Polityka

4 czerwca czyli wybuchła rebelia?

 Szkoda, że 4 czerwca w dniu tak niesłychanie ważnym dla współczesnej historii Polski, nasze elity, wywodzące się przecież ze wspólnego pnia, nie chcą być razem. Nawet na pokaz. Ponieważ coś takiego jak forma istotnie przekłada się na klimat. Przecież nic nie szkodziłoby np. Prezydentowi RP zrobić w ogrodach za pałacem – oficjalny bankiet o 9:00, gdzie odczytano by coś neutralnego, po czym zrobiono wspólne zdjęcie i nawet bez podawania rąk, strony warcząc na siebie i plując sobie w plecy mogłyby się rozejść. Jednak przekaz dla społeczeństwa i świata byłby zupełnie inny. Oto Polacy są jednym, stanowią jedno i w sposób pragmatyczny, pomimo podziałów, są w stanie wspólnie świętować i upamiętniać ważne wydarzenia. Pan Prezydent uznał za ważniejsze – złożenie wizyty zagranicznej. Nie nam jest kwestionować jego wybór, jednak nie ulega wątpliwości, że brak pana Prezydenta w kraju oznacza istotne obniżenie rangi święta.

Nie będziemy się rozpisywać o tym, że dzięki Okrągłemu Stołowi i ówczesnym, rzeczywiście tylko częściowo wolnym, ale mimo wszystko wyborom udało się zmienić ustrój bez rozlewu krwi. To się nazywa pragmatyzm, chociaż raz okazany w historii! Jak to się stało, ciężko określić – różnie mówią o tym organizatorzy wydarzenia, obecnie pojawia się retoryka, że to wszystko to prowokacja i ustawka „komunistycznych” służb specjalnych. Z dzisiejszej perspektywy to już nie ma znaczenia. Liczy się tylko to, że zamiast jak prawie zawsze – zburzyć prawie wszystko i stracić 15% populacji lub więcej, zdecydowaliśmy się klepać biedę i może skazać tych ludzi na emigrację, jednak w tym „słusznym” kierunku. Naprawdę jak na nasze standardy historyczne, to ten pamiętny czerwiec, to fenomen! Fenomen!

Tymczasem pojawiła się nowa retoryka polityków rządzących, co ciekawe – odmienna od tej, którą wyrażali jeszcze niedawno w opozycji. Przed czterema laty pan Kaczyński mówił o tym, że wspomina 4 czerwca 1989 roku – w sposób pozytywny. W sieci dostępne są nagrania znanej stacji telewizyjnej, pokazujące wypowiedzi pana prezesa Prawa i Sprawiedliwości z 2011 roku. Wczoraj natomiast wyrażał się językiem konfliktu, sugerując że wybuchła rebelia. To samo w sobie jest kolejnym fenomenem, że dzieci rewolucji, właśnie ją niszczą i plują na pamięć po niej.

W przemówieniu pana prezesa była mowa o obcej ingerencji w sprawy wewnętrzne, w celu pozbawienia nas suwerenności. O pensji 2200 PLN, jako wymiarze wolności ekonomicznej przeciętnych Polaków. Było odwołanie do konfliktu o Trybunał Konstytucyjny, który miał zahamować zmiany w Polsce. Było wyraźne stwierdzenie o tym, że niektórym naszym sąsiadom zależy na tym, żeby w Polsce mieć rezerwuar taniej siły roboczej.

Uwaga – nie można nie zgodzić się co do pryncypiów z panem Jarosławem Kaczyńskim, mniej więcej dokładnie coś podobnego przedstawiamy na naszym portalu od pięciu lat. Problemem jest natomiast forma w jakiej to, o czym pan Kaczyński mówi jest realizowane w praktyce. Metoda na zderzenie z rzeczywistością nie może się powieść, ponieważ jesteśmy za słabi, a poza tym jeszcze rozbici. Właśnie dlatego to, o czym pan Kaczyński mówi i to – jak realizowane są jego wytyczne kierownictwa politycznego – „nie trzyma się kupy” i to krytykujemy. Przecież tak samo, jak fakt, że jesteśmy wyzyskiwani gospodarczo i politycznie przez Zachód jest oczywisty dla pana Kaczyńskiego, tak samo musi być oczywisty fakt – naszej porażającej słabości i pełnego uzależnienia od tegoż Zachodu. W tym kontekście, również fakt, oddziaływania wielkimi siłami na nasz kraj przez Zachód – nie może umknąć percepcji pana prezesa! Jeżeli więc ma znajomość tych wszystkich oczywistych nawet dla domorosłych analityków kwestii, to dlaczego realizacja działań na rzecz wzmocnienia suwerenności jest prowadzona w sposób tak skandalicznie narażający Polskę na straty, podział i konfrontację?

Przecież nie tylko z doświadczenia historycznego, ale także z oglądu spraw bieżących doskonale wiadomo, z jakimi hipokrytami mamy do czynienia. Czy pan Kaczyński nie rozumie, że ryzyko, jakie podejmuje może oznaczać dla nas wszystkich pauperyzację, a na pewno obniżenie poziomu życia, poziomu bezpieczeństwa i generalne spowolnienie szans rozwojowych? Nie chodzi o to, że rozwijamy się w sposób zależny! W tych warunkach, w jakich jesteśmy i tak nie mamy innego wyboru! Opowiadanie bajek o rozwoju Korei Południowej jest najdelikatniej mówiąc nierozumieniem specyfiki dzisiejszej rzeczywistości. Był czas w historii rozwoju globalizacji, kiedy taki model, jaki wybrała Korea, przy wsparciu politycznym i gospodarczym USA – był bardzo efektywny. Dzisiaj jesteśmy w innych realiach politycznych i gospodarczych, jak również w innych uwarunkowaniach powodowanych przez oczekiwania społeczeństwa. Nie będziemy się nad tym rozdrabniać, ale wystarczy sobie przypomnieć kwestię stoczni, a właściwie to jak zostały załatwione przy wydatnej pomocy Komisji Europejskiej, chociaż takie same stocznie kilka kilometrów dalej, tylko na niemieckim wybrzeżu – były potraktowane nieco inaczej, tam zezwolono na pomoc, inaczej ją kwalifikując i nazywając.

Wnioski są niemożliwe. Ponieważ jesteśmy w sytuacji bardzo dynamicznej i 4 czerwca, był tylko jednym z elementów w wydarzeniach, które obecnie się dzieją. Jest faktem olbrzymia manifestacja w Warszawie, są faktami inne manifestacje w innych miastach Polski. Jest faktem to, że media publiczne w sposób niezwykle oszczędny relacjonowały te wydarzenia, żeby nie powiedzieć mocniej, ale dla naszych czytelników chyba nie potrzeba. Smutne jest to, co mówi pan Kaczyński, ponieważ to w warstwie wykonawczej przekłada się na poważne zagrożenie dla nas wszystkich. ŻEBY SIĘ TA “WALKA O SUWERENNOŚĆ” W WYDANIU PANA KACZYŃSKIEGO I JEGO DOBREJ ZMIANY, NIE SKOŃCZYŁA ZWIĘKSZENIEM NARODOWEGO PANTEONU MĘCZENNIKÓW! Ponieważ jego trudne deklaracje mogą od pewnego momentu wywołać reakcję, której nie tylko nie będzie w stanie kontrolować, ani na które nie będziemy mieć żadnego wpływu już jako państwo!

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

17 komentarzy

  1. PIS potrzebuje jeszcze ofiar w ramach akcji 500+;a wtedy kolejne wybory wygrane!

  2. Henryk z Hamburga

    Żenujące. W Niemczech niektórzy się cieszą, że w Polsce jest gorzej… bardziej by się cieszyli, jakby Polski nie było w ogóle

  3. Oby cmentarne scenariusze nie sprawdziły się.

  4. Najbardziej suwerennym państwem na świecie jest Północna Korea.

  5. Wladyk, na razie poza polityką wschodnią i głupim ministrem zdrowia PiS jest na 3. Myślę, że będzie lepiej, optymizm czerpię z wypowiedzi PREZESA w sprawie Kraju. Pochwal się jak bawiłeś się w Szkocji. Pozdrawiam.

  6. CZY -PANI ODPOWIADA JAKBYM NAZYWAŁ PANIĄ “GNOJKIEM” TAK JAK PANI INNYCH LUDZI? POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  7. W mojej opinii Prezes dąży do powtórzenia stosunków z czasów PRL, i to bardziej z czasów Gierka niż Jaruzelskiego oraz z resentymentem do czasów Gomułki.

    Różnic ma być wiele, ale pobieżnie to w sferze ideologii marksizm ma być zastąpiony religią.

    Partia – jedynie słuszna, już jest.

    Wierni działacze w typie towarzyszy szmaciaków – całe rzesze.

    Sojusze podobnie z włazidupstwem, tylko odległość inna.
    No i ta gomułkowska nostalgia za autarkią.
    Kto pamięta “produkcję antyimportową”, to wie o co chodzi.

    Oparcie się o Naród, tylko NASZ ROZMODLONY.

    I to wszystko.

    Tak obserwuję poczynania Prezesa i skutki działań jego ugrupowania i coraz bardziej widzę powrót do PRL.

    Zresztą innego ustroju Prezes nie znał.

    A ten mu pasuje, bo przez 45 lat PRL się sprawdził i On to obserwował.

    Daje mu pełnię władzy bez żadnej odpowiedzialności.

    • …Kto pamięta „produkcję antyimportową”, to wie o co chodzi. Pamiętam. I właśnie dlatego Podziwiam
      i Szanuję dorobek tow. Wiesława.Pomimo nieustannego opluwania
      przez “nastepujących po sobie/na siebie towarzyszy”.
      Co prawda wspominam W.Gomółkę z pozycji “smyka
      podwórkowego” lecz co nieco utrwaliło się w łepetynie.
      Ot choćby opluwanie “czasów gomółkowskich” za Gierka, i za pomocą
      seriali w TV np. “Dyrektorzy”(ktoś kojarzy?). Wg. “nich” predysponowanych do rządzenia nad mniej wartościowym narodem tubylczym Gomółka to tylko ciemniak,gnom…
      Aaaa, rozpisałem się – “produkcja antyimportowa”
      to np. substytut cytryn – kiszona kapusta, smaczna
      zdrowa i witaminowa bomba wg.Gomółki.POTWIERDZAM!
      Oszczędzamy dewizy!
      Proszę sprawdzić poziom zadłużenia za Gomółki..
      Skupiłem się głównie na pańskiej krytyce czy ośmieszaniu tak wybitnej i skromnej Postaci…A więc panie “Inicjatorze” – “Wejdźmy na lotne piaski”…

      http://www.prawica.net/2594

      • krolowa bona

        @krzyk58 05.06’2016, 21:47
        Ironiczny wywod komentatora popieram i to nie pierwszy raz odnosnie malkotenctwa pewnego komentatora, ktory wszystko krytykuje, nawet nie moge odgadnac za jakim to jest ustrojem, kiedys byl za “solidarnoscia” a teraz jest to o co “solidarnisc” walczyla…nawet nie moge sobie tego wyobrazic , ze jest za anarchia, chyba jest przreciw wszystkiemu….ale to zjawisko to chyba troche czestsze w Polsce….
        ♡♥pozdrowienia

  8. Korea Południowa miała w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych 25000 (dwadzieścia pięć tysięcy) wypadków śmiertelnych przy pracy rocznie. Czy o taki rozwój chodzi?

    • krolowa bona

      @daniel
      Przepraszam bardzo, a skad ma komentator te dane ? Sama Korea Pol. przeciez by nigdy nie podala do publicznej wiadomisci takiej statystyki i to z czysto propagandowych wzgledow…….no prosze Pana czy jest Pan dzieckiem ?
      Wydaje mi sie, ze chodzi o 2,5 mln zabitych podczas wojny koreanskiej i to z broni glownie niemieckiej, nie bylo by wojny w Korei nie bylo by “niemirckiego cudu gospodarczego”, ktory dzieki tej wojnie wogole powstal, wujek rozpetal tam wojne w “slusznej sprawie” demokracji dla wszystkich a Niemcom zniosl zakaz reindustralizacji i remilitaryzacji by zatamowac “sovieckie” wplywy, praktycznie podzielono przymusowo Koree na 2 czesci, praktycznie przymusowo i prowadzi taka zaczepna polityke, by te kraje nie mogly zawrzec pokoju, ludnos wie to i bardzo cierpi, ze ich panstwo i rodziny podzielono i ze tyle tam propagandy, naturalnie jak wujek oblozy sankcjami to sa tam tez i tego skutki ale to nie “wypadki przy pracy”. …

  9. Czasami ktoś powie/napisze jedno słowo i od razu widać, że to idiota.
    mała mi.

    Ps. Jeżeli ja z czymś “wyskoczę”, to proszę Moderatorze być bezlitosnym.

    SZANOWNA PANI – IDIOTÓW SZANUJEMY, TO PROBLEM MEDYCZNY. GORZEJ Z ANTYSEMITAMI I KSENOFOBAMI, POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • PANIE JÓZEFIE – Zapytam nieskromnie, a co z
      polonofobami,polakożercami,antypolonizmem?
      Można używać do woli?

      To tylko Polak…

      Lub(tylko) Słowianin…

      Pan przestawiasz(b.często) “zwrotnicę nie na ten tor”…

      A szkoda!

      SZANOWNY PANIE – ONI WSZYSCY MIESZCZĄ SIĘ W POJĘCIU KSENOFOBÓW, NIE MA ICH NA SZCZĘŚCIE TAK WIELU JAK ANTYSEMITÓW TUTAJ. POZDRAWIAM SERDECZNIE WEB. JÓZ.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.