Polityka

1 maja (Labor Day) jest datą wyklętą – skąd weźmiemy 979 mld PLN?

1908-WTUL-laborday By Bain News Service – US Library of Congress http://hdl.loc.gov/loc.pnp/ggbain.02144, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5955469

1 maja jest datą wyklętą, nie można napisać lub powiedzieć, tego na co miałoby się ochotę z okazji tak ważnego święta, ściśle świeckiego w swojej istocie i naturze. Nic dziwnego, że pewien Kościół zrobił tak wiele, żeby próbować dokonać sakralizacji tego święta przez jego zabór, na szczęście nie udany. Sama idea przejęcia święta – świeckiego pokazuje jak niesłychanie musiało to boleć przez lata hierarchów! Jak blisko społeczeństwo było wolności, którą oferował socjalizm i inni filozofowie, o których kierunku myśli i pracy naukowej nie można pisać, bo jest to w tym kraju już penalizowane! Jednak było blisko, bardzo blisko wolności!

Święto 1 maja to Święto Pracy, wywodzi się z tradycji Proletariatu pracującego wielkich miast USA (Labor Day). Nie da się temu zaprzeczyć, nie da się tego falsyfikować, chociaż jeżeli weźmiemy pod uwagę to jak u nas nadano temu świętu „komunistyczny” rodowód, to chyba wszystko jest możliwe. Dzisiaj w Polsce to święto ma charakter w istocie para-religijny i dorozumiany. Wygląda mniej więcej tak, jak wygląda troska o prawa pracownicze i ludzi pracy, ze strony elit i ich państwa. Czyli w praktyce nie wygląda!

Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, pojawiła się nowa świecka tradycja – parady europejskie i przypominanie tego wielkiego sukcesu rządu SLD-PSL z panem Leszkiem Millerem na czele. To zdaje się dzisiaj również nie do końca może odpowiadać czynnikom oficjalnym. Jak wiadomo zawdzięczamy to panu premierowi Morawieckiemu, który “negocjował” nasze wstąpienie itd. Nie dyskutujemy z tymi objawieniami panującej nam władzy, ponieważ władza ma zawsze rację?

Problem polega na tym, że nie zawsze, co więcej – w naszym przypadku mamy pecha do władzy, bo władza nie dba o własne społeczeństwo. Nie da się bowiem zrozumieć powodów, dla których do Polski sprowadzono z poza Unii Europejskiej około 3 mln pracowników, stanowiących realną konkurencję na rynku pracy – ZANIŻAJĄCĄ WYNAGRODZENIA! Odbierającą pracę ludziom, którzy muszą szukać jej na Zachodzie, bo w ich własnym kraju są już inni, tańsi ludzie! Takie są realia, to tak wygląda w praktyce z punktu widzenia jednostek!

Jest to sprzeczne z oficjalną retoryką rządzących i ich strategią, wedle której Polska ma dążyć do wyrównania poziomu zamożności z Zachodem, przykładowo Euro mamy przyjąć jak osiągniemy określony poziom zamożności naszych sąsiadów Niemców. Jednak o tym się nie mówi, co więcej nic nie mówią o tym media, ani rządowe, ani opozycyjne. Jednym trzyma na pasku władza, drugich – biznes, który ma w interesie stałą podaż tanich rąk do pracy.

W konsekwencji takiego ustawienia rzeczy mamy do czynienia z sytuacją, w której społeczeństwo jest nadal traktowane jak niewolnicy, czy jak kto woli – zgodnie z naszą tradycją – jako „chłopi pańszczyźniani”. Wystarczy poczytać nasz Kodeks Pracy oraz co jest w przypadku tego podsystemu prawa nadzwyczajnie ważne, także – orzecznictwo Sądów. Po takiej lekturze nie da się nie popierać „reform” Wymiaru Sprawiedliwości, realizowanych przez rządzących.

Zaskakujące jest to, co rządzący zaproponowali w kontekście „dokończenia” reformy emerytalnej. Jeżeli ktokolwiek liczy na jakiekolwiek pieniądze, które będzie można wydać „na pyfko” lub chociażby zainwestować – to się przeliczy. Celem tego skoku na kasę na pewno nie jest wzmocnienie naszych finansów osobistych, a pomysł opodatkowania 15% ryczałtem to po prostu grabież w biały dzień. Proszę pamiętać, że nikt się nas nie pytał – czy chcemy te pieniądze odkładać i to już nie ma znaczenia, czy jako składkę, czy jako cokolwiek. W praktyce mamy do czynienia z podatkiem od specyficznej formy podatku. Czy jak kto woli od innego rodzaju powszechnego i przymusowego świadczenia na rzecz państwa. Jest niesłychanie interesujące to, jak się ta sprawa rozwinie. Gdyby rządzący myśleli realnie o potrzebach państwa, to za zgromadzone pieniądze przeprowadziliby inwestycję w niezbędną do dalszego funkcjonowania państwa energetykę (jądrową i odnawialną). Niestety będziemy mieli rozdawnictwo w najgorszej możliwej postaci.

Tymczasem wedle najnowszych szacunków Ministerstwa Finansów zadłużenie Skarbu Państwa na koniec marca br. wynosiło około 979 mld PLN. To oznacza, że po podzieleniu tej kwoty przez 38 mln mieszkańców, na każdego z nas przypada około 25764 PLN długu. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w praktyce pracuje mniej więcej 30% społeczeństwa, to zadłużenie na jednego pracującego przekracza około 75 tyś. PLN.

Jesteśmy w sytuacji jednoznacznie trudnej. Nie ma etosu pracy, nie ma ochrony pracownika. Nie ma w ogóle mowy o prawach ludzi pracy. Państwo wyznacza ogólne ramy i w praktyce nie miesza się w stosunek pracy poza przypadkami największej patologii. Nie ma czegoś takiego jak pozytywne wzorce, w ogóle nie pilnuje się prawa jednostek pozbawionych ochrony związkowej! Chociaż o związkach zawodowych także nie można napisać niczego pozytywnego.

Od lat Kościół zaborczo próbuje zawłaszczyć tę rocznicę. Przez co następuje dobicie rzeczywistości, poprzez zastąpienie tego, co krwią i poświęceniem – wywalczyły pokolenia robotników, zwykłych ludzi, tym co “święte” – co w praktyce zawsze służyło systemom feudalnym, niewolniczym. na naszych oczach dochodzi do zastąpienia rzeczywistości, przesłonięcia pamięci “Czerwonego Sztandaru” – ornatem. Na to wszystko nakłada się olbrzymie zadłużenie państwa, które jest pokrywane z tego, co wypracowujemy i to w warunkach zaniżania poziomu wynagrodzeń, ze względu na obecność bardzo dużej ilości ludzi z poza Unii Europejskiej na naszym rynku pracy.

Więc niech się święci 1 maja… bez religii, bez jej kapłanów… pamiętajmy – to czysto świeckie, absolutnie poświęcone człowiekowi i jego wysiłkowi w budowie rzeczywistości święto. Jest kwestią naszego wyboru, czy jesteśmy w stanie oderwać się od ograniczeń, które system próbuje nam wtłoczyć do percepcji – zawiązać oczy i krępując kończyny kajdanami… Bardzo brakuje w naszym kraju lewicy, która mogłaby wiarygodnie i bez obciążeń “ideologiczno-wizerunkowych” świadczyć o prawdzie, odnosić się do realiów – potu, łez i krwi wyzyskiwanych pokoleń, co jest szczególnie widoczne w naszym kraju, gdzie wysiłek pracy kilku pokoleń elity marnowały wielokrotnie…

28 komentarzy

  1. No to już obie strony mają swoje święta wyklęte, żołnierzy (lewa strona – dąbrowszczacy, berlingowcy; prawa – powojenni partyzanci), historię… Postęp pogłębiającego się podziału jest oszałamiający. Dobrze, że ja wychodzę ponad to i widzę historię jako nierozdzielną całość, przeszłość, która jest tylko interpretacją.

    Na koniec na poprawę humoru:
    Niech się święci 1 maja – w pracy 🙂 Jak ustanowią święto bezrobocia – zwolnić się na jeden dzień 😉

  2. Zatem: niech się święci 1-szy maja.

    W naszym Nadwislańskim Macondo też.

    Amen!

  3. Tora Tora Tora

    Doskonale napisana kwintesencja naszej smutnej rzeczywistości.

  4. Autor wspomniał o “dokończeniu” reformy emerytalnej, ale wygląda na to, że jest to całkiem nowy przekręt pod hasłem: JAK ZABRAĆ PUBLICZNE PIENIĄDZE I JE SPRYWATYZOWAĆ.
    Pieniądze publiczne to pozostałość środków z OFE, a pieniądze prywatne to rachunki w IKE, a więc pozostają one w dyspozycji banków (z pewną możliwością uwłaszczenia się obywateli po opłaceniu podatku). Tym samym, prywatne (w zasadzie) towarzystwa emerytalne zarządzające powierzonymi funduszami publicznymi zostaną zastąpione przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych zarządzające sprywatyzowanymi funduszami publicznymi. “Deal” wspaniały, który zapewni systemowi bankowemu przypływ kapitału, a ten będzie można wykorzystać na jakże “szczytne cele” typu wsparcie dla e-mobilności i obietnic wyborczych, bezsensowne zakupy broni itp.
    Trzeba jeszcze sobie odpowiedzieć na pytanie: a co z bieżącymi wypłatami emerytur, skoro forsa na ten cel zostanie sprywatyzowana? Jak to co – zadłużymy się bardziej.
    Kolejne pytanie: co z przyszłymi emeryturami? To już nie będzie problemem państwa i rządu, a problemem systemu finansowego. Ale głowa do góry – znając wielkie umiejętności elit bankowych w ryzykownych operacjach na rynkach finansowych, możemy spać spokojnie, bo żadnemu “bankierowi” na pewno nie ubędzie, ani włos z głowy nie spadnie. A co do emerytów, to przecież powinni się cieszyć, że będą mieć pewne szanse (przy szczęśliwym zbiegu okoliczności), że coś z tego też będą mieć. A z resztą, czy to jest ważne? Przecież obecnie rządzący pewnie nie będą wtedy już u władzy, a poza tym potencjalni pechowcy niech zgłaszają swoje pretensje do zarządzających IKE funduszy inwestycyjnych, a niech “odczepią się” od rządu.

  5. “Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, pojawiła się nowa świecka tradycja – parady europejskie i przypominanie tego wielkiego sukcesu rządu SLD-PSL z panem Leszkiem Millerem na czele.”

    Tak, będziemy zawsze pamiętać że w wyniku bezprzykładnej fali propagandy i indoktrynacji lewicy postkomunistycznej jak i lewicy
    postsolidarnościopwej ‘wstąpiliśmy” do Eurokołchozu! Pamiętajmy
    też że TO za prezydentury tow. Szt..wróć!! Kwaśniewskiego “wstąpiliśmy
    sobie” do najsłuszniejszego z paktów obronnych minęły właśnie dwie dekady
    naszego uczestnictwa – nareszcie – spełniły się nasze marzenia o wspólnym życiu tym razem na STAŁE w Rodzinie Wolnych Narodów.
    Wyłączność na powyższe posiada lewica (post)komunistyczna. My Polacy
    pamiętamy, pamiętamy że komuniści bez bata i pana nie potrafią istnieć,
    – zawsze musi być “jakaś Moskwa”…tym razem i czasem wypadła
    w Brukseli, Waszyngtonie, i na bliskim wschodzie – SZKODA że “tym razem” nie na prawdziwym, bliskim nam Polakom wschodzie…

    “Nie da się bowiem zrozumieć powodów, dla których do Polski sprowadzono z poza Unii Europejskiej około 3 mln pracowników, stanowiących realną konkurencję na rynku pracy – ZANIŻAJĄCĄ WYNAGRODZENIA!”
    To jeszcze NIC, tak rzekłby Balcerek z ‘Alternatywy4″… na “takie” dictum KRAKAUERA – nieco niżej zaczynają się dopiero nastojaszcze SCHODY!
    ” “Jesteśmy w sytuacji jednoznacznie trudnej.”
    Perfidia wszystkich pookrągłostołowych (nie)rządzących sięga Himalajów a K. jak dotąd nie zauważył PRAWDZIWEGO zagrożenia, nie zauważa brzytwy przyłożonej do Naszej szyi!
    I w tym momencie – Damy i Gospoda, czapki z głów!!!
    …..Ale czy to wszystko nie jest przypadkiem teorią? Wymysłem mojej wyobraźni? Ostatnio widziałem w kiosku książkę jednego z nich. Ich małego, wielkiego emisariusza… Ich emisariusza, którego chowaliśmy z narażeniem życia w naszych piwnicach. A który od 30 lat tutaj przyjeżdża… Przyjeżdża i dogląda czy już wszystko zostało zniszczone. Czy emigracja na odpowiednim poziomie. Czy ziemia leży odłogiem i czeka już na nowych osadników… Owa książka była dołączona do pewnego „prawego” czasopisma. Pomyślałem: po co my, „prawi” mamy go czytać?

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/04/nadciaga-inwazja/

    PRO, pierwogo maja… tawariszczi…

    Wielkie kłamstwo Święta 1 Maja

    Dzień 1 maja jest „świętem” komunistycznym (tzw. „Święto Pracy”) właśnie jako pamiątka powstania Zakonu Iluminatów (1 maja 1776) , a nie z powodu krwawej robotniczej manifestacji w Chicago jaka miała się odbyć rzekomo w dniu 1 maja 1886 roku. Jak pisze w swojej książce ks. prof. M.Poradowski, przebieg ówczesnych wydarzeń był zasadniczo inny niż się powszechnie utrzymuje. W dniu 16 lutego 1886 r. rozpoczyna się strajk robotników w fabryce maszyn rolniczych Mac Cormik. Strajk ten przedłuża się do 3 maja (!) , kiedy to przybyła z Europy grupa zawodowych terrorystów, która dołączyła do strajkujących , nadając strajkowi charakter rewolucyjny i powodując gwałtowne zamieszki w mieście, głównie na placu Haymarket. 130 policjantów , pod komendą kapitana Ward usiłowało opanować te gwałty i niszczycielskie manifestacje. W momencie kiedy kapitan Ward z podniesioną dłonią przemawiał do manifestantów (jak to widać na jego pomniku), terroryści rzucili bomby na policjantów zabijając siedem osób , w tym i kapitana Ward, a siedemdziesiąt osób ciężko raniąc. Grupa terrorystów wraz ze swoim przywódcą Samuelem Fieldem została aresztowana i oddana władzom sądowym. Po kilku miesiącach , 2 listopada 1886 r. , Sąd Najwyższy skazał czterech terrorystów na karę śmierci i wyrok został wykonany. Co ciekawe w Chicago na placu Haymarket ustawiono później pomnik , który oddaje hołd nie robotnikom, lecz policji , a głównie kapitanowi Ward, który w zajściach tych stracił życie. Jak z tego wynika powyższe wydarzenia nie dają żadnych podstaw do powoływania się na dzień 1 maja , jako datę rzekomej krwawej robotniczej manifestacji , gdyż w dniu tym w Chicago nic takiego nie zaszło ,bowiem akt terrorystów przybyłych z Europy i nie mających nic wspólnego z robotnikami z Chicago miał miejsce w dniu 3 maja. Mimo to pierwszy Kongres Międzynarodówki Komunistycznej odbyty w Paryżu w 1889 roku w setną rocznicę Rewolucji Francuskiej , uchwalił dzień 1 maja „świętem klasy robotniczej”, rzekomo dla uczczenia pierwszomajowego strajku w Chicago.” ? Na pewno już
    kiedyś nie omieszkałem przypomnieć ‘mniej z’orientowanym”,
    (po ‘duraczowkach”) piewcom zbrodni i fizycznej przemocy,taki jest
    mit założycielski owego ‘świenta”!
    Doprawdy, co TU świętować?
    Amen i “paka”!

    • Widzę, że kolejny raz ujawniłeś się jako wróg ludu robotniczego. 🙂 Tyle fałszywej interpretacji historii co w książkach tego księdza, trudno znaleźć gdzie indziej.
      No ale najważniejsze, to wreszcie sam przestań nam tu fałszować historię, bo SLD tylko dokończyło negocjacje wejścia do UE i NATO rozpoczęte przez styropianową prawicę. Okupant religijny miał natomiast chrystianizować Europę. 🙂 Takie były cele JP II. Zapomniałeś? To nie komuniści niszczyli PRL na każdym kroku tylko prawica, czyli dawne “jaśnie państwo” ze swoimi lokajami i cała masa PI religijnie lub lewicowo liberalnie zniewolonych.

      Za chwilę pewnie napiszesz, że budowa PRL to zasługa kościoła? 🙂

      Zmarły przed kilkoma dniami Karol Modzelewski powiedział swego czasu, coś w tym sensie (cyt. z pamięci), że gdyby wiedział iż Polska stanie się kapitalistyczna, to ani dnia i godziny nie siedziałby w więzieniach PRL, za taką wolność jak obecna. Wiesz co ja o takim stanie intelektu mam do powiedzenia, wiesz doskonale bo dawałem temu wyraz na forum wielokrotnie.

      „Każdy naród ma taki rząd, na jaki zasługuje i ponosi solidarną odpowiedzialność przed historią, często nie dlatego, że się z rządem dobrowolnie solidaryzował, ale że niezdolny był do dania sobie innego rządu” – Bohdan Winiarski (Stronnictwo Narodowe), po II wojnie światowej wrócił do PRL i był sędzią Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.
      http://www.mysl-polska.pl/1880

      • @Miecław. “To nie komuniści niszczyli PRL na każdym kroku…” A KTO??
        ” Zmarły przed kilkoma dniami Karol Modzelewski …” ?
        … Nazwa „Korniki”, nawiązuje do części organizatorów i działaczy KOR-u, czyli Komitetu Obrony Robotników powstałego w 1976 roku dla obrony i strajkujących i prześladowanych robotników. W rzeczywistości chodzi tu o tzw. „lewicę korowską” której geneza tkwi w jeszcze niższym piętrze współczesnej historii Polski . Zejdźmy więc niżej.
        Natolińczycy i Puławianie

        „Lewica korowska” to młodsze pokolenie aktywistów związanych z komunistyczną frakcją tzw. „Puławian”, uprawiających antypolski terror w najgorszym, stalinowskim okresie. Nie każdy Kornik ma takie pochodzenie, ale wystarczy, że idzie na pasku trzonu całej grupy – dzisiaj głównie „Gazety Wyborczej”. Druga frakcja, która razem z Gomułką zepchnęła Puławian po Październiku 1956 do defensywy, to tzw. „Natolińczycy”… http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/04/centrum-zdrady-solidarnosci/
        Paka.. A, prodołżajem cykl – “świat jest inny ”
        Неизвестный товарищ Сталин – Момент Истины
        https://www.youtube.com/watch?v=Tk3Flr1pWdY

        ФЕНОМЕН СТАЛИНА ШОКИРУЮЩИЕ ФАКТЫ
        https://www.youtube.com/watch?v=xUNKL8x0q7A

  6. W pełni się zgadzam niech czarni trzymają się jak najdalej od 1 maja i całego dziedzictwa socjalizmu, dziękuję Panu za ten doskonały artykuł.

  7. Ano święta prawda. Każdy Polak powinien zamiast pacierza wieczorem odczytać sobie ten fragment, jak ewangelię:
    “Od lat Kościół zaborczo próbuje zawłaszczyć tę rocznicę. Przez co następuje dobicie rzeczywistości, poprzez zastąpienie tego, co krwią i poświęceniem – wywalczyły pokolenia robotników, zwykłych ludzi, tym co “święte” – co w praktyce zawsze służyło systemom feudalnym, niewolniczym. na naszych oczach dochodzi do zastąpienia rzeczywistości, przesłonięcia pamięci “Czerwonego Sztandaru” – ornatem.”
    Fantastycznie napisane, gratuluję panie Krakauer powrotu i wielkiej formy. Czas budzić intelekt tego narodu, zanim nie jest jeszcze za późno.

    Jeżeli przeanalizujemy dobrze encykliki papieży z XIX i XX wieku to zauważymy, jak ten Kościół cofał się powoli pod naporem oświecenia i wiedzy oraz idei egalitarnych wynikających z socjalizmu, komunizmu, spółdzielczości i fizjokratyzmu, o którym tak obecnie mało się mówi.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Fizjokratyzm
    Okupant kamuflował prawdziwe cele, czyli utrzymanie monarchii i feudalizmu. W encyklikach jest tylko potępienie socjalizmu i idei rozwoju człowiek, równości i egalitaryzmu oraz próba przystosowania się do nowej społecznej rzeczywistości poprzez sakralizację niewolniczej pracy ludu, ale w istocie w interesie kapitału.
    Nie mam czasu na cytaty, bo wyszłoby tego sporo, a i książkę można by niezłą na ten temat napisać, ale polecam czytelnikom zainteresowanie się tą tematyką i prześledzenie tej “postępowej” myśli okupanta, poczynając od encyklik Piusa IX z 1864 roku, tego samego który potępił powstanie i zalecił posłuszeństwo zaborcom.
    https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/pius-ix-quanta-cura-pl/
    https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_ix/inne/syllabus_08121864.html
    https://gloria.tv/track/s2Ghgw9TTtxF4Pr9RLyQEzdPP
    http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Rerum%20novarum.htm
    https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/encykliki/quadragesimo_anno_15051931.html
    http://www.nacjonalista.pl/2012/12/23/pius-xi-encyklika-quadragesimo-anno/
    http://ptm.rel.pl/czytelnia/dokumenty/dokumenty-papieskie/49-pius-xi/245-encyklika-divini-redemptoris.html

    Ale czy Polakatolik jest w stanie to zrozumieć, aby cokolwiek zmienić? Okupant religijny robi co może, aby odzyskać pełnię feudalnej i autokratycznej władzy służąc kapitałowi, a wiernych mami zbawieniem po śmierci. I tak od ponad 1000 lat.

    A co do pamięci o walce z reżimami feudalnej władzy, to już chyba tylko partia RAZEM i Partia Pracy stara się tę pamięć podtrzymać. Przykład teraźniejszy z Poznania może o tym świadczyć.
    “Poznań 1920: kule zamiast wypłat”
    „W Poznaniu trwała ostra walka między mieszczańskimi partiami o charakterze endeckim a ruchem robotniczym” – tak o wydarzeniach z 1920 roku mówi Jarosław Urbański, działacz związkowy ze stolicy Wielkopolski. 26 kwietnia pod tablicą upamiętniającą rzeź robotników kolejowych odbyła się skromna uroczystość na cześć niezwykle ważnego wydarzenia w historii polskiego społeczeństwa i klasy robotniczej.”
    https://strajk.eu/poznan-1920-kule-zamiast-wyplat-kto-pamieta-o-rocznicy-masakry-kolejarzy-przez-endeckie-wladze/

    Dlaczego nie było tam przedstawicieli SLD?
    A okupant religijny celebruje pamięci tylko o tych robotnikach z PRL, którzy poświęcili życie, raczej nie świadomie, przyczyniając się do upadku PRL, systemu który dawał temu robotnikowi szansę na godne życie. To się nazywa szczyt hipokryzji i manipulacji historią. Ale jest to w interesie okupanta i nowoczesnego feudalizmu.

    • @Miecław, “systemu który dawał temu robotnikowi szansę na godne życie…. 🙂 Patrz: mit założycielski – Черные матросские бушлаты стали устрашением столицы и страны.Пройдет всего четыре года, и матросы Балтийского флота осознают, что власть, за которую они так боролись, в государстве рабочих и крестьян, не принадлежит ни рабочим, ни крестьянам. В марте 1921 Россия оказалась на пороге новой революции. И весь мир снова услышал слово – «Кронштадт»…
      Кронштадт 1921 / Kronstadt 1921. 1 серия. Mini-serial, 4 odc.
      https://www.youtube.com/watch?v=wxSOIcrehuM&t=52s

      В 1920—1921 годах в связи с планомерным затиханием боевых действий и отсутствием необходимости в высокой численности армии солдаты и матросы Кронштадта впервые за многие месяцы получили отпуск и смогли приехать на свою малую родину, чтобы столкнуться с принудительной конфискацией зерна
      « Большевистская цензура скрывала от нас многое, что происходило у нас дома, пока мы были на фронте и в море. Когда мы вернулись домой, наши родители спросили нас, почему мы воевали за угнетателей. Это заставило нас задуматься. »

      К концу 1920 года на Балтийском флоте вспыхнула эпидемия цинги и резко увеличились случаи дезертирства. В январе 1921 года около пяти тысяч балтийских моряков покинули ряды РКП(б), а развернувшаяся политическая борьба за управление флотом между Троцким и Зиновьевым…
      Miecławie nie inaczej było w młodym PRLu, co najmniej do 56′ władza
      nie należała ani do robotników, a tym bardziej do chłopów, kiedy już odsunięto od steru twardych komunistów – ‘ony” rozpoczęli podsrywanie
      systemu socjalistycznego dlatego BO do znaczenia doszli frakcje
      propolskie w PZPR – Moczar, Partyzanci, a ony (CBKP) uważali iż są
      predysponowani do sprawowania władzy nad “tym narodem” i zaczął
      się zjazd po równi pochyłej ( pierwsze ruchy dysydenckie) już po 56’ a w ZSRR po śmierci Stalina. Aktualnie: WRACAMY DO PUNKTU WYJŚCIA.
      “Spadkobiercy Puławian tylko współorganizowali KOR, ale ksywa „Kornik” przylgnęła właśnie do nich, gdyż uzyskali w nim przewagę.

      W związku z przedstawioną genezą Korników nie powinno dziwić, że stoją z dala od chrześcijańskiej kultury Polski i niewiele mają wspólnego z polskim patriotyzmem, który zgodnie ze swoimi protoplastami, oceniają jako faszyzm.
      (…)
      “Problem liberalnej inteligencji
      Dawna polska inteligencja

      Polska inteligencja, od czasu jak powstała, parła do przodu, służąc na wszelkie sposoby Polsce i swoim współrodakom. Rozwijała myśl społeczną i niepodległościową, rozwijała polską oświatę, naukę i przemysł. Po powstaniu listopadowym rozwinęła wspaniałą polską filozofię narodową (polską filozofię czynu). Potem rozwijała dodatkowo spółdzielczość i pojawił się pozytywizm. To wszystko było kontynuowane w okresie międzywojennym.

      Polska inteligencja była zróżnicowana światopoglądowo – od doktrynalnych katolików, poprzez katolików mniej doktrynalnych, po ateistów. Dodać do tego trzeba przedstawicieli innych wyznań. Pod jednym jednak względem polska inteligencja była jednolita – była głęboko patriotyczna i samosterowalna.
      Zewnętrzna „siła wiodąca” dzisiejszej liberalnej inteligencji

      Te dobre czasy skończyły się w okresie zaprowadzania komunizmu w Polsce, gdy część inteligencji przestała być samosterowalna i zaczęła działać wbrew polskiemu interesowi. Paradoksalnie zjawisko to nasiliło się po upadku komunizmu i dotyczy głównie dużej części inteligenci wielkomiejskiej, która idzie obecnie na pasku Sorosa. Jaka jest geneza tego fenomenu? Trzonem obecnej formacji antypolskiej są aktywiści wywodzący się zarówno z Natolińczyków jak i Puławian z tym, że ci ostatni stali się jej „siłą wiodącą”.

      Dzisiejszy dominujący związek grupy antypolskiej z post-puławianami i z czytelnictwem Gazety Wyborczej jest oczywisty. Początki tego sięgają polskiego Października (1956) i opisane zostały precyzyjnie przez wspomnianego Witolda Jedlickiego. (Tygodnik Powszechny odznacza komisarza polit-poprawności – http://www.bibula.com/?p=35199)

      W latach 50. ub. wieku, Puławianie w porę zrozumieli nowatorskie podejście do marksizmu Antonio Gramsciego. Ten włoski komunista przestawił marksistowski schemat zależności między świadomością a światem realnym z głowy na nogi, tworząc podstawy neomarksizmu, czy też inaczej „marksizmu kulturowego”. Gramsci zrozumiał, zgodnie ze stanem faktycznym, że świadomość jest najważniejsza. O ile więc Natolińczycy dalej uważali się za siłę przewodnią polskiej „klasy robotniczej” (według Puławian i to „chamy” i to „chamy”) o tyle Puławianie starali się zostać siłą przewodnią polskiej inteligencji. Neomarksistowską metodą zmiany rzeczywistości jest tzw. „marsz przez instytucje” (media, różne organizacje społeczno-polityczne i kulturalne). Dla Puławian pierwszymi takimi instytucjami były stoliki kawiarniane miasta stołecznego Warszawy, a ich pierwszymi odbiorcami ludzie kultury w tym mieście .

      Po latach możemy podziwiać skuteczność tej metody. Dzisiejsi post-Puławianie, na spółkę zresztą z dzisiejszymi post-natolińczykami, wodzą za nos większą część liberalnej inteligencji, co uwidoczniły wyniki ostatnich wyborów samorządowych. Oczywiście ich klientelą jest głównie inteligencja antyklerykalna czy wręcz ateistyczna.

      Jak już wspominałem, przed wojną i jeszcze wcześniej, inteligencja taka była patriotyczna i miała swoje patriotyczne organizacje. Nieszczęściem dzisiejszej Polski jest to, że takich organizacji nie ma i potomkowie Puławian wyprowadzili liberalną polską inteligencję na pozycje antypolskie. I tak się stać musiało. Trudno się bowiem spodziewać by Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej czy założyciele i właściciele TVN kochali Polskę bardziej niż George Soros.

      Ta niepolskość i zewnętrzność siły wiodącej polskiej liberalnej inteligencji powoduje podwójną patologię tej ostatniej. Raz, to sama antypolska postawa a dwa, to rasistowskie wręcz, nienawistne i pogardliwe poczucie wyższości w stosunku do reszty społeczeństwa. Ten stan rzeczy oczywiście musi ulec zmianie.” Zaczerpnięte z KIP…

      • @krzyk58. 1 maja 2019 at 15:51 i aktualne

        Wyjdź poza swoje teorie spiskowe i ograniczenia poznawcze. Czas najwyższy abyś spojrzał na swoje prawicowe podwórko obiektywnie. Nie zafałszujesz historii i prawdziwej roli prawicy w zniszczeniu PRL-u. Jeżeli chodzi o inteligencję postszlachecką to już ci kiedyś coś cytowałem. Poczytaj sobie waść Aleksandra Bocheńskiego “Rzecz o psychice narodu polskiego”, Rozmyślania o polityce polskiej” i jego “Dzieje głupoty …..” oraz Józefa Chałasińskiego na temat poziomu inteligencji bez inteligencji w Polsce, a na pewno ci się dużo rozjaśni pod czerepem. Autorzy z KIP też powinni odrobić lekcje, bo tkwią mentalnie na ten temat w prawackiej propagandzie.

        A ty powinieneś sięgnąć do KAI i tam przeczytać, kto był inspiratorem naszego wejścia do UE, a nie powielasz bzdury. Z konieczności więc muszę ci zacytować dzisiejszy tekst:

        “15 lat obecności Polski w UE: Myśl europejska Jana Pawła II”
        „Polak na tronie papieskim postanowił złamać ten stereotyp, a ogłosił to podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w czerwcu 1979 r. „Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten Papież-Polak, Papież-Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu” – mówił w Gnieźnie u grobu św. Wojciecha, którego później nazywał patronem odbudowy jedności europejskiej.

        Kwestionując dotychczasową ostpolityk Watykanu, Jan Paweł II ukazał nowy dalekosiężny cel, a było nim wyzwolenie narodów słowiańskich. Jego wkład polegał na przyznaniu znaczenia nie tyle dyplomacji – na czym opierała się dotychczasowa strategia Watykanu wobec Europy środkowo-wschodniej, ale budzeniu świadomości zniewolonych dotąd narodów i społeczeństw. Jego działania pokazywały jak bardzo doświadczenie religijne, tworzy wspólnotę ludzi wewnętrznie wolnych.

        Warto dodać, że wysiłki Jana Pawła II na rzecz odbudowania jedności Europy nie ograniczały się do terenu stricte religijnego ale miały wymiar polityczny. 20 maja 1985 r. złożył wizytę w siedzibie EWG w Brukseli. Choć nikt nie ośmielał się wówczas kwestionować porządku jałtańskiego, papież mówił tam wyraźnie, że Europejczycy nie powinni pogodzić się z podziałem jaki został dokonany bezpośrednio po II wojnie światowej.

        Przemawiając 11 października 1988 r. w Parlamencie Europejskim – kiedy nic jeszcze nie wskazywało na możliwość upadku muru berlińskiego – już wtedy wystąpił jako orędownik przyjęcia do Wspólnoty Europejskiej nowych członków z Europy Środkowo-Wschodniej. “Pragnieniem moim jako najwyższego pasterza Kościoła powszechnego, który pochodzi ze wschodniej Europy i zna aspiracje ludów słowiańskich, tego drugiego «płuca» naszej wspólnej europejskiej ojczyzny, jest to, by Europa suwerenna i wyposażona w wolne instytucje rozszerzyła się kiedyś aż do granic, jakie wyznacza jej geografia, a bardziej jeszcze historia. Jakże miałbym tego nie pragnąć, skoro inspirowana wiarą chrześcijańską kultura tak głęboko naznaczyła dzieje wszystkich ludów naszej Europy, ludów greckich i łacińskich, germańskich i słowiańskich, mimo wszelkich dziejowych tragedii, ponad systemami społecznymi i ideologiami?” – mówił do politycznych elit Europy zachodniej.
        W 1990 r. Jan Paweł II ustanowił odrębnego przedstawiciela Stolicy Apostolskiej przy Wspólnotach Europejskich. Odtąd Bruksela jest jedynym miastem, w którym działa dwóch nuncjuszy.
        (…)
        Jan Paweł II konsekwentnie przypominał, że ponowne zjednoczenie Europy nie może dokonać się tylko na płaszczyźnie polityki i ekonomii, ale że w proces ten musi mieć znacznie głębsze tworzywo, którym jest chrześcijaństwo. Europa – mówił – nie może być „jedynie kontynentalną strukturą geograficzną i gospodarczą, ale musi stawać się przede wszystkim porozumieniem kulturowym i duchowym”. Podkreślał, że „w ten doniosły proces integracji Kościół włącza się całym sercem i we właściwy sobie sposób”.

        Wsparcie Stolicy Apostolskiej dla integracji Polski z UE
        Jan Paweł II przez lata podkreślał jak bardzo zależy mu na obecności Polski w rodzinie narodów europejskich oraz w jej instytucjach wspólnotowych. Występując w polskim Parlamencie w czerwcu 1999 r. powiedział, że „integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską”. “Przy okazji dzisiejszego spotkania – mówił – pragnę jeszcze raz wyrazić moje uznanie dla podejmowanych konsekwentnie i solidarnie wysiłków, których celem, od chwili odzyskania suwerenności, jest poszukiwanie i utrwalanie należnego i bezpiecznego miejsca Polski w jednoczącej się Europie i świecie. Polska ma pełne prawo, aby uczestniczyć w ogólnym procesie postępu i rozwoju świata, zwłaszcza Europy. Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską. Doświadczenie dziejowe, jakie posiada naród polski, jego bogactwo duchowe i kulturowe mogą skutecznie przyczynić się do ogólnego dobra całej rodziny ludzkiej, zwłaszcza umocnienia pokoju i bezpieczeństwa w Europie” .

        A kiedy ważyły się losy referendum akcesyjnego w 2003 r., zwrócił się do rodaków zgromadzonych w Rzymie w słowach: „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej!” Wątpiącym tłumaczył, że „wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich narodów słowiańskich wyrazem dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy”. Wyjaśniał, że „Europa potrzebuje Polski, a Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków”.
        Jan Paweł II polskość wiązał z europejskością. Mówiąc o tożsamości polskiej kultury jej źródła odnajdywał w tradycji jagiellońskiej: w pokojowym spotkaniu kultur i tradycji.”
        https://ekai.pl/15-lat-obecnosci-polski-w-ue-mysl-europejska-jana-pawla-ii/

        Aby zrealizować te cele JP II zaangażował w ten projekt całe duchowieństwo polskiego kościoła, które musiało realizować jego politykę, chociaż indywidualnie wielu księży było temu przeciwnych. SLD realizował więc to co zostało przygotowane wcześniej przez kościół z JP II na czele z ich prawicowymi lokajami. 🙂

        Tak na marginesie dodam, że jeden ze znanych mi księży na początku lat 90-tych tak się wyraził o swoich zwierzchnikach: “do czego te bałwany doprowadziły”, “co będzie z Polską i Polakami?” Zapytałem go, dlaczego realizowali taką politykę, a ten odpowiedział mi, że muszą wykonywać polecenia i tyle. Efekty znamy i znamy inspiratorów. A teraz śmieszą mnie te dziwne marsze suwerenności pod egidą ludzi, którzy kiedyś dążyli do likwidacji PRL-u i dążyli wejścia do UE. Smutny nasz los z takim poziomem inteligencji “elit”. Szkoda, że lud mało czyta literatury faktu i zagoniony do pracy aby przetrwać, nie zachowuje w pamięci chronologii zdarzeń, ich przyczyn i skutków. Dopiero wtedy politycy byliby biedni, gdyby ta świadomość była większa.

        WYBORNE, CO? 🙂

        • Podziwiam twoje epistoły, czy raczej samozaparcie w propagowaniu wiedzy jedynie słusznej i musowo
          obowiązującej…kiedyś. Życie nieco zweryfikowało tamte
          dogmaty i nic na TO nie poradzisz! 🙂 “Wyjdź poza swoje teorie spiskowe i ograniczenia poznawcze.”
          Krótko: A Ty ‘se poczytaj” Z. Załuskiego choćby. https://histmag.org/Zbigniew-Zaluski-niepokorny-pisarz-rezimowy-7681

          “Autorzy z KIP też powinni odrobić lekcje, bo tkwią mentalnie na ten temat w prawackiej propagandzie.” ? A, nie mówiłem?????
          Miecławie, musisz koniecznie zapalić świeczkę na grobie Hegla…
          Miecławie dałbyś se na luz z tematem janopawłowo-watykańskim 🙂
          https://demotywatory.pl/4820324/Unia-Europejska

        • Cd. . – PRO – tzw. Katolickiej AI
          Grzegorz Braun i Pan Nikt podsumowują szkolenie KAI nt. dnia judaizmu https://www.youtube.com/watch?v=8qRepxIg91Y&t=92s
          A Ty mi TU “jakies popierdółki:”…

          • @krzyk58.

            Prawda okazała się bolesna dla ciebie po raz kolejny, co? I tak ma być, ma was boleć sumienie, za to co zrobiliście na tej prawicy przeciwko ludowi polskiemu, przeciwko systemowi sprawiedliwości społecznej, czasami kulawego, ale własnego i nikogo nie wykluczającego, nie prowadzącego do zniewolenia a budującego społeczeństwo. Nie zamieciecie niewygodnej prawdy pod dywan, prawdziwa lewica społeczna na to nie pozwoli. Trzeba jak najwięcej pokazywać faktów destrukcyjnego oddziaływania pustynnej zarazy na polską kulturę i politykę.

            Zabawne: “Podziwiam twoje epistoły, czy raczej samozaparcie w propagowaniu wiedzy jedynie słusznej i musowo obowiązującej…kiedyś. Życie nieco zweryfikowało tamte
            dogmaty i nic na TO nie poradzisz!” – ty chyba piszesz o sobie? Ja przynajmniej staram się być obiektywny tam gdzie trzeba, a to ty masz wizję jedynie słusznej historii i to wygodnej dla okupacyjnej religii.

            No i nie zapominaj o mojej roli tutaj. Ja jestem przecież lustrzanym odbiciem twoich poglądów tylko z lewej strony. Jakoś trzeb równoważyć twój fałszywy przekaz.

            Dzięki za przypomnienie o Załuskim, czytałem go w młodości. A jego książki są gdzieś w moich zbiorach. Gdyby takich Załuskich było więcej, to może lud prędzej do przytomności intelektualnej by doszedł, a tak wszystko przepadło, a byliśmy już tak blisko, tak jak słusznie zauważył to Sz. Krakauer:
            “Jak blisko społeczeństwo było wolności, którą oferował socjalizm i inni filozofowie, o których kierunku myśli i pracy naukowej nie można pisać, bo jest to w tym kraju już penalizowane! Jednak było blisko, bardzo blisko wolności!”.
            No i ta perspektywa wolności i wyższej świadomości społeczeństwa socjalistycznego została całkowicie zaprzepaszczona i wiadomo dlaczego oraz kto ponosi za to winę, od której prawica razem z okupacyjną religią nie ucieknie, a historia na swoich kartach obejdzie się z wami właściwie i co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

            A wracając do Załuskiego, to pamiętasz jaką opinię napisałem o antypolskim filmie Barei “Miś” na tym forum w dyskusji z tobą? Gdyby Załuski żył to zapewne zjechałby ten film równo w recenzji, jako antypatriotyczny i przeznaczony dla utrwalania wykluczonych intelektualnie ludzi w swoich fantazmatach promujący głupkowatą kulturę. Niestety już go wtedy zabrakło a środowiska artystyczno-filmowe opanowane przez zachodnią antykulturą nie były w stanie stworzyć czegoś budującego, zaś jeden Poręba za bardzo tkwił jedną nogą w “jaśnie pańskiej” Polsce i religijnym zaczadzeniu, aby stworzyć coś naprawdę wielkiego i budującego nową filozofię życia społecznego.

            Niestety tkwisz w okupacyjnej mentalności religijnej i żadna krytyka KAI tego nie rozwiązuje.

        • do miecław
          nie śmieć tymi swoimi bzdurami z kosmosu i wspominianym JP II
          Tuż po swoim wyborze na Stolicę Piotrową Jan Paweł II zreformował instytucję odpowiedzialną w Watykanie za wywiad i kontrwywiad (uwaga red.: na jej czele stał watykański dyplomata, arcybiskup Luigi Poggi). Tajna służba Stolicy Apostolskiej, współpracując z CIA, odegrała bardzo ważną rolę w zakończeniu zimnej wojny i obaleniu komunizmu.
          ( w 1945 roku i później Sodalitium Pianum pomagało ściganym nazistowskim zbrodniarzom wyjechać z Europy i uniknąć kary (w ten sposób uciekł przed sprawiedliwością m.in. Josef Mengele) )
          PS…
          Strategia public relations i „moralnie uzasadnione” sankcje Ronalda Reagana wobec PRL
          Polska wspólnota narodowa przeżywa w 1982 roku głęboki kryzys. Ma on dwa objawy: polityczny i gospodarczy. Są tak nierozłączne, że uleczyć można tylko oba razem, bowiem motywacje polityczne obywateli zależne są od sytuacji gospodarczej — a z drugiej strony możność uzdrowienia gospodarki wiąże się ze spokojem, ładem i zaufaniem ludności do władz — czyli z wydobyciem się z kryzysu politycznego.
          Analiza schorzeń na obu odcinkach wymaga oddzielnego i precyzyjnego zbadania przyczyn ich powstania i metod uchylenia. Zatrzymam się na kryzysie politycznym. Można go określić jako psychozę zbiorową, jako negację płynącą z różnych źródeł. Punktem wyjścia rozważań nad nią będzie niezwykle zjawisko, powstałe w dniach, w których piszę te słowa.
          Zjawiskiem tym jest kampania propagandowa prezydenta USA Reagana, rozwinięta w styczniu i lutym 1982 przeciw rządowi polskiemu. W ślad za nią wprowadził on restrykcje ekonomiczne, to jest ograniczenie kredytów i dostaw, nawet żywnościowych, i skłonił do podobnych kroków zaprzyjaźnione z nami jeszcze niedawno państwa Europy Zachodniej.
          Restrykcje pogłębiły deficyt, i tak znaczny, koniecznych do wyżywienia ludności produktów rolnych. Chcąc ukryć tak jawne zagrożenie narodu polskiego, prezydent USA i jego francuscy przyjaciele co raz powtarzają, że nie hamują „humanitarnej” jałmużny, czyli posyłania paczek. I rzeczywiście. Zachód ofiarował nam parę milionów paczek parokilowych. Ale Reagan wstrzymał sprzedaż paru milionów nie paczek, ale ton samej kukurydzy, nie licząc zboża chlebowego. Otóż wszystkie paczki razem wzięte nie mogły ważyć więcej niż setna część tego potrzebnego ziarna. Nie umniejsza to wcale wdzięczności, jaką odczuwamy dla poszczególnych obywateli wysyłających paczki — choć nie dla ich politycznych przywódców. Tym bardziej że poza żywnością restrykcje objęły dostawy części i materiałów niezbędnych w tym czy innym stadium dla normalnego toku produkcji przemysłowej. Spowodowało to przestoje licznych fabryk i poszukiwanie dostaw zastępczych, z natury rzeczy na gorszych warunkach, takich, jakie tylko udało się uzyskać.
          Napisałem, że liczne parokilowe paczki winny budzić naszą wdzięczność dla poszczególnych dawców — ale nie dla hamujących dostawę milionów ton zboża rządów. Czyżby mogło być inaczej? Tak jest, i tu zahaczam o ten dziwny, charakterystyczny dla naszego kryzysu aspekt zjawiska, który stanowi punkt wyjścia moich rozważań. Ten aspekt to wyrazy wdzięczności ze strony niektórych naszych emigrantów dla Reagana i jego sojuszników — za to, że zamierza zadać śmiertelny cios naszej aprowizacji, a także całej polskiej gospodarce. I, rzecz trudna do uwierzenia, ci rodacy proszą o więcej, o dalsze ciosy. To uczucie monstrualnej wdzięczności ma swoje echa także w niektórych kołach negatywnie usposobionych do własnego rządu obywateli polskich. Już nie wiem, gdzie czytałem, że są ofiary, które uwielbiają swych katów. Ale masochizm taki pojawia się nie tylko jako odruch emocjonalny. Umysły przyjaciół Reagana szukają rozpaczliwie zaczepienia logicznego, by móc cierpieć razy zadawane przez prezydenta amerykańskiego i jednocześnie móc dlań odczuwać wdzięczność i miłość.
          Czasem to monstrualne, jak je nazwałem, pomieszanie uczuć powstaje stąd, że Reagan swoje nieprzyjazne kroki ubiera w płaszcz przyjaźni dla Polski albo też obrony praw człowieka. Co warte są te obłudne chwyty, pisać nie trzeba. Zaledwie warto dodać, że obrona praw człowieka nie jest stosownym argumentem dla rządu amerykańskiego, który nie tylko nie zwalcza, ale nawet popiera i finansowo, i zbrojeniowo szereg państw, gdzie prawa te są naprawdę lekceważone i deptane przez rządy dyktatorskie (uwaga red.: patrz np. N. Klein, Doktryna Szoku, Wydawnictwo Literackie MUZA, Warszawa 2009, rdz. 2 – 5).
          WIĘCEJ TO NA:
          https://ptto.wordpress.com/2014/03/23/sekrety-watykanu-jak-papiez-polak-jan-pawel-ii-zaprzagl-polskich-ksiezy-do-wspolpracy-z-cia-przeciw-prl/

          • Przecież wiesz, że napisałem o roli JP II w dążeniu do integracji z UE, aby wybić argumenty @krzykowi58, który fałszuje obraz rzeczywistości i ty już dawno to zauważyłeś. Nie może on zrzucać na lewicę całej winy, a zwłaszcza na komunistów, którzy byli temu przeciwni. Więc dziwię się, że piszesz o jakimś zaśmiecaniu forum.

            Materiały, które podsyłasz znam doskonale, ale dobrze, że przypominasz o tym, bo czytelnicy nie powinni mieć wówczas wątpliwości komu w rzeczywistości zawdzięczają taki czy inny los w III RP.

          • Miecławie – zejdź na ziemię,a przestaniesz się dziwić uderz się we własne piersi, szepcząc przy tej czynności – mea culpa…czy jakoś tak…
            “bo czytelnicy nie powinni mieć wówczas wątpliwości komu w rzeczywistości zawdzięczają taki czy inny los w III RP.”
            Bynajmniej, JA, nie mam wątpliwości więc wymienię
            głównego sprawcę zła – kosmopolityczna lewica
            laicka.
            Zoologiczna rusofobia – ci sami b. ‘towarzyszy’…
            Tyle w teleg. skrócie.

          • @krzyk58. 3 maja 2019 at 10:53

            Tylko wykluczeni intelektualnie mogą uwierzyć w twoje brednie. Z faktu zdrady ideałów socjalizmu i przejścia na stronę imperialistów zachodnich przez kilku – kilkunastu pseudokomunistów pozbawionych zaszczytów i odsuniętych od władzy bo im interesy popsuli narodowi komuniści i socjaliści, nie można wyciągać tak daleko idących wniosków i zwalać winę na lewicę. Największą winę ponosi kosmopolityczny kościół dający im ochronę i realizujący przy okazji własne interesy i porachunki z mityczną komuną za utratę wpływów i majątku, za oświecenie ludu. Tego nie mogli darować, więc postępując wbrew nauce społecznej Jezusa i założeniom pierwotnego chrześcijaństwa wzięli udział w niszczeniu systemu PRL stając po stronie zachodnich imperialistów.

            A teraz biedni narzekają, że coś poszło nie tak? Przykład:
            https://wiadomosci.wp.pl/ks-isakowicz-zaleski-unia-europejska-stala-sie-antychrzescijanska-6376943999465601a

            Na co liczyli, że Europa się pokłoni przez średniowieczem? Albo będzie odbudowywać ich religijne wpływy? Nie o to chodziło oligarchii zachodniej. Wyszli na PI. Obecnie jest wiele bardziej użytecznych narzędzi socjotechnicznych do panowania nad umysłami ludzi, bez konieczności uciekania się do religii przez które można więcej stracić niż zyskać, bo rośnie ryzyko fanatyzmu. Z fanatykami islamskimi też sobie poradzą tylko musi to trochę potrwać. Nowa era się rozpoczyna i od nas zależy, czy zbudujemy pozytywną świecką i niezależną etykę łączącą ludzi poprzez rozum a nie dzielącą poprzez religijne fantazmaty prowadzące do feudalizmu i zniewolenia.

          • “Tylko wykluczeni intelektualnie mogą uwierzyć w twoje brednie.. .Ajjjajjjjjjajjj!
            “Obecnie jest wiele bardziej użytecznych narzędzi socjotechnicznych…”
            Czekamy kiedy G. Braun wypowie znamienne
            staropolskie powitanie w progach siedziby
            lewackiej Bestii NWO – Szczęść Boże – deputaty…. 🙂

          • @krzyk58. 3 maja 2019 at 14:40

            To nie jest żadne staropolskie przywitanie, tylko pozostały po zniewoleniu artefakt religii okupacyjnej, którą ustawicznie promuje ten twój “mistrz” ciemności i wstecznictwa. 🙂 Obecnie normalnie nawet chrześcijanie już się tak nie witają, bo wiedzą, że szczęście zależy od tysięcy innych czynników, a nie od boga i to dzięki oświeceniu, czyli w sumie dzięki masonom, co to stanowili koło zamachowe postępu naukowo-technicznego. 🙂 Żaden Bóg nie daje szczęścia, jeżeli sam go sobie nie stworzysz. Czas na nową erę odkrywania boga w sobie jak zalecał ongiś Jezus, a nie utożsamiania go z obcą okupacją kulturowo-dogmatyczną.

  8. wieczorynka

    1-Maja to święto robotników i wywodzi się z USA, gdzie pracownicy byli słabo wynagradzani i musieli pracować 12 godzin na dobę. Czy obecnie w Polsce jest inaczej ? .

    Jak chodzi o wiodący w Polsce Kościół to proponuję trochę pokory. Już pojawiają się w Polsce siły, które mają inne zdanie.
    Pozdrawiam tych wszystkich co mają pozytywne zdanie o święcie 1-Maja.

    • @wieczorynka. В 1952 году Сталин, в своей работе «Экономические проблемы социализма в СССР», ставил вопрос о переходе на 5-6 часовой рабочий день, чтобы граждане страны могли остальное время тратить на свою личную жизнь, развитие и отдых:
      Привожу Вам отрывок из его книги:
      «Необходимо добиться такого культурного роста общества, который бы обеспечил всем членам общества всестороннее развитие их физических и умственных способностей, чтобы члены общества имели возможность получить образование, достаточное для того, чтобы стать активными деятелями общественного развития, чтобы они имели возможность свободно выбирать профессию, а не быть прикованными на всю жизнь, в силу существующего разделения труда, к одной какой-либо профессии.
      Что требуется для этого? Было бы неправильно думать, что можно добиться такого серьезного культурного роста членов общества без серьезных изменений в нынешнем положении труда. Для этого нужно прежде всего сократить рабочий день по крайней мере до 6, а потом и до 5 часов. Это необходимо для того, чтобы члены общества получили достаточно свободного времени, необходимого для получения всестороннего образования. Для этого нужно, далее, ввести общеобязательное политехническое обучение, необходимое для того, чтобы члены общества имели возможность свободно выбирать профессию и не быть прикованными на всю жизнь к одной какой-либо профессии. Для этого нужно, дальше, коренным образом улучшить жилищные условия и поднять реальную зарплату рабочих и служащих минимум вдвое, если не больше, как путем прямого повышения денежной зарплаты, так и, особенно, путем дальнейшего систематического снижения цен на предметы массового потребления.»

  9. web jesteś zwykłą parchatą,,,,wską q…wą !!!

  10. Kosmopolita 2019

    Chociaż jedna strona nie boi się pisać prawdy …

  11. Przypominam że za godzinę i kwadrans – 2 мая…

  12. wieczorynka

    @ krzyk, 22:23
    Ponoć obecnie 70% Rosjan popiera Stalina, tak piszą w sieci.
    Historyk nie może porównywać ówczesnych czasów i ówczesnych zachowań nie tylko polityków z czasami współczesnymi. Czasy się zmieniają i zasady zachowań też.

  13. Chyba dzisiaj albo wczoraj w mieście Nowosybirsk stanął pomnik Stalina ufundowany przez mieszkańców tego grodu. Około 70 % Rosjan i innych narodowości pozytywnie ocenia rolę Stalina w historii.

    • …”i innych narodowości…” I TU, zaczynają się schody – można by
      polemizować ‘na full” tylko po co kopać się z koniem?
      Ci “inni” zwykle w okolicach 9.05. uprawiają ostrą jazdę bez trzymanki
      w celu totalnej dyskredytacji osoby Stalina, acz nie tylko około tej daty.
      W temacie polecam (analizy) historyków J. Żukowa, czy Spicyna. TYLKO FAKTY!
      Korzystając z okazji – pozdrawiam Web. Józefa. …………………..

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.