25 gr więcej za litr paliwa czyli dobra zmiana potrzebuje pieniędzy

Jeżeli spełnią się spekulacje i już nawet wstępne zapowiedzi, jakie dochodzą z obozu rządzącego, to może nas czekać problem podwyżki cen paliw. Widocznie tanie paliwa przeszkadzały elicie rządzącej, stąd pomysł żeby podwyższyć cenę litra paliwa o 25 gr. Nie miejmy jednak złudzeń, tutaj chodzi o pieniądze, których rządzący nie mają budżet jest napięty, pożyczamy żeby wypłacać socjal, który rządzący rozdają zupełnie bezmyślnie i bez uwzględnienia kryterium socjalnego. Jest skandalem, że rząd, który mówi o suwerenności i wstawaniu z kolan, nie robi niczego w kontekście naszych funduszy publicznych. Jeżeli mamy się nadal zadłużać, a do tego głównie pożyczając na Zachodzie, to niech nikt nie mówi o tym, że wstajemy z kolan, albo że zwiększamy poziom naszej suwerenności.

Rząd ma nowe potrzeby, chce jeszcze więcej inwestować w Polskę lokalną. Rozdawnictwo funduszy unijnych to mało, kiedyś były tzw. schetynówki – wsparcie dla dróg lokalnych udzielane przez ministerstwo. Obecnie mamy mieć program budowy infrastruktury w wymiarze lokalnym – bezwzględnie potrzebnej i mamy zrobić na nią ogólnonarodową ściepę. Teoretycznie wszystko w porządku, można tylko się cieszyć, że rząd pochyla się nad problemami – głównie swojego zaplecza społecznego i politycznego, jednak powstaje pytanie – dlaczego WSZYSCY mamy za to płacić? Nie chodzi o to, że miasto ma płacić za wieś, to się dzieje stale na wielu płaszczyznach i nie jest niczym nadzwyczajnym. Wieś potrzebuje wsparcia i to nie może być kwestionowane. Problem jest to, jakie skutki ekonomiczne będzie miało takie nowe opodatkowanie?

Szacunkowo mówimy o około 5 mld PLN w skali kraju – na fundusze na budowę dróg. To nie są pieniądze, które są obojętne dla budżetu. Samej koncepcji nie warto negować, jednak co w przypadku jak zmieni się cena paliwa na światowych giełdach? Trzeba pamiętać, że podatki w naszym kraju mają to do siebie, że jak się je nałoży, to zostają…

Polska jest zabijana przez podatki pośrednie i akcyzę, o ile jeszcze większość ze stawek akcyzy można jeszcze zrozumieć, to już podatki pośrednie to czyste zło, wyzysk i dojenie społeczeństwa. Sposób na to, że biedni płacą na utrzymanie systemu, dodatkowo ograniczając konsumpcję, podczas, gdy osoby zamożne nie płacą proporcjonalnie do uzyskiwanych dochodów. Chodzi o skalę zaangażowania – to państwo utrzymuje się z podatków od ubranek dla dzieci, a nie z opodatkowania własności i kapitału. To na dłuższą metę doprowadzi do dramatu, będziemy mieli rewolucję społeczną. Potrzebny jest tylko wyzwalacz, który uruchomi procesy obecnie blokowane przez ogłupiające media. Jak się udało wmówić społeczeństwu, że „to dobrze” i „to jedyna opcja”, żeby biedni finansowali wszystko ograniczając swoją konsumpcję – to prawdziwy fenomen.

W gospodarce liczą się związki wynikające z indukowania procesów mnożnikowych. Małe zakupy milionów ludzi, w zwykłych osiedlowych sklepach – przekładają się na funkcjonowanie setek tysięcy firm. Wszystko się ze sobą wiąże i wszystko jest współzależne. W tej sieci naczyń połączonych są również pewne szczególnie ważne składowe, które mają strategiczne znaczenie dla całego systemu. Jednym z takich elementów o znaczeniu w zasadzie najważniejszym dla każdej nowoczesnej gospodarki jest cena i podaż paliw płynnych. Pierwsza składowa ma być jak najniższa, a druga ma być jak najwyższa. Chodzi o to, żeby na rynku było jak najwięcej, możliwe jak najtańszego paliwa – dostępnego dla wszystkich, zawsze i wszędzie. Ponieważ paliwa napędzają naszą cywilizację, bez nich nie ma możliwości funkcjonowania w taki sposób, w jaki jesteśmy przyzwyczajeni. Gospodarka jest wyjątkowo wrażliwa na ceny paliw. Wyższe ceny powodują, że są one potem wliczane we wszystkie kwestie, w których są składową. Transport dzisiaj jest składową wszystkiego. Nie ma chyba takiej dziedziny życia, która nie korzystałaby z transportu. W konsekwencji więc należy się spodziewać generalnego poziomu wzrostu cen.

Mówimy więc o impulsie inflacyjnym, który będzie indukowany przez wzrost ceny paliwa. Takie są konsekwencje wyjmowania pieniędzy z kieszeni ludzi – wszystko odrobinę podrożeje, a w wyniku takiej presji, ta prędkość wzrostu cen będzie większa.

Bezwzględnie należy się zgodzić z faktem, że rząd potrzebuje środków na inwestycje. Jednakże podwyższanie ceny paliwa, nie jest optymalnym sposobem na zwiększanie dochodów budżetu. Oczywiście, to będzie miało szybkie skutki, ponieważ tego typu podatki są bardzo łatwo ściągane. Tylko, że to nie o to powinno chodzić.

Jak rząd raz sięgnie po łatwe pieniądze z podatków pośrednich, to jeszcze nie jeden raz się to powtórzy. Proszę pamiętać, że mieliśmy mieć powrót do wcześniejszej wysokości stawki podstawowej podatku VAT. Obecni rządzący, jak byli w opozycji, dosłownie wieszali psy na wówczas rządzących, a obecnej opozycji za podwyższenie podatku VAT. Powrót do stawki 22% był zapowiadany jawnie i otwarcie, również w trakcie kampanii wyborczej. Tymczasem będziemy mieli zwiększenie opodatkowania paliw…

Tak się kończy pomysł na rozdawnictwo socjalne, wszyscy dostają 500+, chociaż system byłby racjonalniejszy, jakby dostawali tylko ludzie ubodzy! Nie dziwmy się więc, że nie ma pieniędzy i będą się rodzić takie, albo inne pomysły.

Nowe podatki są do zaakceptowania, powinny iść jednak na kluczowe dla kraju potrzeby o znaczeniu strategicznym np. na energetykę, w tym jądrową. Pomysł na wydawanie pieniędzy, na potrzeby głównie elektoratu rządzących – to mało, to pokazuje charakter tej władzy. 25 gr więcej za litr paliwa, to dowód na to, że dobra zmiana potrzebuje pieniędzy.

10 thoughts on “25 gr więcej za litr paliwa czyli dobra zmiana potrzebuje pieniędzy

  • 9 lipca 2017 o 07:05
    Permalink

    Skądś muszą brać pieniądze, skąd wezmą jak nie od nas?

    Odpowiedz
  • 9 lipca 2017 o 07:36
    Permalink

    500+ to NIE JEST ZAPOMOGA!!!
    Setny raz powtarzam że 500+ ma zwiększyć przyrost naturalny, pomoc biedocie to tylko skutek dodatkowy.
    Jako katalizator wzrostu dzietności sprawdza się doskonale i nie ma znaczenia w jakich rodzinach te dzieci się rodzą. Powiem więcej, im bardzie “patologiczna” rodzina tym lepszy będzie żołnierz.

    Odpowiedz
    • 9 lipca 2017 o 08:26
      Permalink

      Już to widzę ,Jasiu z Marysią w trakcie stosunku zamiast okrzyków zadowolenia krzyczą 500+,500+,robimy żołnierza pisowskiej Polski!Jeszcze raz!

      Odpowiedz
      • 9 lipca 2017 o 17:59
        Permalink

        Wzmocniony przez 500+ orgazm podwójnego szczęścia wyda na świat bogobojne owieczki do strzeżenia przez jedynie słuszną instytucję:-) no i być może przyszłych żołnierzy kk do walki o zbawienie świata w jedynie słusznej religii:-)
        – ale smutne fakty są takie, bo trochę mam możliwość obserwowania środowisko żołnierzy, faktycznie idą tam chłopacy z biednych rodzin i z terenów bez perspektyw rozwojowych, bo chcą jakoś godnie żyć, tak im piorą mózgi, że nawet nie zdają sobie sprawy z tego co się dzieje na świecie. Ja służyłem w latach 80-tych w WOP-ie, oficer polityczny nas uświadamiał, wiadomo też, że to była wiedza jednostronna i “jedynie słuszna”, ale jakaś była. A teraz robią tylko z tych żołnierzy, tak po amerykańsku “bezmyślne maszynki do zabijania”. Oczywiście mogę się mylić w ocenie i mogę nie mieć racji, ale takie wrażenie odnoszę w kontaktach z żołnierzami. Jeżeli nas czytają żołnierze, niech się wypowiedzą jaka jest sytuacja. No i z góry przepraszam tych myślących żołnierzy, którym dobro ojczyzny faktycznie leży na sercu i mają świadomość co się dzieje – nie chciałem was urazić, ale te przekonania wynikają z pewnych doświadczeń.

        Odpowiedz
  • 9 lipca 2017 o 09:59
    Permalink

    “socjal, który rządzący rozdają zupełnie bezmyślnie i bez uwzględnienia kryterium socjalnego”

    “Uwzględnienia kryterium socjalnego” byłyb kosztowne i prowadziło do zamiszana i nadużyć. Duża część potrzebujących by się nie przebiłą i 500+ odebrane jakims Kulczykom tego by nie pikryło.

    Odpowiedz
  • 9 lipca 2017 o 10:14
    Permalink

    Ciekawe ostrzeżenia.

    Tak może się stać, bo rządzący powoli zdają sobie sprawę, że kilkanaście procent budżetu jest z KREDYTU.

    Niedawno to dopiero odkryli.

    Przed nimi jeszcze faza olśnienia, że ten dług NARASTA.

    Jedynym sposobem na jego usunięcie (zniknienie) jest wypowiedzieć wojnę.

    Nie ważne komu …

    Powodów zawsze można znaleźć setki.

    Minister od wojny tylko na to czeka.

    Dlatego nie ma się czym martwić.

    To tylko 25 groszy. Na razie.

    W przypadku wojny paliwa będą reglamentowane i kilkakrotnie droższe.

    Więc cieszmy się latem, póki co.

    Amen i Macondo.

    Odpowiedz
  • 9 lipca 2017 o 18:02
    Permalink

    Tylko najtwardszy i najstarszy elektorat PiS’u może to zaakceptuje. I tak nie mają samochodów. Ale to ok 15% społeczeństwa, czyli połowa aktualnie popierających “dobrą zmianę”. Oni korzystają z transportu publicznego, który poza większymi miastami praktycznie nie istnieje. On również zdrożeje. Reszta policzy. I tak jeździ starymi samochodami spalającymi relatywnie sporo, a do tego awaryjnymi i drogimi w eksploatacji. Samo 500+ szybko zmieni się w 1000- i jak prorokuje Krakauer, to grozi buntem!
    Nie życzę tego Polakom!

    Odpowiedz
  • 9 lipca 2017 o 21:26
    Permalink

    Problem nie jest taki znowu nowy – BO, wy/śpiewała niegdyś,
    jeszcze “za komuny’ pewna piosenkarka w szlagierze “kupie skode na wode” 🙂 no, może innego rodzaju,lecz jednak pro-blemy istniały.
    Dzisiejsi 40-latkowie nie wiedzą co zamierzam przekazać… w zacytowanych kilku wyrazach z tekstu piosenki…@Lech wie o co idzie – może “inaczej” z’interpretuje ‘pewne braki w zaopatrzeniu….” 🙂
    “Gdy po łyk benzyny ,skradasz się jak skaut… https://www.youtube.com/watch?v=R4jPzGSYd5g

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2017 o 09:16
    Permalink

    Przecież wy kurwy z OP już nie macie pieniędzy, albo kto wam ze wschodu dał w łapę. Od kogo bierzecie ksę i w jakim celu… Polska mówi wam wypierdalać stąd bo cierpliwość nasza takż ma swój koniec…. won wymiociny mongolsko-ruski z pięknej Polsi i na KAMCZATKĘ,,,,

    PANIE ONI NIE WPUSZCZAJĄ JUŻ NA KAMCZATKĘ. WYCIECZKA 500 EURO NA DOBĘ I TRZEBA CZEKAĆ 3 LATA NA ROZPATRZENIE WNIOSKU I W KOLEJCE. TE CZASY JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁY. KAMCZATKA JEST PIĘKNA – KAŻDY BY TAM CHCIAŁ… POZDRAWIAMY SERDECZNIE. WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2017 o 15:13
    Permalink

    500+ to była szarmancka zagrywka na “rynek” wewnetrzny; miała na celu powiększenie liczby zwolenników PiS popierajacych “dobre” zmainy. Dopiero potem zaczęto dorabiać “teorie” na temat jej słuszności. Tyle, że od poczatku do “nogi” tego pomysłu była przyczepiona łancuchem kula – tj. potrzeba pożyczania pieniędzy na pokrycie wydatków związanych z tym pomysłem.
    I tutaj pojawia się możliwe wytłumaczenie pomysłu na zwiększanie wpływów do budżetu.
    – Jeżeli rząd PiS będzie miał “wypracowane” fundusze na pokrycie 500+ w nastepnym roku, to nadal 500+ będzie “sukcesem”.
    – Jeżeli na przyszły rok trzeba będzie pożyczać pieniadze na 500+, albo ograniczać wydatki na inne cele, to pomysł 500+ zacznie przeradzać sie w porażkę.

    Rezygnacja z pomysłu “25 gr wiecej za litr paliwa” bedzie pociagała za soba znaczące zmiany w “polityce” wewnetrznej i zewnętrznej polskiego rzadu:
    1) Ograniczanie wydatków na zbrojenia.
    2) Próba odzyskania rynku wschodniego (mam na myśli rynek rosyjski).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.