Legiony rzymskie a wojna żydowska w I wieku po Chr. (cz. 6)

2 listopada 2013 04:25 0 komentarzy Autor:  A • A • A

Oblężenie Jerozolimy

Zakończenie wojny domowej w Rzymie pozwoliło ponownie zająć się sprawami wojny w Judei. W nowej sytuacji politycznej konieczność stłumienia powstania żydowskiego nabrała nowego znaczenia. Okazało się bowiem, że zdobycie Jerozolimy mogło być szansą na podniesie prestiżu nowego cesarza Wespazjana – jego władza wyraźnie by się wzmocniła.

Kiedy Wespazjan wyjeżdżał do Rzymu wiosną 70 r. po Chr., prowadzenie dalszej kampanii powierzył swojemu synowi Tytusowi.

Żydowski historyk Józef Flawiusz wyolbrzymił zasługi swojego rzymskiego patrona oraz jego udział w zwycięstwie. To prawda, że na początku kampanii w Judei Tytus został legatem legionu XV Apollinaris ale niestety nie miał dużego doświadczenia wojskowego. Był młodszy od wielu legionowych legatów i głównie, co go cechowało w operacjach militarnych to brawura. Mimo to odegrał ważą rolę w kampanii judejskiej i galilejskiej, prowadząc skuteczne ataki na Jafę, Tarycheę, Gamalę i Gishalę, cztery szturmy w których szedł na czele swojej formacji. Jednakże Wespazjan chętniej powierzał synowi zadania dyplomatyczne niż militarne; syn prowadził negocjacje z legatem Syrii Mucjanusem, z Agryppą II, Bereniką, Tyberiuszem Aleksandrem, miał się wreszcie spotkać z cesarzem Galbą po objęciu przezeń tronu.

Tytus otrzymał pod swoją komendę bardzo dużą armię w której skład wchodził legion V Macedonica dowodzony przez Sekstusa Wettulenusa Cerealisa, X Fretensis Aulusa Larcjusza Lepudusa Sulpicjanusa, XII Fulminata, oraz XV Apollinaris Marka Tittiusza Frugi. Żaden z tych legionów nie był w pełnej sile, ponieważ poniosły straty we wcześniejszych kampaniach, a część oddziałów została wysłana do walki z Witeliuszem w Rzymie. Jeśli chodzi o wojska posiłkowe to Józef Flawiusz nie wymienia iloma oddziałami dysponował Tytus. Jednak jak Tacyt informuje, obejmowały one osiem oddziałów pomocniczej jazdy i dwadzieścia kohort piechoty. Armia otrzymała dodatkowe uzupełnienie z legionów III Cyrenaica, XXII Deiotariana oraz kontyngenty z wojsk syryjskich.

Zdaniem Józefa XII Fulminata szczególnie wyróżniał się bitnością i chęcią rewanżu za poniesione klęski. Nie znamy dowódcy tego legionu. Jest inskrypcja, która wskazuje pewnego centuriona, który po klęsce swojego legionu przeniósł się do X Fretensis.

Z kolei wojska sojusznicze były wyposażone i wyszkolone na wzór rzymskich oddziałów pomocniczych. Tak więc siły przeznaczone do oblężenia wynosiły około 60 tys. żołnierzy w tym 20 tys. legionistów. W kampanii brał też udział Tyberiusz Juliusz Aleksander, aleksandryjski Żyd, który był prefektem obozu rzymskiej armii i znakomicie znał sprawy Judei.

Ciekawa to była postać. Jak podaje Józef porzucił on wiarę przodków. Pozwoliło mu to niewątpliwie w karierze administracyjnej cesarstwa; zaliczał się do stanu ekwitów(grupy ówczesnych przedsiębiorców), w l. 46–48 pełnił funkcję prokuratora Judei. Za Nerona był oficerem w sztabie Domicjusza Korbulona w wojnie z Partami. Wiosną 66 r. po Chr. Tyberiusz Aleksander został prefektem Egiptu.

Rzymska armia nadeszła pod Jerozolimę w kilku kolumnach od zachodu. Szyk głównej kolumny był podobny do tej, jaką zastosował Wespazjan w 67 r. po Chr. Gdy armia zbliżyła się do miasta. Tytus zorganizował rekonesans, podczas którego został zaatakowany przez powstańców. Tak zaczęły się pięciomiesięczne walki o Jerozolimę.

Początkowo Tytus musiał odpowiednio rozlokować legiony w strategicznych miejscach.:

W odległości siedmiu stadiów od miasta rozkazał rozbić wspólny obóz dla dwóch legionów, a dla piątego (Macedonica) – trzy stadia dalej poza nimi. Sądził bowiem, że żołnierzom znużonym nocnym marszem należy się osłona, aby mogli bezpiecznie wznieść umocnienia. Ledwie jednak przystąpili do dzieła, nadciągnął i legion dziesiąty drogą przez Jerycho (…). Wojska te otrzymały rozkaz rozbicia obozu w oddaleniu sześciu stadiów od Jerozolimy na górze zwanej „Oliwną”.

Żydzi doskonale znali ruchy jego wojsk, i gdy tylko widzieli korzystną sytuację, niespodziewanie atakowali. Zanim Tytus przystąpił do głównych prac oblężniczych, przeprowadził staranne rozpoznanie murów miasta, szukając jak najkorzystniejszego miejsca pod dokonanie wyłomu, którym by mogli się przedostać legioniści.

Oblężenie Jerozolimy stanowiło ciągłe pasmo różnych taktycznych posunięć, które miały szybko przybliżyć zdobycie miasta. Obie strony walczyły zaciekle, co Józef Flawiusz przedstawił następująco:

Zaczynano o brzasku i dopiero noc przynosiła przerwę, ale i tak po obu stronach nikt nie mógł oka zmrużyć, bo była okropniejsza od dnia: jedni obawiali się, że mur lada chwila padnie, drudzy, że Żydzi mogą dokonać napaści na obóz. Wojska obu stron spędzały noce pod bronią i gdy nastał świt, stały gotowe do boju.

Tytus równolegle prowadził wojnę psychologiczną; dwukrotnie proponował ocalenie miasta i Świątyni, jeśli Żydzi się poddadzą, jednak bez zyskania żadnego rezultatu. Rozpoczął więc natarcie na północny odcinek murów, który był położony na stosunkowo płaskim terenie, w przeciwieństwie do stromych zboczy z trzech pozostałych stron. Pod koniec kwietnia 70 r. po Chr. po piętnastu dniach ciężkiego oblężenia i walk z pomocą ciężkiej artylerii (czyli ówczesnych machin wojennych), zbudowaniu trzech wież oblężniczych, które umożliwiały procarzom, łucznikom i oszczepnikom lepsze celowanie w obrońców, rzymski taran dokonał wyłomu w murze. Bezeta, odbudowana ze zniszczeń dokonanych przez Cestiusza Gallusa, ponownie została obrócona w gruzy. Po pięciu dniach Tytus z tysiącem legionistów zdobył wewnętrzne mury chroniące miasto od północy i wkroczył w zaułki miasta. Jak stwierdził Józef Flawiusz, na tym etapie działań Tytusowi jeszcze zależało na ocaleniu miasta i Przybytku. Jednak Żydzi rozpoczęli przeciwnatarcie mimo, że samym mieście dalej panował terror ponieważ grożono karą śmierci za wspomnienie o poddaniu się Rzymianom. Po kolejnych czterech dniach walk rzymscy żołnierze zdobyli i zburzyli drugi mur.

Pod koniec lipca 70 r. po Chr. oblężenie Tytusa weszło w decydującą fazę. Usiłowano skruszyć mur od strony zachodniej, otaczający zabudowania świątynne, jednak głazy muru nie ustępowały. Próbowano także podkopać się pod bramę północną, ale bez skutku. W końcu – jak pisze Józef:

Rzymianie zwątpili w skuteczność działania przy pomocy machin i żelaznych drągów i przystawili do krużganków drabiny. Żydzi bynajmniej nie kwapili się do tego, aby im przeszkodzić, lecz jak tylko tamci na nie weszli, rzucili się do walki i jednych spychali z powrotem i strącali w dół na oślep, drugich, którzy opierali się, zabijali. Wielu z tych, co właśnie schodzili z drabin, siekli mieczami, nim jeszcze oni mogli się zasłonić tarczami. Niektóre drabiny, uginające się pod ciężkozbrojnymi, udało się od góry odchylić w bok i strącić w dół. Ale sami także niemało strat ponieśli. Żołnierze rzymscy, którzy wynieśli na górę godła, zaciekle o nie walczyli, gdyż oddanie ich w ręce nieprzyjaciół uważali nie tylko za dotkliwą stratę, ale i za hańbę.

Wkrótce krużganki wokół zewnętrznego dziedzińca stanęły w ogniu. Tytus w takiej sytuacji planował generalne natarcie na 11 sierpnia o świcie, ale ogień przeniósł się z zewnętrznego dziedzińca na wewnętrzny otwierając drogę żołnierzom. Po ostatnich walkach w Świątyni Rzymianie zatknęli swe sztandary na dziedzińcu naprzeciwko wschodniej bramy, po czym złożyli stosowne ofiary i obwołali Tytusa imperatorem, który to tytuł przysługiwał zwycięskiemu wodzowi od dnia zwycięstwa do dnia triumfu. Natomiast do połowy sierpnia całe miasto było już w rękach Rzymian.

Okres walk, od początku kwietnia do końca sierpnia 70 r. po Chr., był czasem bardzo trudnych i wytężonych działań, który obfitował w wiele porażek po stronie rzymskiej. Nie powiódł się plan szybkiego zdobycia miasta. Rzymianie musieli prowadzić uciążliwe prace inżynieryjne, bronić swoich obozów, a także utrzymywać zaplecze logistyczne. Działania te, by były skuteczne, wymagały precyzyjnej współpracy w sztabach wojskowych. W efekcie Rzymianie zdołali pokonać system trzech murów fortyfikacyjnych, a następnie przez zburzenie twierdzy Antoni, która broniła północno – zachodniego rogu Świątyni, zająć Świątynię jak i Górne Miasto.

Walki o ostatnie twierdze Judei

Jednak zdobycie Jerozolimy w sierpniu 70 r. po Chr. nie zakończyło trwającego w Judei powstania, aczkolwiek znacznie ograniczyło jego zasięg. Pozostały jeszcze twierdze, w których schroniły się ostatnie siły oporu. Działania przeciwko resztkom powstańców okazały się jednym z priorytetowych obowiązków legatów Judei. Pierwszym z nich był doświadczony w walkach z Żydami Sekstus Vettulenus Cerealis, w l. 67–70 dowódca V legionu. Cerealis rozdzielił posiadane siły na niewielkie garnizony, rozproszone po całej prowincji. Niemniej rozproszone oddziały nie były w stanie zdobyć twierdz, z których przynajmniej trzy wciąż pozostawały we władaniu powstańców. Prawdopodobnie właśnie dlatego, następny cesarski legat, Lucyliusz Bassus przyjął inną taktykę. X legion i pozostałe oddziały zostały połączone w jedną, względnie dużą armię, ta zaś przystąpiła do zdobywania fortec.

Pierwszą zaatakowaną przez Bassusa twierdzą był Herodion.

W Judei istniały dwie fortece noszące tę nazwę, jedna w Perei, mniej więcej na wysokości Jerycha lecz na lewym brzegu Jordanu, oraz druga, położona około 11 km na południe od Jerozolimy. Celem Rzymian było właśnie to drugie Herodion, większe i znacznie bardziej sławne niż pierwsza miejscowość.

Z jej zdobyciem nie było znacznych problemów. Z kolei w Macheroncie w 72 r. po Chr. przebywało kilka tysięcy osób. Powstańcy żydowscy zajmowali górne miasto, natomiast niżej położona osada pozostawała w rękach miejscowej ludności. Nie wiadomo ani kiedy oblężenie się rozpoczęło, ani kiedy zakończyło. Po zdobyciu Herodionu i Macherontu, w rękach powstańców pozostała już tylko jedna twierdza – Masada, leżąca na krańcu Pustyni Judzkiej, na zachodnim brzegu Morza Martwego.

Przez prawie całe powstanie Masada pozostawała we władaniu sykariuszy (łac. Sicarii – krótki sztylet.), żydowskiego stronnictwa politycznego działającego od ok. poł. I w. po Chr. do upadku Masady. Przez wiele lat sądzono, że Rzymianie zdobyli Masadę w 73 r. po Chr., jednak nowsze ustalenia przesuwają upadek twierdzy na 74 r. po Chr. Józef niestety nie informuje, kiedy zaczęło się oblężenie. Ponieważ wiadomo, że samobójstwo obrońców miało miejsce 2 maja, historycy wyznaczają początek oblężenia obliczając czas, jaki Rzymianie musieli poświęcić na przygotowanie ataku. Budowa obozów, wału oraz rampy zajęła, zdaniem większości historyków, co najmniej kilka miesięcy, początek oblężenia należałoby więc datować na zimę 73/74 r. po Chr. Józef pisze, że ruszywszy na wroga, wódz rzymski: szybko opanował całą okolicę i w najbardziej stosownych punktach rozmieścił załogi. Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei.

Wnioski

Wyprawa Cestiusza Gallusa przeciwko zbuntowanej Jerozolimie zakończyła się dotkliwą klęską. Główną jej przyczyną były wadliwe działania logistyczne, które nie dostarczały na czas potrzebnych dostaw żywności i zaopatrzenia. Z uwagi na niekorzystne warunki panujące w żegludze śródziemnomorskiej w okresie zimowym Rzymianie mieli do wyboru szybkie stłumienie powstańców, albo zaczekanie z kampanią do wiosny następnego roku. Mimo, że Cestiusz postanowił uderzyć na powstańców, to nie czynił tego konsekwentnie. Przede wszystkim stracił czas na drugorzędne działania w Galilei rozpraszając wysiłek swoich wojsk. W efekcie nie pokonał do końca powstańców na zapleczu, ani też nie zdążył zdobyć głównego celu wyprawy. Z kolei próbując nadrobić stracony czas zaniedbał podstawowe procedury bezpieczeństwa, czego skutkiem były znaczne straty i utrata cennych zapasów w bitwie koło Gabao. Mimo powyższych zastrzeżeń wydaje się, że plan Cestiusza miał szanse powodzenia. O jego klęsce przesądzili sami powstańcy, którym udało się nie popełnić poważniejszych błędów w obronie.

Działania wojenne w 67 r. po Chr. toczyły się całkowicie pod dyktando Rzymian i zakończyły ich niekwestionowanym sukcesem. Wszędzie tam, gdzie Żydzi zdecydowali się stawiać opór, został on z reguły szybko złamany. Żadne miasto nie obroniło się przed atakami legionów, co znakomicie świadczy o przygotowaniu rzymskiej armii do działań oblężniczych. Co prawda, regularne oblężenia rzadko były konieczne, gdyż małe, słabo umocnione galilejskie miasta padały zazwyczaj przy okazji pierwszego szturmu. Silniejszy opór jaki Rzymianie napotkali w Jotapacie i Gamali również nie wynikał z tego, iż oba miasta posiadały potężne mury i wieże, ale z ich obronnego położenia i dużej liczby powstańców. Jedynie w tych dwóch miejscach, Rzymianie musieli prowadzić poważnie zakrojone działania oblężnicze. Kombinacja ramp, taranów i licznych machin miotających przesądziła o losach Jotapaty i Gamali, choć warto podkreślić, że w obydwu miastach Żydzi odparli pierwsze szturmy.

Inną ważną cechą rzymskiej doktryny wojennej, był szerzony wśród przeciwnika terror. Pustoszenie terenów wiejskich oraz mordowanie większości obrońców zdobywanych miast stanowiło ponurą praktykę, co niewątpliwie podkopywało morale nieprzyjaciela. Efektem tego był taki bieg wydarzeń, jaki miał miejsce w Joppe, Tyberiadzie, albo Gischali, gdzie obrońcy decydowali się poddać lub uciec bez walki. Stosowana przez Wespazjana taktyka „spalonej ziemi” skutkowała także ogromną liczbą uchodźców, którzy nie tylko przyczynili się do rozwoju bandytyzmu i rozbójnictwa, ale dzięki utworzeniu stronnictwa zelotów, poważnie z destabilizowali sytuację w Jerozolimie.

Zeloci (hebr. – gorliwi) to żydowskie ugrupowanie polityczno–religijne działające w I w. po Chr. założone przez Judę z Gamais. Celem zelotów była czynna walka z okupacją rzymską i kolaborującymi Żydami. Ewangelista Łukasz jednego z dwunastu apostołów, Szymona, wprost nazywa Zelotes (Gorliwym).

Upadek Jerozolimy nie zakończył powstania w Judei, jednak przesądził o jego klęsce. Bitwa ta była największym, a także najdłuższym i najbardziej krwawym oblężeniem w trakcie całej wojny oraz jednym z największych w starożytności. Walki o miasto trwały od końca kwietnia do 26 września 70 r. po Chr. – niemal 5 miesięcy. Tacyt odnotował, że podczas oblężenia zastosowano wszystkie sposoby walki, które wynaleziono dla zdobywania miast i właściwie ma rację. Rzymianie atakowali fortyfikacje szturmem, wokół miasta wybudowali kordon – linię cyrkumwalacyjną, mającą Żydom zablokować wydostanie się z miasta. Na masową skalę Rzymianie użyli machin oblężniczych, zwłaszcza miotających oraz taranów. Skuteczność poszczególnych metod była jednak bardzo różna. Większość fortyfikacji została zdobyta po tym, gdy machiny (głównie tarany) dokonały wyłomów w obwarowaniach. W ten sposób padły kolejno: trzeci mur, drugi mur, twierdza Antonia, i pierwszy mur/pałac Heroda, czyli prawie wszystkie fortyfikacje, których zdobycie doprowadziło do upadku Jerozolimy. Jedynie mury Świątyni wyszły zwycięsko z konfrontacji z rzymskimi taranami.

Innym ważnym środkiem, który nie tyle zdecydował o rzymskim zwycięstwie, co o jego rozmiarach była linia cyrkumwalacyjna. Przyspieszyła i pogłębiła panującą w Jerozolimie klęskę głodu przez co została osłabiona siła obronna miasta a siły powstańcze znalazły się w potrzasku. W tym kontekście warto podkreślić czynnik, bez którego nie byłaby możliwa ani budowa wału cyrkumwalacyjnego, ani kolejnych ramp – budowli niezbędnych, by tarany mogły atakować mury miejskie. Mianowicie o wspomnianych operacjach oblężniczych decydował wyskoki stopień zorganizowania armii rzymskiej. Zdaniem niektórych specjalistów właśnie ta zdolność miała największe znaczenie dla losów oblężenia Jerozolimy.

Zdobycie Masady zakończyło działania wojenne w Judei. Końcowe epizody wojny, którymi były oblężenia Herodionu, Macherontu i Masady można ocenić jako jednostronną walkę, w której najważniejsze atuty leżały po stronie Rzymian. Wprawdzie wymienione twierdze były świetnie położone, miały dobre zaopatrzenie (być może oprócz Herodionu) i solidne fortyfikacje. Dwie ostatnie miały również liczne, skłonne do stawiania oporu załogi, co wystarczyło, by zmusić Rzymian do prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę prac oblężniczych. Prace te trwały po kilka tygodni i objęły budowę tak pracochłonnych budowli oblężniczych jak rampy dla machin oraz wały cyrkumwalacyjne. Tym niemniej żadne ze wspomnianych oblężeń z rzymskiego punktu widzenia nie stanowiło nadzwyczajnego wyzwania. Do ich prowadzenia wystarczała prowincjonalna armia, pod komendą lokalnego dowódcy, działającego w rutynowy sposób. Zdobycie Herodionu, Macherontu i Masady było w gruncie rzeczy rodzajem operacji czyszczącej, mającej zlikwidować resztki sił wroga we właściwie już spacyfikowanej prowincji. Opór, jaki stawiali powstańcy był słaby, a ich morale niskie – obrońcy dwukrotnie skapitulowali, za trzecim razem popełnili samobójstwa. Tylko w Macheroncie Rzymianie mieli do czynienia z aktywną obroną i tylko tam mogli ponieść konkretne straty. Pod Masadą największym problemem był nie opór sykariuszy – o którym Józef Flawiusz ledwo napomyka – ale skrajnie niekorzystne warunki lokalne, zwłaszcza klimatyczne i terenowe. Brak dostatecznej ilości walecznych, dobrze wyekwipowanych i wyszkolonych obrońców przesądził o upadku każdej z zaatakowanych przez Rzymian twierdz.


Przejdź na samą górę

Skomentuj


  Potwierdzam znajomość regulaminu portalu obserwatorpolityczny.pl, w szczególności zapisów odnoszących się do kwestii odpowiedzialności za zamieszczane komentarze i opinie.

Ostatnie 7 dni

  • Polityka Mieszane uczucia przed wizytą pana Andrzeja Dudy w Berlinie

    Mieszane uczucia przed wizytą pana Andrzeja Dudy w Berlinie

    Niestety wywiad udzielony przez pana Andrzeja Dudę – prezydenta Rzeczpospolitej jednej z niemieckich gazet przed spodziewaną piątkową wizytą w Berlinie wyzwala mieszane uczucia. Przede wszystkim to bardzo dobrze, że pan prezydent znalazł czas dla tak bardzo poczytnego niemieckiego dziennika przed wizytą, albowiem jego przesłanie dzięki jego nazwijmy to „randze i pozycji” miało szansę masowo dotrzeć do Niemców. Jeżeli to był zamierzony krok z ich strony, to wskazuje na to, że władze niemieckie chcą w społeczeństwie umacniać przeświadczenie o bliskich stosunkach […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Każde zjawisko polityczne ma przyczyny formalne i przyczyny rzeczywiste

    Każde zjawisko polityczne ma przyczyny formalne i przyczyny rzeczywiste

    Rozpatrując niemoc Europy w powstrzymaniu dramatu imigrantów, nie można zrozumieć jakie są rzeczywiste przyczyny tego zjawiska. Ponieważ Europa, nawet starzejąca się, dysponuje jeszcze takimi metodami, którymi mogłaby bez najmniejszego problemu poradzić sobie z problemem, po prostu blokując granicę, albo organizując system natychmiastowego odstawiania uchodźców tam, skąd przyszli, czy przypłynęli. Formalnie rządy przedstawiają swoją nieudolność w tej sprawie jako drugą stronę procesów integracyjnych, wolnościowych i liberalnych, traktując masową imigrację jako zjawisko obiektywnie niezależne od ich polityki, które po prostu się dzieje. […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Mosty pontonowe czyli pani premier znów przemówiła na peronie

    Mosty pontonowe czyli pani premier znów przemówiła na peronie

    Coś niesamowitego, po prostu naprawdę człowiek może sobie rozmiękczyć mózg i porazić aparat słuchu, jak czasami niestety wpadnie mu do ucha coś z mainstreamowego medium. Tym razem to było aż tak niesamowite, że aż dla weryfikacji, czy autor nie jest w jakimś transie dzwonił i upewnił się u kolegi z ważnej mainstreamowej redakcji, który był na miejscu i słyszał. Jednak niestety okazało się, to prawdą, co jest po prostu rozbrajające. Niestety – znowu – nasza sympatyczna pani premier powiedziała coś […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Gdyby polskie władze mówiły jednym głosem miałyby dyplomatyczny sukces

    Gdyby polskie władze mówiły jednym głosem miałyby dyplomatyczny sukces

    Gdyby polskie władze, tj. pan prezydent i rząd, a w szczególności pani premier i pan minister spraw zagranicznych – konsultowali się, zanim ktoś coś powie, a potem mówili by jednym głosem, to mielibyśmy dyplomatyczny sukces a nie porażkę, wstyd i policzek dla Polski w związku z wypowiedziami polityków w Berlinie na temat formatu rozmów. Pan prezydent Duda w jednej z wypowiedzi dla dziennikarzy powiedział, że chciałby nowego formatu rozmówi i że będzie chciał o nim porozmawiać z liderami. Nic więcej […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Na trudne czasy potrzebny jest rząd zgody narodowej

    Na trudne czasy potrzebny jest rząd zgody narodowej

    Dynamika zjawisk politycznych w otaczającej nas rzeczywistości przyśpiesza, a dodatkowo ulegają zwielokrotnieniu wszelkie negatywne tendencje, ponieważ zgodnie z zasadami entropii – rozpad ma charakter powszechny. Planując przyszłość Polski na kolejne 10 lat, nie możemy już opierać się na domniemaniu istnienia Unii Europejskiej w dotychczasowej formule lub tzw. gwarancjach bezpieczeństwa NATO. Rzeczywistość jest ciekawsza od fikcji, a nasze otoczenie jest szczególnie wrażliwe jeżeli chodzi o wszelkie zachowania związane z naruszaniem status quo. Nielegalny zamach stanu na Ukrainie i jego dramatyczne konsekwencje […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Technologia Letni kabaret energetyczny…

    Letni kabaret energetyczny…

    Dla osób posiadających nawet śladową wiedzę o energetyce sprawa jest tak śmieszna i kabaretowa, że niemal wstydem jest zbieranie głosu. Ale przez kilka upalnych tygodni przełomu lipca i sierpnia niezwykle gorącego i suchego lata 2015, ten niezwykły popis kabareciarzy, wśród których znaleźli się zarówno dziennikarze, – co nie dziwi, przy ich braku kompetencji i braku wiedzy wyniesionej ze szkoły – jak i politycy różnych opcji politycznych z Polski i ościennej Ukrainy, należałoby jakoś te prześmiewcze występy podsumować. Dlatego, pozwólcie Państwo […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Niemcy i Francja burzą wspólny europejski dom

    Niemcy i Francja burzą wspólny europejski dom

    Jeżeli prawdą jest to, że dwa najpotężniejsze unijne kraje mają próbować przeforsować na forum Unii Europejskiej zasadą obligatoryjności jednolitej polityki migracyjnej, a alternatywnie mają grozić „rozłamowcom” zakończeniem współpracy z Schengen – to mamy do czynienia z burzeniem wspólnego europejskiego domu! To będzie skandal i hańba dla Francji i Niemiec, jeżeli w ogóle coś takiego zaproponują, albowiem widać na tym przykładzie jak instrumentalnie te kraje traktują współpracę w ramach Unii Europejskiej. Nie jest tajemnicą również to, że kraje zachodu planują przejście […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Czas na strategiczny zwrot w kierunku Rosji?

    Czas na strategiczny zwrot w kierunku Rosji?

    W związku z bezwzględnym odrzuceniem luźnych i nieformalnych propozycji polskiego prezydenta przez naszych ukraińskich partnerów oraz niedopuszczeniem do dyskusji przez naszych zachodnich Sojuszników, co do możliwości zmiany formuły na temat rozmów o sposobach rozwiązania konfliktu na Ukrainie – trzeba się zastanowić nad polityką alternatywną. Ponieważ jeżeli powiedziało się A, to trzeba powiedzieć i B, ewentualnie C, jeżeli nie wie się jak powiedzieć B. Inaczej traci się twarz i wiarygodność, nawet przed własnymi obywatelami, albowiem jaki autorytet może mieć władca, z […]

    Czytaj więcej →
  • Ogólna Recenzje Kryzys prezydentury pana Andrzeja Dudy?

    Kryzys prezydentury pana Andrzeja Dudy?

    Jeszcze tak naprawdę się nie zaczęła, a już zaczyna wyglądać jak w kryzysie – prezydentura pana Andrzeja Dudy, wokół którego nagle pojawiły się sprawy zamierzchłe, o charakterze nielicującym z godnością jego urzędu, po prostu dyskwalifikujące – jeżeli okazałyby się prawdziwe. Swoją drogą to zadziwiające, że z taką łatwością można rzucić oskarżenie wobec urzędującego prezydenta, a stosowne organy podejmują temat „z urzędu”, dążąc do jego wyjaśnienia. Nie chodzi o sam mechanizm działania organów ochrony prawa, albowiem to bardzo dobrze, że jest […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Amerykanie stopniowo i metodycznie zwiększają potencjał ofensywny w Europie

    Amerykanie stopniowo i metodycznie zwiększają potencjał ofensywny w Europie

    Wraz z informacjami na temat planów rozmieszczenia samolotów F-22 w Europie, jest już jednoznaczne, że Amerykanie stopniowo i metodycznie zwiększą potencjał ofensywny w Europie. W zasadzie nie mają nic innego, czym mogliby odpowiedzieć na rosyjskie Iskandery w Kaliningradzie, więc dyslokacja do Europy najpotężniejszego systemu przewagi powietrznej jakim dysponuje amerykańska armia jest silnym zagraniem na rzecz zyskania przewagi. F-22 to najnowocześniejszy, najdoskonalszy i najpotężniejszy samolot bojowy na świecie, zdolny do wykonywania każdego typu zadań, od wywalczenia i zabezpieczenia przewagi powietrznej po […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Formatowanie Dudy

    Formatowanie Dudy

    Kto formatami walczy, ten od formatów ginie. Wczorajsze słowa pana Petro Poroszenki w Berlinie, to coś więcej niż podanie czarnej polewki Polsce i jej nowemu prezydentowi, to w kontekście wspierających słów prezydenta Francji i kanclerz Niemiec jedno wielkie podziękowanie za polski wkład w negocjacje dotyczące Ukrainy. Pan Andrzej Duda zapowiadał, że będzie w piątek w Berlinie chciał rozmawiać na temat zmiany formatu rozmów na temat Ukrainy, tak żeby mogły w nim brać udział państwa graniczące z Ukrainą, ewentualnie USA i […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Chiny w pułapce globalnej kapitalistycznej chciwości

    Chiny w pułapce globalnej kapitalistycznej chciwości

    Pękł pewien mit, niestety zarządzanie chińską gospodarką doprowadziło do olbrzymiej bańki, której pierwsze poważne tąpnięcie miało miejsce w czerwcu, a obecnie obserwujemy odbicie po środkach powstrzymujących. Chińska giełda traci olbrzymie pieniądze inwestorów, przeważnie potężnych instytucji inwestujących pieniądze emerytalne Chińczyków oraz pieniądze drobnych ciułaczy, którzy uwierzyli w wielkie kłamstwa kapitalizmu. Skończyło się tak, jak się to zawsze w kapitalizmie kończy tj. wszyscy z wyjątkiem tych, którzy byli pierwsi tracą. Problem Chin polega prawdopodobnie na tym, że za szybko pojawiło się w […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna „Władca pierścienia” tylko trochę się myli – Mordor to oligarchiczna Ukraina

    „Władca pierścienia” tylko trochę się myli – Mordor to oligarchiczna Ukraina

    Święto niepodległości, to ważne wydarzenie w pieczołowicie kształtowanej mitologii nowej oligarchicznej Ukrainy. W tym roku pan prezydent Petro Poroszenko jeden z najbogatszych ludzi Ukrainy pozwolił sobie na bardzo lekceważące słowa na temat bohaterskich republik powstańczych Noworosji. Odwołanie się do jednego z archetypów powieści znanego pisarza J.R.R. Tolkiena, nazwy „Mordor” symbolizującej siedzibę zła – „czarny kraj”, w kontekście do rzekomego nieistnienia Noworosji to nie tylko nieeleganckie, co zarazem wyjątkowo niebezpieczne myślenie. Polityk odpowiedzialny pewnych porównań nie powinien przeprowadzać, ponieważ sprowadza się […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Oskarżenia wobec pana Andrzeja Dudy budzą etyczny niepokój

    Oskarżenia wobec pana Andrzeja Dudy budzą etyczny niepokój

    Salon nie pozwolił panu prezydentowi Dudzie na miesiąc miodowy, nie trwało długo aż doszło do sytuacji w której pan prezydent jest jak na razie w domyśle przez media „oskarżany” pytaniami o rzekome wielokrotne poświadczenie nieprawdy w dokumentach oraz rzekome wyłudzenie pieniędzy publicznych w związku z pełnioną funkcją parlamentarną. Po publikacjach jednego z tygodników, ujawnione informacje zmuszają wszystkich do postawienia wielkich znaków zapytania przy osobie pana prezydenta, albowiem jeżeli rzeczywiście okazałoby się prawdą, że korzystał z finansowania przez Kancelarię Sejmu, na […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Jeżeli coś jest logiczne i uzasadnione to znaczy że nie zadziała na polu walki

    Jeżeli coś jest logiczne i uzasadnione to znaczy że nie zadziała na polu walki

    Pan Andrzej Duda – prezydent a zarazem znamienity prawnik, w jednej ze swoich wypowiedzi w Estonii na temat wschodniej flanki Sojuszu mówił o tym, że obecność tam sił NATO  jest logiczna i uzasadniona w kontekście historycznym i współczesnym. Pan prezydent dokonał prostej wykładni teleologicznej faktów, które kojarzy względem rzeczywistości, którą rozumie. Problem polega na tym, że niestety ma się ona nijak, do rzeczywistości, którą kształtują dla nas decyzje i działania naszych sojuszników, partnerów i potencjalnych przeciwników. Zwłaszcza w kontekście współczesnego […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power USA mają główne wyzwania w Azji nie w Europie

    USA mają główne wyzwania w Azji nie w Europie

    USA nie są zainteresowane angażowaniem się w Europie. USA za czasów prezydentury pana Baracka Obamy odpuściły Europe w znaczeniu zainteresowania generalnego, jako miejsce do prowadzenia dalszej udanej ekspansji, w którą musiałyby inwestować aktywa. Ponieważ potrzebowali skupić ograniczone siły na Dalekim Wschodzie. To, co obserwujemy na Ukrainie prawdopodobnie musiało ich w pewnej części zaskoczyć i jedynie wykorzystali okazję, wpychając się ze swoim soft power, jak również prawdopodobnie działaniami innego typu, mającymi na celu spowodowanie przesilenia w niepodległym państwie – dark power. […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Europa nie chce i nie potrzebuje odmiennych kulturowo imigrantów

    Europa nie chce i nie potrzebuje odmiennych kulturowo imigrantów

    Po ostatnich wydarzeniach w Saksonii widać, że Niemcy nie chcą już więcej imigrantów na swojej ziemi. W ostatnich dniach doszło do regularnej bitwy mieszkańców z Policją, ludzie nie chcieli się zgodzić na przekształcenie byłego supermarketu znanej sieci handlowej w schronisko dla niechcianych i niepotrzebnych w ich opinii do niczego imigrantów. Wypowiedzi najwyższych przedstawicieli władz Belgii po zagrożeniu terrorystycznym w pociągu na międzynarodowej trasie to apel o wprowadzenie ponownych kontroli granicznych. Słowacja nie chce odmiennych kulturowo imigrantów. Węgrzy budują mur, a […]

    Czytaj więcej →
  • Cytaty Ogólna Wizyta pana prezydenta Andrzeja Dudy w Estonii na szczęście bez jawnej rusofobii!

    Wizyta pana prezydenta Andrzeja Dudy w Estonii na szczęście bez jawnej rusofobii!

    Zaskakująca okazała się nie tylko sama wizyta pana prezydenta Andrzeja Dudy w Estonii, ale równie zaskakująca była retoryka przemówienia pana prezydenta [streszczenie tutaj Źródło Kancelaria Prezydenta RP]. W zasadzie zaskakujące było to, czego pan prezydent nie powiedział, a wiemy z relacji obserwujących wizytę, że nie było tam jawnej rusofobii. Biorąc pod uwagę rocznicowo – inauguracyjny charakter wizyty, należy się szczerze zachwycić nad postępowaniem pana prezydenta Dudy, albowiem nagle okazało się, że prezydent Polski potrafi przemawiać tak, żeby nie dało się […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Po utracie władzy nie ma czegoś takiego jak mniejsze straty…

    Po utracie władzy nie ma czegoś takiego jak mniejsze straty…

    To prawdopodobnie nie prawda, że pani Ewa Kopacz przygotowuje Platformę Obywatelską do roli w opozycji, z tego prostego powodu, ponieważ pani Ewa Kopacz raczej nie jest postrzegana przez wszystkich członków partii, jako jej lider. Przez wielu członków Platformy Obywatelskiej pani premier jest postrzegana, jako niechciany spadek po panu Donaldzie Tusku. Co więcej, w oczach wielu działaczy to ona jest odpowiedzialna za upadek rządu i partii – mierzony niezdolnością do przeciwstawienia się działaniom opozycji. Jednym z najczęściej słyszanych zarzutów od członków […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Niedoprowadzenie do spotkania z premier ośmiesza prezydenta

    Niedoprowadzenie do spotkania z premier ośmiesza prezydenta

    Niestety, niedoprowadzenie do spotkania z premier ośmiesza nowego prezydenta. To sytuacja po prostu nie do zrozumienia, bo nie da się tego zrozumieć, że osoby rządzące państwem, mające gabinety od siebie w linii prostek około 3 km i do dyspozycji cały aparat państwa nie są w stanie się spotkać. To żenujące, przede wszystkim dla pana Andrzeja Dudy, ponieważ to on jest głową państwa i to on powinien panią premier po prostu do siebie zaprosić, a ona powinna się do jego kalendarza […]

    Czytaj więcej →
  • Kultura Wilkiem do lasu LIV

    Wilkiem do lasu LIV

    Skarpa Pozostaje wdrapać się na skarpę. Zadanie nie należy do specjalnie trudnych. Teren owszem wznosi się, ale da się skorzystać z pomocy rosnących drzew i uniknąć zjechania na śliskim miękkim podłożu. Trochę się muszę przedzierać, bo nie widzę tu żadnych ścieżek. Nikt tędy najwyraźniej nie chodzi. Powoli, ostrożnie, bo ślisko i łatwo się obsunąć, upaść, wdrapuję się na szczyt skarpy. Po prawej przez zadrzewienie przebija się wspomniany teren przemysłowy. To tam prowadziło nieistniejące już torowisko. Za to przede mną, gdy […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Bez wzrostu oszczędności nie ma mowy o wzroście gospodarczym „po” funduszach UE

    Bez wzrostu oszczędności nie ma mowy o wzroście gospodarczym „po” funduszach UE

    Jesteśmy w interesującej sytuacji, w zasadzie nawet fascynującej z punktu widzenia ekonomii stosowanej. Nasz kraj rozwija się gospodarczo od 26 lat – bez własnego kapitału, importujemy go razem z technologiami i praktycznie wszystkim, jednak czegoś takiego jak polski kapitał praktycznie nie ma. Głównie, dlatego ponieważ nie ma prawdziwych oszczędności. Oszczędności osób fizycznych, oszczędności gospodarstw domowych, to podstawa wszystkich rozwiniętych gospodarek Zachodu. Podobnie liczą się oszczędności firm, niektóre z globalnych korporacji dzisiaj mają więcej gotówki w dyspozycji niż państwa i nie […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Grupowania gospodarcze podstawą myślenia o gospodarce

    Grupowania gospodarcze podstawą myślenia o gospodarce

    Nadal, jako społeczeństwo jesteśmy biedni i jakoś nic tego nie było w stanie zmienić przez ostatnie 25 lat wolnej Polski. Jeżeli porównamy pierwsze 25 lat Polski ludowej, do naszego obecnego 25-cio lecia, to należy z wielką pokorą podchodzić do osiągnięć naszych przodków, ponieważ nasze osiągnięcia na ich tle są mizerne, żeby nie powiedzieć, że mamy do czynienia z cofaniem się w rozwoju, – jeżeli popatrzymy na gospodarkę i państwo, jako na system. Wiele złego można powiedzieć o okresie Polski ludowej, […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Kiedy kolejna inna kulturowo osoba będzie chciała nas zabijać?

    Kiedy kolejna inna kulturowo osoba będzie chciała nas zabijać?

    Śmiało! Dzieje się! W ostatni piątek kolejny inny kulturowo młodzieniec prawdopodobnie marokańskiego pochodzenia wsiadł do jednego z francuskich pociągów z Kałasznikowem i prawdopodobnie 10-cioma magazynkami pełnymi amunicji. Plan był prosty – przemieszczając się z końca na początek pociągu – dokonać rzezi, strzelając do ludzi. Każdy magazynek to 30 nabojów, w pociągu tego typu mieści się około 550 osób. Przy odrobinie wprawy w takim tempie, w jakim się idzie – ten inno-kulturowy młody człowiek mógłby z pewnością zabić około połowy pasażerów. […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Apogeum wojny gospodarczej z Rosją jest przed nami – wszystko jest źle

    Apogeum wojny gospodarczej z Rosją jest przed nami – wszystko jest źle

    Niesprawiedliwe i niezgodne, ani ze zdrowym rozsądkiem, ani z prawem, czy też zwyczajem międzynarodowym sankcje gospodarcze i personalne nałożone na Federację Rosyjską przez Zachód, to w istocie groźna broń w wojnie gospodarczej, którą zastosowano wobec niej. Poważne problemy z obsługą zadłużenia olbrzymich rosyjskich spółek, brak możliwości normalnego funkcjonowania całego szeregu członków rosyjskich elit i blokada dostępu do szeregu technologii, to kwestie silnie szkodliwe jeżeli uwzględni się rosyjską skalę zaangażowania w globalizację. W istocie bowiem Federacja Rosyjska dzisiaj cierpi właśnie za […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Jeżeli w Polsce dojdzie do pogłębienia sporu to przez cynizm prawicy i retorykę Kościoła

    Jeżeli w Polsce dojdzie do pogłębienia sporu to przez cynizm prawicy i retorykę Kościoła

    Obserwując najnowsze wydarzenia polityczne w kraju, niestety trzeba mieć silne nerwy, ponieważ oto przed nami, na naszych oczach spełnia się najczarniejszy sen o Polsce. Właśnie władza przechodzi na stronę prawicy, silnie wspieranej przez jeden z Kościołów. Dzieje się to w atmosferze prawie sakralnej świętości, rzekomego zejścia Ducha Świętego i odzyskania kontroli nad państwem, przez tych, którzy rozumieją i definiują polskość wedle swoich wysublimowanych indywidualnych przekonań. Cynizm jaki poraził obserwatorów życia publicznego z decyzji jednego z namiestników prawicy na funkcjach państwowych […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Zachód traktował nas, traktuje i co najwyżej będzie traktował przedmiotowo

    Zachód traktował nas, traktuje i co najwyżej będzie traktował przedmiotowo

    Wynik obserwacji prób polityków zachodnich w zainicjowaniu wyjścia z impasu w stosunkach Zachodu z Rosją, jest realnym miernikiem naszej tzw. pozycji na Zachodzie. Niestety nie można być tutaj optymistą, w tym znaczeniu, że zachodni politycy nie traktują naszego kraju jako partnera, z którego zdaniem i interesami w większej europejskiej układance trzeba się liczyć i którego możliwości i obawy należy brać chociażby do mianownika równania. Co więcej, nie byliśmy tak traktowani nigdy, nawet przed wojną. Biorąc pod uwagę dynamikę relacji, będzie […]

    Czytaj więcej →
  • Paradygmat rozwoju Ukraina – chory człowiek Europy?

    Ukraina – chory człowiek Europy?

    Czas zacząć się bać tego, co może stać się z Ukrainą, ponieważ skutki upadku tego kraju będziemy odczuwać wszyscy, przez długi okres czasu. W interesie wszystkich, którym sprawa Ukrainy jest bliska, bez względu na to, czy tego chcą czy nie – było zachowanie status quo w tym kraju, jednak obecnie to już nie jest możliwe. Sprawy zaszły za daleko, niestety przez błędy samych Ukraińców, którzy prawdopodobnie za bardzo zaufali ludziom, którzy zrobili z nich swoich posługaczy. Oczywiście elity sobie poradzą, […]

    Czytaj więcej →
  • Polityka Referendum pana Dudy i PiS-u

    Referendum pana Dudy i PiS-u

    Pan Prezydent Andrzej Duda znakomicie wybrnął z problemu referendalnego, uznając złą decyzję swojego poprzednika, sam dołożył kamyczek do polskiego piekiełka wnioskując o referendum, które nie ma w istocie nic wspólnego z kwestiami referendalnymi. Można zrozumieć, że pan Duda odzwierciedla w referendum swój własny program, jak również umożliwia Prawu i Sprawiedliwości uczynienie z tych trzech kwestii głównego motywu swojej kampanii wyborczej. Przez to sprawa jest czytelna, jednoznaczna i nie pozostawia wątpliwości. Mówienie przez pana prezydenta o 6 – ciu milionach podpisów, […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość „Swift Response 2015” Zachodowi wydaje się że jest silniejszy niż jest w rzeczywistości

    „Swift Response 2015” Zachodowi wydaje się że jest silniejszy niż jest w rzeczywistości

    Nowy pokaz siły NATO w Bułgarii „Swift Response 2015”, jest ostatnią rzeczą jakiej potrzebowaliśmy w demonstrowaniu siły wobec Federacji Rosyjskiej. Duże, imponujące ćwiczenia angażujące wielu żołnierzy, sprzętu i dowodzenie paktu to dowód na zdolności wojskowe Sojuszu, będący jednoznaczną informacją wysłaną w kierunku Moskwy. Nie ma w tym nic dziwnego, że NATO ćwiczy, podobnie Rosjanie ćwiczą, wszystko jest w porządku, tylko to niestety Zachód wymyślił swoje niesprawiedliwe i nielegalne sankcje gospodarcze wobec Rosji, a w tym kontekście jeszcze agresywne ćwiczenia wojskowe […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Ukraińcy wielokrotnie napadli na Polaków we Lwowie i Kijowie

    Ukraińcy wielokrotnie napadli na Polaków we Lwowie i Kijowie

    Niestety, to smutne i to nie powinno w ogóle mieć miejsca, ale się zdarzyło. Ukraińcy wielokrotnie napadli na Polaków we Lwowie i w Kijowie. Media przywiązały większą wagę do wydarzeń w Kijowie, ponieważ miały szerszą skalę – łącznie w bijatyce uczestniczyło tam około 120 osób. Następnie te dramatyczne wydarzenia się powtórzyły, na Polaków zorganizowano regularne polowanie w Kijowie, zorganizowane grupy bandytów – w asyście swoich znajomych z jakichś formacji mundurowych wyłapywały przez cały dzień w stolicy Ukrainy ludzi, tylko dlatego […]

    Czytaj więcej →
  • Soft Power Strategia wielkiego europejskiego wału oligarchów a rzeczywistość

    Strategia wielkiego europejskiego wału oligarchów a rzeczywistość

    To przerażające czym w myśleniu o współczesnej państwowości oraz o dobrosąsiedzkich stosunkach muszą kierować się ukraińscy oligarchowie rządzący, jeżeli wszystko co potrafili z siebie wydać po roku rządzenia, to swoiście pojmowane soft power jako tzw. „wał europejski”, zwany także złośliwie przez niektórych Ukraińców „wałkiem Poroszenki” lub „wałkiem Jaceniuka”, ze względu na rzekome liczne nieprawidłowości finansowe przy jego budowie. W ogóle sam pomysł budowy fortyfikacji ziemnych w XXI wieku jest najdelikatniej chybiony, jakkolwiek jednak – mogą one mieć pewne wojskowe znaczenie, […]

    Czytaj więcej →
  • Ekonomia Państwo nie może kazać komuś spłacić cudzego kredytu

    Państwo nie może kazać komuś spłacić cudzego kredytu

    To nie jest możliwe, ale jednak może być prawdziwe – państwo polskie prawdopodobnie zamierza nakazać prywatnym bankom spłacić cudze kredyty. Nie ma znaczenia, że kredyty w istocie nie były kredytami i były nieco naciągane, nie ma znaczenia że opierały się na spekulacji cudzą walutą, kredyt to kredyt. Ma to do siebie, że jest cudzy i trzeba te cudze pieniądze spłacić, zwłaszcza że nie da się ich sztucznie wykreować w procesie kreacji pieniądza przez banki, bo to waluta obcego państwa. Tymczasem […]

    Czytaj więcej →
  • Wojskowość Głupie spory szkodzą zagadnieniu obronności!

    Głupie spory szkodzą zagadnieniu obronności!

    Nie można pozwolić na żadne głupie spory, zwłaszcza kobiet – totalnie niezainteresowanych służbą wojskową na temat potencjalnego przywrócenia jej obligatoryjności, nawet w kontekście samego szkolenia wojskowego. Obecna dyskusja dwóch pań „polityczek”, czy też raczej chwytanie się za słówka jednej wobec drugiej, to skandal, zwłaszcza że w tle jest milczący prezydent, którego autorytet jest do tego pozornego sporu na siłę włączany. Nikt tu nie ma racji, ani czepiająca się słówek pani przedstawicielka PO, ani pani z PiS, która najwyraźniej chciała powiedzieć […]

    Czytaj więcej →
  • Społeczeństwo Zimą musimy być przygotowani na ewentualność przyjęcia miliona uchodźców z Ukrainy

    Zimą musimy być przygotowani na ewentualność przyjęcia miliona uchodźców z Ukrainy

    Sytuacja na Ukrainie eskaluje, jej władze robią wszystko żeby tylko utrudnić porozumienie wewnątrz ukraińskie, jak również na wszelkie możliwe sposoby włączyć Rosję do swojego konfliktu. Budowa zapór ziemnych, ciągłe prowokacje dotyczące statusu Krymu, czy też nadal w żaden sposób nie udokumentowane twierdzenia o rosyjskim zaangażowaniu w wojnę w Donbasie i inne liczne nieprzyjazne, czasami wręcz wrogie Rosji akty (jak porywanie jej obywateli będących rzekomymi szpiegami itp.) – to wszystko jednoznacznie wyraża dążenie do odnowienia konfliktu, w wariancie rozszerzonym. Prawdopodobnie ktoś […]

    Czytaj więcej →