Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

2 listopada 2013 04:25 0 komentarzy Autor:  A • A • A

Oblężenie Jerozolimy

Zakończenie wojny domowej w Rzymie pozwoliło ponownie zająć się sprawami wojny w Judei. W nowej sytuacji politycznej konieczność stłumienia powstania żydowskiego nabrała nowego znaczenia. Okazało się bowiem, że zdobycie Jerozolimy mogło być szansą na podniesie prestiżu nowego cesarza Wespazjana – jego władza wyraźnie by się wzmocniła.

Kiedy Wespazjan wyjeżdżał do Rzymu wiosną 70 r. po Chr., prowadzenie dalszej kampanii powierzył swojemu synowi Tytusowi.

Żydowski historyk Józef Flawiusz wyolbrzymił zasługi swojego rzymskiego patrona oraz jego udział w zwycięstwie. To prawda, że na początku kampanii w Judei Tytus został legatem legionu XV Apollinaris ale niestety nie miał dużego doświadczenia wojskowego. Był młodszy od wielu legionowych legatów i głównie, co go cechowało w operacjach militarnych to brawura. Mimo to odegrał ważą rolę w kampanii judejskiej i galilejskiej, prowadząc skuteczne ataki na Jafę, Tarycheę, Gamalę i Gishalę, cztery szturmy w których szedł na czele swojej formacji. Jednakże Wespazjan chętniej powierzał synowi zadania dyplomatyczne niż militarne; syn prowadził negocjacje z legatem Syrii Mucjanusem, z Agryppą II, Bereniką, Tyberiuszem Aleksandrem, miał się wreszcie spotkać z cesarzem Galbą po objęciu przezeń tronu.

Tytus otrzymał pod swoją komendę bardzo dużą armię w której skład wchodził legion V Macedonica dowodzony przez Sekstusa Wettulenusa Cerealisa, X Fretensis Aulusa Larcjusza Lepudusa Sulpicjanusa, XII Fulminata, oraz XV Apollinaris Marka Tittiusza Frugi. Żaden z tych legionów nie był w pełnej sile, ponieważ poniosły straty we wcześniejszych kampaniach, a część oddziałów została wysłana do walki z Witeliuszem w Rzymie. Jeśli chodzi o wojska posiłkowe to Józef Flawiusz nie wymienia iloma oddziałami dysponował Tytus. Jednak jak Tacyt informuje, obejmowały one osiem oddziałów pomocniczej jazdy i dwadzieścia kohort piechoty. Armia otrzymała dodatkowe uzupełnienie z legionów III Cyrenaica, XXII Deiotariana oraz kontyngenty z wojsk syryjskich.

Zdaniem Józefa XII Fulminata szczególnie wyróżniał się bitnością i chęcią rewanżu za poniesione klęski. Nie znamy dowódcy tego legionu. Jest inskrypcja, która wskazuje pewnego centuriona, który po klęsce swojego legionu przeniósł się do X Fretensis.

Z kolei wojska sojusznicze były wyposażone i wyszkolone na wzór rzymskich oddziałów pomocniczych. Tak więc siły przeznaczone do oblężenia wynosiły około 60 tys. żołnierzy w tym 20 tys. legionistów. W kampanii brał też udział Tyberiusz Juliusz Aleksander, aleksandryjski Żyd, który był prefektem obozu rzymskiej armii i znakomicie znał sprawy Judei.

Ciekawa to była postać. Jak podaje Józef porzucił on wiarę przodków. Pozwoliło mu to niewątpliwie w karierze administracyjnej cesarstwa; zaliczał się do stanu ekwitów(grupy ówczesnych przedsiębiorców), w l. 46–48 pełnił funkcję prokuratora Judei. Za Nerona był oficerem w sztabie Domicjusza Korbulona w wojnie z Partami. Wiosną 66 r. po Chr. Tyberiusz Aleksander został prefektem Egiptu.

Rzymska armia nadeszła pod Jerozolimę w kilku kolumnach od zachodu. Szyk głównej kolumny był podobny do tej, jaką zastosował Wespazjan w 67 r. po Chr. Gdy armia zbliżyła się do miasta. Tytus zorganizował rekonesans, podczas którego został zaatakowany przez powstańców. Tak zaczęły się pięciomiesięczne walki o Jerozolimę.

Początkowo Tytus musiał odpowiednio rozlokować legiony w strategicznych miejscach.:

W odległości siedmiu stadiów od miasta rozkazał rozbić wspólny obóz dla dwóch legionów, a dla piątego (Macedonica) – trzy stadia dalej poza nimi. Sądził bowiem, że żołnierzom znużonym nocnym marszem należy się osłona, aby mogli bezpiecznie wznieść umocnienia. Ledwie jednak przystąpili do dzieła, nadciągnął i legion dziesiąty drogą przez Jerycho (…). Wojska te otrzymały rozkaz rozbicia obozu w oddaleniu sześciu stadiów od Jerozolimy na górze zwanej „Oliwną”.

Żydzi doskonale znali ruchy jego wojsk, i gdy tylko widzieli korzystną sytuację, niespodziewanie atakowali. Zanim Tytus przystąpił do głównych prac oblężniczych, przeprowadził staranne rozpoznanie murów miasta, szukając jak najkorzystniejszego miejsca pod dokonanie wyłomu, którym by mogli się przedostać legioniści.

Oblężenie Jerozolimy stanowiło ciągłe pasmo różnych taktycznych posunięć, które miały szybko przybliżyć zdobycie miasta. Obie strony walczyły zaciekle, co Józef Flawiusz przedstawił następująco:

Zaczynano o brzasku i dopiero noc przynosiła przerwę, ale i tak po obu stronach nikt nie mógł oka zmrużyć, bo była okropniejsza od dnia: jedni obawiali się, że mur lada chwila padnie, drudzy, że Żydzi mogą dokonać napaści na obóz. Wojska obu stron spędzały noce pod bronią i gdy nastał świt, stały gotowe do boju.

Tytus równolegle prowadził wojnę psychologiczną; dwukrotnie proponował ocalenie miasta i Świątyni, jeśli Żydzi się poddadzą, jednak bez zyskania żadnego rezultatu. Rozpoczął więc natarcie na północny odcinek murów, który był położony na stosunkowo płaskim terenie, w przeciwieństwie do stromych zboczy z trzech pozostałych stron. Pod koniec kwietnia 70 r. po Chr. po piętnastu dniach ciężkiego oblężenia i walk z pomocą ciężkiej artylerii (czyli ówczesnych machin wojennych), zbudowaniu trzech wież oblężniczych, które umożliwiały procarzom, łucznikom i oszczepnikom lepsze celowanie w obrońców, rzymski taran dokonał wyłomu w murze. Bezeta, odbudowana ze zniszczeń dokonanych przez Cestiusza Gallusa, ponownie została obrócona w gruzy. Po pięciu dniach Tytus z tysiącem legionistów zdobył wewnętrzne mury chroniące miasto od północy i wkroczył w zaułki miasta. Jak stwierdził Józef Flawiusz, na tym etapie działań Tytusowi jeszcze zależało na ocaleniu miasta i Przybytku. Jednak Żydzi rozpoczęli przeciwnatarcie mimo, że samym mieście dalej panował terror ponieważ grożono karą śmierci za wspomnienie o poddaniu się Rzymianom. Po kolejnych czterech dniach walk rzymscy żołnierze zdobyli i zburzyli drugi mur.

Pod koniec lipca 70 r. po Chr. oblężenie Tytusa weszło w decydującą fazę. Usiłowano skruszyć mur od strony zachodniej, otaczający zabudowania świątynne, jednak głazy muru nie ustępowały. Próbowano także podkopać się pod bramę północną, ale bez skutku. W końcu – jak pisze Józef:

Rzymianie zwątpili w skuteczność działania przy pomocy machin i żelaznych drągów i przystawili do krużganków drabiny. Żydzi bynajmniej nie kwapili się do tego, aby im przeszkodzić, lecz jak tylko tamci na nie weszli, rzucili się do walki i jednych spychali z powrotem i strącali w dół na oślep, drugich, którzy opierali się, zabijali. Wielu z tych, co właśnie schodzili z drabin, siekli mieczami, nim jeszcze oni mogli się zasłonić tarczami. Niektóre drabiny, uginające się pod ciężkozbrojnymi, udało się od góry odchylić w bok i strącić w dół. Ale sami także niemało strat ponieśli. Żołnierze rzymscy, którzy wynieśli na górę godła, zaciekle o nie walczyli, gdyż oddanie ich w ręce nieprzyjaciół uważali nie tylko za dotkliwą stratę, ale i za hańbę.

Wkrótce krużganki wokół zewnętrznego dziedzińca stanęły w ogniu. Tytus w takiej sytuacji planował generalne natarcie na 11 sierpnia o świcie, ale ogień przeniósł się z zewnętrznego dziedzińca na wewnętrzny otwierając drogę żołnierzom. Po ostatnich walkach w Świątyni Rzymianie zatknęli swe sztandary na dziedzińcu naprzeciwko wschodniej bramy, po czym złożyli stosowne ofiary i obwołali Tytusa imperatorem, który to tytuł przysługiwał zwycięskiemu wodzowi od dnia zwycięstwa do dnia triumfu. Natomiast do połowy sierpnia całe miasto było już w rękach Rzymian.

Okres walk, od początku kwietnia do końca sierpnia 70 r. po Chr., był czasem bardzo trudnych i wytężonych działań, który obfitował w wiele porażek po stronie rzymskiej. Nie powiódł się plan szybkiego zdobycia miasta. Rzymianie musieli prowadzić uciążliwe prace inżynieryjne, bronić swoich obozów, a także utrzymywać zaplecze logistyczne. Działania te, by były skuteczne, wymagały precyzyjnej współpracy w sztabach wojskowych. W efekcie Rzymianie zdołali pokonać system trzech murów fortyfikacyjnych, a następnie przez zburzenie twierdzy Antoni, która broniła północno – zachodniego rogu Świątyni, zająć Świątynię jak i Górne Miasto.

Walki o ostatnie twierdze Judei

Jednak zdobycie Jerozolimy w sierpniu 70 r. po Chr. nie zakończyło trwającego w Judei powstania, aczkolwiek znacznie ograniczyło jego zasięg. Pozostały jeszcze twierdze, w których schroniły się ostatnie siły oporu. Działania przeciwko resztkom powstańców okazały się jednym z priorytetowych obowiązków legatów Judei. Pierwszym z nich był doświadczony w walkach z Żydami Sekstus Vettulenus Cerealis, w l. 67–70 dowódca V legionu. Cerealis rozdzielił posiadane siły na niewielkie garnizony, rozproszone po całej prowincji. Niemniej rozproszone oddziały nie były w stanie zdobyć twierdz, z których przynajmniej trzy wciąż pozostawały we władaniu powstańców. Prawdopodobnie właśnie dlatego, następny cesarski legat, Lucyliusz Bassus przyjął inną taktykę. X legion i pozostałe oddziały zostały połączone w jedną, względnie dużą armię, ta zaś przystąpiła do zdobywania fortec.

Pierwszą zaatakowaną przez Bassusa twierdzą był Herodion.

W Judei istniały dwie fortece noszące tę nazwę, jedna w Perei, mniej więcej na wysokości Jerycha lecz na lewym brzegu Jordanu, oraz druga, położona około 11 km na południe od Jerozolimy. Celem Rzymian było właśnie to drugie Herodion, większe i znacznie bardziej sławne niż pierwsza miejscowość.

Z jej zdobyciem nie było znacznych problemów. Z kolei w Macheroncie w 72 r. po Chr. przebywało kilka tysięcy osób. Powstańcy żydowscy zajmowali górne miasto, natomiast niżej położona osada pozostawała w rękach miejscowej ludności. Nie wiadomo ani kiedy oblężenie się rozpoczęło, ani kiedy zakończyło. Po zdobyciu Herodionu i Macherontu, w rękach powstańców pozostała już tylko jedna twierdza – Masada, leżąca na krańcu Pustyni Judzkiej, na zachodnim brzegu Morza Martwego.

Przez prawie całe powstanie Masada pozostawała we władaniu sykariuszy (łac. Sicarii – krótki sztylet.), żydowskiego stronnictwa politycznego działającego od ok. poł. I w. po Chr. do upadku Masady. Przez wiele lat sądzono, że Rzymianie zdobyli Masadę w 73 r. po Chr., jednak nowsze ustalenia przesuwają upadek twierdzy na 74 r. po Chr. Józef niestety nie informuje, kiedy zaczęło się oblężenie. Ponieważ wiadomo, że samobójstwo obrońców miało miejsce 2 maja, historycy wyznaczają początek oblężenia obliczając czas, jaki Rzymianie musieli poświęcić na przygotowanie ataku. Budowa obozów, wału oraz rampy zajęła, zdaniem większości historyków, co najmniej kilka miesięcy, początek oblężenia należałoby więc datować na zimę 73/74 r. po Chr. Józef pisze, że ruszywszy na wroga, wódz rzymski: szybko opanował całą okolicę i w najbardziej stosownych punktach rozmieścił załogi. Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei.

Wnioski

Wyprawa Cestiusza Gallusa przeciwko zbuntowanej Jerozolimie zakończyła się dotkliwą klęską. Główną jej przyczyną były wadliwe działania logistyczne, które nie dostarczały na czas potrzebnych dostaw żywności i zaopatrzenia. Z uwagi na niekorzystne warunki panujące w żegludze śródziemnomorskiej w okresie zimowym Rzymianie mieli do wyboru szybkie stłumienie powstańców, albo zaczekanie z kampanią do wiosny następnego roku. Mimo, że Cestiusz postanowił uderzyć na powstańców, to nie czynił tego konsekwentnie. Przede wszystkim stracił czas na drugorzędne działania w Galilei rozpraszając wysiłek swoich wojsk. W efekcie nie pokonał do końca powstańców na zapleczu, ani też nie zdążył zdobyć głównego celu wyprawy. Z kolei próbując nadrobić stracony czas zaniedbał podstawowe procedury bezpieczeństwa, czego skutkiem były znaczne straty i utrata cennych zapasów w bitwie koło Gabao. Mimo powyższych zastrzeżeń wydaje się, że plan Cestiusza miał szanse powodzenia. O jego klęsce przesądzili sami powstańcy, którym udało się nie popełnić poważniejszych błędów w obronie.

Działania wojenne w 67 r. po Chr. toczyły się całkowicie pod dyktando Rzymian i zakończyły ich niekwestionowanym sukcesem. Wszędzie tam, gdzie Żydzi zdecydowali się stawiać opór, został on z reguły szybko złamany. Żadne miasto nie obroniło się przed atakami legionów, co znakomicie świadczy o przygotowaniu rzymskiej armii do działań oblężniczych. Co prawda, regularne oblężenia rzadko były konieczne, gdyż małe, słabo umocnione galilejskie miasta padały zazwyczaj przy okazji pierwszego szturmu. Silniejszy opór jaki Rzymianie napotkali w Jotapacie i Gamali również nie wynikał z tego, iż oba miasta posiadały potężne mury i wieże, ale z ich obronnego położenia i dużej liczby powstańców. Jedynie w tych dwóch miejscach, Rzymianie musieli prowadzić poważnie zakrojone działania oblężnicze. Kombinacja ramp, taranów i licznych machin miotających przesądziła o losach Jotapaty i Gamali, choć warto podkreślić, że w obydwu miastach Żydzi odparli pierwsze szturmy.

Inną ważną cechą rzymskiej doktryny wojennej, był szerzony wśród przeciwnika terror. Pustoszenie terenów wiejskich oraz mordowanie większości obrońców zdobywanych miast stanowiło ponurą praktykę, co niewątpliwie podkopywało morale nieprzyjaciela. Efektem tego był taki bieg wydarzeń, jaki miał miejsce w Joppe, Tyberiadzie, albo Gischali, gdzie obrońcy decydowali się poddać lub uciec bez walki. Stosowana przez Wespazjana taktyka „spalonej ziemi” skutkowała także ogromną liczbą uchodźców, którzy nie tylko przyczynili się do rozwoju bandytyzmu i rozbójnictwa, ale dzięki utworzeniu stronnictwa zelotów, poważnie z destabilizowali sytuację w Jerozolimie.

Zeloci (hebr. – gorliwi) to żydowskie ugrupowanie polityczno–religijne działające w I w. po Chr. założone przez Judę z Gamais. Celem zelotów była czynna walka z okupacją rzymską i kolaborującymi Żydami. Ewangelista Łukasz jednego z dwunastu apostołów, Szymona, wprost nazywa Zelotes (Gorliwym).

Upadek Jerozolimy nie zakończył powstania w Judei, jednak przesądził o jego klęsce. Bitwa ta była największym, a także najdłuższym i najbardziej krwawym oblężeniem w trakcie całej wojny oraz jednym z największych w starożytności. Walki o miasto trwały od końca kwietnia do 26 września 70 r. po Chr. – niemal 5 miesięcy. Tacyt odnotował, że podczas oblężenia zastosowano wszystkie sposoby walki, które wynaleziono dla zdobywania miast i właściwie ma rację. Rzymianie atakowali fortyfikacje szturmem, wokół miasta wybudowali kordon – linię cyrkumwalacyjną, mającą Żydom zablokować wydostanie się z miasta. Na masową skalę Rzymianie użyli machin oblężniczych, zwłaszcza miotających oraz taranów. Skuteczność poszczególnych metod była jednak bardzo różna. Większość fortyfikacji została zdobyta po tym, gdy machiny (głównie tarany) dokonały wyłomów w obwarowaniach. W ten sposób padły kolejno: trzeci mur, drugi mur, twierdza Antonia, i pierwszy mur/pałac Heroda, czyli prawie wszystkie fortyfikacje, których zdobycie doprowadziło do upadku Jerozolimy. Jedynie mury Świątyni wyszły zwycięsko z konfrontacji z rzymskimi taranami.

Innym ważnym środkiem, który nie tyle zdecydował o rzymskim zwycięstwie, co o jego rozmiarach była linia cyrkumwalacyjna. Przyspieszyła i pogłębiła panującą w Jerozolimie klęskę głodu przez co została osłabiona siła obronna miasta a siły powstańcze znalazły się w potrzasku. W tym kontekście warto podkreślić czynnik, bez którego nie byłaby możliwa ani budowa wału cyrkumwalacyjnego, ani kolejnych ramp – budowli niezbędnych, by tarany mogły atakować mury miejskie. Mianowicie o wspomnianych operacjach oblężniczych decydował wyskoki stopień zorganizowania armii rzymskiej. Zdaniem niektórych specjalistów właśnie ta zdolność miała największe znaczenie dla losów oblężenia Jerozolimy.

Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei. Końcowe epizody wojny, którymi były oblężenia Herodionu, Macherontu i Masady można ocenić jako jednostronną walkę, w której najważniejsze atuty leżały po stronie Rzymian. Wprawdzie wymienione twierdze były świetnie położone, miały dobre zaopatrzenie (być może oprócz Herodionu) i solidne fortyfikacje. Dwie ostatnie miały również liczne, skłonne do stawiania oporu załogi, co wystarczyło, by zmusić Rzymian do prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę prac oblężniczych. Prace te trwały po kilka tygodni i objęły budowę tak pracochłonnych budowli oblężniczych jak rampy dla machin oraz wały cyrkumwalacyjne. Tym niemniej żadne ze wspomnianych oblężeń z rzymskiego punktu widzenia nie stanowiło nadzwyczajnego wyzwania. Do ich prowadzenia wystarczała prowincjonalna armia, pod komendą lokalnego dowódcy, działającego w rutynowy sposób. Zdobycie Herodionu, Macherontu i Masady było w gruncie rzeczy rodzajem operacji czyszczącej, mającej zlikwidować resztki sił wroga we właściwie już spacyfikowanej prowincji. Opór, jaki stawiali powstańcy był słaby, a ich morale niskie – obrońcy dwukrotnie skapitulowali, za trzecim razem popełnili samobójstwa. Tylko w Macheroncie Rzymianie mieli do czynienia z aktywną obroną i tylko tam mogli ponieść konkretne straty. Pod Masadą największym problemem był nie opór sykariuszy – o którym Józef Flawiusz ledwo napomyka – ale skrajnie niekorzystne warunki lokalne, zwłaszcza klimatyczne i terenowe. Brak dostatecznej ilości walecznych, dobrze wyekwipowanych i wyszkolonych obrońców przesądził o upadku każdej z zaatakowanych przez Rzymian twierdz.


Przejdź na samą górę

Skomentuj


  Potwierdzam znajomość regulaminu portalu obserwatorpolityczny.pl, w szczególności zapisów odnoszących się do kwestii odpowiedzialności za zamieszczane komentarze i opinie.

Ostatnie 7 dni

  • Ogólna Zmiany w regulaminie portalu! BARDZO WAŻNE PROSZĘ PRZECZYTAĆ!

    Zmiany w regulaminie portalu! BARDZO WAŻNE PROSZĘ PRZECZYTAĆ!

    Szanowni Państwo! Wprowadza się w trybie natychmiastowym nowe postanowienia w regulaminie portalu dostępnym [tutaj] – treść zmian przedstawiamy poniżej, z komentarzem zamieszczonym osobno. Wprowadza się z dniem 1.10.2016r.  zmiany w regulaminie portalu przed dodanie nowego rozdziału o następującej treści: „VI*. Ograniczenia nadzwyczajne dotyczące komentarzy użytkowników portalu [1.10.2016r.] 1) Ze względu na zmianę linii orzeczniczej Sądów w Rzeczpospolitej Polskiej, należy uwzględnić, że obecnie (od 30.09.2016r.) ciężar dowodu spoczywa na wydawcy/redakcji portalu pozwanego o ochronę dóbr osobistych – pozwany wydawca/redaktor strony internetowej […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Pomazani przez pomazywacza – oto Polska właśnie!

    Pomazani przez pomazywacza – oto Polska właśnie!

    Stało się to, co nieuniknione. W naszym kraju władza dokonuje na naszych oczach swojej własnej sakralizacji. Nikt nie mówi, że to źle, albowiem byłoby wspaniale, gdybyśmy mieli władców będących pomazańcami Boga, oczywiście z konieczności Królów. Jednakże to co wyszło z worka w ostatnich dniach, pokazuje jakimi schematami, myślą najważniejsze osoby w państwie w tym oczywiście sama pani Beata Szydło, formalnie jedna właśnie z takich najważniejszych osób. Tego już nie da się przekłamać, nie da się udawać, że to nas nie […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power OPEC zgodził się na ograniczenie wydobycia – ropa naftowa będzie drożeć

    OPEC zgodził się na ograniczenie wydobycia – ropa naftowa będzie drożeć

    Fikcja taniej ropy właśnie idzie do lamusa. Nie bez powodu OPEC zgodził się na ograniczenie wydobycia, a Saudyjczycy mówią o trwałym podwyższeniu cen ropy naftowej, ponieważ ich budżet silnie się nie domyka. Równolegle w USA odrzucono weto Obamy wobec ustawy dotyczącej ścigania sprawców terroryzmu, którzy dokonali aktów terroru na terenie USA. Na liście państw, którym grozi pozew do amerykańskiego Sądu jest Arabia Saudyjska, więc nie ma przypadków, jednak dla amerykanów dramat WTC i inne zdarzenia z pamiętnego wrześniowego dnia są […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Istota dobrej zmiany – rząd z jednym ministrem!

    Istota dobrej zmiany – rząd z jednym ministrem!

    Już wiemy, co jest istotą dobrej zmiany! To rząd z jednym ministrem! Właśnie o to chodziło, żeby był sobie rząd, w którym tak naprawdę i tak nie ma władzy politycznej. Tylko administracyjno-proceduralna, a jego udoskonaleniem okazało się genialne rozwiązanie w formule skupienia w jednej osobie najważniejszych funkcji ministerialnych. Manewr jakiego dokonano jest niesłychanie bardzo jednoznaczny, chyba dla każdego, kto obserwuje naszą rzeczywistość polityczną. Ambicji pana Morawieckiego nie da się ukryć, podobnie jak słabości pani premier, osoby niestety nie nadającej się […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka To polegli czy zginęli?

    To polegli czy zginęli?

    Wydarzenia rocznicowe na Cmentarzu Łostowickim przy ścianie pamięci na kwaterze Armii Krajowej w Gdański pokazały, że Ministerstwo Obrony Narodowej może się jednak ugiąć w kwestii asysty wojskowej przy apelu pamięci (trzeba go odróżniać od apelu poległych). W formule odczytywanej podczas uroczystości padło słowo „zginęli” odnośnie osób, ofiar dramatycznej katastrofy pod Smoleńskiem. Pan Paweł Adamowicz Prezydent Miasta Gdańska ma bardzo silną pozycję w swoim mieście, poparcie jakie uzyskał ze strony licznych środowisk, w tym „Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej”, spowodowało, że ministerstwo […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Abonament RTV a idea powszechnego samo-donoszenia na siebie samych przez obywateli

    Abonament RTV a idea powszechnego samo-donoszenia na siebie samych przez obywateli

    W jakim wspaniałym kraju żyjemy! Oto pojawił się kolejny świetlisty jak strzała pomysł, jednego z „wybitniejszych” krajowych polityków, chwilowo oddelegowanego na front państwowego biznesu propagandowego. Wedle jeszcze niepotwierdzonych ostatecznie doniesień, mielibyśmy jako obywatele i mieszkańcy naszego wspaniałego kraju dobrej zmiany – sami na siebie donosić, oczywiście do odpowiednich organów, odpowiednio umocowanych – z informacją, że nie posiadamy odbiornika RTV! Jakie to genialne! Ponieważ nastąpiłoby domniemanie, że wszyscy inni – posiadają, co więcej być może jak krnąbrny obywatel nie zechce wpuścić […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Zmiany w rządzie

    Zmiany w rządzie

    Słuchając wczorajszego wystąpienia tzw. pani premier, nie można było uciec od wspomnień, kiedy to sekretarze raportowali ilość zebranych plonów, nazwiska zasłużonych działaczy z aktywu oraz wskazywali palcem, tych których moglibyśmy nazwać „parówkowymi skrytożercami”. Pani premier wypadła wyjątkowo sztucznie, jakby z olbrzymią niechęcią zrobiła, to co musiała? Trudno orzec, ale na pewno to nie były jej szczęśliwe chwile. List pana Szałamachy, w którym pisze On z datą 23 września 2016 r., że wydarzenia przybrały obrót niekoniecznie wskazujący na możliwość kontynuowania Jego […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Wzrosną ceny za energię elektryczną – „dojna” zmiana?

    Wzrosną ceny za energię elektryczną – „dojna” zmiana?

    Wiadomo już że wzrosną ceny za energię elektryczną. Pisaliśmy o problemie cen energii elektrycznej wiele razy, zarówno od strony socjalnej jak i wielkoprzemysłowej. Trzeba mieć świadomość i raczej nie jest o to trudno, że nasza cywilizacja opiera się na energii elektrycznej, a nasza nadwiślańska uściślając to na energii z węgla. Trzeba mieć świadomość, że ze względu na decyzję polityczne oraz brak takowych w kilku strategicznych kwestiach, energia elektryczna z węgla będzie dla nas zawsze droga. Można postawić hipotezę, że droga […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Jarosław Kaczyński nie jest niezastąpiony

    Jarosław Kaczyński nie jest niezastąpiony

    Pan Jarosław Kaczyński to wielki i wybitny polityk, który osiągnął bardzo wiele. Jednak nie jest to polityk niezastąpiony! Powszechnie wiadomo o tym, że nie ma ludzi niezastąpionych w polityce, może z wyjątkiem mężów opatrznościowych – dokonujących rzeczy nadzwyczajnych dla Ojczyzny. Dlaczego więc Pan Kaczyński miałby być takim wyjątkiem? W istocie bowiem nie zrobił niczego takiego, co miałoby spowodować uznanie przysłania nam Jego osoby przez opatrzność. Żeby lepiej zrozumieć mechanizm, jaki stworzono wokół Pana Kaczyńskiego, warto się przyjrzeć pozycji politycznej pani […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Debata Trump-Clinton była bardzo ciekawa

    Debata Trump-Clinton była bardzo ciekawa

    Debata Trump-Clinton w Hofstra University in Hempstead, N.Y., była bardzo ciekawa, oboje kandydaci przedstawili się od najlepszych możliwych stron, a na pewno się starali. Jak to z reguły w USA bywa, obaj kandydaci – nie oszczędzali dla siebie słów, nie brakowało ostrych argumentów, nie brakowało ataków – dodajmy wzajemnych, zarzucania kłamstw i manipulacji właściwych dla wszystkich polityków. Media niezwiązane z panią Hillary Clinton, zarzuciły że prowadzący debatę dziennikarz z NBC pan Lester Holt, był istotnie i odczuwalnie stronniczy wobec pana […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Czy Europa Wschodnia wykorzystuje Unię Europejską i Niemcy?

    Czy Europa Wschodnia wykorzystuje Unię Europejską i Niemcy?

    Przez kilka lat panowała sielanka. W obecnym kryzysie z migrantami Europa Wschodnia zachowuje się jednak jak oszust i pasożyt – tak brzmi twardy zarzut Brukseli i rządzących elit politycznych. Gdy chodzi o miliardowe subwencje wyciąga łapczywie rękę, a przyjęcia uchodźców niesolidarnie i kategorycznie odmawia. Czy ta uproszczona wersja odpowiada rzeczywistości? Po pierwsze „solidarność” nie jest kategorią prawną występującą w traktacie unijnym. Jaki konkretny artykuł umowy nasi wschodni sąsiedzi mieli złamać, o tym się nie mówi. Inne kulturowe, socjalne czy bezpieczeństwem […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Bardzo dobrze że będzie jeden podatek

    Bardzo dobrze że będzie jeden podatek

    To bardzo dobrze, że będzie jeden podatek. Połączenie opłat za ZUS wraz z podatkiem PIT i miejmy nadzieję odcięcie dotychczasowych ulg, to krok w dobrą stronę. Dokładnie tam, gdzie chodzi o reformowanie państwa, tam gdzie sprawy państwowe są najdelikatniejsze, to znaczy w kwestii finansów publicznych. Nie ma, co udawać obywatele nie lubią podatków i zawsze wszelkiego rodzaju dywagacje na temat połączenia podatków, nowych stawek, kwoty wolnej od podatku i wszelkiego rodzaju innych kwestii związanych z opodatkowaniem, będą trudne. W zasadzie […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Zachód to już tylko konsumpcja i terroryzm?

    Zachód to już tylko konsumpcja i terroryzm?

    Zachód dzisiaj, to już tylko konsumpcja i terroryzm. Doprowadził do tego upadek wartości, które uczyniły Zachód tym, czym był przez ostatnie wieki. Dzisiaj mamy do czynienia nie z Zachodem, ale właściwie ze Zmierzchem – tak się ten rejon świata powinno nazywać, przy czym dla Ameryki jest jeszcze szansa, którą stanowi rewolucja systemowa jaką spowoduje pan Trump. Dla Europy chyba już nie ma szansy, ponieważ zdegenerowane dobrobytem i nasycone fikcją własnej wyższości elity – stale pchają stary kontynent do zguby. Dokonuje […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Mroczne Katharsis

    Mroczne Katharsis

    Co istnieje? Czego nie ma? Co jest dobre, co prawdziwe? Co jest życiem , a co tylko je umiejętnie udaje? Demony Mroku nie czują przed niczym respektu. Historia zatacza koło. Nie ma stosów i pól obsianych krzyżami z cieknącą krwią, ale wybucha metro z „niewiernymi”. Współczesną rzeczywistość oplata coraz gęściejsza mgła zepsucia. Codzienność przerasta najwytrwalszych. Coraz liczniejsze grono poległych. Coraz więcej ślepych oczu, zimnych serc i zaciśniętych warg… W gęstej mgle pozorów, iluzji, cierpienia i smutku – coraz ciężej oddychać. […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Nasza strategia musi być zarazem prosta i wyrafinowana – skuteczna strategia przetrwania

    Nasza strategia musi być zarazem prosta i wyrafinowana – skuteczna strategia przetrwania

    Woda w Wiśle płynie, telewizje nadają przeważnie te same ogłupiające programy, a sytuacja międzynarodowa naszego kraju się zmieniła, czy też będąc bardziej precyzyjnym – została odarta z fikcji i wreszcie mniej więcej widać, jak wygląda ona naprawdę. Jeżeli ziszczą się przypuszczenia odnośnie wyniku wyborów w USA, a polityka nowego włodarza Białego Domu będzie na tyle jednoznaczna, na ile była zapowiadana, to już w ogóle – rzeczywiście będziemy w nowej rzeczywistości. Zwłaszcza jeżeli zmiana polityki USA wobec państw NATO była skorelowana […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Wołyń – Odessa – Donbas – wspólnota uniwersalnego męczeństwa

    Wołyń – Odessa – Donbas – wspólnota uniwersalnego męczeństwa

    Oczekiwany film pana Wojciecha Smarzowskiego to, coś więcej niż zwykły wyraz twórczości na polu kinematografii historycznej. Będzie to niesłychanie trudny film, pokazujący wszystkim, którzy będą chcieli go obejrzeć, że rzeczywistość miniona była o wiele bardziej złożona, niż nam się mogło wydawać. Nie da się jednak oglądać filmu o Wołyniu, bez istotnych odniesień do współczesności, która niestety przypomina Wołyń o wiele bardziej, niż chciałoby się w to nam w jakikolwiek sposób uwierzyć. Dzisiejszym Wołyniem stała się Odessa, gdzie 2 maja 2014 […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Wiosna ta XXXVI

    Wiosna ta XXXVI

    2016.05.03 Poznań dla wiosny wiosnę czynić dookoła taką najprawdziwiej wiosenną to w sumie bułka z masłem ona wie jak co i kiedy tu muśnie tam zaśpiewa przyklęknie chwilę nad forsycji krzewem czeremchę kwiatem obsypie brzozę listkiem młodym oprószy wiosna gdy już weźmie się do pracy gdy zacznie zimy resztki wymiatać to bynajmniej nie pod dywan niczego nie czyni na piękne oczy – a przyznać trzeba że te piękne jak u mało kogo innego i na dodatek dobrze jej z oczu […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Pełna akceptacja dla postulatów Porozumienia Zawodów Medycznych!

    Pełna akceptacja dla postulatów Porozumienia Zawodów Medycznych!

    Na profilu Porozumienia Zawodów Medycznych na portalu społecznościowym czytamy: „Pierwsza wspólna manifestacja medyków. Będziemy postulować o: Przestrzeganie prawa pracy w szpitalach i poradniach. Zmniejszenie biurokracji , która sprawia, że więcej czasu musimy spędzać przy wypełnianiu dokumentacji niż przy pacjencie. Zwiększenie przeznaczanych przez państwo środków na opiekę zdrowotną z obecnych 4,38% PKB (jeden z najniższych odsetków w Europie) do 6,8 % (a co za tym idzie więcej dostępnych procedur medycznych i godziwe wynagradzanie zawodów medycznych).(…)” To zaproszenie na manifestację, jaka miała […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Nie jesteśmy w stanie kontrolować otoczenia globalnego – dziedzictwo Zimnej wojny

    Nie jesteśmy w stanie kontrolować otoczenia globalnego – dziedzictwo Zimnej wojny

    Państwo suwerenne opiera swoją suwerenność na wpływie na suwerenność innych państw, którą one chciałyby wyrażać wobec jego terytorium i szeroko rozumianych interesów w skali ich wyrażania. To bardzo złożone procesy, których naturalnym resetem jest wojna, jako ekstremalny sposób na wyrażanie sprzeczności w interesach państw. Tylko powszechne, zbiorowe i obejmujące wszystkich zdolnych potencjalnie do konfliktu – porozumienie w sprawie bezpieczeństwa, jest w stanie względnie trwale zagwarantować pokój. To znaczy w perspektywie trwania danego układu interesów, będącego podstawą relacji. W dłuższej perspektywie […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Wybory w Rosji wygrała „ЕДИНАЯ РОССИЯ” – odpowiedzialny wybór wolnych ludzi

    Wybory w Rosji wygrała „ЕДИНАЯ РОССИЯ” – odpowiedzialny wybór wolnych ludzi

    W Federacji Rosyjskiej właśnie skończyły się wybory do Dumy Państwowej, tj. niższej izby parlamentu (w przeniesieniu na realia krajowe – Sejmu). Wyniki wyborów najlepiej sprawdzić na stronie internetowej jaką prowadzi „Центральная избирательная комиссия Российской Федерации” [tutaj]. 343 mandaty w 450-osobowej Dumie – a więc większość kwalifikowaną – otrzymała Всероссийская политическая партия „ЕДИНАЯ РОССИЯ”. W Rosji obowiązuje mieszana ordynacja wyborcza, połowa mandatów przypada z list partyjnych, druga z okręgów jednomandatowych. Zwycięska partia uzyskała 140 mandatów na listach, a 203 w okręgach […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Pieniądze to jedno – liczy się pomysł jak mądrze i efektywnie je wydać

    Pieniądze to jedno – liczy się pomysł jak mądrze i efektywnie je wydać

    W realiach pompowania gospodarki przez banki centralne pod hasłem luzowania ilościowego, czy też kreatywnego skupu długu – znaleźliśmy się w warunkach globalnych w zupełnie nowych uwarunkowaniach. Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni, że za zdobycie pieniądze, za prawo do dostępu – trzeba było płacić. Pieniądz zawsze był kojarzony z funkcją kosztu jego pozyskania. Dzisiaj okazuje się, że wystarczy ryzyko zaburzenia gospodarczego na dużą skalę i państwo, jako uprawniony emitent – dostarcza pieniądze wirtualnej gospodarce, praktycznie do jej pełnego nasycenia. Oznacza to […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka „Łapy” precz od pana Misiewicza!

    „Łapy” precz od pana Misiewicza!

    Nie da się zrozumieć powodów dla których nastąpiło takie wielkie wylewanie nienawiści na pana Misiewicza. Człowiek, który jeszcze niczego nie zrobił zwłaszcza nikomu został przez co najmniej jedną partię polityczną i przez znaczną część mainstreamu medialnego zmieszany z błotem i w zasadzie pozbawiony praw publicznych, a podkreślmy niczego nie zrobił. Całą jego winą było to, że jest zaufanym współpracownikiem pana Ministra Obrony Narodowej, być może nawet więcej bo najbardziej zaufanym. Pod pewnymi względami, a nawet na pewno prawą ręką, a […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Spacer

    Spacer

    idąc pustą, ciemną  drogą mijam podeptane myśli byłych kochanków   niebo przypatruje mi się uważnie trawa kładzie swoje źdźbła ze wstydu   czuję na ciele języki złowrogiego wiatru zapach hańby zdradza moją obecność   łapczywie wypełniam się powietrzem niewidzące oczy błądzą w poszukiwaniu ratunku   poruszam się nie pragnąc celu zimne serce popycha tylko krew w ustalonym kierunku   idę pustą, ciemna drogą… przysięgam nigdy już nie spojrzeć na miłość… Podobne

    Czytaj więcej →
  • Polityka Była sobie kiedyś Platforma Obywatelska?

    Była sobie kiedyś Platforma Obywatelska?

    Była sobie kiedyś Platforma Obywatelska? Jakby ktoś zapomniał to taka partia polityczna w której było bardzo wielu różnych ludzi. Jej szefem przez ostatnie lata był Pan Donald Tusk, po nim można powiedzieć było już tylko gorzej i generalnie nie ma czego wspominać. Oczywiście do wspaniałej epoki obecnego przewodniczącego, który swego czasu w jakiś sposób poróżnił się z panem Tuskiem. Jednakże jak widać wyszło na jego, albowiem to on dzisiaj jest przewodniczącym partii, a pana Tuska w ogóle nie ma w […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Fatalizm i mesjanizm nie mogą być zastępczą rzeczywistością

    Fatalizm i mesjanizm nie mogą być zastępczą rzeczywistością

    Fatalizm i mesjanizm nie mogą być zastępczą rzeczywistością. Niestety w naszej codzienności politycznej w dominującej części mamy do czynienia z narracją pseudo historyczną oraz ładowaniem wszędzie, gdzie to tylko możliwe takich ilości emocji, jakie tylko narratorzy są w stanie wymyślić. W praktyce przekłada się to na stan świadomości publicznej dominującej części społeczeństwa, poddanej codziennemu oddziaływaniu tego typu i innych narracji, w istocie silnie propagandowych. Siłą tych narracji, opartych na reinterpretacji historii i nadużywaniu niektórych jej faktów, przy praktycznie ukrywaniu innych […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Zakłamane fitnesiary – kolejny dzień z życia psa

    Zakłamane fitnesiary – kolejny dzień z życia psa

    Dawno nie pisałam. Sezon wakacyjny, stagnacja, a do tego upał tygodniami niemiłosierny – a tu w futrze trzeba codziennie paradować…eh… życie… Nie lubię gadać za plecami, ale to co wyprawiają ostatnimi czasy moje ziomiary – przechodzi pieskie pojęcie! Od kilku lat kwitnie moda na fit, eko, bio i inne wymysły. Co druga z dzielnicy domków jednorodzinnych ma specjalizacje trenera personalnego. Do tego kursy jak nie psychology, to fashion bądź culinary. Wszystkie znają się na kosmetologii, najnowszych trendach, polityce, historii, motoryzacji, […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Pani Angela Merkel już wie że popełniła błąd generalny – wiedzą to też i Niemcy

    Pani Angela Merkel już wie że popełniła błąd generalny – wiedzą to też i Niemcy

    Wielcy politycy popełniają wielkie błędy i chociaż ich rządy były  okresem stabilizacji i wzrostu ich państw i narodów, to jeden błąd może zmienić rzeczywistość o 180 stopni. Dokładnie tak było i w przypadku pani Angeli Merkel. Kolejne przegrywane przez jej partię wybory, tym razem w stołecznym Berlinie to już jest o wiele więcej niż wynik – ostrzeżenie z „zapadłej” Meklemburgii. Ludzie wyraźnie pokazali pani Kanclerz, że nie akceptują jej polityki i będzie to ją kosztować wyborczo bardzo wiele. Prawdopodobnie może […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Dialog w ramach Unii Europejskiej w okresie jej upadku będzie zawsze fikcją

    Dialog w ramach Unii Europejskiej w okresie jej upadku będzie zawsze fikcją

    Dialog w ramach Unii Europejskiej w okresie jej upadku będzie zawsze fikcją. Ponieważ kraje traktują powszechny konsensus, jako pole wyjściowe do dalszej dyskusji, w tym w szczególności jako funkcję własnych obowiązków. Przykładem krańcowym była Wielka Brytania, która w zasadzie nigdy nie chciała się zintegrować z pozostałymi krajami z kontynentu. Jednak w tej chwili będzie gorzej, ponieważ każdy będzie chciał wyszarpać dla siebie jak najwięcej, w zasadzie ile tylko będzie w stanie. To grozi nie tylko powstaniem Unii dwóch lub trzech […]

    Czytaj więcej →
  • Religia i państwo Świeckość Państwa

    Świeckość Państwa

    Świeckość Państwa jest, niestety, zawsze aktualnym postulatem. W dzisiejszej Polsce obserwujemy jej spektakularny brak w przestrzeni publicznej i medialnej, bardziej niż w latach poprzednich. Powinno to zmuszać do namysłu, budzić refleksje i niepokój o przyszłość. Świeckość, neutralność światopoglądowa, wolność słowa i twórczej myśli są zagrożone nie tylko w Polsce. W całej Europie budzą się demony nacjonalizmu, ksenofobii i ordynarnego faszyzmu, przybierając realną formę organizacyjną, wspieraną przez grupy bezideowych polityków. Liczą oni, że na tej fali zdobędą władzę i nie przeraża […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Cele rozwoju muszą być realne i zrozumiałe dla społeczeństwa

    Cele rozwoju muszą być realne i zrozumiałe dla społeczeństwa

    Cele rozwoju państwa muszą być realne. To znaczy, takie które da się osiągnąć posiadanymi siłami i środkami. Żeby to było w ogóle możliwe i żeby zapewnić sobie klimat polityczny, cele muszą być zrozumiałe dla społeczeństwa. Na tym wykłada się prawie każda władza w naszym kraju i nie tylko, w zasadzie każda władza tzw. zachodniego świata. Nie jest to prosty problem braku komunikacji, to wielkie wyzwanie dla elit, które są zobligowane nie tylko wsłuchiwać się w to, czego potrzebują ludzie, ale […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Prowokacja wobec Żołnierzy?

    Prowokacja wobec Żołnierzy?

    Smutne wiadomości doszły do nas z Mazur. Dowiedzieliśmy się o incydencie z udziałem trzech Żołnierzy Wojska Polskiego, w którym miało dojść do sytuacji „innej” z udziałem funkcjonariuszy Policji. Tło sprawy jakie zostało formalnie przedstawione jest banalne – trzech awanturujących się ludzi w restauracji, okazuje się Żołnierzami i nie ma ochoty posłuchać się Policji, która podjęła interwencje na miejscu – z nieujawnionych dla nas powodów. Wojskowi rzekomo mieli być ordynarni i agresywni wobec obsługi restauracji. Sprawie natychmiast nadano oprawę medialną, jaką […]

    Czytaj więcej →
  • Historia Niebywałe męczeństwo państwa i narodu – czy relatywizacja historii?

    Niebywałe męczeństwo państwa i narodu – czy relatywizacja historii?

    Jak rozumieć stwierdzenie, że 17 września 1939 roku rozpoczęło się niebywałe męczeństwo państwa i narodu, które trwało przez dziesięciolecia? Problemy są co najmniej trzy, w tym jeden przerzucający zagadnienie na zupełnie inną płaszczyznę. Dlatego nie ma znaczenia, który z ministrów obecnego rządu powiedział mniej więcej bardzo podobne słowa. Uwaga, tutaj nie odnosimy się do wypowiedzi tego pana, jedynie konstruujemy czysty model politologiczny odwołując się do sytuacji historycznie znanej, badając konsekwencje i ich wymiar historiograficzno-polityczny. Po pierwsze co z 1 września […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura WIOSNA TA XXXV

    WIOSNA TA XXXV

    2016.05.02 Poznań bywa wiosna nie w sosie bywa wiosna co dwie ręce lewe bywa że wiosna muchy liczy na ścianie za nic się nie weźmie niczego nie tknie do niczego ręki nie przyłoży wiosna ptakiem niebieska wiosna wiosenną nie zhańbiona pracą wiosna urodzona w niedzielę wiosna niebieskich ptaków pod gruszą sobie leży liczy obłoki czasem od niechcenia za uchem się podrapie zupełnie bez ikry bez cienia chcenia wiosna bez zapału bywa że wiośnie niczego się nie chce czeka aż wszystko […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Po szczycie Unii Europejskiej w Bratysławie nie ma żadnych wniosków

    Po szczycie Unii Europejskiej w Bratysławie nie ma żadnych wniosków

    Po co był szczyt Unii Europejskiej w Bratysławie? Czy ktoś może powiedzieć jaki był sens i cel spotkania? Przecież nie podjęto żadnych realnych ustaleń w żadnych realnych sprawach! Dlaczego więc do spotkania doszło i jaki był jego cel? Co ci wszyscy liderzy – 27 państw Unii Europejskiej, już bez Wielkiej Brytanii – robili na tym spotkaniu? Wprowadzeniem do spotkania w Bratysławie był bardzo interesujący list pana Donalda Tuska – Przewodniczącego Rady Unii Europejskiej do liderów państw unijnych. Warto się z […]

    Czytaj więcej →
  • Historia 17 września1939 roku – jako skutek gry międzynarodowej

    17 września1939 roku – jako skutek gry międzynarodowej

    Jak co roku kolejna rocznica uznawana za trudną. 17 września, data wkroczenia wojsk ZSRR na tereny wschodnie II-giej Rzeczpospolitej, cios w plecy dla jednych, sprawiedliwość dziejowa dla wielu, dla innych nowa niewola, prześladowania, wywózki, mordy, cierpienie. Źródłem wkroczenia ZSRR do Polski był pakt Ribbentrop-Mołotow, w tym jego osławiony tajny protokół. Pisaliśmy o tych dokumentach, ich znaczeniu i kontekście już tyle razy, że nie ma potrzeby przypominać czytelnikom ich charakteru. Uwaga, żeby zaraz ktoś się nie oburzał – ich wymowa, znaczenie […]

    Czytaj więcej →