Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

2 listopada 2013 04:25 0 komentarzy Autor:  A • A • A

Oblężenie Jerozolimy

Zakończenie wojny domowej w Rzymie pozwoliło ponownie zająć się sprawami wojny w Judei. W nowej sytuacji politycznej konieczność stłumienia powstania żydowskiego nabrała nowego znaczenia. Okazało się bowiem, że zdobycie Jerozolimy mogło być szansą na podniesie prestiżu nowego cesarza Wespazjana – jego władza wyraźnie by się wzmocniła.

Kiedy Wespazjan wyjeżdżał do Rzymu wiosną 70 r. po Chr., prowadzenie dalszej kampanii powierzył swojemu synowi Tytusowi.

Żydowski historyk Józef Flawiusz wyolbrzymił zasługi swojego rzymskiego patrona oraz jego udział w zwycięstwie. To prawda, że na początku kampanii w Judei Tytus został legatem legionu XV Apollinaris ale niestety nie miał dużego doświadczenia wojskowego. Był młodszy od wielu legionowych legatów i głównie, co go cechowało w operacjach militarnych to brawura. Mimo to odegrał ważą rolę w kampanii judejskiej i galilejskiej, prowadząc skuteczne ataki na Jafę, Tarycheę, Gamalę i Gishalę, cztery szturmy w których szedł na czele swojej formacji. Jednakże Wespazjan chętniej powierzał synowi zadania dyplomatyczne niż militarne; syn prowadził negocjacje z legatem Syrii Mucjanusem, z Agryppą II, Bereniką, Tyberiuszem Aleksandrem, miał się wreszcie spotkać z cesarzem Galbą po objęciu przezeń tronu.

Tytus otrzymał pod swoją komendę bardzo dużą armię w której skład wchodził legion V Macedonica dowodzony przez Sekstusa Wettulenusa Cerealisa, X Fretensis Aulusa Larcjusza Lepudusa Sulpicjanusa, XII Fulminata, oraz XV Apollinaris Marka Tittiusza Frugi. Żaden z tych legionów nie był w pełnej sile, ponieważ poniosły straty we wcześniejszych kampaniach, a część oddziałów została wysłana do walki z Witeliuszem w Rzymie. Jeśli chodzi o wojska posiłkowe to Józef Flawiusz nie wymienia iloma oddziałami dysponował Tytus. Jednak jak Tacyt informuje, obejmowały one osiem oddziałów pomocniczej jazdy i dwadzieścia kohort piechoty. Armia otrzymała dodatkowe uzupełnienie z legionów III Cyrenaica, XXII Deiotariana oraz kontyngenty z wojsk syryjskich.

Zdaniem Józefa XII Fulminata szczególnie wyróżniał się bitnością i chęcią rewanżu za poniesione klęski. Nie znamy dowódcy tego legionu. Jest inskrypcja, która wskazuje pewnego centuriona, który po klęsce swojego legionu przeniósł się do X Fretensis.

Z kolei wojska sojusznicze były wyposażone i wyszkolone na wzór rzymskich oddziałów pomocniczych. Tak więc siły przeznaczone do oblężenia wynosiły około 60 tys. żołnierzy w tym 20 tys. legionistów. W kampanii brał też udział Tyberiusz Juliusz Aleksander, aleksandryjski Żyd, który był prefektem obozu rzymskiej armii i znakomicie znał sprawy Judei.

Ciekawa to była postać. Jak podaje Józef porzucił on wiarę przodków. Pozwoliło mu to niewątpliwie w karierze administracyjnej cesarstwa; zaliczał się do stanu ekwitów(grupy ówczesnych przedsiębiorców), w l. 46–48 pełnił funkcję prokuratora Judei. Za Nerona był oficerem w sztabie Domicjusza Korbulona w wojnie z Partami. Wiosną 66 r. po Chr. Tyberiusz Aleksander został prefektem Egiptu.

Rzymska armia nadeszła pod Jerozolimę w kilku kolumnach od zachodu. Szyk głównej kolumny był podobny do tej, jaką zastosował Wespazjan w 67 r. po Chr. Gdy armia zbliżyła się do miasta. Tytus zorganizował rekonesans, podczas którego został zaatakowany przez powstańców. Tak zaczęły się pięciomiesięczne walki o Jerozolimę.

Początkowo Tytus musiał odpowiednio rozlokować legiony w strategicznych miejscach.:

W odległości siedmiu stadiów od miasta rozkazał rozbić wspólny obóz dla dwóch legionów, a dla piątego (Macedonica) – trzy stadia dalej poza nimi. Sądził bowiem, że żołnierzom znużonym nocnym marszem należy się osłona, aby mogli bezpiecznie wznieść umocnienia. Ledwie jednak przystąpili do dzieła, nadciągnął i legion dziesiąty drogą przez Jerycho (…). Wojska te otrzymały rozkaz rozbicia obozu w oddaleniu sześciu stadiów od Jerozolimy na górze zwanej „Oliwną”.

Żydzi doskonale znali ruchy jego wojsk, i gdy tylko widzieli korzystną sytuację, niespodziewanie atakowali. Zanim Tytus przystąpił do głównych prac oblężniczych, przeprowadził staranne rozpoznanie murów miasta, szukając jak najkorzystniejszego miejsca pod dokonanie wyłomu, którym by mogli się przedostać legioniści.

Oblężenie Jerozolimy stanowiło ciągłe pasmo różnych taktycznych posunięć, które miały szybko przybliżyć zdobycie miasta. Obie strony walczyły zaciekle, co Józef Flawiusz przedstawił następująco:

Zaczynano o brzasku i dopiero noc przynosiła przerwę, ale i tak po obu stronach nikt nie mógł oka zmrużyć, bo była okropniejsza od dnia: jedni obawiali się, że mur lada chwila padnie, drudzy, że Żydzi mogą dokonać napaści na obóz. Wojska obu stron spędzały noce pod bronią i gdy nastał świt, stały gotowe do boju.

Tytus równolegle prowadził wojnę psychologiczną; dwukrotnie proponował ocalenie miasta i Świątyni, jeśli Żydzi się poddadzą, jednak bez zyskania żadnego rezultatu. Rozpoczął więc natarcie na północny odcinek murów, który był położony na stosunkowo płaskim terenie, w przeciwieństwie do stromych zboczy z trzech pozostałych stron. Pod koniec kwietnia 70 r. po Chr. po piętnastu dniach ciężkiego oblężenia i walk z pomocą ciężkiej artylerii (czyli ówczesnych machin wojennych), zbudowaniu trzech wież oblężniczych, które umożliwiały procarzom, łucznikom i oszczepnikom lepsze celowanie w obrońców, rzymski taran dokonał wyłomu w murze. Bezeta, odbudowana ze zniszczeń dokonanych przez Cestiusza Gallusa, ponownie została obrócona w gruzy. Po pięciu dniach Tytus z tysiącem legionistów zdobył wewnętrzne mury chroniące miasto od północy i wkroczył w zaułki miasta. Jak stwierdził Józef Flawiusz, na tym etapie działań Tytusowi jeszcze zależało na ocaleniu miasta i Przybytku. Jednak Żydzi rozpoczęli przeciwnatarcie mimo, że samym mieście dalej panował terror ponieważ grożono karą śmierci za wspomnienie o poddaniu się Rzymianom. Po kolejnych czterech dniach walk rzymscy żołnierze zdobyli i zburzyli drugi mur.

Pod koniec lipca 70 r. po Chr. oblężenie Tytusa weszło w decydującą fazę. Usiłowano skruszyć mur od strony zachodniej, otaczający zabudowania świątynne, jednak głazy muru nie ustępowały. Próbowano także podkopać się pod bramę północną, ale bez skutku. W końcu – jak pisze Józef:

Rzymianie zwątpili w skuteczność działania przy pomocy machin i żelaznych drągów i przystawili do krużganków drabiny. Żydzi bynajmniej nie kwapili się do tego, aby im przeszkodzić, lecz jak tylko tamci na nie weszli, rzucili się do walki i jednych spychali z powrotem i strącali w dół na oślep, drugich, którzy opierali się, zabijali. Wielu z tych, co właśnie schodzili z drabin, siekli mieczami, nim jeszcze oni mogli się zasłonić tarczami. Niektóre drabiny, uginające się pod ciężkozbrojnymi, udało się od góry odchylić w bok i strącić w dół. Ale sami także niemało strat ponieśli. Żołnierze rzymscy, którzy wynieśli na górę godła, zaciekle o nie walczyli, gdyż oddanie ich w ręce nieprzyjaciół uważali nie tylko za dotkliwą stratę, ale i za hańbę.

Wkrótce krużganki wokół zewnętrznego dziedzińca stanęły w ogniu. Tytus w takiej sytuacji planował generalne natarcie na 11 sierpnia o świcie, ale ogień przeniósł się z zewnętrznego dziedzińca na wewnętrzny otwierając drogę żołnierzom. Po ostatnich walkach w Świątyni Rzymianie zatknęli swe sztandary na dziedzińcu naprzeciwko wschodniej bramy, po czym złożyli stosowne ofiary i obwołali Tytusa imperatorem, który to tytuł przysługiwał zwycięskiemu wodzowi od dnia zwycięstwa do dnia triumfu. Natomiast do połowy sierpnia całe miasto było już w rękach Rzymian.

Okres walk, od początku kwietnia do końca sierpnia 70 r. po Chr., był czasem bardzo trudnych i wytężonych działań, który obfitował w wiele porażek po stronie rzymskiej. Nie powiódł się plan szybkiego zdobycia miasta. Rzymianie musieli prowadzić uciążliwe prace inżynieryjne, bronić swoich obozów, a także utrzymywać zaplecze logistyczne. Działania te, by były skuteczne, wymagały precyzyjnej współpracy w sztabach wojskowych. W efekcie Rzymianie zdołali pokonać system trzech murów fortyfikacyjnych, a następnie przez zburzenie twierdzy Antoni, która broniła północno – zachodniego rogu Świątyni, zająć Świątynię jak i Górne Miasto.

Walki o ostatnie twierdze Judei

Jednak zdobycie Jerozolimy w sierpniu 70 r. po Chr. nie zakończyło trwającego w Judei powstania, aczkolwiek znacznie ograniczyło jego zasięg. Pozostały jeszcze twierdze, w których schroniły się ostatnie siły oporu. Działania przeciwko resztkom powstańców okazały się jednym z priorytetowych obowiązków legatów Judei. Pierwszym z nich był doświadczony w walkach z Żydami Sekstus Vettulenus Cerealis, w l. 67–70 dowódca V legionu. Cerealis rozdzielił posiadane siły na niewielkie garnizony, rozproszone po całej prowincji. Niemniej rozproszone oddziały nie były w stanie zdobyć twierdz, z których przynajmniej trzy wciąż pozostawały we władaniu powstańców. Prawdopodobnie właśnie dlatego, następny cesarski legat, Lucyliusz Bassus przyjął inną taktykę. X legion i pozostałe oddziały zostały połączone w jedną, względnie dużą armię, ta zaś przystąpiła do zdobywania fortec.

Pierwszą zaatakowaną przez Bassusa twierdzą był Herodion.

W Judei istniały dwie fortece noszące tę nazwę, jedna w Perei, mniej więcej na wysokości Jerycha lecz na lewym brzegu Jordanu, oraz druga, położona około 11 km na południe od Jerozolimy. Celem Rzymian było właśnie to drugie Herodion, większe i znacznie bardziej sławne niż pierwsza miejscowość.

Z jej zdobyciem nie było znacznych problemów. Z kolei w Macheroncie w 72 r. po Chr. przebywało kilka tysięcy osób. Powstańcy żydowscy zajmowali górne miasto, natomiast niżej położona osada pozostawała w rękach miejscowej ludności. Nie wiadomo ani kiedy oblężenie się rozpoczęło, ani kiedy zakończyło. Po zdobyciu Herodionu i Macherontu, w rękach powstańców pozostała już tylko jedna twierdza – Masada, leżąca na krańcu Pustyni Judzkiej, na zachodnim brzegu Morza Martwego.

Przez prawie całe powstanie Masada pozostawała we władaniu sykariuszy (łac. Sicarii – krótki sztylet.), żydowskiego stronnictwa politycznego działającego od ok. poł. I w. po Chr. do upadku Masady. Przez wiele lat sądzono, że Rzymianie zdobyli Masadę w 73 r. po Chr., jednak nowsze ustalenia przesuwają upadek twierdzy na 74 r. po Chr. Józef niestety nie informuje, kiedy zaczęło się oblężenie. Ponieważ wiadomo, że samobójstwo obrońców miało miejsce 2 maja, historycy wyznaczają początek oblężenia obliczając czas, jaki Rzymianie musieli poświęcić na przygotowanie ataku. Budowa obozów, wału oraz rampy zajęła, zdaniem większości historyków, co najmniej kilka miesięcy, początek oblężenia należałoby więc datować na zimę 73/74 r. po Chr. Józef pisze, że ruszywszy na wroga, wódz rzymski: szybko opanował całą okolicę i w najbardziej stosownych punktach rozmieścił załogi. Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei.

Wnioski

Wyprawa Cestiusza Gallusa przeciwko zbuntowanej Jerozolimie zakończyła się dotkliwą klęską. Główną jej przyczyną były wadliwe działania logistyczne, które nie dostarczały na czas potrzebnych dostaw żywności i zaopatrzenia. Z uwagi na niekorzystne warunki panujące w żegludze śródziemnomorskiej w okresie zimowym Rzymianie mieli do wyboru szybkie stłumienie powstańców, albo zaczekanie z kampanią do wiosny następnego roku. Mimo, że Cestiusz postanowił uderzyć na powstańców, to nie czynił tego konsekwentnie. Przede wszystkim stracił czas na drugorzędne działania w Galilei rozpraszając wysiłek swoich wojsk. W efekcie nie pokonał do końca powstańców na zapleczu, ani też nie zdążył zdobyć głównego celu wyprawy. Z kolei próbując nadrobić stracony czas zaniedbał podstawowe procedury bezpieczeństwa, czego skutkiem były znaczne straty i utrata cennych zapasów w bitwie koło Gabao. Mimo powyższych zastrzeżeń wydaje się, że plan Cestiusza miał szanse powodzenia. O jego klęsce przesądzili sami powstańcy, którym udało się nie popełnić poważniejszych błędów w obronie.

Działania wojenne w 67 r. po Chr. toczyły się całkowicie pod dyktando Rzymian i zakończyły ich niekwestionowanym sukcesem. Wszędzie tam, gdzie Żydzi zdecydowali się stawiać opór, został on z reguły szybko złamany. Żadne miasto nie obroniło się przed atakami legionów, co znakomicie świadczy o przygotowaniu rzymskiej armii do działań oblężniczych. Co prawda, regularne oblężenia rzadko były konieczne, gdyż małe, słabo umocnione galilejskie miasta padały zazwyczaj przy okazji pierwszego szturmu. Silniejszy opór jaki Rzymianie napotkali w Jotapacie i Gamali również nie wynikał z tego, iż oba miasta posiadały potężne mury i wieże, ale z ich obronnego położenia i dużej liczby powstańców. Jedynie w tych dwóch miejscach, Rzymianie musieli prowadzić poważnie zakrojone działania oblężnicze. Kombinacja ramp, taranów i licznych machin miotających przesądziła o losach Jotapaty i Gamali, choć warto podkreślić, że w obydwu miastach Żydzi odparli pierwsze szturmy.

Inną ważną cechą rzymskiej doktryny wojennej, był szerzony wśród przeciwnika terror. Pustoszenie terenów wiejskich oraz mordowanie większości obrońców zdobywanych miast stanowiło ponurą praktykę, co niewątpliwie podkopywało morale nieprzyjaciela. Efektem tego był taki bieg wydarzeń, jaki miał miejsce w Joppe, Tyberiadzie, albo Gischali, gdzie obrońcy decydowali się poddać lub uciec bez walki. Stosowana przez Wespazjana taktyka „spalonej ziemi” skutkowała także ogromną liczbą uchodźców, którzy nie tylko przyczynili się do rozwoju bandytyzmu i rozbójnictwa, ale dzięki utworzeniu stronnictwa zelotów, poważnie z destabilizowali sytuację w Jerozolimie.

Zeloci (hebr. – gorliwi) to żydowskie ugrupowanie polityczno–religijne działające w I w. po Chr. założone przez Judę z Gamais. Celem zelotów była czynna walka z okupacją rzymską i kolaborującymi Żydami. Ewangelista Łukasz jednego z dwunastu apostołów, Szymona, wprost nazywa Zelotes (Gorliwym).

Upadek Jerozolimy nie zakończył powstania w Judei, jednak przesądził o jego klęsce. Bitwa ta była największym, a także najdłuższym i najbardziej krwawym oblężeniem w trakcie całej wojny oraz jednym z największych w starożytności. Walki o miasto trwały od końca kwietnia do 26 września 70 r. po Chr. – niemal 5 miesięcy. Tacyt odnotował, że podczas oblężenia zastosowano wszystkie sposoby walki, które wynaleziono dla zdobywania miast i właściwie ma rację. Rzymianie atakowali fortyfikacje szturmem, wokół miasta wybudowali kordon – linię cyrkumwalacyjną, mającą Żydom zablokować wydostanie się z miasta. Na masową skalę Rzymianie użyli machin oblężniczych, zwłaszcza miotających oraz taranów. Skuteczność poszczególnych metod była jednak bardzo różna. Większość fortyfikacji została zdobyta po tym, gdy machiny (głównie tarany) dokonały wyłomów w obwarowaniach. W ten sposób padły kolejno: trzeci mur, drugi mur, twierdza Antonia, i pierwszy mur/pałac Heroda, czyli prawie wszystkie fortyfikacje, których zdobycie doprowadziło do upadku Jerozolimy. Jedynie mury Świątyni wyszły zwycięsko z konfrontacji z rzymskimi taranami.

Innym ważnym środkiem, który nie tyle zdecydował o rzymskim zwycięstwie, co o jego rozmiarach była linia cyrkumwalacyjna. Przyspieszyła i pogłębiła panującą w Jerozolimie klęskę głodu przez co została osłabiona siła obronna miasta a siły powstańcze znalazły się w potrzasku. W tym kontekście warto podkreślić czynnik, bez którego nie byłaby możliwa ani budowa wału cyrkumwalacyjnego, ani kolejnych ramp – budowli niezbędnych, by tarany mogły atakować mury miejskie. Mianowicie o wspomnianych operacjach oblężniczych decydował wyskoki stopień zorganizowania armii rzymskiej. Zdaniem niektórych specjalistów właśnie ta zdolność miała największe znaczenie dla losów oblężenia Jerozolimy.

Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei. Końcowe epizody wojny, którymi były oblężenia Herodionu, Macherontu i Masady można ocenić jako jednostronną walkę, w której najważniejsze atuty leżały po stronie Rzymian. Wprawdzie wymienione twierdze były świetnie położone, miały dobre zaopatrzenie (być może oprócz Herodionu) i solidne fortyfikacje. Dwie ostatnie miały również liczne, skłonne do stawiania oporu załogi, co wystarczyło, by zmusić Rzymian do prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę prac oblężniczych. Prace te trwały po kilka tygodni i objęły budowę tak pracochłonnych budowli oblężniczych jak rampy dla machin oraz wały cyrkumwalacyjne. Tym niemniej żadne ze wspomnianych oblężeń z rzymskiego punktu widzenia nie stanowiło nadzwyczajnego wyzwania. Do ich prowadzenia wystarczała prowincjonalna armia, pod komendą lokalnego dowódcy, działającego w rutynowy sposób. Zdobycie Herodionu, Macherontu i Masady było w gruncie rzeczy rodzajem operacji czyszczącej, mającej zlikwidować resztki sił wroga we właściwie już spacyfikowanej prowincji. Opór, jaki stawiali powstańcy był słaby, a ich morale niskie – obrońcy dwukrotnie skapitulowali, za trzecim razem popełnili samobójstwa. Tylko w Macheroncie Rzymianie mieli do czynienia z aktywną obroną i tylko tam mogli ponieść konkretne straty. Pod Masadą największym problemem był nie opór sykariuszy – o którym Józef Flawiusz ledwo napomyka – ale skrajnie niekorzystne warunki lokalne, zwłaszcza klimatyczne i terenowe. Brak dostatecznej ilości walecznych, dobrze wyekwipowanych i wyszkolonych obrońców przesądził o upadku każdej z zaatakowanych przez Rzymian twierdz.


Przejdź na samą górę

Skomentuj


  Potwierdzam znajomość regulaminu portalu obserwatorpolityczny.pl, w szczególności zapisów odnoszących się do kwestii odpowiedzialności za zamieszczane komentarze i opinie.

Ostatnie 7 dni

  • Kultura Dzieci z odzysku 20

    Dzieci z odzysku 20

    To ci Święta… No to się narobiło. A niech to. Święta za pasem, a tu tyle nieszczęścia. Odchodzi kolejne dziecko. Odchodzi tuż przed Bożym Narodzeniem. Odchodzi przed samymi świętami, które chcieliśmy, które zamierzaliśmy, które mieliśmy nadzieję spędzić razem. A tu jak grom z jasnego nieba: dziecko ma natychmiast opuścić nasz dom. I to nie do nowej rodziny, ale do ochronki. Ale o tym później… Pozwólcie 1993-12-12/13 Łódź Dzieciom przychodzić do Mnie… Ja jestem Miłością Ja kocham je jak żaden z […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Ropa drożeje a rosyjskie obligacje sprzedają się doskonale – koniec bezprawnych sankcji?

    Ropa drożeje a rosyjskie obligacje sprzedają się doskonale – koniec bezprawnych sankcji?

    Ropa drożeje i to po obu stronach Atlantyku, chociaż Irak i Iran odzyskują coraz większe zdolności produkcyjne. Rośnie popyt na paliwa w Indiach i Chinach, gdzie postęp cywilizacyjny jest już na tyle znaczący, że oba wielkie społeczeństwa ulegają czarowi motoryzacji. W ich skali nawet zużycie paliwa w milionach motocykli i motorowerów robi olbrzymi wynik w zagregowanej gospodarce. W perspektywie trzech lub pięciu lat, jeżeli powróci koniunktura, należy się spodziewać nie tylko powrotu cen ropy, do wartości sprzed ostatniej korekty, ale […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Nagły wysyp aktów terroryzmu musi zastanawiać…

    Nagły wysyp aktów terroryzmu musi zastanawiać…

    Nagły wysyp aktów terroryzmu w Polsce musi zastanawiać, zwłaszcza że oba zdarzenia i z Wrocławia, gdzie terrorysta podłożył ładunek w autobusie miejskim i z Warszawy, gdzie terroryści umieścili ładunki pod radiowozami – to metodologicznie takie same przypadki. Mamy i w pierwszym i w drugim z nich do czynienia z krajowymi radykałami, którzy z jakichś przyczyn, które jak mamy nadzieję będą dokładnie zbadane – przeprowadzili Polacy. Mówimy o ludziach, którzy w stosunkowo łatwy sposób mogli być aktywowani np. przez prowadzących ich […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Zerwanie kontraktu z Airbus Helicopters na H225M Caracal będzie poważnym błędem!

    Zerwanie kontraktu z Airbus Helicopters na H225M Caracal będzie poważnym błędem!

    Znowu w mediach publicznych pojawiły się informacje przedstawiające polityczny zamiar zerwania kontraktu z Airbus Helicopters na śmigłowce transportowe H225M Caracal o wartości około 13 mld PLN za 50 maszyn. W zamian za to miałby być ogłoszony nowy przetarg, w którym faworytem władz rzekomo miałaby być jedna z istniejących w Polsce fabryk lotniczych, wyspecjalizowana w produkcji śmigłowców i komponentów do nich. Argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem miałoby być zapewnienie miejsc pracy dla pracowników polskich fabryk, a ściślej dla pracowników fabryk należących […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Model więźnia wedle Kafki – prawdopodobieństwo zagrożenia dla więźniów politycznych?

    Model więźnia wedle Kafki – prawdopodobieństwo zagrożenia dla więźniów politycznych?

    Wyobraźmy sobie pewien model państwa dążącego do autorytaryzmu, które to państwo stopniowo zaczyna wprowadzać rządy „twardej ręki”, poczynając od represji wobec osób niepokornych, wyznaczających polityczne, społeczne, religijne, socjalne i w zasadzie dowolne inne granice możliwych skrajności i odmienności poglądów i priorytetów. Istotą represji państwa na drodze do autorytaryzmu jest wykorzystanie metod państwa prawa w pełni możliwości ich procedur. To bezpośredni wymiar stosowania procedur prawnych przekłada się na skalę represji wobec człowieka. Wystarczy tylko odmówić prawa do wartości maksymalnych gwarantowanych przez […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura WIOSNA TA VII

    WIOSNA TA VII

    2016.04.04 Poznań znowu wiosna znowu spóźniona znowu niby jest a niby jej nie ma znowu się skrada opieszale znowu zimy nie umie pokonać oporu znowu nieśmiało w okno puka znowu bezradna w progu stoi znowu nie wie co począć znowu od czego zacząć pojęcia nie ma znowu zagubiona znowu leniwie zwleka znowu w opłotkach się chowa znowu wiosna wiośnieć nieskora znowu znowu wiosna i co z tego znowu brak słońca bo chmury znowu deszcz miast pogody znowu zimniej bardzo niźli […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Rządowe pomysły na podatek jednolity to dobra zmiana!

    Rządowe pomysły na podatek jednolity to dobra zmiana!

    Jak na razie nadal niewiele wiadomo na temat rządowych pomysłów na połączenie podatków i składek w jedno świadczenie. Jednak to jest dobra, a w zasadzie nawet bardzo dobra zmiana. Jak na razie kierunkowo, jednakże generalnie pomysł na połączenie ze sobą podatku dochodowego od osób fizycznych, składki na ZUS (FUS) i na NFZ – tzw. podatek jednolity – jest bardzo dobre. Pozwoli zupełnie inaczej podejść do problemu świadczeń na utrzymanie państwa, jak również inaczej do kwestii kwoty wolnej od podatku, czy […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Recenzje Ocena pierwszego roku prezydentury pana Andrzeja Dudy jest trudna i niejednoznaczna

    Ocena pierwszego roku prezydentury pana Andrzeja Dudy jest trudna i niejednoznaczna

    Minął rok od czasu, kiedy mamy nowego Prezydenta Rzeczypospolitej pana Andrzeja Dudę. Dla wielu osób jego wybór był zaskoczeniem, na pewno również dla większości w ogóle zwycięstwo kandydata Prawa i Sprawiedliwości było niespodzianką. Jest faktem, że bardzo wiele głosów na pana Andrzeja Dudę, mogło być i być może w jakiejś mierze było, głosami przeciwko panu Bronisławowi Komorowskiemu, który nie dość, że był postrzegany negatywnie, to jeszcze miał dramatyczną i fatalną kampanię wyborczą. Bez względu jednak na ocenę i didaskalia – […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura WIOSNA TA VI

    WIOSNA TA VI

    2016.04.03 Poznań skoro wiosna skoro już no to wiosna no to już a że wiosna a że już no to czas skoro świt skoro słońca wschód skoro trzepot chwil skoro wiatru szept nawet jeśli mgła nawet jeśli szron pomimo dżdżu pomimo ponurych chmur borem lasem wiosna łąki łanem wiosna na przedmieściach wiosna i w szuwarach śpiących wiosna i wśród przydrożnych drzew wiosna też między domy między płoty tu z impetem tam po cichu wiosna wiosna i już wiosna od dziś […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Zamiast na 500+ powinniśmy wydać te pieniądze na interwencyjne dozbrojenie Wojska

    Zamiast na 500+ powinniśmy wydać te pieniądze na interwencyjne dozbrojenie Wojska

    Zamiast na program 500+ powinniśmy wydać te pieniądze na interwencyjne dozbrojenie Wojska, w tym na utworzenie planowanej Obrony Terytorialnej. Naszej armii brakuje całego szeregu systemów uzbrojenia, które nawet w symbolicznej ilości, może spowodować, że różnica potencjałów pomiędzy nami a potencjalnym przeciwnikiem będzie o wiele niższa, niż obecnie. Chodzi oczywiście o współczesne systemy rozpoznania i walki radio-elektronicznej i cybernetycznej. Niezbędna jest również rozbudowana obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Na „tarczę” będziemy długo czekać, a tymczasem na rynku dostępne są rozwiązania, które można […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju W nowej Unii Europejskiej będzie się liczyła siła i pragmatyzm

    W nowej Unii Europejskiej będzie się liczyła siła i pragmatyzm

    Unia Europejska jaką znamy odchodzi właśnie do przeszłości, w zasadzie wszyscy się zawiedli na wszystkich. Kraje południa mają dość morderczej polityki zaciskania pasa narzuconej przez bogatą Północ, a biedna Północ – nie ma najmniejszego zamiaru uczestniczyć w eksperymentach cywilizacyjnych bogatej Północy, która stopniowo zmienia swoją tkankę kulturową przez przyjmowanie fali nielegalnych imigrantów i masy imigrantów ekonomicznych. Jednakże kwestia imigracji to tylko sprawa powierzchowna, w istocie chodzi o coś o wiele poważniejszego, przede wszystkim o podział pieniędzy w Unii, której transferowy […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Każdy każdego w „przyrodzenie” robi…

    Każdy każdego w „przyrodzenie” robi…

    Upalny maj dobiega końca. Ostatnie dni mijają mi na plażowaniu na tarasie i długich spacerach, bo Pani jak jest słonecznie i ciepło – wystawia swoje nieco za szczupłe /dziwne ludzkie określenie/ ciałko – na jego promyki. Sezonowa zabawa z kleszczami, które starają się mnie corocznie zjeść – na razie daje mi nad nimi dużą przewagę, ale też staram się unikać wysokich traw i krzaków. Zresztą chyba się starzeję, bo już nie mam ochoty, jak kiedyś, robić pustych kilometrów w koło […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju W 2035 będzie nam brakowało od 30 do 50% mocy – dlaczego nie budujemy elektrowni?

    W 2035 będzie nam brakowało od 30 do 50% mocy – dlaczego nie budujemy elektrowni?

    Z raportu, jaki ogłosiły Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. pt.: „Prognoza pokrycia zapotrzebowania szczytowego na moc w latach 2016 – 2035” [Źródło PDF: tutaj]; wynika że do 2035 roku będzie nam brakować około 30-50% mocy. Mamy stare elektrownie, które trzeba wyłączyć, ponieważ po prostu kończy się ich okres technologicznego życia, jak również są bardzo dalekie od spełniania norm środowiskowych wymaganych dla takich obiektów w Unii Europejskiej. Uwaga, to nie jest wiedza tajemna. To powszechnie dostępny raport, napisany bardzo przystępnym językiem, liczy […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Czy czeka nas cichy zamordyzm?

    Czy czeka nas cichy zamordyzm?

    Posądzanie dobrej zmiany o dążenia autokratyczne jest słuszne. Ponieważ Prawo i Sprawiedliwość wcale tego nie ukrywało, to dążenie wynika z retoryki politycznej tej partii, którą można określić mianem ideologii „IV eRPe”. Uwaga, nie ma w tym niczego złego z punktu widzenia demokracji, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość po prostu realizuje swój program zmian politycznych, w tym właśnie wielką zmianę ustroju Polski. Trzeba przyznać, że jak żadna partia od początku transformacji PiS jest po prostu konsekwentne. Zawsze marzyliśmy o tym, żeby politycy […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Na jaką Unię się umawialiśmy?

    Na jaką Unię się umawialiśmy?

    Ciekawa sprawa się wyłożyła! Okazało się, że jesteśmy w innej Unii Europejskiej, niż ta do której wstępowaliśmy. Tego odkrycia w pewnym sensie dokonał pan minister spraw zagranicznych, krytykując postępowanie pana Fransa Timmermansa w przedmiocie procedur jakie Tenże, chce stosować przeciwko Polsce. Zdaniem naszego ministra, w czym w zasadzie ma rację, nie sposób mu jej odmówić – to, co proponuje pan Timmermans jest poza traktatowe. To znaczy nie umawialiśmy się w traktacie na możliwość takiego traktowania przez Komisję Europejską, jakie jest […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Państwo suwerenne wydaje tyle ile zarabia

    Państwo suwerenne wydaje tyle ile zarabia

    Mówimy o suwerenności, jakie to modne słowo. Jak często jest ostatnio wykorzystywane przez rządzących! Niestety w sposób czysto populistyczny i pełny frazesów, ponieważ to o czym mówiła pani premier i większość polityków prawicy, to nie jest suwerenność – to pieniactwo i tupanie nogą z bezsilności, bo się nie umie grać w grę, do której się nie dorasta. Tymczasem suwerenność dzisiaj to coś zupełnie innego niż umiejętność tupania nogą. Państwo suwerenne wydaje tyle ile zarabia! Ani grosza więcej, może mniej – […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura WIOSNA TA V

    WIOSNA TA V

    2016.04.02 Poznań tak myślę sobie myśl snuję sobie taką no bo wiosna a że wiosna no to wiosna właśnie lecz cóż że wiosna ale skoro jednak wiosna no to wiosna ejże ha no bo niby co że niby taka tam wiosna lecz to tylko wiosna ot wiosna jak wiosna a tam taka wiosna taka sobie wiosna wiosna sobie taka ale że wiosna o to to wiosna wiosna och jaka wiosna taka ta wiosna wręcz taka wiosna wiosna wręcz taka zaraz […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Jak władze mogą prześladować obywateli za poglądy polityczne?

    Jak władze mogą prześladować obywateli za poglądy polityczne?

    Niesamowite historie się dzieją. My wyobraźmy sobie pewien model, który niekoniecznie musi mieć cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, ale jeżeli by miał, to zupełnie niezamierzony i przypadkowy. Otóż wyobraźmy sobie sytuację, że człowiek siedzi w areszcie i nie ma z nim kontaktu, nie wiadomo, pod jakim zarzutem został zatrzymany i dlaczego siedzi. W jego sprawie wypowiada się szef służb specjalnych, Prokuratura pokornie milczy a człowiek siedzi – nie wiadomo z jakiego tytułu, minęło 48 godzin! Była rozprawa, oczywiście tajna – prawdopodobnie […]

    Czytaj więcej →
  • Marketing Ogólna Komitet Obrony Demokracji stworzy własne media?

    Komitet Obrony Demokracji stworzy własne media?

    Komitet Obrony Demokracji ma mieć własne media. To doskonały pomysł, chodzi najpierw o radio i telewizję internetowe, gdzie będzie możliwe przekazywanie wiarygodnych, niemoderowanych przekazów bezpośrednio od Komitetu. To doskonała strategia, posiadanie własnych mediów, umożliwiających zwolennikom dotarcie do obiektywnego, niemoderowanego przez czynniki trzecie przekazu to nic innego, jak stara strategia polskiej prawicy, która stworzyła sieciocentryczne środowisko blogo- i następnie mediosfery. Ponieważ jej przekaz polityczny był silnie przekłamywany przez niektóre z głównych mediów głównego nurtu, a jego proliferowanie przez wszystkie media, często […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka O zabieraniu zabawek czyli kto powinien zakończyć spór o Trybunał Konstytucyjny

    O zabieraniu zabawek czyli kto powinien zakończyć spór o Trybunał Konstytucyjny

    W jednym z wywiadów, jeden z urzędników prezydenta użył zwrotu o zabieraniu zabawek w kontekście działań parlamentu na rzecz rozwiązania konfliktu o Trybunał Konstytucyjny. Ani kontekst, ani to, kto to powiedział nie ma żadnego znaczenia. Liczy się coś zupełnie innego, otóż mamy potwierdzenie ze strony zaplecza pana prezydenta, że jego bierność w tej sprawie jest celowa. Znaczy się, pan prezydent widzi problem, ale nie reaguje dając czas parlamentarzystom na jego rozwiązanie, podczas gdy to on sam, do spółki z rządem […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Recenzje Mamy ustawę o zakazie propagowania komunizmu!

    Mamy ustawę o zakazie propagowania komunizmu!

    Jaka dobra zmiana nastąpiła, a nikt się tym nie chwali! Mamy oto ustawę z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej! Tekst można przeczytać na stronie sejmowej [tutaj], a uzasadnienie projektu z ciekawymi opiniami [tutaj]. Czytamy tam m.in.: „Mimo upływu ponad 25 lat od zmian ustrojowych w Polsce ulice, place i inne obiekty wciąż mają komunistycznych patronów. Senat stwierdził, że ustawodawca nie może pozwolić na propagowanie […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura WIOSNA TA IV

    WIOSNA TA IV

    2016.04.02 Poznań właśnie wiosna właśnie już właśnie słońce właśnie wiosenny deszcz właśnie ptasie gody właśnie trawa zielona właśnie krokus rozkwita właśnie właśnie tak właśnie dziś właśnie tu właśnie teraz właśnie wiosna właśnie już no właśnie wiosna właśnie wiosennie właśnie ciepło właśnie coraz cieplej cieplej coraz właśnie no właśnie wiosna właśnie właśnie wiosna o tak tak tak wiosna tak właśnie tak tak właśnie akurat właśnie teraz właśnie tutaj właśnie dziś właśnie wiosna właśnie bo właśnie bo wiosna bo oto bo już […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Pomysły na wcześniejsze wybory – teraz – to szaleństwo

    Pomysły na wcześniejsze wybory – teraz – to szaleństwo

    Ponownie niektórzy liderzy opozycji zaczynają lansować dwie niebezpieczne tezy. Pierwszą o faktycznej wojnie domowej w Polsce, z czym można się zgodzić w warstwie retorycznej. Drugą o konieczności przeprowadzenia wcześniejszych wyborów – teraz w Polsce. Pierwsza teza jest lansowana przez wiele środowisk, rzeczywiście jest niesłychanie istotna, albowiem oddaje wiele prawdy o stanie spraw publicznych dzisiaj u nas w kraju. Nie należy się tutaj bać mocnych słów, jednak trzeba też mieć na uwadze to, że one nie pomagają w normalizacji sytuacji, chociaż […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Warunek skuteczności każdej strategii – modelowe odniesienie do planu pana Morawieckiego

    Warunek skuteczności każdej strategii – modelowe odniesienie do planu pana Morawieckiego

    Żadna strategia nigdy nie będzie miała nawet szans na skuteczność, jeżeli nie zostaną skorelowane środki z celami. Przy czym i cele muszą być określone, jako adekwatne do celów, mogą być ambitne, nie mogą być nieokreślone, jak również nie powinny być „z Marsa”, zarazem nie powinny gwarantować zbyt łatwego osiągnięcia, – ponieważ zabijają dążenie do wyzwolenia wysiłku i kreatywności, który jest przecież istotą strategii. Bezcelowy wysiłek nie służy żadnemu sukcesowi, wręcz przeciwnie – jest do tego stopnia destrukcyjnym, że sam proces […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Szczucie na Unię to czysta i bezsensowna destrukcja

    Szczucie na Unię to czysta i bezsensowna destrukcja

    Szczucie na Unię, którego nowy wymiar rozpoczęła w swoim ostatnim wystąpieniu sejmowym pani premier Beata Szydło, jak również, w którym istotny głos na temat mijania się z prawdą jednego z bardzo wysokich urzędników zabrał jej minister spraw zagranicznych pan Waszczykowski – to czysta i bezsensowna destrukcja. TEJ DYSKUSJI I ARGUMENTACJI W OGÓLE NIE POWINNO BYĆ. Ten pozorny spór w świetle retoryki rządzących oddala nas od Unii Europejskiej, ponieważ negujemy jej wartości. To się może źle skończyć. Mamy zbyt wielu wrogów, […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura WIOSNA TA III

    WIOSNA TA III

    2016.04.02 Poznań bliżej coraz – bliżej o krok – o krok o za rogiem – za rogiem tak za płotem – za płotem za tamtym domem – za nim o tam już – już stawia swą stopę już – już czujesz jej woń już – już słońca blask już – już ptaków radosny śpiew zieleń niesie wiosna ziół bukiet wonnych i kwiaty w zanadrzu rój pracowitych pszczół motyli lot szczęśliwy powracających gęsi klucz czekasz na nią nadzieję wiążesz tęsknisz jej […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Dlaczego w Polsce PiS giną ludzie na komisariatach i w trakcie czynności komorniczych?

    Dlaczego w Polsce PiS giną ludzie na komisariatach i w trakcie czynności komorniczych?

    Prawo i Sprawiedliwość bardzo ostro krytykowało „Polskę Tuska”, więc warto pamiętać o wzorcach, jakie przysłużyły się do powstania dobrej zmiany. Tak, jak kiedyś pytano o szereg kwestii, czepiając się nawet zdarzeń związanych z ekstremalnymi zmianami pogody, podobnie zapytajmy i dzisiaj! Dlaczego w Polsce Prawa i Sprawiedliwości giną ludzie na komisariatach i w trakcie czynności komorniczych? Dlaczego w Polsce Prawa i Sprawiedliwości wybuchają bomby? Dlaczego w Polsce Prawa i Sprawiedliwości nadal jesteśmy biedni i mało zarabiamy? Jak żyć pani premier? Jak […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Polska jest krajem suwerennym a opozycja winna całemu złu!

    Polska jest krajem suwerennym a opozycja winna całemu złu!

    Ostatnie przemówienie sejmowe pani Beaty Szydło Prezes Rady Ministrów to przemówienie, które na lata zapadnie w pamięci społeczeństwa, jak również długo będzie przedmiotem analizy politologicznej. Trudno jest w ogóle się do słów pani premier odnieść, albowiem to mniej więcej tak, jakbyśmy próbowali przemienić sposób działania swoich własnych mechanizmów percepcyjnych, to po prostu coś niesamowitego, co ta pani powiedziała. Najdziwniejsze jest jednak to, że całą intencją jej przemówienia w kontekście działań rządu wobec zapowiedzi Komisji Europejskiej wszczęcia drugiego etapu procedury ochrony […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Mieliśmy pierwszy atak terrorystyczny i nie ma problemu?

    Mieliśmy pierwszy atak terrorystyczny i nie ma problemu?

    Wrocław, przystanek na ulicy Kościuszki, linia 145 wchodzi do autobusu miejskiego człowieka, zostawia pakunek w którym jest garnek, saletra, śruby, metalowe nakrętki. Człowiek wychodzi z autobusu, ludzie zgłaszają sprawę kierowcy, który – niezgodnie z procedurami – zamiast wyprowadzić ludzi, wynosi pakunek. Ten eksploduje i rani jedną osobę. Kierowca jest bohaterem, uratował życie co najmniej kilku ludzi, bo jakby eksplozja nastąpiła w autobusie, byłyby trupy. Nie brakuje opinii – dostępnych już m.in. w lokalnej dolnośląskiej prasie, że był to atak terrorystyczny, […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Żuczek majowy

    Żuczek majowy

    Panie Literacie bo ja do Pana z taką sprawą ja pokornie proszę niech Pan chwilę mnie posłucha bo widzi Pan ale zaraz zaraz po kolei pozwoli Pan że ja się Panu przedstawię Żuczek Majowy jestem nie słyszał Pan doprawdy jak Pan mógł co Pan sobie wyobraża żeby o Żuczkach Majowych ni słowa dotąd ale cóż się zdarza a tak tak już do rzeczy zmierzam wyłuszczam o co mi idzie i czemu ja Pana niepokoję o Przenajwspanialszy Panie Literacie bo widzi […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura WIOSNA TA II

    WIOSNA TA II

    2016.04.02 Poznań wiosna nadchodzi wiosna skrada się wiosna już tuż tuż wiosna za rogiem wiosna nieopodal czas najwyższy i pora już w sam raz tu teraz tak teraz tu wiosno oj nie zwlekaj wiosno oj nie ociągaj się wiosno oj nie oddalaj stąd wiosno oj nie chowaj się wiosno oj nie ukrywaj oblicza wiosno oj wiosno wiosno ach wiosno wiosno o wiosno Podobne

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Pełniący obowiązki idioty

    Pełniący obowiązki idioty

    Nie ma to jak myśleć o sobie samym, że jest się kimś lepszym i że się należy do większości, która jest lepsza. Nie ma jak to czerpać z tego stanu satysfakcję i poczucie wyższości, zwłaszcza jeżeli jeszcze ma się na tyle siły i energii, żeby być w stanie wykazać innym ich miejsce w szeregu ewolucji. Nie ma to jak być ksenofobem, ale sobie tego nie uświadamiać. Zasłaniać się idiotycznym pojmowaniem nacjonalizmu i własnych narodowych obowiązków. Jeżeli do tego jeszcze dodamy […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Panteon męczenników za sprawę narodową ponowie otwarto?

    Panteon męczenników za sprawę narodową ponowie otwarto?

    Wraz z Okrągłym Stołem myśleliśmy chyba wszyscy, że skończyły się w Polsce czasy, w których prześladowano ludzi z powodu poglądów politycznych? Panteon męczenników za sprawę narodową mieliśmy już wówczas wyjątkowo bogaty, istotą ustaleń Okrągłego Stołu było to, że należało go zamknąć, absolutnie nie rozbudowywać. Tymczasem jednak, okazuje się że prawdopodobnie – ponieważ to jeszcze nie jest przesądzone, ale rzeczywistość może być w naszym kraju ponownie, nie tylko ciekawsza od fikcji, ale mroczna, smutna, wręcz grobowa. Inaczej nie da się wytłumaczyć […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Pomimo dobrej zmiany co piąty Polak nadal chce emigrować zarobkowo!

    Pomimo dobrej zmiany co piąty Polak nadal chce emigrować zarobkowo!

    Dobra zmiana, dobrą zmianą, ale nadal co piąty Polak i co piąta Polska chce emigrować zarobkowo do bogatszych krajów Unii Europejskiej. Nie można się temu dziwić, jeżeli weźmiemy pod uwagę różnice w możliwych do uzyskania dochodach, jak również jakości życia przestrzeni oferowanej przez Polskę i przez przeciętne kraje zachodnie. Dzisiaj wszędzie, nawet w pogrążonej w kryzysie Grecji nie jest gorzej niż w Polsce, co żeby sobie uświadomić, trzeba wyjechać chociaż na przysłowiowe kilka dni. Wszystko się liczy, nawet a może […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura A z wiosną to było tak…

    A z wiosną to było tak…

    Przedsionek wiosny Pamiętam, jak przyszedł luty. Jeszcze ostatniego dnia stycznia było umiarkowanie zimno. Umiarkowanie, bo ogólnie zima tego roku niewiele w sobie z zimy miała. I nagle przyszedł luty. Normalna rzecz. Ot kolejna kartka z kalendarza. Wszyscyśmy spodziewali się raczej ostatniego ataku zimy. Kto wie, czy tym razem, w tych dniach, nie przyciśnie naprawdę solidnie. Tymczasem… Tymczasem pierwszy luty bieżącego roku, przynajmniej tu w moich stronach, był niesamowicie ciepły. Słoneczny dzionek. Kilkanaście stopni powyżej zera. I bynajmniej nie skończyło się […]

    Czytaj więcej →