Historia

1 września 1939 roku dzisiaj – żywa świnia a martwy orzeł

 1 września 1939 roku dzisiaj to tak samo trudna data jak w dniu, w którym była aktualna. Ta wojna jest w nas nadal każdego dnia, następstwa przeklętej okupacji, upadku państwa i masowego ludobójstwa są niewymazywalne. 70, 80, 100 lat od daty rozpoczęcia wojny nadal będziemy o niej pamiętać, podobnie jak o innych symbolicznych datach, które od swojego nieszczęsnego wydarzenia się rządzą naszym życiem.

1 września 1939 roku zostaliśmy zaatakowani głównie dlatego ponieważ nasze państwo stanowiło realne zagrożenie dla interesów potężnych Niemiec na ich zapleczu i miękkim podbrzuszu. Ówczesne państwo polskie rządzone przez skorumpowane moralnie elity nie było w stanie wybić się powyżej wyznawane poglądy polityczne, które jeszcze niespełna rok wcześniej pozwoliły rządzącym wówczas idiotom wspólnie ze swoim katem posilić się na trupie sąsiedniego państwa. Nie było szans na zmianę myślenia, nie było możliwości oderwać się od francuskiej pępowiny wzmocnionej brytyjskimi kłamstwami.

Rzeczpospolita obszarników, biskupów, hrabiów, szpiegów, agentów wpływu, pułkowników i masonów musiała zderzyć się z brutalną stalową rzeczywistością umacniających się z każdym dniem potęg rządzonych przez chore ideologie. Jednakże jak to się stało, że byliśmy skłóceni z dwoma potężnymi sąsiadami na raz tak bardzo, że się przeciwko nam porozumieli – i to nie pierwszy raz i nie ostatni podczas tej wojny, tego nie da się po prostu zrozumieć. To dyplomatyczno-psychologiczna psychodrama, której nie da się tłumaczyć inaczej niż agenturą na najwyższych władzach państwa jak również ogólnym skrzywieniem elity, niewrażliwej na los Narodów zamieszkujących ówczesną Rzeczpospolitą. Przegraliśmy jako państwo i jako społeczeństwo, elita – prawdziwi sprawcy tej tragedii uciekali jak tylko się dało, licząc na opiekę swoich zachodnich zleceniodawców. Państwo i społeczeństwo zostały wydane na łaskę czy też raczej bestialstwo okupantów, albowiem musimy pamiętać że okupacja Polski, która wówczas została zapoczątkowana a jej skutki trwają do dzisiaj miała charakter ludobójczy, ideologiczny i rasowy. Poddani Rydzów-Śmigłych i innych tchórzy, którzy deklarowali że nie oddadzą nawet guzika, mieli do wyboru – ginąć w NKWD-owskich dołach lub wspaniale zorganizowanych obozach zagłady. Tego jako Naród, albowiem tylko jeden z Narodów ówczesnej Rzeczpospolitej to przetrwał – silnie przetrzebiony biologicznie – nie zapomnimy nigdy.

Czas zemsty na wrogach przeminął, zemsty nie było. Doszło do tak znaczących przemian geopolitycznych, że nie tylko o zemście nie było mowy, ale nawet odbudowa się nie udała, Polska nadal ma przetrącony kręgosłup, Polska nadal jest poszkodowana! Jeżeli nie chcemy rozpętać piekła musimy nauczyć się z tym żyć, chociaż jest to trudniejsze niż powszechnie się to wydaje. Nie może być bowiem mowy o ojczyźnie, która zostawiła mogiły swoich przodków, bez żadnej refleksji, a morderców i ludobójców uznaje za przyjaciół – bez przeprosin i zadośćuczynienia. Nie może być bowiem mowy o prawdziwym pojednaniu, jeżeli krew nadal krzyczy z ziemi – tak bliskiej wielu sercom.

Prawdopodobnie już zawsze będziemy musieli żyć z odium tej przegranej hańby, albowiem każda przegrana jest hańbą wydania się na łaskę nieprzyjaciela. Niezwykle trudno będzie z tym żyć kolejnym pokoleniom, jeżeli dzisiaj póki jeszcze żyją bliscy ofiar i żyją sprawcy nie doszło do prawdziwego pojednania, a do niego z winy naszych oprawców nie doszło i już raczej nie dojdzie, albowiem nie znajdą u nas przebaczenia. Wróg zawsze pozostanie wrogiem, potomkiem mordercy, nie będzie przyjaźni.

Dlatego musimy z tym wszystkim żyć, z tym przeklętym dziedzictwem września, upadkiem, przerwaniem ciągu państwa, rozkładem elit, przesunięciem terytorium na niechciane ziemie niemieckie, holokaustem i wszystkim co nam zrobiono.

Musimy pamiętać, że przegraliśmy dlatego ponieważ byliśmy słabi, dodatkowo zostaliśmy przez własnych sojuszników zmyleni i oszukani, a sąsiedzi zdradziecko niczym złodzieje i mordercy, którzy przychodzą do domu kraść i mordować nad ranem – przyszli do nas 17 tego września mordować i kraść bez wypowiedzenia wojny – same bratnie słowiańskie Narody – Słowacy, których mimo wszystko uważamy za przyjaciół i Narody ZSRR, których przywódca był opętany wizją zniewolenia Polski. Złodziejów i morderców się zabija, my jednakże musieliśmy im ulec i to na długie lata, a nawet powinniśmy być im wdzięczni za wyzwolenie od naszych obecnych sojuszników z zachodu, gdyż ci mieli wobec nas zamiary ludobójcze! Ot taki smutny żart historii – jeden z krzywdzicieli okazał się bardziej ludzki, chociaż każdy wybór był zły.

Wrześniowa klęska Polski nie ma analogii. Przegraliśmy ponieważ byliśmy słabi, zawsze właśnie dlatego się przegrywa. Chociaż z tego trzeba wyciągnąć wnioski, starać się być silnym, silniejszym, mądrzejszym i sprytniejszym niż sąsiedzi, jeżeli się ma takich sąsiadów jak my, którzy albo szaleją i chcą zabrać nam domy zabijając nas lub robić z nas niewolników, albo przychodzą nad ranem – zabijać i kraść jako wspólnicy zbrodni. Najśmieszniejsze w tym wszystkim, pomimo gigantycznych ofiar i totalnego poświęcenia było to, że na nic nie mieliśmy wpływu, nawet na sam wybuch wojny, ponieważ głupia elita nie była w stanie myśleć inaczej niż utrwalonymi przez zagraniczne łapówki oraz narodowe fobie schematami. Wniosek z tej klęski i jej następstw jest jeden – lepiej jest być żywą świnią, zdrajcą, kretem i podłym szczurem niż martwym orłem. Jeżeli jest się silnym można samemu decydować i kreować politykę, jeżeli jest się słabym, a ciągle jesteśmy – to powinno się nastawiać tak, żeby wiatr historii pchał naszą łódź na falach a nie roztrzaskaną grzmocił o skały!

Apel do młodzieży – bez względu na to co mówią media, pamiętajcie – 1 września to Niemcy – państwo Niemieckie napadło na nasz kraj, państwo którego obywatele masowo wyznawali ideologię faszystowską a nie jacyś bezpaństwowi faszyści lub naziści.

13 komentarzy

  1. Mocne.

    • Przyjmuję tę gorzką prawdę (czekałam na nią od dawna). Choćby bolesna -jest lepsza od życia w zakłamanej świadomości swej historii. PRAWDA wyzwala.
      Nie wyrażam tylko zgody na ten wniosek,że lepiej żyć świnią, niż być martwym orłem. Dla całego narodu to może pozwala skutecznie przetrwać; tego życzę nadchodzącym pokoleniom Polaków.
      Osobiście życzę sobie raczej umrzeć zachowując prawe serce, niż żyć zdrajcą, czy inną świnią.

  2. 12-ty grzesznik

    Mocne i smakowite, zwłaszcza ten akapit o wieprzowinie.

  3. Gratuluję…

  4. Ja “pamietam” rzez Katarow, Prusow, Jadzwingow i Indian obu Ameryk i tego katolom nigdy nie wybacze.

  5. Rozumiem, że w takim razie już po wieki całe następne pokolenia Polaków powinny nienawidzić następne pokolenia Niemców? Zgadzam się z tym, że o tej tragedii należy pamiętać, ale dlaczego ktoś urodzony w Polsce w XXI wieku ma być uprzedzony do wszystkich urodzonych w Niemczech tylko dlatego, że 100 lat wcześniej zupełnie inni ludzie, w zupełnie innych okolicznościach zrobili to, co zrobili? To trąci trochę paranoją typu “alkoholik na zawsze pozostanie alkoholikiem”, a wszyscy Niemcy na zawsze pozostaną hitlerowcami i w każdym momencie mogą znów zaatakować Polskę… W takim razie wszyscy powinniśmy nienawidzić Watykan za to, że ponad 1000 lat temu zniszczył i wymazał z historii wiarę i obyczaje prawdziwych Polaków, nawracając ich ogniem i mieczem, a potem nikt nigdy już za to nie przeprosił ani zadośćuczynił.

    A na fali patriotyzmu – coraz częściej można tu przeczytać zwrot “dlatego ponieważ” który jest równie błędny co szpetny, szanujmy nie tylko historię, ale też język naszego kraju!

    Pozdrawiam,
    Grim

    • Szanowny Panie – nienawidzić Niemców? Za co za te miliardy Euro, które nam dają z własnej nieprzymuszonej woli? Za traktat graniczny? Za pociągi z bronią jakie nam przysyłają? NIGDY. Ale też, nie można zapomnieć, że w odpowiednich warunkach ich ojcowie i dziadkowie chcieli nas biologicznie wyeliminować – CZEGOŚ TAKIEGO NIE MOŻNA NIE DA SIĘ PO PROSTU ZAPOMNIEĆ. Dlatego ponieważ pozdrawiam

  6. inicjator_wzrostu

    Należy stale pamiętać 1 września 1939 roku, bo wówczas zmaterializowała się nienawiść ludzi podłych i zakompleksionych, mając opiekę w instytucji Państwa Niemieckiego.
    Ta nienawiść przybrała postać ideologii nazistowskiej.
    Bazą członkowską nazistów był LUMPENPROLETARIAT, najczęściej bezrobotny w kryzysie powojennej Republiki Weimarskiej.
    Na sile nośnej nienawiści nazistów elity Niemiec pozwoliły Hitlerowi dojść do władzy.
    I o tym należy bardziej pamiętać w rocznicę 1 września, niż o stratach i upokorzeniu Polski, które nie są bez znaczenia.
    Taka sytuacja może się wszędzie i zawsze powtórzyć, jeśli dopuścimy gdziekolwiek do swobodnego rozpowszechniania się nienawiści opartej na kłamstwie oraz przemocy.
    No bo czy MASY MAJĄ ZAWSZE RACJĘ?
    W III Rzeszy Hitlera popierały światłe masy.
    Na Wołyniu spokojni i bogobojni ludzie dali się ponieść ideologii mordu na sąsiadach – Polakach.
    Hutu-Tutsi, Serbowie-Bośniacy, Szyici-Sunnici – to są aktualne przykłady relacji niosącej śmierć nienawiści.
    Dlatego nalezy stale pamiętać o 1 września 1939 roku.

  7. Przyjmuję tę gorzką prawdę (czekałam na nią od dawna). Choćby bolesna prawda jest lepsza od życia w zakłamanej świadomości swej historii. PRAWDA wyzwala.

  8. Przyjmuję tę gorzką prawdę (czekałam na nią od dawna). Choćby bolesna prawda jest lepsza od życia w zakłamanej świadomości swej historii. PRAWDA wyzwala.
    Nie wyrażam tylko zgody na ten wniosek,że lepiej żyć świnią, niż być martwym orłem. Dla całego narodu to pozwala skutecznie przetrwać; tego życzę nadchodzącym pokoleniom Polaków.
    Osobiście życzę sobie raczej umrzeć zachowując prawe serce, niż żyć zdrajcą, czy inną świnią.

  9. Przyjmuję tę gorzką prawdę (czekałam na nią od dawna). Choćby bolesna prawda jest lepsza od życia w zakłamanej świadomości swej historii. PRAWDA wyzwala.
    Nie wyrażam tylko zgody na ten wniosek,że lepiej żyć świnią, niż być martwym orłem. Dla całego narodu to może pozwala skutecznie przetrwać; tego życzę nadchodzącym pokoleniom Polaków.
    Osobiście życzę sobie raczej umrzeć zachowując prawe serce, niż żyć zdrajcą, czy inną świnią.

  10. nigdy w Polsce nie bedzie dobrze bo nie ma jednomyslnosci w mysleniu o bylych czasach i chociaz minelo 68lat od zakonczenia wojny to sa ludzie ktorzy uwazaja ze Rosjanie to byli nasi wyswobodziciele i nalezy im sie hold do osranej smierci,nie mowi sie ile Polska stracila ziem w stosunku do rzekomo odzyskanych-nie wiem co sie uczy dzieci w szkole z historii ale jak ja sobie przypomne swoja historie to chyba to co sie dzialo za Piastow bylo jedynie prawda a reszta to jakis belkot glupot faszerowanych przez ideowcow komunistycznych ktorym nie wolno bylo zadawac pytan typu dlaczego ZSRR wywiozl kilka milionow ludzi na Syberie czy do Kazachstanu i skad oni sie wzieli w Armi Andersa czy pozniej IArmii im.T.Kosciuszki

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.