Historia

22 lipca 1944 roku – 70-ta rocznica Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego

22 lipca 1944 roku – jedna z najważniejszych dat w historii naszej państwowości i naszej wspólnoty narodowej. Tego dnia, w Polsce ujawnił się rząd narodowy polski o orientacji komunistycznej z nadania władz Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Był on naturalną przeciwwagą klasową dla tzw. rządu londyńskiego, który lada dzień stracił uznanie swoich zachodnich aliantów i mocodawców.

Nie będziemy toczyć historycznego sporu o prawo PKWN do proklamacji, w ogóle o legalność tego typu wydarzenia. To poza nauką historii nie ma tak naprawdę znaczenia. W momencie, gdy przechodzi front, gdy przemawiają działa – nikt się nikogo nie pyta o szczegóły. Dla wielu Polaków znających ówczesne realia – powierzenie misji odtworzenia państwa polskiego było olbrzymim sukcesem, albowiem przecież nic nie stało na przeszkodzie, żeby całe terytorium b. państwa polskiego włączyć do ZSRR. Co wówczas byśmy zrobili?

Na historię trzeba patrzeć w taki sposób jaką ona była, a nie tak jaką chcielibyśmy ją widzieć. Lipiec 1944 roku to był czas, jeszcze przed Powstaniem, już było wiadomo co się dzieje i że idzie nowe ze Wschodu. Niemcy pomimo swojej schyłkowej potęgi czuli się niepewnie, było to widać zwłaszcza na ulicach Krakowa, gdzie zasiedleńcy niemieccy nagle zaczęli zwijać swoje tobołki i kombinować jak wrócić do „Rzeszy właściwej”.

Polskie społeczeństwo było w kolejnym roku totalnej traumy, niewolniczego zniewolenia, upodlenia, bicia, terroru. Polacy byli zabijani tak jak zabija się zwierzęta w rzeźni, zabicie Polaka – nie było niczym nadzwyczajnym. Śmierć była codziennością, naszym przeznaczeniem było zbydlęcenie jako bezkształtnej masy robotniczej na usługach swoich aryjskich panów oraz śmierć. Ludzie mieli dość sytuacji i nie widzieli możliwości wyjścia z tego dramatu. Całe nadzieje były wiązane z nadejściem Armii Czerwonej, nikt na poważnie nie spodziewał się, że wyzwolą nas Amerykanie!

W tamtych realiach – ledwo co odzyskanej niepodległości na niewielkim kawałku polski lubelskiej – PKWN zdecydował się na bardzo postępowe proklamacje. O szczegółach można przeczytać tutaj: „68 rocznica Manifestu Lipcowego, czyli jeszcze Polska nie zginęła!” oraz tutaj: „22 lipca 1944 jedna z najważniejszych dat w historii Polski”. To wtedy się zdecydowało to, że społeczeństwo przestanie „czapkować” panom dziedzicom i paniom dziedziczkom. To wtedy kler stracił formalnie swoje przywileje. To wówczas położono podstawy nowoczesnego ustroju współczesnego państwa polskiego! Manifest PKWN był zerwaniem ciągłości państwa polskiego – z tą Polską, która przegrała wojnę, wydała swoje narody na pastwę oprawców, podczas gdy znaczna część jej elity bardzo szybko uciekła we wrześniu „szosą na Zaleszczyki” lub już pod okupacją wyjęła szwajcarskie paszporty i zapomniała języka polskiego. PKWN, z punktu widzenia klasowego był odpowiedzią na wszystkie pytanie, jakie mogli mieć Polacy spodziewający się wyzwolenia i budowy nowych realiów w państwie totalnie zniszczonym o przesuniętym terytorium oraz będącym w stanie cichej wojny domowej, ponieważ podziemie niepodległościowe nie chciało się zgodzić na nowe porządki. Nie oceniajmy tego, to był dramat bratobójstwa.

Manifest PKWN dał dla wielu obietnicę lepszego życia, chyba nikt nawet ówcześni komuniści nie miał większych złudzeń co do przymusowego charakteru nowego ustroju, jak również przewartościowania spraw narodowych. Jednakże nie było tutaj mowy o żadnej zdradzie, gdyż kogo niby mieliśmy zdradzić? Aliantów zachodnich, którzy nas pozostawili we Wrześniu 1939? Potem spacyfikowali rząd w Rumunii, a na końcu nawet nie zaprosili Polaków na defiladę zwycięstwa? Chcieli aresztować oficerów, gdyby żołnierze nie zdemobilizowali się? Kwestię Gibraltaru przemilczmy, ale to nie był „przypadkowy” wypadek. Więc kogo mieliśmy zdradzić? Naszą elitę przedwojenną? Została zabita, albo uciekła i nie miała najmniejszego zamiaru walczyć o kraj własnymi rękami – poza nielicznymi przypadkami prawdziwych patriotów. Kogo więc? Obszarników? Wielkich właścicieli? Powstańców Warszawy? Może tak mieliśmy skończyć wszyscy jak Oni i Warszawa? Czy wymienianie Boga i honoru przed Ojczyzną ma być uzasadnieniem dla śmierci kolejnych pokoleń Polaków i Polek?

Nic się proszę państwa 22 lipca nie stało, nikogo nie zdradziliśmy. Polska była Polską TU I WÓWCZAS. Tak, jak jest nią TU i TERAZ! Trzeba było tutaj żyć, przetrwać mroczną noc okupacji, zrozumieć jak odbierali przegraną i upadek państwa zwykli Polacy – jak mieli dość i z jaką nadzieją, ale także nieskrywaną nieufnością patrzyli na ten wspaniały wschód słońca, który przyniósł wolność naszemu terytorium od Niemców i ich popleczników! Wszystko było mniej groźne od tej ludobójczej i wyniszczającej okupacji. Niech jej sprawcy będą przeklęci na wieki.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

12 komentarzy

  1. Robotnicy i Chlopi a teraz kiedy swietujecie

  2. “Na BOGA”!!!

    Przeoczyłem – w związku z natłokiem zdarzeń…
    Naprędce rekomenduję …

    http://polonocentryzm.pl/?p=204

    Wykształceni w PRL-u, dziś mogą pluć jadem nienawiści…
    (do woli) – to tak jakby “ojca i matkę” opluwać!
    Zapoznałem się(dopiero), z nagłówkiem…
    ONI też nie wspominają(nie zauważyłem odniesienia do…)
    chyba zamierzają(w tym roku), “przemilczeć na śmierć.”

    • …który przecież złamał postanowienia konkordatu podpisanego między IIRP a Watykanem w 1925 roku, popierając stronę nazistowskich Niemiec i oddając pod jurysdykcję niemiecką Kościoły na ziemiach polskich po wrześniu 1939 roku…

      Tak,tak – proszę przypomnieć sobie “ukazy”hierarchów
      kościoła po 01.09.1939r. a w szczególe na Opolszczyznie,
      ale nie tylko(ten stosunek kościoła(antynarodowy),zauważalny
      był także po “każdym” powstaniu – ruchawce antypolskiej….
      “każda władza pochodzi od Boga”, należy być jej posłusznym,(i ‘wozić’ świętopietrze do Watykanu).Woooot!

    • Szczególną uwagę proszę skierować na słowa
      wypowiedziane przez Wielkiego Stalina…

      “Kiedy umrę mój grób zasypią brudem,
      a potem podniesie się wiatr historii i zmiecie cały ten brud”.
      [Cytat z wypowiedzi rosyjskiego historyka – Andrieja Fursowa.]

      I “TO” SIĘ DZIEJE….już na “naszych oczach”.

  3. Cd.

    do tematu podłączę się,(niekoniecznie – w związku)…
    ” co nam (mi), w “duszy gra”…
    A. Malinin

    http://www.youtube.com/watch?v=KPrrSPPXBYw

    “nieśmiertelna” Anna German(plus komentarze)

    http://www.youtube.com/watch?v=6wJ7BJ7ByqA

    “Błękitne Berety” – Sineva (moja “prywata”)a co…

    http://www.youtube.com/watch?v=usnF1Ne9Id0

  4. Tak(kiedyś), było…

    http://www.youtube.com/watch?v=rMMpeZnLE1E

    I jeszcze, “ku pokrzepieniu serc”.Kiedyś mieliśmy LWP.

    http://www.youtube.com/watch?v=Af-l5c3CDAs

  5. inicjator_wzrostu

    Doskonale wyważona opinia o uwarunkowaniach politycznych Polski spowodowanych Jałtą.
    Nic dodać – nic ująć.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.