Społeczeństwo

1 maja czyli będziecie się prosili o pracę!

 1 maja to święto szczególne i nadzwyczajne, wyrosłe na krwi, pocie i łzach ludzi, zmuszanych do nadludzkiego wysiłku przez warunki socjo-bytowe, ustroju polityczno-ekonomicznego, w jakim przyszło im żyć. Niewolnictwo zrodziło feudalizm, ten z kolei wydał z siebie źródło wszelkiego atawizmu i zła, czyli kapitalizm. Ta z kolei nieszczęsna pomyłka cywilizacji ludzkiej, wydała na świat pokracznego bękarta neoliberalizmu. System pełen sprzeczności, bazujący na wszystkim co złe, niesprawiedliwe i zawsze na wyzysku. To za jego sprawą stało się możliwe to, co do tej pory było niemożliwe – zlikwidowano Proletariat, a tych, którzy przeżyli uczyniono niewolnikami. Pogrążonymi w postrzeganiu własnej rzeczywistości przez percepcję zaprogramowaną w ramach standardów masowej kultury. W tym szczytu wszelkich marzeń – konsumpcji. Niestety, prawo do konsumpcji wymaga pokory i posłuszeństwa, to jedyny sposób na to, żeby uczestniczyć w systemie. Jednak tylko na warunkach tych, którzy dopuszczają do tych uprawnień.

Dodatkowo, poza standardowym wyzyskiem przez kapitał, mamy standardowy splot przemocy – na poziomie państwowym, pomiędzy państwami, jak również przemocy generowanej przez ponadnarodowe korporacje – jednak zawsze mające właściciela i ośrodek zarządzania w jakimś państwie. Do tego wszystkiego dochodzą także i ci uczestnicy gry, którzy boją się utraty posiadanej pozycji. Również chcą konsumować, ale już wiedzą, że to co mają nie wystarczy na konsumpcję ich potomków. To musi boleć i jest motorem do okrucieństwa, bezwzględności i wyzysku.

Jednak we współczesnym modelu społeczno-gospodarczym, tak naprawdę to już nie wiadomo kto – kogo wyzyskuje, ponieważ liczy się tak naprawdę tylko to, kto jest ostatnim beneficjentem tego wszystkiego, co pochodzi z wyzysku. Systemy społeczno-ekonomiczne współczesnych państw są stworzone w taki sposób, żeby obywatele byli pod stałą presją ekonomiczną, mając minimalne możliwości akumulacji kapitału, a tym samym doświadczenia i wiedzy. Widać to w szczególności na przykładzie współczesnych społeczeństw zachodnich, w których dominująca część populacji jest w istocie częścią inwentarza, służącą do utrzymania w ruchu tych części systemu, które jeszcze wymagają ich obecności. Widać, to zwłaszcza po tym w jakim stanie jest kultura i jej percepcja w tych krajach – ta przeznaczona dla mas. Ostatecznym potwierdzeniem jest miejsce religii w aksjologii tych społeczeństw. Konsumpcja – przyjemność – doświadczenie, po czym się umiera, przeważnie w samotności w jako takim standardzie już bez własnych dzieci, ale za to pod czułą opieką polskiej lub węgierskiej pielęgniarki-opiekunki.

Co prawda wąskie elity mają się świetnie, a nawet jeszcze lepiej, niż kiedykolwiek – można powiedzieć, że elita dzisiaj na Zachodzie osiągnęła poziom życia elity Cesarstwa Rzymskiego w starożytności, z tą różnicą że nie do końca może bezkarnie karać śmiercią kogo chce i kiedy chce. Poza tym mają tak wysoki poziom agregacji majątku i sił wytwórczych oraz sterowania przepływami – jak nigdy do tej pory. W jaki sposób wykorzystują posiadaną władzę? Jak wykorzystują posiadane możliwości? Jak kreują rzeczywistość? Widać gdzieś ten postęp? Piękną architekturę? Poezję? Postęp naukowy? Leczenie chorób? Może loty w kosmos? O to chodzi? Na to jest potrzebny kapitał – już bez populacji? Mniej ludzi, to przeciętnie więcej zasobów dla mniejszej ilości uprzywilejowanych konsumentów. Czy to o to chodzi w tej rzezi atawizmu?

Jak to jest możliwe, że w świecie, w którym postęp technologiczny jest nową religią – i wszystko ułatwia, wcale nie jest nam ani łatwiej, ani lepiej? Co prawda nie da się zaprzeczyć, że dzięki technologii mamy w wielu kwestiach łatwiej, jednak to wcale nie jest tak jak zapowiadali futurolodzy jeszcze w latach 50-tyc i 60-tych. Świat wcale nie stał się miejscem czystym, w którym ludzie żyją na wysokim poziomie, pracując bez szczególnego wysiłku. Wręcz przeciwnie – wysiłek, jaki ludzie wkładają w pracę przy utrzymaniu zdobyczy cywilizacji i ich dalszym rozwijaniu, wcale nie jest mniejszy, niż kiedyś. Ludzie muszą dalej pracować do kresu sił i często go przekraczać. Jedynak różnica jest taka, że chociaż dzisiaj ma się prawo do wyboru „pana”, to jednak ten wybór jest bardzo utrudniony przez system, który zmusza do posłuszeństwa. Do póki nie ma się kapitału, nie można w nim uczestniczyć podmiotowo, niestety przedmiotowość nie zadowala wszystkich i zadowalać nie będzie.

Sprzeczności pomiędzy posiadaczami kapitału, którzy pracują dla jego pomnażania lub żyją dla przyjemności, a tymi, którzy nie mają kapitału i pracują, żeby żyć – tak jak były, tak i będą. Ponieważ dostęp do kultury i wiedzy nie jest w pełni elitarny, możliwa jest emancypacja. Jest to jednak bardzo drogie i będzie droższe.

W konsekwencji, jeżeli chce się uczestniczyć w systemie – uwaga, nie mówimy o sukcesie w nim, mówimy tylko o prawie do udziału – trzeba się prosić o prawo do pracy. Czyli trzeba się prosić i godzić, że będzie się wyzyskiwanym… Czy to samo w sobie, nie jest genialne? Dlatego pamiętajmy o 1 maja, ten dzień jest i pozostanie symbolem oporu ludzi przed niesprawiedliwością. Chyba, że pewna organizacja mająca swoje korzenie w starożytności, postanowi w pełni nad nim zawładnąć…

12 komentarzy

  1. forpoczta_socjalizmu

    W pełni zgadzam się i utożsamiam z refleksjami autora. Niech się święci 1 maja i KK wara od tego święta, nie ma ono z nim niczego wspólnego

  2. Święto Ludzi Pracy! A nie wyzyskiwaczy bez względu na ideologiczne zapatrywania i religijne korzenie! Ludzie gineli za prawo do pracy a nie za wolność wyzyskiwania.I z takim przesłaniem idę pokłonić się wszystkim tym dla których kapitalizm to nie raj na ziemi a ustrój niesprawiedliwości i zniewolenia! Niech się Święci 1 Maja!

  3. Niech się świeci Pierwszy Maja. Idziemu na spotkanie przy pomniku Czynu Rewolucyjnego w Krakowie.

  4. Nie zapominajmy kto w Polsce pozbawił ludzi ich miejsc pracy. (1980-81)

    Dlatego pracy nie ma i nie będzie.

    Bo to jest doskonały sposób panowania nad motłochem.

    Dopóki okupowali zakłady pracy, stwarzali problemy.

    Ostatnio historycy postraszeni zmniejszeniem godzin polegiwali parę dni na materacach.

    Nie jedli od śniadania do obiadu, bo ogłosili “rotacyjną” głodówkę.

    Tyle zostało z dumy proletariatu.

    Pozostał skundlony i wystraszony PREKARIAT, dysponujący Internetem – ale nie na tyle mądrze, żeby się skrzyknąć i rano nie dostarczyć ciepłego HOT- DOGA do biura, gdzie się dodatkowo utrzymuje w czystości powierzchnie płaskie …

  5. Od 1990 roku polskie PKB na głowę mieszkańca wzrosło 8 razy, a chińskie ponad 20 razy. Co poszło nie tak? Czy Polacy niebawem będą pracowali w chińskich fabrykach?

    W kraju ciągle patrzymy na Chiny z perspektywy sklepów Wszystko za 5 zł. Myślimy o Chinach jako o fabryce plastikowej taniochy, bo… na nią nas głównie stać. Natomiast chińskie bogactwo ciągle rośnie. To widać po autach, które tutaj jeżdżą, to widać po liczbie chińskich turystów, których stać na ekskluzywne podróże za granicą, wreszcie to widać globalnie po tym jak Chińczycy przejmują kolejne zachodnie firmy.

    Od 1989 roku Chiny wykonały gospodarcze salto z piruetem. W tym czasie Polska ledwo oderwała się od ziemi. Jak to się dzieje, że ten straszny komunistyczny reżim karmi swoje dzieci lepiej niż nasz, oparty na prawdzie, wolności i demokracji?

    http://nomoremaps.com/3517/dlaczego-polak-klepie-biede-a-chinczyk-kupuje-drugie-porsche/

    PS…
    NIE ZAPOMNIJMY O BOŻYSZCZU “” OP “” CZYLI https://marucha.wordpress.com/2009/12/19/nie-zapomnijmy-o-genialnym-ekonomiscie-balcerowiczu/

  6. Wyprane personalizmem katolickim styropianowe i postyropianowe umysły nie są w stanie zrozumieć idei kolektywnej pracy na rzecz dobra wspólnego. Obecna młodzież nie ma pojęcia w jakich warunkach żyli ich przodkowie i dlaczego 1 maja był dla nich tak ważny. Obecnie jaśnie państwo po cichu odzyskuje wpływy korzystając z najnowszych osiągnięć socjotechniki sterując przy pomocy kościoła niczego nieświadomym “ludem bożym”. A teraz jest mniej więcej tak, tylko bardziej nowocześnie, jak w tych wspomnieniach: „Dziedzic zawsze mawiał: Władza należy do nas, do nas należy wojsko, policja i … pieniądze. A wy chamy macie robić i słuchać nas, bo na to was Pan Bóg stworzył” –
    ŹRÓDŁO: M. Jędrzejczak, L. Staszyński – Na cudzym i na swoim. Wspomnienia, Wyd. LSW 1970, s. 346. To chyba idealnie oddaje obecny neokolonializm i zniewolenie ekonomiczne jakie duch święty przywołany przez JPII odmienił oblicze ziemi, tej ziemi.
    Dla przypomnienia warto też przeczytać co zawdzięczamy PRL, mimo że Rakowskiego może ktoś nie znosić, to trzeba przyznać, że jego lista to zaledwie czubek góry tego co zostało osiągnięte: M. Rakowski, Przepraszam za PRL: http://www.binek.pl/6_t8.html

    • Miecławie,tu nie ma miejsca na altruizm! Tylko egoizm i na uspokojenie sumienia Owsiak,raz do roku i raz w tygodniu rewia mody w trakcie niedzielnej mszy,jacy my pobożni i uczciwi!

      • A do tego złudzenie wolności zamyka skutecznie “szare komórki”, dzięki czemu zarządzanie masami przez rozbicie intelektualne struktur społecznych jest skuteczniejsze.

    • wieczorynka

      Miecławie, tekst ten czytałam już jakiś czas temu i całkowicie się z nim zgadzam. Skorzystali z tego moi rodzice jak również i ja – choćby mogąc się kształcić . W czasach PRL pojęcia: bezdomność i bezrobocie były nieznane. Obecnie porównuję czasy PRL i czasy soli_ durnych i cały czas wychodzi mi jak wiele zrobiła PRL dla własnych obywateli. Pana Rakowskiego cenię gdyż przez całe życie zachowywał się jak ktoś, kto ma serce po lewej stronie. Pozdrawiam.

      • Dla 80% polskiego społeczeństwa, które zostało wyzwolone z feudalno-kościelnej niewoli, ten tekst i historia osiągnięć PRL powinna być obowiązkową lekturą zamiast codziennej porcji modlitwy i infantylnej telewizji, a ich dzieci powinny to znać jak elementarz. Ale niestety dziś w kościołach dowiadują się, że ich przodkowie budowniczowie PRL to zbrodniarze, bo ośmielili się naruszyć święte zasady feudalnego systemu i co ciekawe wielu w to wierzy. Bezmyślność i zniewolenie intelektualne Polaków są porażające. Polecam esej: Jan Lis, Z perspektywy wnuczka fornala”, Przegląd 2016, nr 17, s. 38-40. Pozdrawiam

  7. Dlaczego “Teraz Chiny”? …… Ano, dlatego że zdecydowanie rozjechały
    Plac Niebiańskiego Spokoju, w okolicach 4.06.89′.
    Co w Polsce poszło nie tak? Ano, tandem Jaruzelski – Kiszczak
    postawił nie na tych co należało, też 4.06.89′. Tu i tam…4.06.89′
    A w kwestii świętowania? Blichtr Zachodu skutecznie oślepił i ogłupił nie tylko Polaków…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.