Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

2 listopada 2013 04:25 0 komentarzy Autor:  A • A • A

Oblężenie Jerozolimy

Zakończenie wojny domowej w Rzymie pozwoliło ponownie zająć się sprawami wojny w Judei. W nowej sytuacji politycznej konieczność stłumienia powstania żydowskiego nabrała nowego znaczenia. Okazało się bowiem, że zdobycie Jerozolimy mogło być szansą na podniesie prestiżu nowego cesarza Wespazjana – jego władza wyraźnie by się wzmocniła.

Kiedy Wespazjan wyjeżdżał do Rzymu wiosną 70 r. po Chr., prowadzenie dalszej kampanii powierzył swojemu synowi Tytusowi.

Żydowski historyk Józef Flawiusz wyolbrzymił zasługi swojego rzymskiego patrona oraz jego udział w zwycięstwie. To prawda, że na początku kampanii w Judei Tytus został legatem legionu XV Apollinaris ale niestety nie miał dużego doświadczenia wojskowego. Był młodszy od wielu legionowych legatów i głównie, co go cechowało w operacjach militarnych to brawura. Mimo to odegrał ważą rolę w kampanii judejskiej i galilejskiej, prowadząc skuteczne ataki na Jafę, Tarycheę, Gamalę i Gishalę, cztery szturmy w których szedł na czele swojej formacji. Jednakże Wespazjan chętniej powierzał synowi zadania dyplomatyczne niż militarne; syn prowadził negocjacje z legatem Syrii Mucjanusem, z Agryppą II, Bereniką, Tyberiuszem Aleksandrem, miał się wreszcie spotkać z cesarzem Galbą po objęciu przezeń tronu.

Tytus otrzymał pod swoją komendę bardzo dużą armię w której skład wchodził legion V Macedonica dowodzony przez Sekstusa Wettulenusa Cerealisa, X Fretensis Aulusa Larcjusza Lepudusa Sulpicjanusa, XII Fulminata, oraz XV Apollinaris Marka Tittiusza Frugi. Żaden z tych legionów nie był w pełnej sile, ponieważ poniosły straty we wcześniejszych kampaniach, a część oddziałów została wysłana do walki z Witeliuszem w Rzymie. Jeśli chodzi o wojska posiłkowe to Józef Flawiusz nie wymienia iloma oddziałami dysponował Tytus. Jednak jak Tacyt informuje, obejmowały one osiem oddziałów pomocniczej jazdy i dwadzieścia kohort piechoty. Armia otrzymała dodatkowe uzupełnienie z legionów III Cyrenaica, XXII Deiotariana oraz kontyngenty z wojsk syryjskich.

Zdaniem Józefa XII Fulminata szczególnie wyróżniał się bitnością i chęcią rewanżu za poniesione klęski. Nie znamy dowódcy tego legionu. Jest inskrypcja, która wskazuje pewnego centuriona, który po klęsce swojego legionu przeniósł się do X Fretensis.

Z kolei wojska sojusznicze były wyposażone i wyszkolone na wzór rzymskich oddziałów pomocniczych. Tak więc siły przeznaczone do oblężenia wynosiły około 60 tys. żołnierzy w tym 20 tys. legionistów. W kampanii brał też udział Tyberiusz Juliusz Aleksander, aleksandryjski Żyd, który był prefektem obozu rzymskiej armii i znakomicie znał sprawy Judei.

Ciekawa to była postać. Jak podaje Józef porzucił on wiarę przodków. Pozwoliło mu to niewątpliwie w karierze administracyjnej cesarstwa; zaliczał się do stanu ekwitów(grupy ówczesnych przedsiębiorców), w l. 46–48 pełnił funkcję prokuratora Judei. Za Nerona był oficerem w sztabie Domicjusza Korbulona w wojnie z Partami. Wiosną 66 r. po Chr. Tyberiusz Aleksander został prefektem Egiptu.

Rzymska armia nadeszła pod Jerozolimę w kilku kolumnach od zachodu. Szyk głównej kolumny był podobny do tej, jaką zastosował Wespazjan w 67 r. po Chr. Gdy armia zbliżyła się do miasta. Tytus zorganizował rekonesans, podczas którego został zaatakowany przez powstańców. Tak zaczęły się pięciomiesięczne walki o Jerozolimę.

Początkowo Tytus musiał odpowiednio rozlokować legiony w strategicznych miejscach.:

W odległości siedmiu stadiów od miasta rozkazał rozbić wspólny obóz dla dwóch legionów, a dla piątego (Macedonica) – trzy stadia dalej poza nimi. Sądził bowiem, że żołnierzom znużonym nocnym marszem należy się osłona, aby mogli bezpiecznie wznieść umocnienia. Ledwie jednak przystąpili do dzieła, nadciągnął i legion dziesiąty drogą przez Jerycho (…). Wojska te otrzymały rozkaz rozbicia obozu w oddaleniu sześciu stadiów od Jerozolimy na górze zwanej „Oliwną”.

Żydzi doskonale znali ruchy jego wojsk, i gdy tylko widzieli korzystną sytuację, niespodziewanie atakowali. Zanim Tytus przystąpił do głównych prac oblężniczych, przeprowadził staranne rozpoznanie murów miasta, szukając jak najkorzystniejszego miejsca pod dokonanie wyłomu, którym by mogli się przedostać legioniści.

Oblężenie Jerozolimy stanowiło ciągłe pasmo różnych taktycznych posunięć, które miały szybko przybliżyć zdobycie miasta. Obie strony walczyły zaciekle, co Józef Flawiusz przedstawił następująco:

Zaczynano o brzasku i dopiero noc przynosiła przerwę, ale i tak po obu stronach nikt nie mógł oka zmrużyć, bo była okropniejsza od dnia: jedni obawiali się, że mur lada chwila padnie, drudzy, że Żydzi mogą dokonać napaści na obóz. Wojska obu stron spędzały noce pod bronią i gdy nastał świt, stały gotowe do boju.

Tytus równolegle prowadził wojnę psychologiczną; dwukrotnie proponował ocalenie miasta i Świątyni, jeśli Żydzi się poddadzą, jednak bez zyskania żadnego rezultatu. Rozpoczął więc natarcie na północny odcinek murów, który był położony na stosunkowo płaskim terenie, w przeciwieństwie do stromych zboczy z trzech pozostałych stron. Pod koniec kwietnia 70 r. po Chr. po piętnastu dniach ciężkiego oblężenia i walk z pomocą ciężkiej artylerii (czyli ówczesnych machin wojennych), zbudowaniu trzech wież oblężniczych, które umożliwiały procarzom, łucznikom i oszczepnikom lepsze celowanie w obrońców, rzymski taran dokonał wyłomu w murze. Bezeta, odbudowana ze zniszczeń dokonanych przez Cestiusza Gallusa, ponownie została obrócona w gruzy. Po pięciu dniach Tytus z tysiącem legionistów zdobył wewnętrzne mury chroniące miasto od północy i wkroczył w zaułki miasta. Jak stwierdził Józef Flawiusz, na tym etapie działań Tytusowi jeszcze zależało na ocaleniu miasta i Przybytku. Jednak Żydzi rozpoczęli przeciwnatarcie mimo, że samym mieście dalej panował terror ponieważ grożono karą śmierci za wspomnienie o poddaniu się Rzymianom. Po kolejnych czterech dniach walk rzymscy żołnierze zdobyli i zburzyli drugi mur.

Pod koniec lipca 70 r. po Chr. oblężenie Tytusa weszło w decydującą fazę. Usiłowano skruszyć mur od strony zachodniej, otaczający zabudowania świątynne, jednak głazy muru nie ustępowały. Próbowano także podkopać się pod bramę północną, ale bez skutku. W końcu – jak pisze Józef:

Rzymianie zwątpili w skuteczność działania przy pomocy machin i żelaznych drągów i przystawili do krużganków drabiny. Żydzi bynajmniej nie kwapili się do tego, aby im przeszkodzić, lecz jak tylko tamci na nie weszli, rzucili się do walki i jednych spychali z powrotem i strącali w dół na oślep, drugich, którzy opierali się, zabijali. Wielu z tych, co właśnie schodzili z drabin, siekli mieczami, nim jeszcze oni mogli się zasłonić tarczami. Niektóre drabiny, uginające się pod ciężkozbrojnymi, udało się od góry odchylić w bok i strącić w dół. Ale sami także niemało strat ponieśli. Żołnierze rzymscy, którzy wynieśli na górę godła, zaciekle o nie walczyli, gdyż oddanie ich w ręce nieprzyjaciół uważali nie tylko za dotkliwą stratę, ale i za hańbę.

Wkrótce krużganki wokół zewnętrznego dziedzińca stanęły w ogniu. Tytus w takiej sytuacji planował generalne natarcie na 11 sierpnia o świcie, ale ogień przeniósł się z zewnętrznego dziedzińca na wewnętrzny otwierając drogę żołnierzom. Po ostatnich walkach w Świątyni Rzymianie zatknęli swe sztandary na dziedzińcu naprzeciwko wschodniej bramy, po czym złożyli stosowne ofiary i obwołali Tytusa imperatorem, który to tytuł przysługiwał zwycięskiemu wodzowi od dnia zwycięstwa do dnia triumfu. Natomiast do połowy sierpnia całe miasto było już w rękach Rzymian.

Okres walk, od początku kwietnia do końca sierpnia 70 r. po Chr., był czasem bardzo trudnych i wytężonych działań, który obfitował w wiele porażek po stronie rzymskiej. Nie powiódł się plan szybkiego zdobycia miasta. Rzymianie musieli prowadzić uciążliwe prace inżynieryjne, bronić swoich obozów, a także utrzymywać zaplecze logistyczne. Działania te, by były skuteczne, wymagały precyzyjnej współpracy w sztabach wojskowych. W efekcie Rzymianie zdołali pokonać system trzech murów fortyfikacyjnych, a następnie przez zburzenie twierdzy Antoni, która broniła północno – zachodniego rogu Świątyni, zająć Świątynię jak i Górne Miasto.

Walki o ostatnie twierdze Judei

Jednak zdobycie Jerozolimy w sierpniu 70 r. po Chr. nie zakończyło trwającego w Judei powstania, aczkolwiek znacznie ograniczyło jego zasięg. Pozostały jeszcze twierdze, w których schroniły się ostatnie siły oporu. Działania przeciwko resztkom powstańców okazały się jednym z priorytetowych obowiązków legatów Judei. Pierwszym z nich był doświadczony w walkach z Żydami Sekstus Vettulenus Cerealis, w l. 67–70 dowódca V legionu. Cerealis rozdzielił posiadane siły na niewielkie garnizony, rozproszone po całej prowincji. Niemniej rozproszone oddziały nie były w stanie zdobyć twierdz, z których przynajmniej trzy wciąż pozostawały we władaniu powstańców. Prawdopodobnie właśnie dlatego, następny cesarski legat, Lucyliusz Bassus przyjął inną taktykę. X legion i pozostałe oddziały zostały połączone w jedną, względnie dużą armię, ta zaś przystąpiła do zdobywania fortec.

Pierwszą zaatakowaną przez Bassusa twierdzą był Herodion.

W Judei istniały dwie fortece noszące tę nazwę, jedna w Perei, mniej więcej na wysokości Jerycha lecz na lewym brzegu Jordanu, oraz druga, położona około 11 km na południe od Jerozolimy. Celem Rzymian było właśnie to drugie Herodion, większe i znacznie bardziej sławne niż pierwsza miejscowość.

Z jej zdobyciem nie było znacznych problemów. Z kolei w Macheroncie w 72 r. po Chr. przebywało kilka tysięcy osób. Powstańcy żydowscy zajmowali górne miasto, natomiast niżej położona osada pozostawała w rękach miejscowej ludności. Nie wiadomo ani kiedy oblężenie się rozpoczęło, ani kiedy zakończyło. Po zdobyciu Herodionu i Macherontu, w rękach powstańców pozostała już tylko jedna twierdza – Masada, leżąca na krańcu Pustyni Judzkiej, na zachodnim brzegu Morza Martwego.

Przez prawie całe powstanie Masada pozostawała we władaniu sykariuszy (łac. Sicarii – krótki sztylet.), żydowskiego stronnictwa politycznego działającego od ok. poł. I w. po Chr. do upadku Masady. Przez wiele lat sądzono, że Rzymianie zdobyli Masadę w 73 r. po Chr., jednak nowsze ustalenia przesuwają upadek twierdzy na 74 r. po Chr. Józef niestety nie informuje, kiedy zaczęło się oblężenie. Ponieważ wiadomo, że samobójstwo obrońców miało miejsce 2 maja, historycy wyznaczają początek oblężenia obliczając czas, jaki Rzymianie musieli poświęcić na przygotowanie ataku. Budowa obozów, wału oraz rampy zajęła, zdaniem większości historyków, co najmniej kilka miesięcy, początek oblężenia należałoby więc datować na zimę 73/74 r. po Chr. Józef pisze, że ruszywszy na wroga, wódz rzymski: szybko opanował całą okolicę i w najbardziej stosownych punktach rozmieścił załogi. Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei.

Wnioski

Wyprawa Cestiusza Gallusa przeciwko zbuntowanej Jerozolimie zakończyła się dotkliwą klęską. Główną jej przyczyną były wadliwe działania logistyczne, które nie dostarczały na czas potrzebnych dostaw żywności i zaopatrzenia. Z uwagi na niekorzystne warunki panujące w żegludze śródziemnomorskiej w okresie zimowym Rzymianie mieli do wyboru szybkie stłumienie powstańców, albo zaczekanie z kampanią do wiosny następnego roku. Mimo, że Cestiusz postanowił uderzyć na powstańców, to nie czynił tego konsekwentnie. Przede wszystkim stracił czas na drugorzędne działania w Galilei rozpraszając wysiłek swoich wojsk. W efekcie nie pokonał do końca powstańców na zapleczu, ani też nie zdążył zdobyć głównego celu wyprawy. Z kolei próbując nadrobić stracony czas zaniedbał podstawowe procedury bezpieczeństwa, czego skutkiem były znaczne straty i utrata cennych zapasów w bitwie koło Gabao. Mimo powyższych zastrzeżeń wydaje się, że plan Cestiusza miał szanse powodzenia. O jego klęsce przesądzili sami powstańcy, którym udało się nie popełnić poważniejszych błędów w obronie.

Działania wojenne w 67 r. po Chr. toczyły się całkowicie pod dyktando Rzymian i zakończyły ich niekwestionowanym sukcesem. Wszędzie tam, gdzie Żydzi zdecydowali się stawiać opór, został on z reguły szybko złamany. Żadne miasto nie obroniło się przed atakami legionów, co znakomicie świadczy o przygotowaniu rzymskiej armii do działań oblężniczych. Co prawda, regularne oblężenia rzadko były konieczne, gdyż małe, słabo umocnione galilejskie miasta padały zazwyczaj przy okazji pierwszego szturmu. Silniejszy opór jaki Rzymianie napotkali w Jotapacie i Gamali również nie wynikał z tego, iż oba miasta posiadały potężne mury i wieże, ale z ich obronnego położenia i dużej liczby powstańców. Jedynie w tych dwóch miejscach, Rzymianie musieli prowadzić poważnie zakrojone działania oblężnicze. Kombinacja ramp, taranów i licznych machin miotających przesądziła o losach Jotapaty i Gamali, choć warto podkreślić, że w obydwu miastach Żydzi odparli pierwsze szturmy.

Inną ważną cechą rzymskiej doktryny wojennej, był szerzony wśród przeciwnika terror. Pustoszenie terenów wiejskich oraz mordowanie większości obrońców zdobywanych miast stanowiło ponurą praktykę, co niewątpliwie podkopywało morale nieprzyjaciela. Efektem tego był taki bieg wydarzeń, jaki miał miejsce w Joppe, Tyberiadzie, albo Gischali, gdzie obrońcy decydowali się poddać lub uciec bez walki. Stosowana przez Wespazjana taktyka „spalonej ziemi” skutkowała także ogromną liczbą uchodźców, którzy nie tylko przyczynili się do rozwoju bandytyzmu i rozbójnictwa, ale dzięki utworzeniu stronnictwa zelotów, poważnie z destabilizowali sytuację w Jerozolimie.

Zeloci (hebr. – gorliwi) to żydowskie ugrupowanie polityczno–religijne działające w I w. po Chr. założone przez Judę z Gamais. Celem zelotów była czynna walka z okupacją rzymską i kolaborującymi Żydami. Ewangelista Łukasz jednego z dwunastu apostołów, Szymona, wprost nazywa Zelotes (Gorliwym).

Upadek Jerozolimy nie zakończył powstania w Judei, jednak przesądził o jego klęsce. Bitwa ta była największym, a także najdłuższym i najbardziej krwawym oblężeniem w trakcie całej wojny oraz jednym z największych w starożytności. Walki o miasto trwały od końca kwietnia do 26 września 70 r. po Chr. – niemal 5 miesięcy. Tacyt odnotował, że podczas oblężenia zastosowano wszystkie sposoby walki, które wynaleziono dla zdobywania miast i właściwie ma rację. Rzymianie atakowali fortyfikacje szturmem, wokół miasta wybudowali kordon – linię cyrkumwalacyjną, mającą Żydom zablokować wydostanie się z miasta. Na masową skalę Rzymianie użyli machin oblężniczych, zwłaszcza miotających oraz taranów. Skuteczność poszczególnych metod była jednak bardzo różna. Większość fortyfikacji została zdobyta po tym, gdy machiny (głównie tarany) dokonały wyłomów w obwarowaniach. W ten sposób padły kolejno: trzeci mur, drugi mur, twierdza Antonia, i pierwszy mur/pałac Heroda, czyli prawie wszystkie fortyfikacje, których zdobycie doprowadziło do upadku Jerozolimy. Jedynie mury Świątyni wyszły zwycięsko z konfrontacji z rzymskimi taranami.

Innym ważnym środkiem, który nie tyle zdecydował o rzymskim zwycięstwie, co o jego rozmiarach była linia cyrkumwalacyjna. Przyspieszyła i pogłębiła panującą w Jerozolimie klęskę głodu przez co została osłabiona siła obronna miasta a siły powstańcze znalazły się w potrzasku. W tym kontekście warto podkreślić czynnik, bez którego nie byłaby możliwa ani budowa wału cyrkumwalacyjnego, ani kolejnych ramp – budowli niezbędnych, by tarany mogły atakować mury miejskie. Mianowicie o wspomnianych operacjach oblężniczych decydował wyskoki stopień zorganizowania armii rzymskiej. Zdaniem niektórych specjalistów właśnie ta zdolność miała największe znaczenie dla losów oblężenia Jerozolimy.

Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei. Końcowe epizody wojny, którymi były oblężenia Herodionu, Macherontu i Masady można ocenić jako jednostronną walkę, w której najważniejsze atuty leżały po stronie Rzymian. Wprawdzie wymienione twierdze były świetnie położone, miały dobre zaopatrzenie (być może oprócz Herodionu) i solidne fortyfikacje. Dwie ostatnie miały również liczne, skłonne do stawiania oporu załogi, co wystarczyło, by zmusić Rzymian do prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę prac oblężniczych. Prace te trwały po kilka tygodni i objęły budowę tak pracochłonnych budowli oblężniczych jak rampy dla machin oraz wały cyrkumwalacyjne. Tym niemniej żadne ze wspomnianych oblężeń z rzymskiego punktu widzenia nie stanowiło nadzwyczajnego wyzwania. Do ich prowadzenia wystarczała prowincjonalna armia, pod komendą lokalnego dowódcy, działającego w rutynowy sposób. Zdobycie Herodionu, Macherontu i Masady było w gruncie rzeczy rodzajem operacji czyszczącej, mającej zlikwidować resztki sił wroga we właściwie już spacyfikowanej prowincji. Opór, jaki stawiali powstańcy był słaby, a ich morale niskie – obrońcy dwukrotnie skapitulowali, za trzecim razem popełnili samobójstwa. Tylko w Macheroncie Rzymianie mieli do czynienia z aktywną obroną i tylko tam mogli ponieść konkretne straty. Pod Masadą największym problemem był nie opór sykariuszy – o którym Józef Flawiusz ledwo napomyka – ale skrajnie niekorzystne warunki lokalne, zwłaszcza klimatyczne i terenowe. Brak dostatecznej ilości walecznych, dobrze wyekwipowanych i wyszkolonych obrońców przesądził o upadku każdej z zaatakowanych przez Rzymian twierdz.


Przejdź na samą górę

Skomentuj


  Potwierdzam znajomość regulaminu portalu obserwatorpolityczny.pl, w szczególności zapisów odnoszących się do kwestii odpowiedzialności za zamieszczane komentarze i opinie.

Ostatnie 7 dni

  • Historia Płońcie Rosjanie!

    Płońcie Rosjanie!

    Płońcie Rosjanie! Sława Nacji! Śmierć wrogom! Sława Ukrainie, herojam sława! To jedne z ostatnich słów, jaki słyszeli rosyjskojęzyczni mieszkańcy Odessy, którzy 2 maja 2014 roku schronili się w Domu Związków Zawodowych przed agresywnym prawicowo-nacjonalistycznym tłumem, w tym bojówkami znanych na Ukrainie organizacji nacjonalistyczno-faszystowskich i przestępczych. Potem ludzie, winni tylko temu, że mówili w języku rosyjskim płonęli żywcem, o ile wcześniej nie zatruli się oparami z płonącego budynku podpalonego przez tłum. Tych, którzy próbowali się ratować ostrzeliwano w oknach, albo dopadano […]

    Czytaj więcej →
  • Historia 1 maja w Krakowie – refleksyjny obraz wieloskładnikowej lewicy

    1 maja w Krakowie – refleksyjny obraz wieloskładnikowej lewicy

    Jak co roku lewica w Krakowie świętowała 1 maja pod pomnikiem Czyny Zbrojnego Proletariatu Krakowa tzw. Semperitowców. Odsłonięty w 1986 roku pomnik autorstwa pana Antoniego Hajduckiego osłaniał sam Generał Wojciech Jaruzelski, to jeden z ostatnich pomników, jaki powstał w PRL-u. Pomnik upamiętnia masakrę w Sempericie z dnia 23.03.1936, jakiej dokonała władza sanacyjna na robotnikach. To były wielkie dni chwały Proletariatu krakowskiego, niestety skąpane we krwi towarzyszek i towarzyszy. Oczywiście polska oficjalna historiografia milczy na ten temat. Taki mamy kraj. Pod […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Znakomite przemówienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP 1 maja 2016 r., w Kaliszu

    Znakomite przemówienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP 1 maja 2016 r., w Kaliszu

    Serce rośnie jak słucha się naszego Prezydenta. Pan Andrzej Duda ma przemówienia lepsze i bardzo dobre oraz inne. To przemówienie było bardzo dobre – szczegóły [tutaj]. 1 maja w Kaliszu powiedział bardzo wiele na temat godności ludzkiej i pracy, powołując się na słowa Ojca Świętego Jana Pawła II-giego, wspaniale łącząc tradycję świecką i religijną. Pan Prezydent mówił jak jest na tle przywołanego bólu i cierpienie Papieża, przypomniał epizod robotniczy z krakowskiego Solvay-u. Później encyklikę „O pracy”, gdzie Papież podkreślał właśnie […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Nie można oszczędzać na okrętach podwodnych

    Nie można oszczędzać na okrętach podwodnych

    Pojawiają się jakieś niesprawdzone urzędniczo-dziennikarskie spekulacje, jakoby stosowne czynniki rozważały wynajęcie (leasing) jednego okrętu podwodnego dla Marynarki Wojennej, w miejsce coraz trudniejszych w utrzymaniu okrętów podwodnych, jakie otrzymaliśmy od Królestwa Norwegii – klasy Kobben (typ 207). O Orle ciężko cokolwiek powiedzieć, wiadomo że miał problemy w stoczni, jak również jego wyposażenie oryginalne już raczej szału nie robi. Mimo wszystko to Orzeł – klasy Warszawianka (Kilo), miałby być tym, który jeszcze mógłby służyć, do spółki z leasingowanym okrętem podwodnym. Wiadomo, że […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Zaczęło się prześladowanie polityczne? Co z wolnością słowa i swobodą wypowiedzi?

    Zaczęło się prześladowanie polityczne? Co z wolnością słowa i swobodą wypowiedzi?

    Coś niesamowitego – wyroki na działaczy Komunistycznej Partii Polski za propagowanie totalitaryzmu? Ktoś słyszał w tym kraju jeszcze o wolności słowa i swobody wypowiedzi? W kodeksie karnym jest wpisany faszyzm, a Komunizm wynika z dorozumień wynikających z orzecznictwa sądów. Wszystko można zrozumieć nawet nakaz noszenia smoczków, tylko powtórzmy – co z wolnością słowa i swobodą wypowiedzi? Jeżeli żyjemy w wolnym kraju, to nie można karać nikogo za poglądy i za ich głoszenie – jakiekolwiek. Art. 256 par. 1 Kodeksu karnego […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Interwencja 3

    Interwencja 3

    Wystraszony staruszek Drzwi od ubikacji się otworzyły. Ze środka wyszedł zgarbiony siwiuteńki staruszek. Jeszcze trząsł się ze strachu. Jego przerażone oczy wciąż lustrowały otoczenie. Roztrzęsionymi ustami próbował coś powiedzieć, ale tylko ślina pociekła mu z ust. Szedł powoli, niepewnie na ugiętych nogach. Miał zabrudzone moczem spodnie. Na twarzy kilka sińców już niemal w zaniku i jeden dość świeży o nieprzyjemnej zielonobrunatnej barwie. Lekko zapuchnięte lewe oko. Kuratorka delikatnie z troską ujęła go pod ramię. Dotyk jakby go nieco uspokoił. Lekko […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Ok. Karol, miałeś rację

    Ok. Karol, miałeś rację

    Po ponad 40 latach trwania neoliberalnej rewolucji chyba najwyższy czas powiedzieć, ok Karol (Marks *) miałeś rację. Staje się to coraz bardziej oczywisty w sytuacji, gdy narasta krytyka neoliberalizmu, prowadzona z przez ekonomistów i to tych nawiązujących do szkoły keynsowskiej czy do myśli Karola. Neoliberalizm krytykują coraz bardziej postliberałowie, tacy jak Piketty, Jeffrey Sachs, Christine Lagarde. Problemem jest to, że wskazują na społeczne rozwarstwienie jako ubocznego skutki „złego kapitalizmu”. Dostrzegają, że społeczne rozwarstwienie jest hamulcem rozwoju i może sprzyjać procesom […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo 1 maja czyli człowiek jako zasób w neoliberalnym kapitalizmie

    1 maja czyli człowiek jako zasób w neoliberalnym kapitalizmie

    O 1 maja już rozprawialiśmy [tutaj], [tutaj], [tutaj], [tutaj], cóż można jeszcze powiedzieć? Zwłaszcza w obecnym stanie, czy też raczej rozłożeniu lewicy w Polsce? Płakać? Rwać włosy? Może milczeć? Milczenie podobno jest złotem, przynajmniej jak się milczy, to się nie wychodzi na „głupa”. Jednak milczenie jest sztuką, ponieważ milczeć dzisiaj w tym stanie nędzy, wszechogarniającej biedy, często głodu i niesprawiedliwości – to jest być w opozycji do samego siebie. Nikt, kto ma oczy i widzi, nikt kto ma oczy i […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Jeżeli mamy samoświadomość sprzeciwiania się potężnym i wpływowym to róbmy to mądrze

    Jeżeli mamy samoświadomość sprzeciwiania się potężnym i wpływowym to róbmy to mądrze

    Jeżeli mamy samoświadomość sprzeciwiania się potężnym i wpływowym, to róbmy to mądrze, albo przynajmniej róbmy to w taki sposób, żeby potężni i wpływowi nie zorientowali się co do naszych zamiarów. Jeżeli dobra zmiana rzeczywiście zamierza przywrócić suwerenność Polski w całym szeregu dziedzin, które straciliśmy na rzecz naszych możnych i bogatych przyjaciół, to znaczy się że oni to już wiedzą i właśnie zaczynają to rozumieć. To oznacza dla nas, co najmniej konieczność włączenia myślenia, jeżeli nie chcemy być tylko przedmiotem tej […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju W świecie pragmatyków: Putina, Trumpa i następcy Merkel nie będzie miejsca dla naiwnych

    W świecie pragmatyków: Putina, Trumpa i następcy Merkel nie będzie miejsca dla naiwnych

    Wiele wskazuje na to, że w wraz z wyborami w USA, świat może czekać „dobra zmiana” w optyce polityki amerykańskiej. Oto, bowiem wreszcie Ameryka może mieć lidera, który uważa, że „America first”, to coś więcej niż zobowiązanie. Istota pragmatycznego rozumienia świata po amerykańsku polega na tym, że budowanie kolejnych mostów w Basrze lub gdzieś w górach Afganistanu nie ma żadnego sensu, zwłaszcza że infrastruktura w Stanach Zjednoczonych często pamięta ostatnią wojnę. Z ich perspektywy wydawanie setek miliardów Dolarów na dalekie […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Mój Führer – Breivik

    Mój Führer – Breivik

    Od kilku lat nosiłam się z zamiarem kontynuowania mojej edukacji. Brałam pod uwagę politologię oraz psychologię. Oba kierunki uważam za interesujące, a zatem z przyjemnością wrócę do książek i zgłębiania wiedzy. Czas wreszcie zrobić coś dla siebie. Znudziło mi tyranie wyłącznie na rachunki. Postanowiłam wreszcie zmienić zmęczoną, zestresowaną codzienność. Chcę poczynić w moim życiu znaczące zmiany, które doprowadzą wreszcie do ludzkiego traktowania, – jakie w polskiej rzeczywistości nie było nierealne. Wykończyła mnie pogoń rat kredytowych, absurdalnych podatków, które płacę mimo […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Nie ma znaczenia ile pomników stanie na Krakowskim Przedmieściu

    Nie ma znaczenia ile pomników stanie na Krakowskim Przedmieściu

    Nie ma znaczenia ile pomników stanie na Krakowskim Przedmieściu, w zasadzie nawet nie ma znaczenia ile pomników stanie w Polsce – za rządów obecnej ekipy rządzącej, podobnie nie ma znaczenia ile będzie nadanych nazw ulic, rond, placów, czegokolwiek. To wszystko naprawdę nie ma znaczenia. Liczy się to, ile za miesiąc będzie kosztowało Euro. Musimy sobie uświadomić, że jeżeli bardzo duża część społeczeństwa życzy sobie upamiętnienia, czy to faktu samej katastrofy lotniczej pod smoleńskiej, czy też późniejszych wydarzeń – wielkich narodowych […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Złoty wszedł w trend spadkowy

    Złoty wszedł w trend spadkowy

    Stało się to, o czym pisaliśmy, o czym mówiło wielu ekonomistów i finansistów. Złoty wszedł w trend spadkowy, w którym informacje o niestabilności politycznej w Polsce spinają się z antycypowaniem przez rynek możliwych szaleństw ekonomicznych obozu rządzącego jak np. przymusowa wymiana kredytów frankowych na złotówkowe itp. Na to wszystko nakłada się dyskonto papierów wartościowych, które są coraz gorzej wyceniane, ponieważ rating finansowy kraju – na sztywno zobowiązuje fundusze inwestycyjne do obniżenia zaangażowania w papiery wartościowe kraju, którego rating ulega pogorszeniu. […]

    Czytaj więcej →
  • Religia i państwo Profanacja a państwo

    Profanacja a państwo

    Przypadek z Jasła, gdzie młodzi ludzie zostali przesłuchani przez Policję po tym, jak mieli się dopuścić sprofanowania hostii jest nadzwyczajny. Mamy oczywiście przepisy o profanowaniu uczuć religijnych, ale jeżeli grupa ludzi, w tym przypadku określonego wyznania wierzy w ucieleśnienie ciała żywego Boga podczas przeprowadzanego przez Kapłana sakramentu w kawałku chleba i jego krwi w odrobinie wina, to dlaczego nie bada się sprawy szerzej? Przecież na działanie tych konkretnych osób mógł mieć wpływ niematerialny czynnik trzeci, będący nieprzyjacielem człowieka. Czy w […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Dobra zmiana w podatkach!

    Dobra zmiana w podatkach!

    Rząd szykuje dobrą zmianę w podatkach. Z jednej strony przygotowywane są akty prawne zmierzające do uszczelnienia systemu nadużyć na podatku VAT, a równolegle mają być przygotowane rozwiązania, dzięki którym będzie można w ogóle zmienić system opodatkowania i oskładkowania społeczeństwa. Pisaliśmy o tym zagadnieniu np. [tutaj] i [tutaj]. Jeżeli rzeczywiście rząd zamierza zmienić rzeczywistość, powinien włączyć wszystkie składki i dodatkowe obciążenia kosztów pracy i innych form dochodu do wspólnego mianownika, to znaczy – przecież w istocie nie ma żadnego znaczenia czy […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Koncepcja modernizacji technicznej Wojska w 3 lata?

    Koncepcja modernizacji technicznej Wojska w 3 lata?

    Jeżeli ostatnie zapowiedzi pana Ministra Obrony Narodowej się ziszczą, to będziemy mieli do czynienia z szybką zmianą jakościową, jeżeli chodzi o uzbrojenie w kilku ważnych – uznanych za kluczowe komponentach obronnych. Jak na nasze dotychczasowe standardy wtajemniczeni z nieukrywaną złośliwością twierdzą, że bardziej prawdopodobne było, że ktoś skonstruuje w garażu szybciej broń atomową, niż Inspektorat Uzbrojenia MON przeprowadzi na nią postępowanie przetargowe. Dowiadujemy się po odprawie kierowniczej kadry MON i SZRP z 25 kwietnia br., że „Program modernizacji zostanie zrekonstruowany […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Skrajną reakcją na despotyzm bywa terroryzm

    Skrajną reakcją na despotyzm bywa terroryzm

    Czasami, gdy już nie ma innego wyjścia i zbiorowość, a w tym poszczególne – nieco bardziej zdesperowane jednostki są doprowadzone do ostateczności i nie widzą już innej nadziei, skrajną reakcją na despotyzm bywa terroryzm. Mieliśmy z tym ostatnio w kraju do czynienia z powodów politycznych w 1971 roku, kiedy to w Auli Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu jeden z braci Kowalczyków podłożył ładunek wybuchowy, w proteście przeciwko temu, jak władza potraktowała robotników na Wybrzeżu, w przeddzień Dnia Milicjanta. W ostatnich […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Czy Polska stała się krajem niestabilnym politycznie?

    Czy Polska stała się krajem niestabilnym politycznie?

    Nie podoba się to nam, jednak niestety rzeczywistość jest bardzo smutna. Na naszych oczach w ciągu kilku minut, albo Polska stała się krajem niestabilnym politycznie w obliczu międzynarodowego kryzysu, albo przez lata byliśmy okłamywani (to mocne słowo), jeżeli chodzi o pozycję międzynarodową i znaczenie naszego kraju. Sytuacja w jakiej znaleźliśmy się po wszczęciu przez rządzących krajem działań zmierzających do derogacji niektórych uprawnień Trybunału Konstytucyjnego – w sposób funkcjonalny, jest naprawdę bardzo trudna. O wiele trudniejsza niż się to większości opinii […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Odwieczny polski problem z zarządzaniem

    Odwieczny polski problem z zarządzaniem

    Niestety nie dzieje się dobrze w kraju. Władza zamiast zajmować się reformowaniem, zmienianiem państwa na lepsze, walczy o władzę! Czy ktoś mógł to sobie w ogóle wyobrazić, że dojdzie do takiego zwyrodnienia systemowego i to w warunkach posiadania większości parlamentarnej i urzędującego Prezydenta. Pomimo tego partia, która wygrała wybory dąży, do zlikwidowania możliwości kwestionowania jej decyzji na drodze walidacji konstytucyjnej przez Trybunał Konstytucyjny. Co więcej, każdy inny urząd państwowy, czy to Sąd, czy to samorząd, który podąża w stronę przeciwną […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Wsparcie dla Fundacji

    Wsparcie dla Fundacji

    Szanowni Państwo! Przypominamy o trwającej akcji wsparcia dla działalności naszej Fundacji. Wszystkie osoby zamierzające udzielić bezpośredniego wsparcia finansowego fundacji proszone są o wpłacanie pieniędzy na poniższe konto bankowe: Fundacja Pisanie Książek ul. Złota 61 00-819 Warszawa 63 1020 1097 0000 7102 0229 0724 z dopiskiem – „DAROWIZNA” Słownie cyfry z numeru konta: [sześć, trzy – jeden, zero, dwa, zero – jeden, zero, dziewięć, siedem – zero, zero, zero, zero – siedem, jeden, zero, dwa – zero, dwa, dwa, dziewięć – […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Czasy kiedy Niemcy chcieli umierać za Gdańsk minęły! Liczmy na siebie!

    Czasy kiedy Niemcy chcieli umierać za Gdańsk minęły! Liczmy na siebie!

    Czego się państwo spodziewaliście? Wielkie zdziwienie, że w świetle jednych z najnowszych badań Niemcy nie chcą przyjść Polsce i krajom bałtyckim z pomocą w przypadku wojny z Rosją. Niemcy zachowują się zupełnie racjonalnie, nie chcą umierać w cudzej i głupiej, a do tego niepotrzebnej wojnie. Niby dlaczego bowiem mieliby umierać za Łotwę hołubiącą SS-manów, gnębiącą rosyjską ludność jako mniejszość narodową bez prawa do własnej tożsamości? Niby dlaczego mieliby umierać za Polskę, której rusofobiczne elity przyczyniły się do zamachu stanu na […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Ciekawe jak będzie się zachowywała ekipa dobrej zmiany jak sondaże będą pikować?

    Ciekawe jak będzie się zachowywała ekipa dobrej zmiany jak sondaże będą pikować?

    W zasadzie wszystkie ostatnio publikowane sondaże poparcia politycznego dla partii politycznych miały bardzo dobry wynik dla Prawa i Sprawiedliwości. Poparcie dla partii utrzymuje się na stabilnym, wysokim poziomie i nie spada. Chociaż cały szereg wydarzeń przedstawiany jest w pewnej części mediów jako kolejne wpadki wizerunkowe tej partii, to mimo wszystko nie traci ona deklarowanego poparcia. Bezwzględnie taka sytuacja uskrzydla rzeczników dobrej zmiany w ich misji publicznej, o czym często słyszymy z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości, że to suweren tak […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Polska Grupa Górnicza – nowa szansa dla polskiego górnictwa?

    Polska Grupa Górnicza – nowa szansa dla polskiego górnictwa?

    Rząd w blasku jupiterów doprowadził do podpisania porozumienia pomiędzy wielkimi graczami branżowymi i finansowymi, idea przedsięwzięcia jest słuszna – chodzi o umożliwienie restrukturyzacji za de facto publiczne pieniądze, bo pieniądze publicznych spółek. Szczegóły uroczystości można poznać na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów [tutaj]. Co prawda Związki Zawodowe zdecydowały się na rezygnację z dwóch kolejnych 14-tek, dla górników, jednak bez redukcji zatrudnienia w całej Grupie się nie obejdzie, ponieważ nie jest tajemnicą dla nikogo, że nadal jest przerost zatrudnienia na […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Unieważnienie prezydentury pana Bronisława Komorowskiego jako super temat zastępczy

    Unieważnienie prezydentury pana Bronisława Komorowskiego jako super temat zastępczy

    Dobrze się dzieje w naszym kraju, jaki on musi być szczęśliwy, skoro pojawiają się w nim tak „ważne” tematy jak koncepcja unieważnienia prezydentury pana Bronisława Komorowskiego, zgłoszona przez ludzi jednego ze Związków Zawodowych. Powodem ma być rzekomy błąd w ślubowaniu pana Komorowskiego, który miał inaczej wymówić jedno ze słów (dobroć – dobrość). Zdaniem inicjatorów tego pomysłu, ma być to przesłanka wystarczająca do unieważnienia całej kadencji i ustania jej prawnie – jak należy się domyślić jako non est. Czyli za niebyłą! […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Czy Prawo i Sprawiedliwość kwestionuje państwo?

    Czy Prawo i Sprawiedliwość kwestionuje państwo?

    Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sadu Najwyższego podjęło uchwałę, o respektowaniu wszystkich wyroków Trybunału Konstytucyjnego, bez względu na to, czy zostaną przez Rząd opublikowane czy nie. W praktyce ta uchwała ratuje nasz kraj przed problemami z dychotomią systemu prawa wynikającego ze złamania Konstytucji przez opcję rządzącą, ponieważ wszystkie Sądy powszechne i wojskowe w Polsce będą orzekać w oparciu znany system orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Uchwałę tą skomentowała jedna z Posłanek PiS, słowami które są po prostu niedopuszczalne. To jest coś niesamowitego, że Poseł […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka A Związki Zawodowe to tak po cichutku?

    A Związki Zawodowe to tak po cichutku?

    Czy mamy w kraju jeszcze jakieś – jakiekolwiek Związki Zawodowe? Znane z wcześniejszych wielkich wydarzeń masowych w centrum naszej stolicy, jak również masówek na Śląsku i Wybrzeżu? Czy Związki Zawodowe zniknęły wraz z nadejściem dobrej zmiany, a ich liderzy syci z zadowolenia siedzą sobie po cichutku w swoich siedzibach przed Internetem? Przecież to jest coś wyjątkowego, że oto mija już dość długi okres władzy u władzy, a Związki nic? Jakby nie zauważyły tego zjawiska i zagadnienia jakim jest sprawowanie władzy […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Średniookresowa ewolucja naszej sceny politycznej jest przewidywalna

    Średniookresowa ewolucja naszej sceny politycznej jest przewidywalna

    Średniookresowa ewolucja naszej sceny politycznej jest przewidywalna, nie zmieni się nic do momentu, aż będzie potrzebne następstwo w Prawie i Sprawiedliwości. Mówimy o wykształceniu nowego modelu przywództwa nad całą prawicą, bo pojawienie się nieakceptowanego lidera może oznaczać mniej więcej tylko tyle, że prawica znowu się podzieli na mniejsze formacje i tyle będzie z jej dominacji. Jeżeli zaś uda się wypracować model np. kolegialnego podziału wpływów, to będziemy w zupełnie innej sytuacji jako społeczeństwo i państwo. Problem następstwa po panu prezesie […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Powrót do podstawowych założeń NATO?

    Powrót do podstawowych założeń NATO?

    Potrzebujemy bardziej energicznego/dynamicznego Sojuszu? W świetle jednego z ostatnich wywiadów pana Witolda Waszczykowskiego Ministra Spraw Zagranicznych [tutaj], widać że rządzący mają świadomość skali trudności sytuacji w jakiej się znajdujemy. Bardziej dynamiczne podejście ma uwzględniać zagrożenie, jakie stwarzają impulsywne i natarczywe w swojej polityce władze rosyjskie. Pan Minister zwraca uwagę, że członkostwo w NATO samo w sobie nie zapewnia bezpieczeństwa. Dopiero praktyczne działania energicznego Sojuszu, mają się przełożyć na bezpieczeństwo obywateli. Zdaniem pana Ministra na wschodniej flance powinny być inwestycje w […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Technologia Déjà vu?

    Déjà vu?

    Dokładnie 30 lat temu miał miejsce eksperyment, który zakończył się spektakularną katastrofą. 25 kwietnia 1986 roku przystąpiono do prób mających sprawdzić jak długo blok energetyczny reaktora Czwartego Bloku Elektrowni Atomowej w Czarnobylu może pracować w stanie awaryjnym. A dokładniej, chodziło o przetestowanie czy nowe agregaty prądotwórcze są w stanie zapewnić wystarczająco dużo energii do zasilenia potrzeb własnych całego bloku, po awaryjnym odłączeniu reaktora. Wcześniej wyliczono i sprawdzono, że zastosowane w czasie budowy elektrowni agregaty prądotwórcze zapewniają stosowną moc dopiero po […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Syntetyczna analiza przemówienia pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP 25.04.2016r.

    Syntetyczna analiza przemówienia pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP 25.04.2016r.

    Wystąpienie pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP, podczas odprawy kierowniczej kadry MON i SZ RP. Całość przemówienia dostępna na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta [tutaj]. Nas interesują wybrane fragmenty, głównie te dotyczące kwestii zagranicznych. trzeba przyznać, że to niesłychanie interesujące przemówienia, zwłaszcza ze względu na to na rangę miejsca i szanownego gremium, przed którym zostało wygłoszone. Części „inwitacyjną” i „zajawkową”, w których pan Prezydent wita szanowne gremium, a potem wyraża swoją radość ze spotkania w tak dostojnym gronie możemy sobie podarować. Dalej […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Czy poprzednia władza wpływała na sprawy personalne w mediach?

    Czy poprzednia władza wpływała na sprawy personalne w mediach?

    Zatrważające wiadomości dochodzą z kolejnych przeciekających taśm. W świetle najnowszych ujawnionych informacji, jeden z czołowych biznesmenów w naszym kraju, człowiek już nieżyjący miał na prośbę aktywnego polityka poprzedniej koalicji rządzącej – próbować podejmować starania wpływu na skład personalny w jednej z redakcji czasopism w Polsce należących do potężnego niemieckiego holdingu medialnego. Rzekomo przedstawiciel poprzednich władz rządzących naszym krajem miał przekazywać prośbę pochodzącą rzekomo bezpośrednio od poprzedniego premiera. Premier – wedle relacji – miał być bardzo niezadowolony z okoliczności na jakie […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Bredzenia wojenne są niebezpieczne – ludzi to tego nawołujących należy piętnować

    Bredzenia wojenne są niebezpieczne – ludzi to tego nawołujących należy piętnować

    Niestety nie da się zrozumieć wypowiedzi niektórych krajowych para-ekspertów, z których jeden bodajże nawoływał do zestrzelenia rosyjskiego samolotu, którego jedyną winą było to, że przeleciał obok amerykańskiego okrętu pływającego po Bałtyku. Nie da się zrozumieć niektórych byłych ekspertów z USA, spośród których wyróżnia się jeden człowiek – polskojęzyczny, mówiący o konieczności dania lekcji w naturze, czy czegoś podobne Moskwie, ponieważ inaczej incydenty będą się nasilać i mogą doprowadzić do wojny. Bredzenia wojenne są niebezpieczne, ludzi do tego nawołujących w jakiejkolwiek […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Apel o nic czyli demokratyczne państwo prawa

    Apel o nic czyli demokratyczne państwo prawa

    Politycy przegrani i wycofani już z życia publicznego zaczynają zachowywać się w sposób przewidywalny, grono kilku z nich wystosowało apel w formie listu otwartego do społeczeństwa, w którym jest pełno w istocie banalnych stwierdzeń. Natomiast sam przedmiot apelu skazuje go na natychmiastową porażkę, ponieważ rządzący przedstawią demokratyczne państwo prawa w kontrze do Polski dobrej zmiany, gdzie państwo wypłaca po 500 PLN plus! Przyjrzyjmy się jednak, co jest wewnątrz tego apelu, starając się zrozumieć intencje wnioskodawców (list jest publicznie znany, obecny […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Zachwyt

    Zachwyt

    zamykam oczy uspokajam podekscytowany oddech zaczynam otulać się kiełkującymi uczuciami każde niespieszne brzmienie jest ciepłym dotykiem rozbudzającym we mnie nieokreślone spełnienia   wsłuchuję się boleśnie mocno chcę zapamiętać każdy ton, nutę, oddzielającą je ciszę… naprzemiennie tańczę myślami po magicznej bieli i czerni głaskana delikatnie dźwiękami – staję się muzyką   wibruje we mnie nadzieja, radość, szczęście kołysze pewność siebie akceptacja wszystkiego kolejne historie układają się z płynących obrazów staram się nie stracić nic – z wyczekiwanej podróży   powietrze wyciąga […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Od dobrej do jeszcze lepszej zmiany potem do zmiany absolutnej

    Od dobrej do jeszcze lepszej zmiany potem do zmiany absolutnej

    Już chyba nikt nie jest zaskoczony ani przegraną pana Komorowskiego, ani zwycięstwem obozu dobrej zmiany, to naturalna zmiana na naszej scenie politycznej. Czy można było spodziewać się czegoś innego po tylu latach zadowolonych z własnej sytości ludzi? Zwłaszcza przy tak niesłychanie wysublimowanej taktyce opozycji, która jak się okazało bardziej jest opozycją, niż partią zdolną do sprawowania władzy. W działaniu rządzących, pomimo wrażenia generalnego chaosu, albowiem nikt nie rozumie, dlaczego wszczęto wojnę o coś tak szybko zmieniającego się jak Trybunał Konstytucyjny […]

    Czytaj więcej →