i misje na wschodzie?

    Trudno o bardziej jednoznaczne nawoływanie do walki dla tych, którzy szukali wówczas sensu swojej egzystencji i zaistnienia. Tym samym podobnie jak dzieje się to obecnie, kult Żołnierzy Wyklętych nie dość, że uzasadnia nienawiść i przemoc wobec odmienności, to jest promowany w Polsce jako coś godnego uznania, pozytywnego i pełnego troski o przyszłość. Wskazywany w ten sposób przykład „właściwych” postaw, kontynuowanie przekonania NSZ czy NZW, że patriotami są jedynie ci, którzy zabijali za samą odmienność, jawnie sugeruje, że są one w tym państwie pożądane i jak najbardziej słuszne. Komu więc, jak również nie instytucji Kościoła zależy, aby „wyklęci” nie zostali przypadkiem zepchnięci z piedestału? To on przecież stał się jednym z czołowych promotorów kultu Żołnierzy Wyklętych. Poparcie jakim ich darzy, zarówno w swoich mediach jak i marszach czy kazaniach zdecydowanie to potwierdza. Żołnierze Wyklęci, którzy eksponowani są przez Kościół mają być jednak nie tylko narzędziem szerzenia nienawiści, ale i środkiem do przekazywania jeszcze innych bodźców, które mają kierować zarówno wiernymi jak i wyborcami partii katolickich. Świadoma ich część, otrzymuje informację, że władza jest w stanie zaakceptować pochwalanie zbrodni czy ksenofobi w imię miłości do Boga czy narodu. Natomiast ta część elektoratu, która pozostaje nieświadoma, otrzymuje jedynie pozytywne komunikaty odnoszące się do uwielbienia wolności i walki z komunizmem. Niestety nie tylko wspieranie tego zjawiska, ale i jego ignorowanie, również przez polityków uważających się za liberałów, przyczynia się eskalacji agresywnej narracji. Co więcej, należy zauważyć, że zjawisko promowania „wyklętych” nie ograniczając się jedynie do granic Polski, przyczynia się budowania negatywnego wizerunku tego kraju za granicą, które zaczyna się jawić jako przemilczające niekomfortowe fragmenty historii jak również czczące kult zbrodniarzy.”
    https://trybuna.info/polska/ukryte-cele-promocji-zolnierzy-wykletych/

    Tylko młodzież opuszczająca masowo Kościoły i rezygnująca z okupacyjnej religii może uratować kraj przed faszyzmem katolickim, do którego zmierza polityka PiS. Młodzież odzyskująca świadomość narodową i ludową nie będzie służyła za mięso armatnie w “jaśnie pańskiej” i plebańskiej polityce PiS-u i innych post-styropianowych partii. Ta sama młodzież nie powinna też służyć zachodniej kulturze głupoty i interesom liberalnego kapitalizmu. Aby ratować kraj przed totalnym zniewoleniem czas odrzucić politykę nie tylko PiS-u, ale także pozostałych epigonów kapitalizmu tj. PO-PSL, Konfederację i lewicę burżuazyjną, która się skalała kolaboracją z Kościołem i kapitałem.

    Odpowiedz
    • 2 marca 2021 o 21:24
      Permalink

      I bardzo bardzo dobrze. ddddd jest Polsce potrzebny jak nigdy wcześniej

      Odpowiedz
  • 2 marca 2021 o 13:58
    Permalink

    Jeśli ma być-taki jak jest, ( otwarty, politpoprawny, zlewicowany, modernistyczny) to byłoby korzystniej gdyby nie było wcale … 🙂 dziury w niebie nie będzie, a “świętych to mamy na kopy”…. 🙂 (dosłownie. I w przenośni!)
    Amen

    @Miecław. Uskutecznia kolejne pobożne życzenie zawarte w słowach “Tylko młodzież opuszczająca masowo Kościoły i rezygnująca z okupacyjnej religii może uratować kraj …” 🙂 w kontrze postawię myśl
    “gajowegomaruchy” – Niedawny sondaż CBOS pokazuje, że rośnie poparcie dla lewicy wśród młodzieży. Jednocześnie jej poziom inteligencji dość wyraźnie spada, o kilka punktów na pokolenie.
    Ale to na pewno przypadek. 🙂 Gajowy – ujął. Młodzież odchodzi od Boga a popiera lewicę głównie dlatego że – z każdym rokiem ubożeje intelektualnie… napiszę wprost – debileje, duraczona natarczywie przez lewicowo-neokomunistyczne mass-media …
    Nikt, kto zachował krztynę zdrowego rozsądku nie postawi na lewicę , liberałów czy postkomunistów, moim zdaniem musi mieć wyprany mózg ‘globalnie”, taki osobnik to musi być już niezły degenerat! Problem dotyczy nie tylko Polski, ale i Federacji Rosyjskiej, myślę że i USA! 🙂

    Odpowiedz
    • 2 marca 2021 o 22:37
      Permalink

      @krzyk58

      Nikt, kto zachował krztynę zdrowego rozsądku nie postawi na lewicę burżuazyjną, liberałów i katolików, tak powinna brzmieć ta twoja opinia. 🙂

      A co do młodzieży i jej poziomu intelektualnego mam odwrotne spostrzeżenia i to bezpośrednio ze źródła, czyli na podstawie wieloletniej pracy z młodzieżą. Otóż między młodymi wierzącymi, ale nadmiernie nie praktykującymi a niewierzącymi w zasadzie nie dostrzegam różnicy w poziomie intelektu, czyli ogólnie w ich zdolnościach do nauki i rozumienia tekstów. Ta młodzież jest zwykle lewicowa, bądź centrowo-prawicowa, tak bym to określił bo cechuję ją pewien konserwatyzm. Najgorzej jednak w rozwiązywaniu zadań u mnie wypadają osoby głęboko wierzące, takie sfanatyzowane. To one mają głównie trudności w nauce i zasilają prawicowe kościelne szeregi. Wielu z nich udaje się otworzyć umysł i skierować na ścieżkę doskonalenia osobowości i intelektu, ale niestety część jest całkowicie wykluczona intelektualnie przez nadmierne uzależnienie się od religii.

      A Gajowy? No cóż, należy do schodzącego pokolenia PI na służbie okupacyjnej religii. Ma niestety ograniczenia poznawcze i nie dostrzega podstawowego faktu, że to katolicy urodzeni po wojnie w PRL i wykształceni w PRL, którym lewicowe rządy ludowe zapewniły godne życie, postanowili rozwalić egalitarny system Polski Ludowej bo uwierzyli w zapewniania Kościoła z JP II na czele, że nie są wolni i muszą tę wolność odzyskać. Gajowy należy właśnie do tego pokolenia mało inteligentnych katolików, których wykołowano. Dzisiejsza młodzież dopiero zaczyna rozliczać swoich dziadków i rodziców z ich błędów okresu PRL. Byłem osobiście świadkiem takich oskarżeń i drwin w stosunku do dziadków i rodziców ze strony ich dzieci i wnuczków zmuszonych pracować obecnie na zachodnich zmywakach, bo starym pokoleniom zabrakło inteligencji społecznej i dali się wpuścić podżegaczom w maliny. A teraz cierpią, bo rodziny są rozbite, szacunku od młodych następców nie mają, na opiekę też wielu styropianów nie może liczyć. Fora się uginają wręcz od krytyki styropianowej głupoty tysiąclecia.

      Młode pokolenia owszem głupieją kulturowo, ale z powodu manipulacji świadomością jaką stosują politycy styropianu, przy biernej postawie zdrajców z lewicy burżuazyjnej i kułackiego PSL-u, a z drugiej strony na skutek zachodniej kultury głupoty masowo implementowanej młodym umysłom w III RP. Ale wystarczy zastosować odpowiednie metody dydaktyczne i ta sama młodzież niby zdegenerowana kulturowo zaczyna myśleć, i to zarówno ta której bliżej do prawicy, jak i ta związana z lewactwem. Ale ta młodzież musi się spotkać z rzeczową argumentacją i odpowiednim autorytetem, a nie rozmodlonymi nauczycielami bez charakteru i wyrazu intelektualnego.

      Masz tu cytat z 2016 roku z ciekawego felietonu:
      “KU PRZESTRODZE MŁODYCH”
      “Prezentujemy tekst zamieszczony na stronie Klubu Inteligencji Polskiej. Autor, Jan Paluszkiewicz, dedykuje swój tekst ludziom młodym oraz tym wszystkim, którzy bezrefleksyjnie odbierają polityczny przekaz żydowskich, syjonistycznych polityków i mediów oraz hierarchów Kościoła katolickiego.
      Opowieści bohaterskiego podziemia walki z komuną nie mają żadnej wartości, to tylko opowieści prymitywnych durni napisane na zamówienie zdrajców i renegatów z Polski, na zamówienie V kolumny USA i kleru.

      Przypisywanie pokonanym wrogom nieludzkich cech okrucieństwa, nieziemskiej potęgi, stawia zwycięzców w szeregach herosów. Podawane nam dziś historyczne fakty o zbrodniach i okrucieństwach PRL, o patriotycznej walce podziemia – z tym państwem potworem -, stworzyły nam wizję pokracznego reżimu zwalczanego 45 lat przez patriotów, w którym żyliśmy nie mając pojęcia o zbrodniach na nas popełnianych i nie mając pojęcia o istnieniu partyzantów!

      Pomocnikiem w pisaniu „prawdziwej” historii jest IPN, w ich rękach akta sądowe pospolitych morderców, ludobójców, banderowców, przeistaczają się w akta patriotów, bohaterów, którzy walczyli z reżimem komunistycznym i zostali skazani przez komunistyczne sądy, nawet na karę śmierci!
      Mordercy, którzy napadali na miasteczka, na wioski, zamieszkałe przez Polaków, rabowali mienie mieszkańców, gwałcili kobiety, mordowali mieszkańców i palili całe wioski, są dziś bohaterami narodowymi III RP, tylko dlatego, że to polskie sądy wydały na nich wyroki, tylko dlatego!

      Wielu z tych żyjących bandziorów ma dodatek emerytalny za swoją walkę z komuną, za straconych bandziorów na podstawie wyroków sądowych, ich bękarty otrzymali odszkodowanie finansowe!
      Dziś bękarty pospolitych złodziejów skazanych za kryminalne przestępstwa otrzymują odszkodowania za cierpienia tatusia złodzieja lub mordercy.

      By nie być gołosłownym. Wawrzecki- afera mięsna, był członkiem egzekutywy warszawskiego KM PZPR, był też dyrektorem miejskiego handlu mięsem w Warszawie został skazany na karę śmierci, wyrok wykonany. IPN uznał, że to był wyrok umotywowany politycznie! Idiotyzm IPN promieniuje na cały kraj. Skoro IPN uznaje PZPR za organizacje zbrodniczą, a skazany był częścią tego zbrodniczego systemu ,to w oparciu o jaki przepis jest ofiarą systemu, którego był częścią?
      Syn Wawrzeckiego na mocy wyroku sądowego dostał odszkodowanie od nas wszystkich za śmierć ojca! Wawrzecki został zrehabilitowany! Wyrok śmierci za kradzież ani w roku 1965, ani obecnie, nie był i nie jest na świecie czymś wyjątkowym, do dziś w wielu państwach świata za grabież majątku jest kara śmierci.

      Prawda o czasach PRL, o przywilejach ludzi pracy, o przywilejach mieszkańców PRL, obnażyłaby rolę plugawych zdrajców w rozmontowaniu systemu.
      Karol Wojtyła w prawdziwej historii, w prawdziwych rozmiarach był tylko pachołkiem USA, podobnie jak jego firma!
      (…)
      OTUMANIONA MŁODZIEŻ bombardowana przez wszystkie niezależne od prawdy media, faszerowana wiedzą „historyczną”, podejmuje irytujące dyskusje z ludźmi wiekowymi, zarzuca im nieznajomość faktów historycznych, obronę prawdy nazywa lewactwem, a obrońców prawdy komuchami!
      Wiedza młodzieży o tamtych czasach budzi zdumienie, ta wiedza to brednie, bezwartościowe brednie.
      Dopóki żyją świadkowie tamtych czasów, jest możliwość skonfrontowania swojej wiedzy z wiedzą świadków tamtych wydarzeń.

      Historia jest napisana na zamówienie zdrajców, zdrajców odpowiedzialnych za 7 milionowe bezrobocie- wliczając w to bezrobotnych, którzy za chlebem opuścili kraj!
      Zdrajców odpowiedzialnych za bezdomność kilkuset tysięcy osób, za nędzę milionów, za samobójczą śmierć z przyczyn ekonomicznych tysięcy Polaków rocznie.
      Za odbieranie dzieci rodzinom pozbawionym wcześniej pracy, za odbieranie dachu nad głową i środków na utrzymanie.

      Od roku 1990 do dziś w kraju było tysiące strajków, tysiące protestów, tysiące głodówek, nigdy, w żadnym proteście nie uczestniczył klecha! NIGDY. Dlaczego?
      Wojtyła miał pełną gębę słów o godności człowieka, o jego ludzkich prawach do życia, do rozwoju, do szacunku, jego duch święty odmienił oblicze tej ziemi i z tej odmiany jest zadowolony kler, zadowoleni zdrajcy i renegaci. 35 milionów ludzi przeklina dzień, w którym duch święty odmienił oblicze ziemi, tej ziemi!
      (…) Eskimosi i klechy nie maja powodu do narzekania, mają tu RAJ, a Polacy nie słyszą, nie widzą, totalni analfabeci!”
      https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/04/24/ku-przestrodze-mlodych/

      Takie są fakty.

      Odpowiedz
  • 4 marca 2021 o 09:16
    Permalink

    a jak wyglądałaby odpowiedz na pytanie: Politycy (rządzący i opozycja) powinni zachować neutralność wobec Kościoła?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.