Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

2 listopada 2013 04:25 0 komentarzy Autor:  A • A • A

Oblężenie Jerozolimy

Zakończenie wojny domowej w Rzymie pozwoliło ponownie zająć się sprawami wojny w Judei. W nowej sytuacji politycznej konieczność stłumienia powstania żydowskiego nabrała nowego znaczenia. Okazało się bowiem, że zdobycie Jerozolimy mogło być szansą na podniesie prestiżu nowego cesarza Wespazjana – jego władza wyraźnie by się wzmocniła.

Kiedy Wespazjan wyjeżdżał do Rzymu wiosną 70 r. po Chr., prowadzenie dalszej kampanii powierzył swojemu synowi Tytusowi.

Żydowski historyk Józef Flawiusz wyolbrzymił zasługi swojego rzymskiego patrona oraz jego udział w zwycięstwie. To prawda, że na początku kampanii w Judei Tytus został legatem legionu XV Apollinaris ale niestety nie miał dużego doświadczenia wojskowego. Był młodszy od wielu legionowych legatów i głównie, co go cechowało w operacjach militarnych to brawura. Mimo to odegrał ważą rolę w kampanii judejskiej i galilejskiej, prowadząc skuteczne ataki na Jafę, Tarycheę, Gamalę i Gishalę, cztery szturmy w których szedł na czele swojej formacji. Jednakże Wespazjan chętniej powierzał synowi zadania dyplomatyczne niż militarne; syn prowadził negocjacje z legatem Syrii Mucjanusem, z Agryppą II, Bereniką, Tyberiuszem Aleksandrem, miał się wreszcie spotkać z cesarzem Galbą po objęciu przezeń tronu.

Tytus otrzymał pod swoją komendę bardzo dużą armię w której skład wchodził legion V Macedonica dowodzony przez Sekstusa Wettulenusa Cerealisa, X Fretensis Aulusa Larcjusza Lepudusa Sulpicjanusa, XII Fulminata, oraz XV Apollinaris Marka Tittiusza Frugi. Żaden z tych legionów nie był w pełnej sile, ponieważ poniosły straty we wcześniejszych kampaniach, a część oddziałów została wysłana do walki z Witeliuszem w Rzymie. Jeśli chodzi o wojska posiłkowe to Józef Flawiusz nie wymienia iloma oddziałami dysponował Tytus. Jednak jak Tacyt informuje, obejmowały one osiem oddziałów pomocniczej jazdy i dwadzieścia kohort piechoty. Armia otrzymała dodatkowe uzupełnienie z legionów III Cyrenaica, XXII Deiotariana oraz kontyngenty z wojsk syryjskich.

Zdaniem Józefa XII Fulminata szczególnie wyróżniał się bitnością i chęcią rewanżu za poniesione klęski. Nie znamy dowódcy tego legionu. Jest inskrypcja, która wskazuje pewnego centuriona, który po klęsce swojego legionu przeniósł się do X Fretensis.

Z kolei wojska sojusznicze były wyposażone i wyszkolone na wzór rzymskich oddziałów pomocniczych. Tak więc siły przeznaczone do oblężenia wynosiły około 60 tys. żołnierzy w tym 20 tys. legionistów. W kampanii brał też udział Tyberiusz Juliusz Aleksander, aleksandryjski Żyd, który był prefektem obozu rzymskiej armii i znakomicie znał sprawy Judei.

Ciekawa to była postać. Jak podaje Józef porzucił on wiarę przodków. Pozwoliło mu to niewątpliwie w karierze administracyjnej cesarstwa; zaliczał się do stanu ekwitów(grupy ówczesnych przedsiębiorców), w l. 46–48 pełnił funkcję prokuratora Judei. Za Nerona był oficerem w sztabie Domicjusza Korbulona w wojnie z Partami. Wiosną 66 r. po Chr. Tyberiusz Aleksander został prefektem Egiptu.

Rzymska armia nadeszła pod Jerozolimę w kilku kolumnach od zachodu. Szyk głównej kolumny był podobny do tej, jaką zastosował Wespazjan w 67 r. po Chr. Gdy armia zbliżyła się do miasta. Tytus zorganizował rekonesans, podczas którego został zaatakowany przez powstańców. Tak zaczęły się pięciomiesięczne walki o Jerozolimę.

Początkowo Tytus musiał odpowiednio rozlokować legiony w strategicznych miejscach.:

W odległości siedmiu stadiów od miasta rozkazał rozbić wspólny obóz dla dwóch legionów, a dla piątego (Macedonica) – trzy stadia dalej poza nimi. Sądził bowiem, że żołnierzom znużonym nocnym marszem należy się osłona, aby mogli bezpiecznie wznieść umocnienia. Ledwie jednak przystąpili do dzieła, nadciągnął i legion dziesiąty drogą przez Jerycho (…). Wojska te otrzymały rozkaz rozbicia obozu w oddaleniu sześciu stadiów od Jerozolimy na górze zwanej „Oliwną”.

Żydzi doskonale znali ruchy jego wojsk, i gdy tylko widzieli korzystną sytuację, niespodziewanie atakowali. Zanim Tytus przystąpił do głównych prac oblężniczych, przeprowadził staranne rozpoznanie murów miasta, szukając jak najkorzystniejszego miejsca pod dokonanie wyłomu, którym by mogli się przedostać legioniści.

Oblężenie Jerozolimy stanowiło ciągłe pasmo różnych taktycznych posunięć, które miały szybko przybliżyć zdobycie miasta. Obie strony walczyły zaciekle, co Józef Flawiusz przedstawił następująco:

Zaczynano o brzasku i dopiero noc przynosiła przerwę, ale i tak po obu stronach nikt nie mógł oka zmrużyć, bo była okropniejsza od dnia: jedni obawiali się, że mur lada chwila padnie, drudzy, że Żydzi mogą dokonać napaści na obóz. Wojska obu stron spędzały noce pod bronią i gdy nastał świt, stały gotowe do boju.

Tytus równolegle prowadził wojnę psychologiczną; dwukrotnie proponował ocalenie miasta i Świątyni, jeśli Żydzi się poddadzą, jednak bez zyskania żadnego rezultatu. Rozpoczął więc natarcie na północny odcinek murów, który był położony na stosunkowo płaskim terenie, w przeciwieństwie do stromych zboczy z trzech pozostałych stron. Pod koniec kwietnia 70 r. po Chr. po piętnastu dniach ciężkiego oblężenia i walk z pomocą ciężkiej artylerii (czyli ówczesnych machin wojennych), zbudowaniu trzech wież oblężniczych, które umożliwiały procarzom, łucznikom i oszczepnikom lepsze celowanie w obrońców, rzymski taran dokonał wyłomu w murze. Bezeta, odbudowana ze zniszczeń dokonanych przez Cestiusza Gallusa, ponownie została obrócona w gruzy. Po pięciu dniach Tytus z tysiącem legionistów zdobył wewnętrzne mury chroniące miasto od północy i wkroczył w zaułki miasta. Jak stwierdził Józef Flawiusz, na tym etapie działań Tytusowi jeszcze zależało na ocaleniu miasta i Przybytku. Jednak Żydzi rozpoczęli przeciwnatarcie mimo, że samym mieście dalej panował terror ponieważ grożono karą śmierci za wspomnienie o poddaniu się Rzymianom. Po kolejnych czterech dniach walk rzymscy żołnierze zdobyli i zburzyli drugi mur.

Pod koniec lipca 70 r. po Chr. oblężenie Tytusa weszło w decydującą fazę. Usiłowano skruszyć mur od strony zachodniej, otaczający zabudowania świątynne, jednak głazy muru nie ustępowały. Próbowano także podkopać się pod bramę północną, ale bez skutku. W końcu – jak pisze Józef:

Rzymianie zwątpili w skuteczność działania przy pomocy machin i żelaznych drągów i przystawili do krużganków drabiny. Żydzi bynajmniej nie kwapili się do tego, aby im przeszkodzić, lecz jak tylko tamci na nie weszli, rzucili się do walki i jednych spychali z powrotem i strącali w dół na oślep, drugich, którzy opierali się, zabijali. Wielu z tych, co właśnie schodzili z drabin, siekli mieczami, nim jeszcze oni mogli się zasłonić tarczami. Niektóre drabiny, uginające się pod ciężkozbrojnymi, udało się od góry odchylić w bok i strącić w dół. Ale sami także niemało strat ponieśli. Żołnierze rzymscy, którzy wynieśli na górę godła, zaciekle o nie walczyli, gdyż oddanie ich w ręce nieprzyjaciół uważali nie tylko za dotkliwą stratę, ale i za hańbę.

Wkrótce krużganki wokół zewnętrznego dziedzińca stanęły w ogniu. Tytus w takiej sytuacji planował generalne natarcie na 11 sierpnia o świcie, ale ogień przeniósł się z zewnętrznego dziedzińca na wewnętrzny otwierając drogę żołnierzom. Po ostatnich walkach w Świątyni Rzymianie zatknęli swe sztandary na dziedzińcu naprzeciwko wschodniej bramy, po czym złożyli stosowne ofiary i obwołali Tytusa imperatorem, który to tytuł przysługiwał zwycięskiemu wodzowi od dnia zwycięstwa do dnia triumfu. Natomiast do połowy sierpnia całe miasto było już w rękach Rzymian.

Okres walk, od początku kwietnia do końca sierpnia 70 r. po Chr., był czasem bardzo trudnych i wytężonych działań, który obfitował w wiele porażek po stronie rzymskiej. Nie powiódł się plan szybkiego zdobycia miasta. Rzymianie musieli prowadzić uciążliwe prace inżynieryjne, bronić swoich obozów, a także utrzymywać zaplecze logistyczne. Działania te, by były skuteczne, wymagały precyzyjnej współpracy w sztabach wojskowych. W efekcie Rzymianie zdołali pokonać system trzech murów fortyfikacyjnych, a następnie przez zburzenie twierdzy Antoni, która broniła północno – zachodniego rogu Świątyni, zająć Świątynię jak i Górne Miasto.

Walki o ostatnie twierdze Judei

Jednak zdobycie Jerozolimy w sierpniu 70 r. po Chr. nie zakończyło trwającego w Judei powstania, aczkolwiek znacznie ograniczyło jego zasięg. Pozostały jeszcze twierdze, w których schroniły się ostatnie siły oporu. Działania przeciwko resztkom powstańców okazały się jednym z priorytetowych obowiązków legatów Judei. Pierwszym z nich był doświadczony w walkach z Żydami Sekstus Vettulenus Cerealis, w l. 67–70 dowódca V legionu. Cerealis rozdzielił posiadane siły na niewielkie garnizony, rozproszone po całej prowincji. Niemniej rozproszone oddziały nie były w stanie zdobyć twierdz, z których przynajmniej trzy wciąż pozostawały we władaniu powstańców. Prawdopodobnie właśnie dlatego, następny cesarski legat, Lucyliusz Bassus przyjął inną taktykę. X legion i pozostałe oddziały zostały połączone w jedną, względnie dużą armię, ta zaś przystąpiła do zdobywania fortec.

Pierwszą zaatakowaną przez Bassusa twierdzą był Herodion.

W Judei istniały dwie fortece noszące tę nazwę, jedna w Perei, mniej więcej na wysokości Jerycha lecz na lewym brzegu Jordanu, oraz druga, położona około 11 km na południe od Jerozolimy. Celem Rzymian było właśnie to drugie Herodion, większe i znacznie bardziej sławne niż pierwsza miejscowość.

Z jej zdobyciem nie było znacznych problemów. Z kolei w Macheroncie w 72 r. po Chr. przebywało kilka tysięcy osób. Powstańcy żydowscy zajmowali górne miasto, natomiast niżej położona osada pozostawała w rękach miejscowej ludności. Nie wiadomo ani kiedy oblężenie się rozpoczęło, ani kiedy zakończyło. Po zdobyciu Herodionu i Macherontu, w rękach powstańców pozostała już tylko jedna twierdza – Masada, leżąca na krańcu Pustyni Judzkiej, na zachodnim brzegu Morza Martwego.

Przez prawie całe powstanie Masada pozostawała we władaniu sykariuszy (łac. Sicarii – krótki sztylet.), żydowskiego stronnictwa politycznego działającego od ok. poł. I w. po Chr. do upadku Masady. Przez wiele lat sądzono, że Rzymianie zdobyli Masadę w 73 r. po Chr., jednak nowsze ustalenia przesuwają upadek twierdzy na 74 r. po Chr. Józef niestety nie informuje, kiedy zaczęło się oblężenie. Ponieważ wiadomo, że samobójstwo obrońców miało miejsce 2 maja, historycy wyznaczają początek oblężenia obliczając czas, jaki Rzymianie musieli poświęcić na przygotowanie ataku. Budowa obozów, wału oraz rampy zajęła, zdaniem większości historyków, co najmniej kilka miesięcy, początek oblężenia należałoby więc datować na zimę 73/74 r. po Chr. Józef pisze, że ruszywszy na wroga, wódz rzymski: szybko opanował całą okolicę i w najbardziej stosownych punktach rozmieścił załogi. Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei.

Wnioski

Wyprawa Cestiusza Gallusa przeciwko zbuntowanej Jerozolimie zakończyła się dotkliwą klęską. Główną jej przyczyną były wadliwe działania logistyczne, które nie dostarczały na czas potrzebnych dostaw żywności i zaopatrzenia. Z uwagi na niekorzystne warunki panujące w żegludze śródziemnomorskiej w okresie zimowym Rzymianie mieli do wyboru szybkie stłumienie powstańców, albo zaczekanie z kampanią do wiosny następnego roku. Mimo, że Cestiusz postanowił uderzyć na powstańców, to nie czynił tego konsekwentnie. Przede wszystkim stracił czas na drugorzędne działania w Galilei rozpraszając wysiłek swoich wojsk. W efekcie nie pokonał do końca powstańców na zapleczu, ani też nie zdążył zdobyć głównego celu wyprawy. Z kolei próbując nadrobić stracony czas zaniedbał podstawowe procedury bezpieczeństwa, czego skutkiem były znaczne straty i utrata cennych zapasów w bitwie koło Gabao. Mimo powyższych zastrzeżeń wydaje się, że plan Cestiusza miał szanse powodzenia. O jego klęsce przesądzili sami powstańcy, którym udało się nie popełnić poważniejszych błędów w obronie.

Działania wojenne w 67 r. po Chr. toczyły się całkowicie pod dyktando Rzymian i zakończyły ich niekwestionowanym sukcesem. Wszędzie tam, gdzie Żydzi zdecydowali się stawiać opór, został on z reguły szybko złamany. Żadne miasto nie obroniło się przed atakami legionów, co znakomicie świadczy o przygotowaniu rzymskiej armii do działań oblężniczych. Co prawda, regularne oblężenia rzadko były konieczne, gdyż małe, słabo umocnione galilejskie miasta padały zazwyczaj przy okazji pierwszego szturmu. Silniejszy opór jaki Rzymianie napotkali w Jotapacie i Gamali również nie wynikał z tego, iż oba miasta posiadały potężne mury i wieże, ale z ich obronnego położenia i dużej liczby powstańców. Jedynie w tych dwóch miejscach, Rzymianie musieli prowadzić poważnie zakrojone działania oblężnicze. Kombinacja ramp, taranów i licznych machin miotających przesądziła o losach Jotapaty i Gamali, choć warto podkreślić, że w obydwu miastach Żydzi odparli pierwsze szturmy.

Inną ważną cechą rzymskiej doktryny wojennej, był szerzony wśród przeciwnika terror. Pustoszenie terenów wiejskich oraz mordowanie większości obrońców zdobywanych miast stanowiło ponurą praktykę, co niewątpliwie podkopywało morale nieprzyjaciela. Efektem tego był taki bieg wydarzeń, jaki miał miejsce w Joppe, Tyberiadzie, albo Gischali, gdzie obrońcy decydowali się poddać lub uciec bez walki. Stosowana przez Wespazjana taktyka „spalonej ziemi” skutkowała także ogromną liczbą uchodźców, którzy nie tylko przyczynili się do rozwoju bandytyzmu i rozbójnictwa, ale dzięki utworzeniu stronnictwa zelotów, poważnie z destabilizowali sytuację w Jerozolimie.

Zeloci (hebr. – gorliwi) to żydowskie ugrupowanie polityczno–religijne działające w I w. po Chr. założone przez Judę z Gamais. Celem zelotów była czynna walka z okupacją rzymską i kolaborującymi Żydami. Ewangelista Łukasz jednego z dwunastu apostołów, Szymona, wprost nazywa Zelotes (Gorliwym).

Upadek Jerozolimy nie zakończył powstania w Judei, jednak przesądził o jego klęsce. Bitwa ta była największym, a także najdłuższym i najbardziej krwawym oblężeniem w trakcie całej wojny oraz jednym z największych w starożytności. Walki o miasto trwały od końca kwietnia do 26 września 70 r. po Chr. – niemal 5 miesięcy. Tacyt odnotował, że podczas oblężenia zastosowano wszystkie sposoby walki, które wynaleziono dla zdobywania miast i właściwie ma rację. Rzymianie atakowali fortyfikacje szturmem, wokół miasta wybudowali kordon – linię cyrkumwalacyjną, mającą Żydom zablokować wydostanie się z miasta. Na masową skalę Rzymianie użyli machin oblężniczych, zwłaszcza miotających oraz taranów. Skuteczność poszczególnych metod była jednak bardzo różna. Większość fortyfikacji została zdobyta po tym, gdy machiny (głównie tarany) dokonały wyłomów w obwarowaniach. W ten sposób padły kolejno: trzeci mur, drugi mur, twierdza Antonia, i pierwszy mur/pałac Heroda, czyli prawie wszystkie fortyfikacje, których zdobycie doprowadziło do upadku Jerozolimy. Jedynie mury Świątyni wyszły zwycięsko z konfrontacji z rzymskimi taranami.

Innym ważnym środkiem, który nie tyle zdecydował o rzymskim zwycięstwie, co o jego rozmiarach była linia cyrkumwalacyjna. Przyspieszyła i pogłębiła panującą w Jerozolimie klęskę głodu przez co została osłabiona siła obronna miasta a siły powstańcze znalazły się w potrzasku. W tym kontekście warto podkreślić czynnik, bez którego nie byłaby możliwa ani budowa wału cyrkumwalacyjnego, ani kolejnych ramp – budowli niezbędnych, by tarany mogły atakować mury miejskie. Mianowicie o wspomnianych operacjach oblężniczych decydował wyskoki stopień zorganizowania armii rzymskiej. Zdaniem niektórych specjalistów właśnie ta zdolność miała największe znaczenie dla losów oblężenia Jerozolimy.

Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei. Końcowe epizody wojny, którymi były oblężenia Herodionu, Macherontu i Masady można ocenić jako jednostronną walkę, w której najważniejsze atuty leżały po stronie Rzymian. Wprawdzie wymienione twierdze były świetnie położone, miały dobre zaopatrzenie (być może oprócz Herodionu) i solidne fortyfikacje. Dwie ostatnie miały również liczne, skłonne do stawiania oporu załogi, co wystarczyło, by zmusić Rzymian do prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę prac oblężniczych. Prace te trwały po kilka tygodni i objęły budowę tak pracochłonnych budowli oblężniczych jak rampy dla machin oraz wały cyrkumwalacyjne. Tym niemniej żadne ze wspomnianych oblężeń z rzymskiego punktu widzenia nie stanowiło nadzwyczajnego wyzwania. Do ich prowadzenia wystarczała prowincjonalna armia, pod komendą lokalnego dowódcy, działającego w rutynowy sposób. Zdobycie Herodionu, Macherontu i Masady było w gruncie rzeczy rodzajem operacji czyszczącej, mającej zlikwidować resztki sił wroga we właściwie już spacyfikowanej prowincji. Opór, jaki stawiali powstańcy był słaby, a ich morale niskie – obrońcy dwukrotnie skapitulowali, za trzecim razem popełnili samobójstwa. Tylko w Macheroncie Rzymianie mieli do czynienia z aktywną obroną i tylko tam mogli ponieść konkretne straty. Pod Masadą największym problemem był nie opór sykariuszy – o którym Józef Flawiusz ledwo napomyka – ale skrajnie niekorzystne warunki lokalne, zwłaszcza klimatyczne i terenowe. Brak dostatecznej ilości walecznych, dobrze wyekwipowanych i wyszkolonych obrońców przesądził o upadku każdej z zaatakowanych przez Rzymian twierdz.


Przejdź na samą górę

Skomentuj


  Potwierdzam znajomość regulaminu portalu obserwatorpolityczny.pl, w szczególności zapisów odnoszących się do kwestii odpowiedzialności za zamieszczane komentarze i opinie.

Ostatnie 7 dni

  • Kultura Wilkiem do lasu LXX

    Wilkiem do lasu LXX

    Elewator Moją uwagę przyciąga wysoki budynek stojący w głębi. Trochę już podupadły. Szukam wejścia. Znajduję jakąś rampę pochyło schodzącą w dół. Nic tam po mnie. Zostawiam ją sobie ewentualnie na później. A i dach się zawala nad tą niewielką rampą. Jeśli zatem zdecyduję się tędy zejść, to tylko z zachowaniem najwyższej ostrożności. Zaraz za nią szyb windy towarowej. Pusty i bez drzwi już. Samej windy też nigdzie nie uświadczysz. W końcu to metal, zatem musiał dawno temu wylądować już na […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Projekt tzw. podatku handlowego silnie uderzy w średni handel i konsumentów

    Projekt tzw. podatku handlowego silnie uderzy w średni handel i konsumentów

    Rząd trochę przekombinował, miało być przeciwko wielkiemu handlowi w celu ulżenia „naszemu polskiemu drobnemu”, ale jak zwykle władze wykazały się nieznajomością rzeczywistości i przyłożyły franczyzie. Skutek jest taki, że wielu średnich kupców się skarży, co więcej przekazują informacje swoim klientom – wszyscy są niezadowoleni i można mówić o bardzo istotnym naruszeniu społecznego miru wokół rządu – na jego bezpośrednim zapleczu. Wszyscy pamiętamy jak wiele zrobiono w trakcie kampanii wyborczej, żeby pozyskać środowiska Małych i Średnich przedsiębiorców dla prawicy. Obiecywano praktycznie […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo W obronie wolności słowa – pan Mariusz Pudzianowski prześladowany przez system?

    W obronie wolności słowa – pan Mariusz Pudzianowski prześladowany przez system?

    Coś niesamowitego, po prostu nie da się zrozumieć sytuacji, w jakiej znalazł się pan Mariusz Pudzianowski. 21 stycznia br., około 22: 00 zamieścił na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych następujący wpis” „(…) Z tym będę czekał na naczepie do UK przed wjazdem na prom z Calais. (…)”. Był to podpis pod zdjęciem, na którym stoi nieznany mężczyzna z kijem w dłoniach prawdopodobnie od szczotki długości około 1,5 m. trudno ocenić, co to za kij nie będąc ekspertem, ale […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Owszem Platforma Obywatelska chce dobrze ale prawie niczego nie rozumie!

    Owszem Platforma Obywatelska chce dobrze ale prawie niczego nie rozumie!

    Oceniając pomysł Platformy Obywatelskiej na udoskonalenie rządowego programu 500+ nie można się nadziwić, jak naiwni są ci wszyscy ludzie z panem Schetyną na czele. Doceniając szlachetność intencji, zapomniano o fundamentalnych pryncypiach decydujących o realiach w polityce. Podstawowa zasada brzmi – NIGDY nie popieraj przeciwnika politycznego, nawet jeżeli to, co robi jest w interesie państwa i w istocie go popierasz, to rób to po cichu. Pomysł na 500+ ma więcej wad, niż zalet i bez większej straty można z niego zrezygnować […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Darowizny na utrzymanie i rozwój portalu

    Darowizny na utrzymanie i rozwój portalu

    Szanowni Państwo! W swoich listach do redakcji wielu czytelników zwraca się z pytaniem w jaki sposób mogą przyczynić się do wsparcia naszej działalności? Jest nam bardzo miło za każdym razem, kiedy ktokolwiek jest zainteresowany sprawami, którymi się zajmujemy dlatego bardzo serdecznie dziękujemy za wszelkie wyrazy poparcia oraz za, te nazwijmy to „krytyczne” również. Szanujemy Państwa prawo do dowolnej opinii na nasz temat, – jako bezwzględną wartość, jak również w przedmiocie wyrażanych na portalu poglądów. W tym zakresie udostępniamy zarówno łamy […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka David Cameron spotkał się z kolektywem rządzącym w Polsce

    David Cameron spotkał się z kolektywem rządzącym w Polsce

    Oto kolejny sukces dobrej zmiany! Zacieśniamy kontakty z państwem, które jest do tego stopnia eurosceptyczne, że chce wyjść z Unii Europejskiej! To się nazywa wielki sukces, polskiej dyplomacji, a nawet całego rządu i partii. Chociaż może to i dobrze, że rząd Rzeczpospolitej przejął się wizją opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanie i po raz kolejny daje twarz panu Cameronowi. Później brytyjskie media przedstawiają rozmowy z Polakami, jako poważny sukces w staraniach o zmniejszenie benefitów dla przyjezdnych na Wyspy z m.in. […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Spokojny weekend w Niemczech czyli jedno zabójstwo oraz kilkadziesiąt gwałtów i napadów?

    Spokojny weekend w Niemczech czyli jedno zabójstwo oraz kilkadziesiąt gwałtów i napadów?

    W zasadzie to już nie wiadomo jak podchodzić do spraw niemieckich. Dotychczas Niemcy, z wyjątkiem dzielnic zamieszkałych w większości przez innokulturowych imigrantów oraz niekontrolowanymi parkingami na autostradach były krajem generalnie bardzo bezpiecznym. Nie było strachu jak np. żona sama leciała do Monachium lub z wysłaniem pracownicy ekspresem z Warszawy do Berlina, jak również człowiek się cieszył na samą możliwość wyprawy samochodowej, bo Niemcy to motoryzacyjny raj. Niestety w wyniku nieprzemyślanej polityki migracyjnej rządu Federalnego, w Niemczech doszło do rzeczy niesłychanych. […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Dzień odejścia Angeli Merkel będzie pierwszym dniem walki o przetrwanie w nowej Europie

    Dzień odejścia Angeli Merkel będzie pierwszym dniem walki o przetrwanie w nowej Europie

    Odejście pani Angeli Merkel – Kanclerz Federalnej, jest już przesądzone. Drugi raz nie będzie wielkiej koalicji z SPD, a pozostałe partie na niemieckiej scenie politycznej będą kierunkowały ostrze swojej politycznej retoryki wyborczej na usunięcie pani Merkel z niemieckiej polityki. Prawdopodobnie nawet ten cel, do pewnego stopnia może zjednoczyć niemiecką scenę polityczną, która wcale nie jest tak zabetonowana jak nam się wydaje. Wizyty ważnych polityków z SPD i CSU w Moskwie, dowodzą że Niemcy wolą pragmatyczny spokój, za dowolną cenę którą […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Co w skrajnym scenariuszu potencjalnie może oznaczać ewentualna inwazja Turcji na Syrię?

    Co w skrajnym scenariuszu potencjalnie może oznaczać ewentualna inwazja Turcji na Syrię?

    Świat stanął w ostatnich dniach na krawędzi wojny, Turcja odmówiła Rosji traktatowego prawa przelotu samolotu zwiadowczego nad swoim terytorium, co było praktyką od lat (Traktat o Otwartych Przestworzach z 24 marca 1992 roku podpisany w Helsinkach)! W ten sposób zainteresowane strony – mają wolną rękę w poznaniu potencjału sąsiada. Wszyscy na tym korzystają, albowiem z powietrza dokładnie widać, czy stoją wojska i jaki mają status, czy nie. Chodzi o to, że w ten sposób monitoruje się ewentualne przygotowania do wojny […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Niemcy jako hub energetyczny dążą do uzależnienia od siebie Europy i Rosji

    Niemcy jako hub energetyczny dążą do uzależnienia od siebie Europy i Rosji

    Wściekłe ataki na Federację Rosyjską nie ustają, ujadanie trwa w najlepsze i dzieje się na wszystkich możliwych frontach wojny gospodarczej i informacyjnej, jak również i tej realnej, której celem są rosyjskie wojska stabilizacyjne w Syrii. Jednakże pomimo całej mocy z jaką Zachód i jego pomagierzy wściekle atakują Federację Rosyjską, to ciągle Moskwa ma przewagę strategiczną, nawet przy pełnej strategii defensywnego nie reagowania na prowokacje, żeby nie dać się wciągnąć w przygotowane pułapki i innego rodzaju negatywne zdarzenia. Jeżeli bowiem popatrzymy […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Oczywiście że większa obecność NATO na wschodzie nie jest konieczna!

    Oczywiście że większa obecność NATO na wschodzie nie jest konieczna!

    Pełną rację ma pewien niemiecki generał, obficie cytowany przez europejskie media – większa obecność NATO na wschodzie Sojuszu, czyli na jego wschodniej flance, w krajach Europy Środkowej i Wschodniej nie jest konieczna – z punktu widzenia logiki obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jest to czysta, absolutna i nie dająca się podważyć prawda. Chodzi bowiem w niej o to, że peryferia nie muszą być bezwzględnie bronione do ostatniej kropli krwi, po to jest strefa buforowa w Sojuszu, którą tak ochoczo zgodziliśmy się być, […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Uroczystość podpisania nowelizacji rozporządzenia ws. organizacji oraz działania KBWLLP

    Uroczystość podpisania nowelizacji rozporządzenia ws. organizacji oraz działania KBWLLP

    Coś niesamowitego się wydarzyło w naszym kraju, to po prostu niesamowite, że ministrowie rządu celebrują tak banalne sprawy jak podpisanie nowelizacji rozporządzenia! Jednak to miało miejsce, bo to rozporządzenie nie byle jakie, to rozporządzenie dotyczące nowelizacji rozporządzenia ws. organizacji oraz działania „Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego”. Podpis uroczyście składał sam pan Minister Obrony Narodowej w osobie własnej, w świetle kamer i przy licznie zgromadzonych dostojnikach i członkach niektórych rodzin ofiar – no już nie można legalnie powiedzieć, że „katastrofy […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Czy Pan Piotr Duda odczuł już co to znaczy dobra zmiana i jak go wykorzystano?

    Czy Pan Piotr Duda odczuł już co to znaczy dobra zmiana i jak go wykorzystano?

    Okazuje się, że prawdopodobnie pan Piotr Duda – lider „NSZZ Solidarność”, a zarazem Przewodniczący Rady Dialogu Społecznego odczuł już co to znaczy dobra zmiana w praktyce i jak bez przysłowiowego mydła go wykorzystano. „Solidarność” udzieliła GIGANTYCZNEGO wsparcia ówczesnej opozycji, a obecnie rządzącej partii, być może nie było to wsparcie decydujące o sukcesie wyborczym, ale na pewno bez głosów środowiska „Solidarności”, nie mogłoby być mowy o tym, żeby zdeklasować lewicę i przejąć przypadające na nią głosy, a w konsekwencji rządzić samodzielnie. […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Dymisja ministra gospodarki na Ukrainie – przeniesienie wojny domowej na nowy poziom?

    Dymisja ministra gospodarki na Ukrainie – przeniesienie wojny domowej na nowy poziom?

    Dowiadujemy się, że pan Aivaras Abromavičius złożył w ostatnich dniach dymisję ze stanowiska ministra gospodarki w rządzie Ukrainy (Minister Rozwoju Gospodarczego i Handlu Міністр економічного розвитку і торгівлі України / Minister of Economic Development and Trade of Ukraine). Powodem jaki zdecydował o tym dramatycznym kroku, mają być konflikty pomiędzy tym ważnym członkiem rządu, a jednym z przedstawicieli administracji prezydenta Poroszenki, który próbował przeprowadzić cały szereg działań, które moglibyśmy zakwalifikować jako „nie etyczne” – to tak mówiąc najoględniej i najdelikatniej. Oczywiście […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Program „Rodzina 500 +” to nie jest rozwiązanie problemu braku dzieci

    Program „Rodzina 500 +” to nie jest rozwiązanie problemu braku dzieci

    Pojawiają się argumenty wobec przeciwników i krytyków programu „Rodzina 500 +”, emocjonalnie atakujące te osoby za niechęć do wsparcia dla polskich rodzin, polskich dzieci. Zwłaszcza, że są znane przykłady z państw zachodnich, gdzie władze wypłacają o wiele korzystniejsze benefity z tytułu posiadania potomstwa. Diagnoza zwolenników tej polityki rządu jest następująca, – jeżeli inni mogą, to my także, poza tym już samo odmawianie polskim dzieciom pieniędzy jest niegodne itd., itp. Z argumentami emocjonalnymi z zasady się nie dyskutuje, ponieważ taka dyskusja […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Potomkowie „utrwalaczy” czyli resortowe dzieci w obronie demokracji posortowano

    Potomkowie „utrwalaczy” czyli resortowe dzieci w obronie demokracji posortowano

    Do tej pory nawet jeżeli zdarzało się nam krytykować niektórych ministrów rządzącego ugrupowania wywodzących się np. z Krakowa, to była to krytyka merytoryczna, albowiem z konkretnym panem nie zgadzaliśmy się politycznie. Natomiast już sam fakt bycia z Krakowa obligował przynajmniej do udawania inteligentnego – milcząc. Jednakże po jednym z ostatnich wywiadów, w którym człowiek uchodzący za inteligentnego i kreujący się na męża stanu dał do zrozumienia, że widzi pewne związki, czy też następstwo pomiędzy ludźmi którzy dzisiaj bronią na ulicach […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka System robi wszystko żeby wyrugować resztki profesjonalizmu ze służb specjalnych

    System robi wszystko żeby wyrugować resztki profesjonalizmu ze służb specjalnych

    To, że po zmianie władzy w naszym biednym kraju będzie ciekawiej i pewne rzeczy będą działy się dynamiczniej, to się chyba spodziewali wszyscy. Przeżyliśmy już małą wojnę o natowskie pomieszczenia, na szczęście jednoznacznie zwycięską, ale żeby nie było tak, że można odetchnąć od atmosfery spisku i podejrzeń – system, jaki został na nowo prze-formatowany od góry – robi wszystko, żeby w możliwie najkrótszym czasie wyrugować resztki profesjonalizmu ze służb specjalnych. Lepiej nie myśleć dokąd doprowadzą obecnie obserwowane działania, można być […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Jak ktoś nam zarzuca osłabianie Unii Europejskiej niech się przyjrzy Wielkiej Brytanii

    Jak ktoś nam zarzuca osłabianie Unii Europejskiej niech się przyjrzy Wielkiej Brytanii

    Zanim ktokolwiek ośmieli się zarzucić Polsce osłabianie Unii Europejskiej, byłoby o wiele lepiej, jakby najpierw przyjrzał się Wielkiej Brytanii. To co się w tej chwili dzieje, to są jakieś niezrozumiałe harce rozczarowanej starej wdowy, która zdziwiona, że straciła imperium nadal nie rozumie o co chodzi we Wspólnocie, w której nie da się po prostu okłamywać tubylców i wymieniać błyskotek na wartościowe złoto i inne cenne przedmioty. Jeżeli ktoś boi się tzw. brexitu, to niech się cieszy z przyjęcia niepodległej Szkocji […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Konflikt Rosja – Zachód? Kto ma rację?

    Konflikt Rosja – Zachód? Kto ma rację?

    Od dawna mamy przedstawianą w mediach narrację konfliktu Zachodu z Federacją Rosyjską, na kanwie rzekomej agresji Federacji Rosyjskiej dokonanej na Ukrainę. Zachód uniósł się emocjami i ogłosił swoje sankcje, Rosja odpowiedziała zgodnie z urażonym honorem – embargiem. W konsekwencji trwa w najlepsze chyba najbardziej idiotyczna wojna gospodarcza w historii półkuli północnej, albowiem chociaż nie można przez granice przewieść jabłka, czy świńskiej rąbanki, to jednak nie ma problemu z przewożeniem gazu, ropy, węgla. Co prawda otwiera się właśnie nowy rozdział w […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura ŹRÓDŁO SPOKOJU

    ŹRÓDŁO SPOKOJU

    w towarzystwie rezygnacji i smutku szłam drogą przyszłości nie spodziewając się niczego odporna na otaczającą przestrzeń nie słysząc, nie czując, nie pragnąc kroczyłam bez celu w krainie mijającego czasu niespełnionych nadziej, podeptanych marzeń zawiedzionych emocji, straconych bliskości zachodzące słońce zgasiło ostatni promień gdy rzeczywistość nieoczekiwanie zastygła zrzucając na spragnione ciało krople z niewidocznego źródła spokoju kryształowe panaceum wnikało w rozpalone istnienie życiodajne stróżki spływały w głąb zaciekawionej duszy powoli wracał wzrok, smak, wrażliwość, świadomość, droga odzyskała wcześniej obrane cele szybko […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Czym może być realna suwerenność?

    Czym może być realna suwerenność?

    Prezes wiadomo jakiej partii odbierając jakąś nie mającą w istocie znaczenia nagrodę, od przychylnej mu redakcji jednego z czasopism powiedział bardzo ważne słowa, mianowicie zupełnie poważnie stwierdził, coś na kształt tego, że potrzebna jest realna suwerenność, oczywiście do rządzenia itd. Szczegóły jego wypowiedzi nie mają znaczenia, liczy się tylko pojęcie realnej suwerenności. W Rosji wymyślono pojęcie suwerennej demokracji, no to my nie możemy być gorsi, mamy naszą suwerenność i to do tego realną, jako obiekt wszelkiego pożądania i marzeń – […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Przez myślenie w kategoriach rozdawnictwa 500+ rząd traci szanse na epokową zmianę!

    Przez myślenie w kategoriach rozdawnictwa 500+ rząd traci szanse na epokową zmianę!

    Trzeba zawsze dostosowywać się do realiów, jeżeli żylibyśmy w komunizmie, to mówilibyśmy o zmianie parametrów domiarów i współczynników rozdziału dóbr. Jeżeli jesteśmy w kapitalizmie, to trzeba myśleć tak jak kapitaliści, a nie tak jak jacyś dziwni, nie do końca socjaliści, którzy do końca nie rozumieją, co robią, bo boją się Komunizmu, Marksa i pieniądza. Tymczasem gospodarka jest tak skomplikowana, że najbardziej pomagają w jej funkcjonowaniu najprostsze rozwiązania. Nie można mieszać marzeń i świata fikcji z realiami, trzeba płynąć z prądem, […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Czy wygwizdanie i wybuczenie było przyjemne?

    Czy wygwizdanie i wybuczenie było przyjemne?

    Ciekawe, co czuła pani premier Beata Szydło w podniosłej chwili, kiedy szła uhonorować zwycięską reprezentację po udanej grze w Krakowie? Publiczność składająca się w dominującej większości z Polaków, sądząc po rejestracjach na wszystkich otaczających parkingach – prawie z całego kraju – gwizdała, buczała, tupała, a nawet wznosiła okrzyki. To nie mogło być przyjemne, właśnie tak ludzie reagują na nową władzę, która już pokazała swoje oblicze i kto jak kto, ale pani premier powinna z tego wyciągnąć wniosek. Ludzi nie da […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka 500+ czyli tak jakby drugi system emerytalno-rentowy w kraju rozdawnictwa pieniędzy

    500+ czyli tak jakby drugi system emerytalno-rentowy w kraju rozdawnictwa pieniędzy

    Rząd ma wyraźny problem z programem „500+”, ponieważ generalnie nie ma pieniędzy. Dziwne są próby ograniczenia kręgu interesariuszy programu przez różnego rodzaju sugestywne wypowiedzi różnych polityków mniej lub bardziej powiązanych z rządem. Słyszymy to jednego, to drugiego ministra, którzy informują opinię publiczną, że rodzinne budżety są pod panowaniem żon, (co za seksizm!), oni nie podejmują takich decyzji i to od żony będzie zależało – uwaga, – komu w potrzebie przekażą, te 500 zł. Jest to niesamowite samo w sobie, ponieważ […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju System i pilnujący go politycy mają nam do zaoferowania tylko nasze własne emocje

    System i pilnujący go politycy mają nam do zaoferowania tylko nasze własne emocje

    W dzisiejszych czasach, kiedy nie ma produkcji, a problem rzadkości nie daje się rozwiązać, bez zmiany paradygmatu społeczno-gospodarczego, (czyli bez odejścia od kapitalizmu), wszystko, co politycy mogą nam zaoferować to tylko nasze własne emocje. Głupia sprawa, bo przykładowo w Rzymie władza dawała ludziom chleb za darmo, oliwę i wino – i to tak, że cała populacja Wiecznego Miasta mogła się upić i najeść do syta, nie brakowało też i zabaw w postaci np. lwów baraszkujących na ówczesnych estradach z aktualnymi […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power A jednak Niemcy wyrzucą tzw. uchodźców? Czyli koniec z Willkommenskultur?

    A jednak Niemcy wyrzucą tzw. uchodźców? Czyli koniec z Willkommenskultur?

    Pani Angela Merkel na jednym ze spotkań partyjnych dała do zrozumienia, że uchodźcy, czy też może bardziej tzw. uchodźcy – z Iraku i Syrii, będą musieli wrócić do swoich krajów jak skończy się w nich wojna. Poza tym pani Kanclerz wyraziła się bardzo jasno, co do swojego zawodu, jaki przyniosły kraje, które sprzeciwiły się przyjęciu uchodźców. To bardzo ważna, wręcz fundamentalna sprawa. Zupełnie inaczej definiująca kwestię tzw. uchodźców. Oczywiście na dzień dzisiejszy jest to śmieszne, albowiem jak kraje, które nie […]

    Czytaj więcej →
  • Historia Zabijaka zapewne palił i gwałcił czyli o świadomości narodowej obecnej elity

    Zabijaka zapewne palił i gwałcił czyli o świadomości narodowej obecnej elity

    Dnia 30 stycznia 2016 roku Senat Rzeczpospolitej Polskiej podjął bardzo ważną uchwałę, z okazji 1050 rocznicy Chrztu Polski. Jest to wydarzenie o znaczeniu bardziej niż fundamentalnym dla państwa polskiego, co więcej jest to wydarzenie mające znaczenie ponad czasowe, w końcu jego skutki odczuwamy do dzisiaj. Poniżej przedstawiamy wyciąg z tej uchwały całość [Źródło Senat RP tutaj]. „(…) Annus Domini MMXVI Rokiem Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski Senat Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd pierwszemu historycznemu władcy Polski – Mieszkowi I, którego decyzja o […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka 20 mln PLN z naszych podatków na prywatną uczelnie ukierunkowaną ideologicznie

    20 mln PLN z naszych podatków na prywatną uczelnie ukierunkowaną ideologicznie

    20 mln PLN z naszych podatków na prywatną uczelnie ukierunkowaną ideologicznie TO JEDEN Z NAJWSPANIALSZYCH AUTODESTRUKCYJNYCH POMYSŁÓW RZĄDZĄCYCH! Niech tak będzie, niech dadzą 20 mln PLN wprost z budżetu dla konkretnej prywatnej uczelni, ukierunkowanej ideologicznie. Ponieważ w ten sposób sami, będą sobie budować szubienicę, a w zasadzie to już nawet skręcać polityczny sznur, bo szubienice wystawili tym, jak potraktowali Konstytucję. Po prostu nie można sobie bardziej strzelić do własnej bramki mając pełnię władzy, niż jawnie i jednoznacznie w sposób tak […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Widać wyraźne pęknięcia na spoistości obozu jedynie słusznej słuszności!

    Widać wyraźne pęknięcia na spoistości obozu jedynie słusznej słuszności!

    Było oczywistym, że erozja zwycięskiego obozu jedynie słusznej słuszności to kwestia czasu. Jednakże nikt chyba poza największymi fantastami nie spodziewałby się, że ten proces nastąpi tak szybko, że już przed końcem pierwszego kwartału rządów będzie widać pierwsze rysy. Duże rysy, na tyle znaczące, że widać je w sferze publicznej. Przede wszystkim zawiodło miękkie podbrzusze informacyjne obozu jedynie słusznej słuszności, którego zarówno plankton jak i kilka poważnych tuz, prawdopodobnie zawiedzionych brakiem zaproponowania słodkiej synekury – zdobyło się na szczerość w przedmiocie […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Wilkiem do lasu LXIX

    Wilkiem do lasu LXIX

    Uwaga „Zły pies” To jedno z dalej położonych miejsc i sporo czasu potrzebowałem, aby tam dojechać. Tym bardziej w niedzielę, kiedy to autobusy kursują w tutaj dużo rzadziej. Wybrałem się tam wczesnym przedpołudniem i spędziłem kilka godzin. Nie, żeby było dużo do zwiedzania, ale dlatego, że obszar jest ogromny i długa droga między budynkami, które poszedłem obfotografować. Tym razem nie musiałem wędrować daleko do miejsca, gdzie nie dojeżdża już żadna komunikacja. Brama wejściowa odnalazła mi się po kilkudziesięciu metrach od […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Analiza syntetyczna informacji MSZ o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2016 r.

    Analiza syntetyczna informacji MSZ o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2016 r.

    Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2016 r., to bardzo, ale to naprawdę bardzo niesamowicie ciekawa lektura. [Źródło MSZ tutaj] Warto zapoznać się z przemówieniem pana ministra Waszczykowskiego w całości, dlatego tekst jest trochę długi. Poniżej przedstawimy subiektywne komentarze, do poszczególnych części treści tego arcyciekawego wystąpienia pana ministra. Podsumowanie za gwiazdkami na samym dole, ale podkreślmy ponownie – warto to przeczytać, żeby sobie wyrobić zdanie, proszę pamiętać, że nasza analiza jest subiektywna. Uważamy, że obiektywna ocena […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Taka zła ta Polska?

    Taka zła ta Polska?

    Coraz więcej niepokojących i zasmucających informacji dociera do nas z Rosji. Kryzys ekonomiczny nasilił się, waluta jest bardzo osłabiona – zaczynają się kumulować uaktywnione wcześniej i osobno niegroźne dla tak wielkiej gospodarki elementy kryzysu. Całość napędzana przez stadne zachowania inspirowanych negatywnie rynków finansowych oraz ciągły spadek cen ropy naftowej – realizowany wedle ultra moderowanego scenariusza, w którym właśnie kolejny gracz (Iran) dokłada swoje. Problemem Rosji jest jej skala, wszystko jest tam ogromne – jak był okres prosperity na surowcach, Rosja […]

    Czytaj więcej →
  • Religia i państwo Nastały inne czasy – słabsi wyginą

    Nastały inne czasy – słabsi wyginą

    Wojna już trwa, jest wokół nas. Zło wypełzło z najczarniejszych zakamarków i zaatakowało podstawy naszego funkcjonowania w dotychczasowym układzie odniesienia. Atakowane przez kulturowego przeciwnika państwa Zachodu nie są w stanie nawet właściwie uświadomić sobie zagrożenia, są małe szanse, że zrobią to zanim będzie za późno. Właśnie to jest największym zagrożeniem – percepcja większości mieszkańców kontynentu jest pozbawiona rdzenia, nie ma punktu odniesienia, nie ma trwałych wartości, nie ma rozumienia przyczyn wynikania i zależności. Poza funkcjami posiadania i egzystowania – jest […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Policjant nie może narażać zdrowia i życia w imię prawa bandytów do bycia bandytami!

    Policjant nie może narażać zdrowia i życia w imię prawa bandytów do bycia bandytami!

    Kolejna bulwersująca informacja obiegła kraj – policyjny bohater został zraniony przez zwyrodniałego bandytę nożem w głowę, tylko dlatego ponieważ bohater broniący prawa i porządku w postaci własności prywatnej upomniał bandytę o zapłatę. Chodziło o ciastko za zdaje się 2,6 PLN. Pościg, upadek, bandyta uderza bohatera prawdopodobnie nożem w głowę – skutek – konieczna operacja, a bandyta siedzi w celi, bo na szczęście nadbiegli koledzy Policjanci na czas. Wszystko wydarzyło się dlatego, ponieważ Policjant nie użył broni, gdyż było za dużo […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Brakuje nam prawdziwych liderów!

    Brakuje nam prawdziwych liderów!

    Brakuje nam prawdziwych liderów, co najbardziej pokazało zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości, partii w której przewodzenie państwu potraktowano jako wykonywanie partyjnych obowiązków, które rozdziela de facto – pod postacią mianowania pan prezes. Równolegle Tenże zachowuje dla siebie pełnie władzy i zapewne – jak należy domniemywać prawo do ostatniego słowa we wszystkim. Oznacza to w praktyce, że rząd jest sprowadzony do poziomu technokratycznego wykonywania decyzji politycznych, nie można mieć więc pretensji, że premier nie wyraziła żadnej wizji rozwoju państwa, czy nie powiedziała […]

    Czytaj więcej →