10 przykazań kościoła politycznej poprawności

I – Weź wartość dla ludzi niewątpliwą i już deficytową – Przyrodę.

Ponieważ jej ochrona jest kosztowna i antyrozwojowa zastąp stopniowo słowo przyroda słowem KLIMAT. To da ci kontrolę nad całą ludzką działalnością gospodarczą i usprawiedliwi eko-podatki. Te, płynąc do twojej kasy, zniszczą ostatnich twoich konkurentów.

Oto masz ideę z obszaru wyższej uczuciowości a zarazem źródło bogactwa twojego kościoła.

II – Zadbaj o swe bezpieczeństwo. Powołaj strefę tabu, która będzie cię chronić.

Ale nie umieszczaj tam tylko siebie, gdyż wskażesz się w ten sposób, jako beneficjenta (ryzyko). Najpierw powołaj do strefy chronionej ułomnych a wszyscy się z tobą zgodzą.

Potem dodaj prześladowanych za inność (mniejszości), sam nazwij się prześladowanym i umieść obok nich. Dbaj jednak by to sama „inność” a nie towarzyszący jej czasem wyzysk ekonomiczny była powodem troski i ochrony.

III – Sam wyzysk ekonomiczny nie może być potępiany – nazwij go globalizacją, demokratyzacją i rozwojem. Biednym pomagaj tylko kosztem ich samodzielności – wędka ma być twoja (skredytujesz im wędkę, gdy zyskasz wyłączność na ryby). Niech kredyt stanie się jedyną drogą do posiadania – to wspaniałe narzędzie władzy. Własność intelektualna (patenty) musi być ponad własnością fizyczną dóbr – oprzyj na tym finansowy prymat dla gospodarki niematerialnej. Zadbaj też, by klasę jej beneficjentów trzymać w strachu przed upadkiem w upośledzony sektor gospodarki „brudnej”. Tam niskie płace (bezrobocie) rekompensują materialny koszt.

IV – Kształtuj w swych wyznawcach cechy pożądane (inżynieria społeczna): Za wzorzec weź euro-amerykańskie mniejszości seksualno-obyczajowe. Ci są zależni od twej ochrony (paradygmat współczesnego człowieka), postępowo przeważnie arodzinni i niegroźni (nie pójdą na barykady). Zająć ich można najczęściej byle błyskotką (odwracając uwagę od spraw fundamentalnych i ważnych) i są idealnymi konsumentami (muszą być „trendy”). Uczyń ten wzorzec elitarnym a sam się zreprodukuje w dół.

V – Finansuj lewicową opozycję ale uczyń z praw mniejszości seksualno-obyczajowych i ochrony klimatu jej wiodące sztandary. Taka lewica nie podejmie walki z systemem ekonomicznym nowego kościoła (wirtualne wartości pozostające pod kontrolą twórców inżynierii finansowej, gospodarka oderwana od materialnych podstaw, gdzie można zniszczyć wroga jednym ruchem myszki) Pozwalaj lewicy na krytykę korporacji ale nigdy ich właścicieli (słowo finansjera ma zniknąć z obiegu).

VI – Zadbaj, by skruszyć wszelką solidarność międzyludzką, gdyż ta rodzi bunty. Aby ludzie nie bronili się zbiorowo (groźne), wycisz słowo „solidaryzm” i zastąp je „egocentryzmem”. Ten zaś nazwij prawami człowieka i wolnością osobistą a zyskasz poparcie. Niech dzieci uczą się konkurować, ale ścieżki ich wymarzonych karier (słowo do lansowania) skieruj na obszar kontrolowany przez ciebie (korporacje, polityka show-biznes). Niechaj ludzie czują się indywidualistami lecz działają według podanych im schematów. Twórz i wdrażaj jednolite wzorce kultury oderwane od tradycji, nuklearnych związków i społecznej solidarności.

VII –  Piętnuj i kompromituj słowo moralność (niech wywołuje pogardliwy uśmieszek). Moralność jest bowiem tym, co ogranicza. Powszechna zasada, że „czegoś robić się nie godzi” (od Godności człowieka) zastąpiona zostanie „robię to, co daje mi materialną lub społeczną korzyść” (ekonomizacja wartości). Nie będzie już oszustów a tylko mistrzowie marketingu, nie będzie kanalii a ludzie sprytni i elastyczni – nie będzie lekarzy, dziennikarzy, prawników, polityków – będą ambitne jednostki pracujące dla korporacji i ich właścicieli.

VIII – Ludzie nie chcą wolności a bezpieczeństwa – generuj zatem wirtualne i fizyczne zagrożenia a sami pobiegną do klatek. Ogłoś wojnę z terroryzmem a równocześnie sam go finansuj a nikt nie zaprotestuje przeciw niezbędnym środkom bezpieczeństwa (czyli totalnej kontroli). Siej chaos wszędzie tam, gdzie nie możesz w pełni panować a wtedy tam, gdzie panujesz będziesz miał władzę jeszcze większą. Uczyń z dbałości o zdrowie fundament istnienia a ludzie staną się niewolnikami lęku i farmaceutycznych korporacji. Strach jest najlepszym pasterzem – czip i kamera będą pożądane.

IX – Niczego oficjalnie nie nakazuj – wystarczy system nagród za właściwe obranie kierunku (granty, przywileje – tzw. społeczeństwo obywatelskie). Buntowników nie stawiaj na pręgierzu (to ich nobilituje) ale buduj wokół nich ścianę ostracyzmu i milczenia. Zamilczany jest niemy a głos niech mają „buntownicy” pożyteczni dla systemu (walka o prawa mniejszości seksualno-obyczajowych, ochrona klimatu, łamanie tabu tradycyjnej moralności). Niech każdy argument przeciw systemowi Kościoła Politycznej Poprawności będzie dogmatycznie odrzucony, jako haniebny i głupi (homofobia, antysemityzm, teoria spiskowa).

X – Aby twa władza była niezagrożona uczyń ją niewidzialną. Niech ludzie nadal wierzą, że istnieją jakieś państwa, rządzą jacyś politycy – niech emocjonują się ich teatrzykiem, niech ich wybierają z dopuszczonej puli (kampanie wyborcze MUSZĄ być kosztowne). Zadłużaj owe państwa i generuj kryzysy finansowe, by przejąć resztówkę społecznego majątku. Niech państwo będzie jedynie uzależnionym od ciebie aparatem przymusu dla ludzkich mas. Niech to na państwo i polityków spadnie bunt w niekorzystnych okolicznościach. Ty będziesz poza zasięgiem (ale czasem, po większym kryzysie rzuć na pożarcie mediom jakiegoś zbędnego już bankowca – niech skrytykują jego a nie twój system)

To pozwoli ci na PRYWATYZACJĘ PLANETY, zamieszkałej przez gatunek homo sapiens  (od teraz gatunek hodowlany).

9 thoughts on “10 przykazań kościoła politycznej poprawności

  • 6 stycznia 2015 o 11:15
    Permalink

    rozpowszachniajcie – niech idzie do ludzi 🙂

    Odpowiedz
  • 6 stycznia 2015 o 14:33
    Permalink

    To należy wyryć w kamieniu.
    Doskonałe!
    Brawa dla @Autora!

    Odpowiedz
  • 6 stycznia 2015 o 16:29
    Permalink

    Napisanie, że tekst świetny to mało.

    Odpowiedz
  • 9 stycznia 2015 o 18:01
    Permalink

    hmmmmmm hmmmm…. DO POCZYTANIA I POMYSLENIA . . . a skojarzen moc ! .a.j.t.

    Odpowiedz
  • 9 stycznia 2015 o 18:04
    Permalink

    hmmmmm hmmmmm . . . . DO POCZYTANIA I DO POMYSLENIA . . . a skojarzen moc ! .a.j.t.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.